<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Zarządzanie reputacją &#8212; social networking nowej generacji</title>
	<atom:link href="http://paweltkaczyk.midea.pl/2006/05/06/zarzadzanie-reputacja-social-networking-nowej-generacji/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/zarzadzanie-reputacja-social-networking-nowej-generacji/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zarzadzanie-reputacja-social-networking-nowej-generacji</link>
	<description>Branding, marketing, reklama i social media. The Jedi way.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 09 Feb 2012 21:11:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
	<item>
		<title>Autor: btd</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/zarzadzanie-reputacja-social-networking-nowej-generacji/comment-page-1/#comment-6284</link>
		<dc:creator>btd</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 May 2006 17:35:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/508/#comment-6284</guid>
		<description>Oj normalnie klania sie mistrz W. Gibson. On pisal w &#039;Idoru&#039; o firmie, Slitscan, ktora wlasnie robila cos podobnego :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oj normalnie klania sie mistrz W. Gibson. On pisal w &#8216;Idoru&#8217; o firmie, Slitscan, ktora wlasnie robila cos podobnego :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: btd</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/zarzadzanie-reputacja-social-networking-nowej-generacji/comment-page-1/#comment-65022</link>
		<dc:creator>btd</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 May 2006 17:35:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/508/#comment-65022</guid>
		<description>Oj normalnie klania sie mistrz W. Gibson. On pisal w &#039;Idoru&#039; o firmie, Slitscan, ktora wlasnie robila cos podobnego :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oj normalnie klania sie mistrz W. Gibson. On pisal w &#8216;Idoru&#8217; o firmie, Slitscan, ktora wlasnie robila cos podobnego :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Elsindel</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/zarzadzanie-reputacja-social-networking-nowej-generacji/comment-page-1/#comment-6281</link>
		<dc:creator>Elsindel</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 May 2006 13:48:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/508/#comment-6281</guid>
		<description>Ludzie mogą mieć duże opory przed takim systemem i ze względów społecznych może on nie wypalić. OK, jest pewna grupa ludzi, którzy będą mieli świetną reputację, i pewna grupa ludzi, na których nie można polegać -- jednak znakomita większość będzie przeciętna, i przeciętnie będą się prezentować w takim systemie. Metody unikania oszustów już dzisiaj są całkiem niezłe, ludzie o dobrej reputacji zazwyczaj radzą sobie świetnie, a tym o przeciętnej nic się specjalnego nie należy. Wydaje mi się mało prawdopodobne, aby na dłuższą metę ktokolwiek takie coś wdrożył i żeby to na siebie zarobiło (a musi zarobić, prawda?).

Zanim jednak powstanie taki system, niezbędny będzie system identyfikacji, weryfikacji tożsamości, system elektroniczny, który zostanie odpowiednio rozpowszechniony, bez niego nie wyobrażam sobie wymiany informacji typu reputacja. A do tego systemu jeszcze nam daleko, i jak zwrócono mi uwagę w komentarzach do wpisu o tożsamości cyfrowej (http://elsinterakcja.pl/2006/04/wszystkie-konta-prezydenta#comment-559), możliwe, że ludzie będą chcieli mieć wiele tożsamości, a to może wykluczyć cyfrowy system reputacji.

Jest to jakaś wizja przyszłości i przy obecnym poziomie wyzysku konsumentów przez instytucje finansowe, operatorów telefonii i same państwa (wyzysku w sensie: ograniczeniu konkurencji i wymuszeniu pewnych niechcianych cech na konsumentach, oraz niskiemu poziomowi jakości obsługi klientów) czasami obawiam się takich narzędzi.

