<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Dla Klienta to Ty jesteś odpowiedzialny</title>
	<atom:link href="http://paweltkaczyk.midea.pl/2009/11/10/dla-klienta-to-ty-jestes-odpowiedzialny/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/2009/11/10/dla-klienta-to-ty-jestes-odpowiedzialny/</link>
	<description>Branding, marketing, reklama i social media. The Jedi way.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 08 Mar 2010 20:30:08 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
	<item>
		<title>Autor: Piotr / savek</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/2009/11/10/dla-klienta-to-ty-jestes-odpowiedzialny/comment-page-1/#comment-59778</link>
		<dc:creator>Piotr / savek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Nov 2009 13:00:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/?p=1449#comment-59778</guid>
		<description>To przyznam się, że jestem zaskoczony :) w pozytywnym znaczeniu tego słowa.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To przyznam się, że jestem zaskoczony :) w pozytywnym znaczeniu tego słowa.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paweł Tkaczyk</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/2009/11/10/dla-klienta-to-ty-jestes-odpowiedzialny/comment-page-1/#comment-59774</link>
		<dc:creator>Paweł Tkaczyk</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Nov 2009 14:37:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/?p=1449#comment-59774</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Piotr:&lt;/strong&gt; Używamy WordPressa z różnymi rozszerzeniami, które czynią z niego naprawdę potężny CMS.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Piotr:</strong> Używamy WordPressa z różnymi rozszerzeniami, które czynią z niego naprawdę potężny CMS.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr / savek</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/2009/11/10/dla-klienta-to-ty-jestes-odpowiedzialny/comment-page-1/#comment-59773</link>
		<dc:creator>Piotr / savek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Nov 2009 10:14:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/?p=1449#comment-59773</guid>
		<description>Pawle a tak z czystej ciekawości: możesz zdradzić jaki otwarty CMS stosujecie w MIDEA ? Stoję teraz po części przed podobnym wyborem. Z jednej strony mam własny prosty / ale sprawdzony CMS, którego sam już dalej nie będę w stanie rozwijać (brak czasu i wiedzy z zakresu kodowania), za to jestem pewny jego użyteczności, a po drugiej stronie mam bardziej zaawansowane potrzeby które z pewnością przyjdą z czasem... Szukam zatem rozwiązania mojego problemu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pawle a tak z czystej ciekawości: możesz zdradzić jaki otwarty CMS stosujecie w MIDEA ? Stoję teraz po części przed podobnym wyborem. Z jednej strony mam własny prosty / ale sprawdzony CMS, którego sam już dalej nie będę w stanie rozwijać (brak czasu i wiedzy z zakresu kodowania), za to jestem pewny jego użyteczności, a po drugiej stronie mam bardziej zaawansowane potrzeby które z pewnością przyjdą z czasem&#8230; Szukam zatem rozwiązania mojego problemu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kuba Żukowski</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/2009/11/10/dla-klienta-to-ty-jestes-odpowiedzialny/comment-page-1/#comment-59771</link>
		<dc:creator>Kuba Żukowski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Nov 2009 17:40:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/?p=1449#comment-59771</guid>
		<description>Witaj Pawle!
Jasne jest, że dla Klienta to nasza firma jest odpowiedzialna za każdą &quot;obsówę&quot;. Jeśli współpracujemy z podwykonawcą już jakiś czas to jest pół biedy (wiemy, że nas przeprosi i postara się jakoś wynagrodzić, a już na pewno nie dopuścić do takiej sytuacji ponownie). Problem zaczyna się wtedy, jeśli nasz Klient daje nam zadanie z którym spotykamy się powiedzmy pierwszy raz i kiedy to musimy znaleźć &quot;partnera&quot; który wykona dla nas to zadanie. Jak wtedy znaleźć tego odpowiedniego? Moim zdaniem nie da się. Internet jest zalany opiniami na temat wszystkiego, ale w większości przypadków są to opinie negatywne (no bo przecież nikt nie wchodzi na forum i nie zaczyna o kimś pisać od tak pozytywnie - chyba, że my sami o sobie). Moim zdaniem każda firma musi przez to przejść i przejechać się kilka razy na temacie, który dopiero zaczęła lizać.

