Wirusy na Makach
Autor: Paweł Tkaczyk, dnia 6 mar 2008 w kategorii Ech, ten Internet :-), Mac
Na komputerach z nadgryzionym jabłkiem nie ma potrzeby instalowania programu antywirusowego. Te programy, które są na rynku usuwają np. wirusy podczepione do plików DOC czy JPG po to, by ratować Twoich pecetowych kolegów. Twojemu Makowi wirusy nie zaszkodzą.
Wirusy na Maki oczywiście są, ale jakie! Taki Newton na przykład jest pokazywany w Museum of Modern Art jako dzieło sztuki. I to zasłużenie. Zobaczcie, jak wygląda Newton w działaniu :)
Podobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim z innymi! Dodaj go do któregoś z serwisów społecznościowych za pomocą poniższego przycisku. Dziękuję :-)
stały link | trackback url | |
Jeśli podobał Ci się ten wpis, zobacz inne podobne:



a0 | 6 mar 2008 | Odpowiedz
tak na prawde, to nie prawde ( conieco :) http://www.macobserver.com/article/2008/03/05.9.shtml
Paweł Tkaczyk | 6 mar 2008 | Odpowiedz
a0: Znam ten raport (i parę innych też). Wiem, że każdy system jest na tyle bezpieczny, na ile świadomi są jego użytkownicy. Ale nie ma groźnych wirusów na Maka “in the wild”. Więc podziwiam Newtona, a martwić się będę, jak ktoś kiedyś napisze coś groźniejszego ;)
lewin | 7 mar 2008 | Odpowiedz
Newton wyglada calkiem niezle :)
Tylko czy to nie jest czasem kontynuowanie inicjatywy typu iBeer lub iPopcorn (http://www.hottrix.com)?