Moim zdaniem tak daleko posunięte mechanizmy nie są potrzebne społeczeństwu bardziej niż nowe telenowele. Potrzebujemy innych mechanizmów, np. szerokiego i taniego dostępu do wiedzy ogólnoświatowej na wszystkich kontynentach. Ludzie dobrze sobie radzą z przekazywaniem reputacji tradycyjnymi kanałami, podejrzewam, że na takim systemie korzystałyby tylko firmy udowadniając, że przeciętniakom (=90% konsumentów?) należy się tylko przeciętna usługa, bo dobra jest dla tych o dobrej reputacji. Jeszcze jedna metoda manipulacji klientem, pięknie :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ludzie mogą mieć duże opory przed takim systemem i ze względów społecznych może on nie wypalić. OK, jest pewna grupa ludzi, którzy będą mieli świetną reputację, i pewna grupa ludzi, na których nie można polegać &#8212; jednak znakomita większość będzie przeciętna, i przeciętnie będą się prezentować w takim systemie. Metody unikania oszustów już dzisiaj są całkiem niezłe, ludzie o dobrej reputacji zazwyczaj radzą sobie świetnie, a tym o przeciętnej nic się specjalnego nie należy. Wydaje mi się mało prawdopodobne, aby na dłuższą metę ktokolwiek takie coś wdrożył i żeby to na siebie zarobiło (a musi zarobić, prawda?).</p>
<p>Zanim jednak powstanie taki system, niezbędny będzie system identyfikacji, weryfikacji tożsamości, system elektroniczny, który zostanie odpowiednio rozpowszechniony, bez niego nie wyobrażam sobie wymiany informacji typu reputacja. A do tego systemu jeszcze nam daleko, i jak zwrócono mi uwagę w komentarzach do wpisu o tożsamości cyfrowej (<a href="http://elsinterakcja.pl/2006/04/wszystkie-konta-prezydenta#comment-559" rel="nofollow">http://elsinterakcja.pl/2006/04/wszystkie-konta-prezydenta#comment-559</a>), możliwe, że ludzie będą chcieli mieć wiele tożsamości, a to może wykluczyć cyfrowy system reputacji.</p>
<p>Jest to jakaś wizja przyszłości i przy obecnym poziomie wyzysku konsumentów przez instytucje finansowe, operatorów telefonii i same państwa (wyzysku w sensie: ograniczeniu konkurencji i wymuszeniu pewnych niechcianych cech na konsumentach, oraz niskiemu poziomowi jakości obsługi klientów) czasami obawiam się takich narzędzi.</p>
<p>Moim zdaniem tak daleko posunięte mechanizmy nie są potrzebne społeczeństwu bardziej niż nowe telenowele. Potrzebujemy innych mechanizmów, np. szerokiego i taniego dostępu do wiedzy ogólnoświatowej na wszystkich kontynentach. Ludzie dobrze sobie radzą z przekazywaniem reputacji tradycyjnymi kanałami, podejrzewam, że na takim systemie korzystałyby tylko firmy udowadniając, że przeciętniakom (=90% konsumentów?) należy się tylko przeciętna usługa, bo dobra jest dla tych o dobrej reputacji. Jeszcze jedna metoda manipulacji klientem, pięknie :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Elsindel</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/zarzadzanie-reputacja-social-networking-nowej-generacji/comment-page-1/#comment-65021</link>
		<dc:creator>Elsindel</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 May 2006 13:48:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/508/#comment-65021</guid>
		<description>Ludzie mogą mieć duże opory przed takim systemem i ze względów społecznych może on nie wypalić. OK, jest pewna grupa ludzi, którzy będą mieli świetną reputację, i pewna grupa ludzi, na których nie można polegać -- jednak znakomita większość będzie przeciętna, i przeciętnie będą się prezentować w takim systemie. Metody unikania oszustów już dzisiaj są całkiem niezłe, ludzie o dobrej reputacji zazwyczaj radzą sobie świetnie, a tym o przeciętnej nic się specjalnego nie należy. Wydaje mi się mało prawdopodobne, aby na dłuższą metę ktokolwiek takie coś wdrożył i żeby to na siebie zarobiło (a musi zarobić, prawda?).

Zanim jednak powstanie taki system, niezbędny będzie system identyfikacji, weryfikacji tożsamości, system elektroniczny, który zostanie odpowiednio rozpowszechniony, bez niego nie wyobrażam sobie wymiany informacji typu reputacja. A do tego systemu jeszcze nam daleko, i jak zwrócono mi uwagę w komentarzach do wpisu o tożsamości cyfrowej (http://elsinterakcja.pl/2006/04/wszystkie-konta-prezydenta#comment-559), możliwe, że ludzie będą chcieli mieć wiele tożsamości, a to może wykluczyć cyfrowy system reputacji.