P.S. Odnośnie podcastu i nie pisania przez Apple &quot;Made in China&quot; i zasłanianiem się &quot;Designed by Apple in California&quot;, nie zgodzę się z Tobą, ponieważ obok &quot;Designed by Apple in California&quot; zawsze można znaleźć &quot;Assembled in China&quot;.

P.S.2. Miło mi znów Cię czytać, a teraz nawet słuchać. Byłem Twoim wiernym czytelnikiem kilka lat temu, gdy rozkręcałeś bloga, kupiłeś pierwszego MacBooka Pro itd. :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj Pawle!<br />
Jasne jest, że dla Klienta to nasza firma jest odpowiedzialna za każdą &#8220;obsówę&#8221;. Jeśli współpracujemy z podwykonawcą już jakiś czas to jest pół biedy (wiemy, że nas przeprosi i postara się jakoś wynagrodzić, a już na pewno nie dopuścić do takiej sytuacji ponownie). Problem zaczyna się wtedy, jeśli nasz Klient daje nam zadanie z którym spotykamy się powiedzmy pierwszy raz i kiedy to musimy znaleźć &#8220;partnera&#8221; który wykona dla nas to zadanie. Jak wtedy znaleźć tego odpowiedniego? Moim zdaniem nie da się. Internet jest zalany opiniami na temat wszystkiego, ale w większości przypadków są to opinie negatywne (no bo przecież nikt nie wchodzi na forum i nie zaczyna o kimś pisać od tak pozytywnie &#8211; chyba, że my sami o sobie). Moim zdaniem każda firma musi przez to przejść i przejechać się kilka razy na temacie, który dopiero zaczęła lizać.</p>
<p>P.S. Odnośnie podcastu i nie pisania przez Apple &#8220;Made in China&#8221; i zasłanianiem się &#8220;Designed by Apple in California&#8221;, nie zgodzę się z Tobą, ponieważ obok &#8220;Designed by Apple in California&#8221; zawsze można znaleźć &#8220;Assembled in China&#8221;.</p>
<p>P.S.2. Miło mi znów Cię czytać, a teraz nawet słuchać. Byłem Twoim wiernym czytelnikiem kilka lat temu, gdy rozkręcałeś bloga, kupiłeś pierwszego MacBooka Pro itd. :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kepuls</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/2009/11/10/dla-klienta-to-ty-jestes-odpowiedzialny/comment-page-1/#comment-59766</link>
		<dc:creator>kepuls</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Nov 2009 13:32:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/?p=1449#comment-59766</guid>
		<description>Dzięki Pawle za podpowiedź :). Zgadzam się, lepiej jest podjąć gorszą decyzję niż nie podejmować żadnej ponieważ nawet najgorsza decyzja będzie lepsza od tkwienia w czymś takim. Dodatkowo gdyby wszyscy szanowali swoje biznesy kategorycznie nie pozwalając na taki poziom obsługi i mówiąc wprost – dziękuję, wysiadam – takie firmy nie miałyby racji bytu (wcześniej czy później). My, na chwilę obecną, mamy jeszcze związane ręce, ale to już na szczęście kwestia „dni”.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki Pawle za podpowiedź :). Zgadzam się, lepiej jest podjąć gorszą decyzję niż nie podejmować żadnej ponieważ nawet najgorsza decyzja będzie lepsza od tkwienia w czymś takim. Dodatkowo gdyby wszyscy szanowali swoje biznesy kategorycznie nie pozwalając na taki poziom obsługi i mówiąc wprost – dziękuję, wysiadam – takie firmy nie miałyby racji bytu (wcześniej czy później). My, na chwilę obecną, mamy jeszcze związane ręce, ale to już na szczęście kwestia „dni”.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paweł Tkaczyk</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/2009/11/10/dla-klienta-to-ty-jestes-odpowiedzialny/comment-page-1/#comment-59765</link>
