Coca Cola dywersyfikuje główną markę
Autor: Paweł Tkaczyk, dnia 10 kwi 2008 w kategorii Reklama, marketing, marka
Coca Cola to od ładnych kilku lat najdrożej wyceniana marka świata. Zatrudnia od lat najlepszych specjalistów od brandingu, a każda zmiana strategii budzi zrozumiałe zainteresowanie “branży” (ostatnio czytałem gdzieś, że trzeba się powoływać na branżę w blogu eksperckim) ;)
Coca Cola dywersyfikuje swoją flagową markę: do Coca Coli, Coca Coli Light i cherry Coke dołączyła ostatnio Coca Cola Zero.
Co to jest Zero?
Najpierw kilka cytatów z materiałów reklamowych, a potem powiem, co myślę ;)
Coca-Cola Zero — napój dla mężczyzn, którzy cenią sobie wolność od konwencji, dla wszystkich, którzy nie boją się spróbować nowego smaku wolności. Zero cukru, zero kompromisów i ten sam, niepowtarzalny, prawdziwy smak Coca-Coli.
Hasło reklamowe nowego napoju: Zero kompromisów, zero konsekwencji, zero cukru.
Po mojemu i w dużym skrócie: Coca-Cola Light dla mężczyzn ;)
Dlaczego Zero?
Od jakiegoś czasu obserwujemy, że Coca-Cola Light stała się napojem kobiecym. Częściej sięgają po nią kobiety, a i reklama ostatnimi czasy jakby w ich stronę była kierowana. Można się zastanawiać na zasadzie “co było pierwsze: jajko czy kura”, czy Light była opracowana z myślą o kobietach, czy raczej sam rynek umieścił ją w kobiecym segmencie, fakt pozostaje faktem — Light piją dziewczyny.
Ktoś w centrali pewnie wymyślił, że trzeba by i facetów namówić na picie “light”. Jednak kobiecy wizerunek nie do końca przystoi “samczykom” (moje prywatne określenie “młodych wilczków” podążających za trendami, metroseksualnych itepe). Dlatego powstała Coca-Cola zero.
Na stronie internetowej firma chwali się, że launch Zero to był jeden z najbardziej udanych startów w historii firmy. Być może. Mnie jednak ta dywersyfikacja nie przekonuje. Może już jestem za stary i nie jestem w grupie docelowej ;) Może to dlatego, że nigdy nie przepadałem za smakiem Light, a Zero smakuje dokładnie tak samo?
Na stole obok mnie stoi butelka “zwykłej” Coca-Coli. Na etykiecie jakieś “Polska gola” (wiadomo, każdy chce skorzystać z blichtru Euro). Ja jednak pamiętam wizerunek choćby niedawnej kampanii “Przyjaciołom się UFO”. To jest Coca-Cola jaką lubię ;)
A swoją drogą, skąd nagle taki wysyp marek dla “prawdziwych mężczyzn” (ostatnio: MobilKing). Jakoś ostatnio urośli w siłę nabywczą, czy jak? ;)
Podobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim z innymi! Dodaj go do któregoś z serwisów społecznościowych za pomocą poniższego przycisku. Dziękuję :-)
stały link | trackback url | |
Jeśli podobał Ci się ten wpis, zobacz inne podobne:



Kruger | 10 kwi 2008 | Odpowiedz
Moze ostatnio sie po prostu zmieniaja?
Za dnia wielcy twardziele w jednej rece trzymajacy polnaga laske o figurze Dody, w drugiej zas – komorke w sieci MobilKing. A w nocy popijaja Cole Zero i smaruja sie kremem na zmarszczki (by Vichy – tez dla facetow ;))
Ale kto ich tam wie, ja sie nie znam, bo przeciez wg tych standardow daleko mi do faceta jak stad na Pluton….
Lukem | 10 kwi 2008 | Odpowiedz
Do niedawna takie “męskie” reklamy to była domena głównie branży alkoholowej (widziałeś billboardy “Mów mi Perełko”? ;)). Może marketingowcy doszli do wniosku, że równouprawnienie we współczesnym społeczeństwie to mit i warto to w końcu wykorzystać?