Jest to jakaś wizja przyszłości i przy obecnym poziomie wyzysku konsumentów przez instytucje finansowe, operatorów telefonii i same państwa (wyzysku w sensie: ograniczeniu konkurencji i wymuszeniu pewnych niechcianych cech na konsumentach, oraz niskiemu poziomowi jakości obsługi klientów) czasami obawiam się takich narzędzi.

Moim zdaniem tak daleko posunięte mechanizmy nie są potrzebne społeczeństwu bardziej niż nowe telenowele. Potrzebujemy innych mechanizmów, np. szerokiego i taniego dostępu do wiedzy ogólnoświatowej na wszystkich kontynentach. Ludzie dobrze sobie radzą z przekazywaniem reputacji tradycyjnymi kanałami, podejrzewam, że na takim systemie korzystałyby tylko firmy udowadniając, że przeciętniakom (=90% konsumentów?) należy się tylko przeciętna usługa, bo dobra jest dla tych o dobrej reputacji. Jeszcze jedna metoda manipulacji klientem, pięknie :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ludzie mogą mieć duże opory przed takim systemem i ze względów społecznych może on nie wypalić. OK, jest pewna grupa ludzi, którzy będą mieli świetną reputację, i pewna grupa ludzi, na których nie można polegać &#8212; jednak znakomita większość będzie przeciętna, i przeciętnie będą się prezentować w takim systemie. Metody unikania oszustów już dzisiaj są całkiem niezłe, ludzie o dobrej reputacji zazwyczaj radzą sobie świetnie, a tym o przeciętnej nic się specjalnego nie należy. Wydaje mi się mało prawdopodobne, aby na dłuższą metę ktokolwiek takie coś wdrożył i żeby to na siebie zarobiło (a musi zarobić, prawda?).</p>
<p>Zanim jednak powstanie taki system, niezbędny będzie system identyfikacji, weryfikacji tożsamości, system elektroniczny, który zostanie odpowiednio rozpowszechniony, bez niego nie wyobrażam sobie wymiany informacji typu reputacja. A do tego systemu jeszcze nam daleko, i jak zwrócono mi uwagę w komentarzach do wpisu o tożsamości cyfrowej (<a href="http://elsinterakcja.pl/2006/04/wszystkie-konta-prezydenta#comment-559" rel="nofollow">http://elsinterakcja.pl/2006/04/wszystkie-konta-prezydenta#comment-559</a>), możliwe, że ludzie będą chcieli mieć wiele tożsamości, a to może wykluczyć cyfrowy system reputacji.</p>
<p>Jest to jakaś wizja przyszłości i przy obecnym poziomie wyzysku konsumentów przez instytucje finansowe, operatorów telefonii i same państwa (wyzysku w sensie: ograniczeniu konkurencji i wymuszeniu pewnych niechcianych cech na konsumentach, oraz niskiemu poziomowi jakości obsługi klientów) czasami obawiam się takich narzędzi.</p>
<p>Moim zdaniem tak daleko posunięte mechanizmy nie są potrzebne społeczeństwu bardziej niż nowe telenowele. Potrzebujemy innych mechanizmów, np. szerokiego i taniego dostępu do wiedzy ogólnoświatowej na wszystkich kontynentach. Ludzie dobrze sobie radzą z przekazywaniem reputacji tradycyjnymi kanałami, podejrzewam, że na takim systemie korzystałyby tylko firmy udowadniając, że przeciętniakom (=90% konsumentów?) należy się tylko przeciętna usługa, bo dobra jest dla tych o dobrej reputacji. Jeszcze jedna metoda manipulacji klientem, pięknie :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: CoSTa</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/zarzadzanie-reputacja-social-networking-nowej-generacji/comment-page-1/#comment-6274</link>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 May 2006 03:22:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/508/#comment-6274</guid>