		<dc:creator>Paweł Tkaczyk</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Nov 2009 18:14:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/?p=1449#comment-59765</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Kepuls:&lt;/strong&gt; Znam dokładnie Twoje problemy – sam współpracuję z Klientem, który ma właśnie takie zmartwienie: firma liczy sobie za każdą poprawkę, a dotychczasowy poziom prac pozostawia wiele do życzenia. Co mogę powiedzieć? Uważam, że dla tej firmy dużo lepsze jest zerwanie umowy (włącznie z konsekwencjami finansowymi) i znalezienie lepszego partnera, niż trwanie ze złym partnerem i tracenie Klientów. Ale to moja opinia ;)

&lt;strong&gt;Wojtek Małota:&lt;/strong&gt; Dzięki za opinię. Zgadzam się, że nie można współpracować ze „specjalistami”. Zgadzam się też, że nie mogę wszystkiego robić sam. Dobra obsługa wg mnie polega właśnie na bezlitosnym eliminowaniu współpracowników, z których moi Klienci nie są zadowoleni. Jeśli chodzi o CMS, wybrałem otwartą architekturę dlatego, że mam programistów, z którymi świetnie mi się współpracuje (choć zdarzało mi się sparzyć w przeszłości) i wiem, że mogę poprawić błędy z ich pomocą. W systemie o zamkniętym kodzie nie tylko nie mogę sam poprawić błędów, ale nie mam też wpływu na dobór ludzi, którzy błędy będą poprawiać. To dwie niewiadome zamiast jednej. Wolę redukować niepewność ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Kepuls:</strong> Znam dokładnie Twoje problemy – sam współpracuję z Klientem, który ma właśnie takie zmartwienie: firma liczy sobie za każdą poprawkę, a dotychczasowy poziom prac pozostawia wiele do życzenia. Co mogę powiedzieć? Uważam, że dla tej firmy dużo lepsze jest zerwanie umowy (włącznie z konsekwencjami finansowymi) i znalezienie lepszego partnera, niż trwanie ze złym partnerem i tracenie Klientów. Ale to moja opinia ;)</p>
<p><strong>Wojtek Małota:</strong> Dzięki za opinię. Zgadzam się, że nie można współpracować ze „specjalistami”. Zgadzam się też, że nie mogę wszystkiego robić sam. Dobra obsługa wg mnie polega właśnie na bezlitosnym eliminowaniu współpracowników, z których moi Klienci nie są zadowoleni. Jeśli chodzi o CMS, wybrałem otwartą architekturę dlatego, że mam programistów, z którymi świetnie mi się współpracuje (choć zdarzało mi się sparzyć w przeszłości) i wiem, że mogę poprawić błędy z ich pomocą. W systemie o zamkniętym kodzie nie tylko nie mogę sam poprawić błędów, ale nie mam też wpływu na dobór ludzi, którzy błędy będą poprawiać. To dwie niewiadome zamiast jednej. Wolę redukować niepewność ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wojciech Małota</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/2009/11/10/dla-klienta-to-ty-jestes-odpowiedzialny/comment-page-1/#comment-59764</link>
		<dc:creator>Wojciech Małota</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Nov 2009 20:02:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/?p=1449#comment-59764</guid>
		<description>Witaj Pawle!

Od dawna czytam Twojego bloga ale pierwszy raz postanowiłem napisać komentarz. To dlatego, że Twój wpis bardzo mnie zafrapował :-).