Jeśli chodzi o Coca-Colę, to kiedyś uwielbiałem jej świąteczne reklamy z rozświetlonymi ciężarówkami. Ta którą podlinkowałeś w treści też jest sympatyczna.
CoSTa | 10 kwi 2008 | Odpowiedz
o, a ja lubię Light :). Zwykła cola jest w cholerę za słodka…
Ot i babka ze mnie. Żeby choć jeszcze seksowna… :)
lechu | 11 kwi 2008 | Odpowiedz
faceci zaczeli byc postrzegani jako wartosciowa grupa docelowa, a moze poprostu reklamy/produkty dla facetow przestaly byc postrzegane jako obciach. wykorzystal to mobilking, wykorzystuje cola obstawiam ze wiedza co robia :)
Godryk | 11 kwi 2008 | Odpowiedz
Hm, ja spróbowałem. Raz. I cały wieczór mi się we łbie kręciło, jakbym wypił litr wódki, nie Coli Zero…
QuaD | 12 kwi 2008 | Odpowiedz
Też parę dni nabyłem, ale nic specjalnego. Liczyłem, że będzie miała jakiś nowy smak, a nie taki sam jak Light. Dalej wolę Pepsi. :D
YaaL | 14 kwi 2008 | Odpowiedz
Cola Light jest paskudna w smaku, śmierdzi aspartamem. Cola Zero da się pić.
Paweł Tkaczyk | 14 kwi 2008 | Odpowiedz
YaaL: Dla mnie smakują tak samo…
YaaL | 15 kwi 2008 | Odpowiedz
Dla mnie nie. Co więcej, czuję różnicę między Colą Light a Diet Coke.
Marek Jankowski | 17 kwi 2008 | Odpowiedz
Wczoraj spróbowałem. Moim zdaniem Zero smakuje lepiej niż light. Ciekawe, czy wyczułbym różnicę pijąc jedną i drugą z nieoznakowanych szklanek :)
Ja | 26 kwi 2008 | Odpowiedz
Debile właśnie Zero różni się od Light tym że smakuje tak jak zwykła cola mając mniej kalorii. A light ma Inny smak niż zwykła.
Michał Strzępek | 28 kwi 2008 | Odpowiedz
Coca Cola light to po prostu cola dietetyczna. Jaki Facet bedzie nosil z duma(ja np lubie butelke Carlsberga i moze to dziwne ale czuje sie dumny jak mam ja w dloni – cos ze mna nie tak?) i prezentowal ze pije napoj dietetyczny. Cola bez cukru to nigdy nie bedzie napoj dla mezczyzn i chyba nie tedy droga. Choc logotyp mi sie podoba:)
Freak | 1 maj 2008 | Odpowiedz
Oj, nie wiem czy po to kiedykolwiek sięgnę… Kiedyś z braku laku sięgnąłem po Colę light i do dzisiaj mnie męczy wspomnienie o tamtym smaku… Zwykłą colkę wielbię, na zimno i z lodem, ale lightowa jakoś mnie wybitnie odrzuca.
YaaL | 12 maj 2008 | Odpowiedz
@Freak
Spróbuj, naprawdę bliżej jej do normalnej coli, niż coli light.
A tak ogólnie: tutaj oprócz Coli Zero występuje jeszcze Fanta Zero i Sprite Zero.
colarz | 31 maj 2008 | Odpowiedz
Zamienłem swoją zwykła cole (czyt. coca-cole trade mark) na nową colę (czyt. coca-cole zero). lepszy smak prawdziwej coli.
rożnica jest pomiedzy light a zero a nie mowiac o zwykej coke tm.
wiem coś o tym jestem brand managerem w coca-cola hbc polska
karol | 4 lip 2008 | Odpowiedz
Coca cola light i coca cola zero w Polsce to DOKLADNIE ten sam produkt. Inna naklejka i tyle. Dlatego mnie smiesza te opinie, ze smakuje inaczej :)