		<description>&lt;b&gt;paweł:&lt;/b&gt; ejże, nie piszę że szkolenia itd. to bzdury w ogólności. odnoszę się li tylko do tego tekstu, który opisuje imo kuriozalne podejście do tematu. sam niejedno szkolenie przelazłem i wiem doskonale czym to powinno i nie powinno być. problem w tym, że wymyśla się kurioza tylko po to, by to gdzieś opisać, wydać i odhaczyć w &quot;dorobku autora&quot;. jeszcze większym problemem jest to, że są kretyni wciągający te idiotyzmy i przekuwający je bezkrytycznie na praktykę (przykład mojej żony). nie generalizujmy, klepiemy przeciez o powyższym, prawda? a jakimś przykładem przecież muszę się podeprzeć :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><b>paweł:</b> ejże, nie piszę że szkolenia itd. to bzdury w ogólności. odnoszę się li tylko do tego tekstu, który opisuje imo kuriozalne podejście do tematu. sam niejedno szkolenie przelazłem i wiem doskonale czym to powinno i nie powinno być. problem w tym, że wymyśla się kurioza tylko po to, by to gdzieś opisać, wydać i odhaczyć w &#8222;dorobku autora&#8221;. jeszcze większym problemem jest to, że są kretyni wciągający te idiotyzmy i przekuwający je bezkrytycznie na praktykę (przykład mojej żony). nie generalizujmy, klepiemy przeciez o powyższym, prawda? a jakimś przykładem przecież muszę się podeprzeć :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: CoSTa</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/zarzadzanie-reputacja-social-networking-nowej-generacji/comment-page-1/#comment-65020</link>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 May 2006 03:22:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/508/#comment-65020</guid>
		<description>&lt;b&gt;paweł:&lt;/b&gt; ejże, nie piszę że szkolenia itd. to bzdury w ogólności. odnoszę się li tylko do tego tekstu, który opisuje imo kuriozalne podejście do tematu. sam niejedno szkolenie przelazłem i wiem doskonale czym to powinno i nie powinno być. problem w tym, że wymyśla się kurioza tylko po to, by to gdzieś opisać, wydać i odhaczyć w &quot;dorobku autora&quot;. jeszcze większym problemem jest to, że są kretyni wciągający te idiotyzmy i przekuwający je bezkrytycznie na praktykę (przykład mojej żony). nie generalizujmy, klepiemy przeciez o powyższym, prawda? a jakimś przykładem przecież muszę się podeprzeć :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><b>paweł:</b> ejże, nie piszę że szkolenia itd. to bzdury w ogólności. odnoszę się li tylko do tego tekstu, który opisuje imo kuriozalne podejście do tematu. sam niejedno szkolenie przelazłem i wiem doskonale czym to powinno i nie powinno być. problem w tym, że wymyśla się kurioza tylko po to, by to gdzieś opisać, wydać i odhaczyć w &#8222;dorobku autora&#8221;. jeszcze większym problemem jest to, że są kretyni wciągający te idiotyzmy i przekuwający je bezkrytycznie na praktykę (przykład mojej żony). nie generalizujmy, klepiemy przeciez o powyższym, prawda? a jakimś przykładem przecież muszę się podeprzeć :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paweł Komarnicki</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/zarzadzanie-reputacja-social-networking-nowej-generacji/comment-page-1/#comment-6271</link>
		<dc:creator>Paweł Komarnicki</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 May 2006 21:10:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/508/#comment-6271</guid>
		<description>Mi to smakuje jak jakaś cyniczna socjotechnika ;) Bo przecież nic nie powstrzyma &quot;spryciarzy&quot; przed oszukiwaniem takich systemów, czy to bardziej technicznie, czy poprzez sztuczki z wykorzystaniem ludzi.