Tak się akurat składa, że jestem właścicielem firmy, która tworzy własny system CMS o zamkniętym kodzie źródłowym. Kolejny zbieg okoliczności polega na tym, że aby korzystać z jego niektórych bardzo zaawansowanych funkcji (jak na przykład autoryzacja kartami inteligentnymi) potrzebny jest wyspecjalizowany hosting - oferowany przez nas lub chociaż taki, co do którego decyzyjność pozostaje w obszarze naszego klienta. Tak więc jest dużo zbieżności pomiędzy moją firmą i podmiotem Twojego wpisu :-).
Chciałem zwrócić uwagę na dwa, moim zdaniem ważne, fakty. Po pierwsze nie popełniłeś błędu, że podjąłeś współpracę z kimś kto jest specjalistą w danej dziedzinie. Twoim błędem, a raczej pechem, było to, że ten ktoś był &quot;specjalistą&quot;, a nie specjalistą.
Druga rzecz, na którą chciałem zwrócić uwagę to fakt, że trochę wpadłeś z deszczu pod rynnę. Twierdzisz, że współpracując ze wspomnianą firmą odpowiadałeś przed klientem za nie swoje błędy - i dobrze prawisz. Jednak zauważ, że korzystając z CMSów o otwartym kodzie, także odpowiadasz przed klientem za cudze błędy - w tym przypadku setek programistów współtworzących oprogramowanie, które polecasz swoim klientom. Twoja kontrola jest czysto pozorna, ponieważ - zapewniam Cię - nie jesteś w stanie sprawdzić czy taki gotowy system jest bezpieczny, dobrze zaprogramowany, stabilny, wydajny etc. etc.

Pozdrowienia - świetny blog,
Wojtek Małota</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj Pawle!</p>
<p>Od dawna czytam Twojego bloga ale pierwszy raz postanowiłem napisać komentarz. To dlatego, że Twój wpis bardzo mnie zafrapował :-).<br />
Tak się akurat składa, że jestem właścicielem firmy, która tworzy własny system CMS o zamkniętym kodzie źródłowym. Kolejny zbieg okoliczności polega na tym, że aby korzystać z jego niektórych bardzo zaawansowanych funkcji (jak na przykład autoryzacja kartami inteligentnymi) potrzebny jest wyspecjalizowany hosting &#8211; oferowany przez nas lub chociaż taki, co do którego decyzyjność pozostaje w obszarze naszego klienta. Tak więc jest dużo zbieżności pomiędzy moją firmą i podmiotem Twojego wpisu :-).<br />
Chciałem zwrócić uwagę na dwa, moim zdaniem ważne, fakty. Po pierwsze nie popełniłeś błędu, że podjąłeś współpracę z kimś kto jest specjalistą w danej dziedzinie. Twoim błędem, a raczej pechem, było to, że ten ktoś był &#8220;specjalistą&#8221;, a nie specjalistą.<br />
Druga rzecz, na którą chciałem zwrócić uwagę to fakt, że trochę wpadłeś z deszczu pod rynnę. Twierdzisz, że współpracując ze wspomnianą firmą odpowiadałeś przed klientem za nie swoje błędy &#8211; i dobrze prawisz. Jednak zauważ, że korzystając z CMSów o otwartym kodzie, także odpowiadasz przed klientem za cudze błędy &#8211; w tym przypadku setek programistów współtworzących oprogramowanie, które polecasz swoim klientom. Twoja kontrola jest czysto pozorna, ponieważ &#8211; zapewniam Cię &#8211; nie jesteś w stanie sprawdzić czy taki gotowy system jest bezpieczny, dobrze zaprogramowany, stabilny, wydajny etc. etc.</p>
<p>Pozdrowienia &#8211; świetny blog,<br />
Wojtek Małota</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kepuls</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/2009/11/10/dla-klienta-to-ty-jestes-odpowiedzialny/comment-page-1/#comment-59763</link>
		<dc:creator>kepuls</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Nov 2009 16:06:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/?p=1449#comment-59763</guid>
		<description>A co z ludźmi którzy zbudowali swój projekt biznesu w oparciu o współprace z taką firmą? Tu dopiero pojawia się problem w skali makro. Wyobraźcie sobie taką sytuację. Nierealne? Naiwne? Nieprofesjonalne? Powiecie…
Teraz też bym tak powiedział. Ale chcąc nie chcąc zawsze, każde przedsięwzięcie (a już na pewno każdy startup) opiera się w większym stopniu (choć wiadomo – bez generalizowania) o podmiot zewnętrzny.
Najgorsze jest to, że nie jesteś w stanie przewidzieć: wybierasz garstkę najbardziej znanych, można pokusić się nawet o słowo wiodących firm, sprawdzasz, szukasz, bazujesz na ogólnej opinii, sprawdzasz dorobek, portfolio, kontaktujesz się ustalasz wszelkie szczegóły, terminy (wydaje ci się, że wszystko przemawia &quot;in plus&quot;). Patrząc na powyższe, pomysł skontaktowania się z dotychczasowymi klientami nawet przez myśl nie przemknął.
Potem, sporządzenie porządnego briefa, kilka załączników, opisy, wyjaśnienia, wszystkie tematy na piśmie (emaile). Potem podpisanie umowy… i jak rękę z połową tułowia i odwłoka uciął. Zaczął się horror. Z deadline&#039;a 5-6 tygodni – mamy już ponad rok takiej sraczki i użerania się z nimi (i to niestety na poziomie jaki zaczęli reprezentować). Nie tylko brakuje funkcjonalności jaka była ustalana, ale wszystko co &quot;niby jest&quot; jest tak okrojone i niefunkcjonalne by zarabiać na &quot;to jest już dodatkowa funkcjonalność i trzeba za to zapłacić&quot;. I oczywiście brak dostępu do kodu i umowa na dwa lata już opłacona. I podziękować nawet im nie ma jak &quot;bo to za pieniądze z dotacji&quot;. – Słowem biznes ugotowany gdy nawet jeszcze nie wystartował. To jest dopiero ból - kluczowe narzędzie do zarabiania nie zarabia.
Można by o tym pisać i pisać. Kto by pomyślał, że dziś się tu tak uzewnętrznię :) …
Ot, dodatkowa przestroga dla wszystkich - uczcie się, błędy innych są do Waszej dyspozycji.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A co z ludźmi którzy zbudowali swój projekt biznesu w oparciu o współprace z taką firmą? Tu dopiero pojawia się problem w skali makro. Wyobraźcie sobie taką sytuację. Nierealne? Naiwne? Nieprofesjonalne? Powiecie…<br />
Teraz też bym tak powiedział. Ale chcąc nie chcąc zawsze, każde przedsięwzięcie (a już na pewno każdy startup) opiera się w większym stopniu (choć wiadomo – bez generalizowania) o podmiot zewnętrzny.<br />
Najgorsze jest to, że nie jesteś w stanie przewidzieć: wybierasz garstkę najbardziej znanych, można pokusić się nawet o słowo wiodących firm, sprawdzasz, szukasz, bazujesz na ogólnej opinii, sprawdzasz dorobek, portfolio, kontaktujesz się ustalasz wszelkie szczegóły, terminy (wydaje ci się, że wszystko przemawia &#8220;in plus&#8221;). Patrząc na powyższe, pomysł skontaktowania się z dotychczasowymi klientami nawet przez myśl nie przemknął.<br />
Potem, sporządzenie porządnego briefa, kilka załączników, opisy, wyjaśnienia, wszystkie tematy na piśmie (emaile). Potem podpisanie umowy… i jak rękę z połową tułowia i odwłoka uciął. Zaczął się horror. Z deadline&#8217;a 5-6 tygodni – mamy już ponad rok takiej sraczki i użerania się z nimi (i to niestety na poziomie jaki zaczęli reprezentować). Nie tylko brakuje funkcjonalności jaka była ustalana, ale wszystko co &#8220;niby jest&#8221; jest tak okrojone i niefunkcjonalne by zarabiać na &#8220;to jest już dodatkowa funkcjonalność i trzeba za to zapłacić&#8221;. I oczywiście brak dostępu do kodu i umowa na dwa lata już opłacona. I podziękować nawet im nie ma jak &#8220;bo to za pieniądze z dotacji&#8221;. – Słowem biznes ugotowany gdy nawet jeszcze nie wystartował. To jest dopiero ból &#8211; kluczowe narzędzie do zarabiania nie zarabia.<br />