Kiedyś mówiło się o tym &quot;nabijanie postów na forum&quot; :) Niby więcej &quot;postów&quot; to większa renoma i reputacja mówiącego, ale doprowadziło to do wielu nadużyć i anomalii (wpisywanie np. &quot;też tak sądzę&quot;, &quot;taaa&quot;, &quot;dobre&quot; bez powodu na przykład :D)

Żaden system &quot;reputacji&quot; nie zastąpi zwykłego ludzkiego zaufania, prawda? :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mi to smakuje jak jakaś cyniczna socjotechnika ;) Bo przecież nic nie powstrzyma &#8222;spryciarzy&#8221; przed oszukiwaniem takich systemów, czy to bardziej technicznie, czy poprzez sztuczki z wykorzystaniem ludzi.</p>
<p>Kiedyś mówiło się o tym &#8222;nabijanie postów na forum&#8221; :) Niby więcej &#8222;postów&#8221; to większa renoma i reputacja mówiącego, ale doprowadziło to do wielu nadużyć i anomalii (wpisywanie np. &#8222;też tak sądzę&#8221;, &#8222;taaa&#8221;, &#8222;dobre&#8221; bez powodu na przykład :D)</p>
<p>Żaden system &#8222;reputacji&#8221; nie zastąpi zwykłego ludzkiego zaufania, prawda? :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paweł Komarnicki</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/zarzadzanie-reputacja-social-networking-nowej-generacji/comment-page-1/#comment-65019</link>
		<dc:creator>Paweł Komarnicki</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 May 2006 21:10:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/508/#comment-65019</guid>
		<description>Mi to smakuje jak jakaś cyniczna socjotechnika ;) Bo przecież nic nie powstrzyma &quot;spryciarzy&quot; przed oszukiwaniem takich systemów, czy to bardziej technicznie, czy poprzez sztuczki z wykorzystaniem ludzi.

Kiedyś mówiło się o tym &quot;nabijanie postów na forum&quot; :) Niby więcej &quot;postów&quot; to większa renoma i reputacja mówiącego, ale doprowadziło to do wielu nadużyć i anomalii (wpisywanie np. &quot;też tak sądzę&quot;, &quot;taaa&quot;, &quot;dobre&quot; bez powodu na przykład :D)

Żaden system &quot;reputacji&quot; nie zastąpi zwykłego ludzkiego zaufania, prawda? :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mi to smakuje jak jakaś cyniczna socjotechnika ;) Bo przecież nic nie powstrzyma &#8222;spryciarzy&#8221; przed oszukiwaniem takich systemów, czy to bardziej technicznie, czy poprzez sztuczki z wykorzystaniem ludzi.</p>
<p>Kiedyś mówiło się o tym &#8222;nabijanie postów na forum&#8221; :) Niby więcej &#8222;postów&#8221; to większa renoma i reputacja mówiącego, ale doprowadziło to do wielu nadużyć i anomalii (wpisywanie np. &#8222;też tak sądzę&#8221;, &#8222;taaa&#8221;, &#8222;dobre&#8221; bez powodu na przykład :D)</p>
<p>Żaden system &#8222;reputacji&#8221; nie zastąpi zwykłego ludzkiego zaufania, prawda? :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paweł Tkaczyk</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/zarzadzanie-reputacja-social-networking-nowej-generacji/comment-page-1/#comment-6268</link>
		<dc:creator>Paweł Tkaczyk</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 May 2006 19:29:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/508/#comment-6268</guid>
		<description>Złe szkolenie żonie się trafiło, trzeba było wpaść na moje ;) Zgadzam się, że robienie z ludzi idiotów za duże pieniądze to domena wielu firm szkoleniowych (zwłaszcza tych specjalizujących się w szkolenia sektora publicznego), ale na pewno nie wszystkich...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Złe szkolenie żonie się trafiło, trzeba było wpaść na moje ;) Zgadzam się, że robienie z ludzi idiotów za duże pieniądze to domena wielu firm szkoleniowych (zwłaszcza tych specjalizujących się w szkolenia sektora publicznego), ale na pewno nie wszystkich&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paweł Tkaczyk</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/zarzadzanie-reputacja-social-networking-nowej-generacji/comment-page-1/#comment-65018</link>
		<dc:creator>Paweł Tkaczyk</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 May 2006 19:29:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/508/#comment-65018</guid>
		<description>Złe szkolenie żonie się trafiło, trzeba było wpaść na moje ;) Zgadzam się, że robienie z ludzi idiotów za duże pieniądze to domena wielu firm szkoleniowych (zwłaszcza tych specjalizujących się w szkolenia sektora publicznego), ale na pewno nie wszystkich...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Złe szkolenie żonie się trafiło, trzeba było wpaść na moje ;) Zgadzam się, że robienie z ludzi idiotów za duże pieniądze to domena wielu firm szkoleniowych (zwłaszcza tych specjalizujących się w szkolenia sektora publicznego), ale na pewno nie wszystkich&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