Można by o tym pisać i pisać. Kto by pomyślał, że dziś się tu tak uzewnętrznię :) …<br />
Ot, dodatkowa przestroga dla wszystkich &#8211; uczcie się, błędy innych są do Waszej dyspozycji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: podly ryszard</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/2009/11/10/dla-klienta-to-ty-jestes-odpowiedzialny/comment-page-1/#comment-59760</link>
		<dc:creator>podly ryszard</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Nov 2009 12:13:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/?p=1449#comment-59760</guid>
		<description>@pawel tkaczyk: To jest oczywiste, ze klient raz zrobiony w jajo nie korzysta więcej z usług nierzetelnego dostawcy, ale są przecież kolejni (niczego nieświadomi) klienci, a po nich kolejni i kolejni... Portfolio takiej firmy mimo wszystko rośnie, a razem z nim prawdopodobieństwo pozyskania kolejnych klientów. Chyba tylko nieliczni klienci są na tyle świadomi, żeby skontaktować się jakoś z wcześniejszymi klientami danego dostawcy i poprosić o referencje. W momencie w którym klienci się nie komunikują, to markę danego dostawcy budują właściwie tylko jego działania PR-owe.
Marzy mi się jakaś platforma ratingowa, gdzie klienci mogli by oceniać swoich kontrahentów, ale domyślam się, że trudno by było uniknąć nieuczciwej konkurencji.

@BrandDoctor: Właśnie do tego zmierzam powyżej. Jakaś forma ratingu by się przydała.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@pawel tkaczyk: To jest oczywiste, ze klient raz zrobiony w jajo nie korzysta więcej z usług nierzetelnego dostawcy, ale są przecież kolejni (niczego nieświadomi) klienci, a po nich kolejni i kolejni&#8230; Portfolio takiej firmy mimo wszystko rośnie, a razem z nim prawdopodobieństwo pozyskania kolejnych klientów. Chyba tylko nieliczni klienci są na tyle świadomi, żeby skontaktować się jakoś z wcześniejszymi klientami danego dostawcy i poprosić o referencje. W momencie w którym klienci się nie komunikują, to markę danego dostawcy budują właściwie tylko jego działania PR-owe.<br />
Marzy mi się jakaś platforma ratingowa, gdzie klienci mogli by oceniać swoich kontrahentów, ale domyślam się, że trudno by było uniknąć nieuczciwej konkurencji.</p>
<p>@BrandDoctor: Właśnie do tego zmierzam powyżej. Jakaś forma ratingu by się przydała.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: paweltkaczyk.midea.pl: Dla Klienta to Ty jesteś odpowiedzialny &#124; Paweł Tkaczyk &#124; flaker.pl</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/2009/11/10/dla-klienta-to-ty-jestes-odpowiedzialny/comment-page-1/#comment-59759</link>
		<dc:creator>paweltkaczyk.midea.pl: Dla Klienta to Ty jesteś odpowiedzialny &#124; Paweł Tkaczyk &#124; flaker.pl</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Nov 2009 11:56:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/?p=1449#comment-59759</guid>
		<description>[...]         paweltkaczyk.midea.pl   10:47    Dla Klienta to Ty jesteś odpowiedzialny &#124; Paweł Tkaczyk paweltkaczyk.midea.pl/...la-klienta-to-ty-jestes-o...     Pokaż reakcje    /*  */   inne strony z tej witryny  + obserwuj co [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...]         paweltkaczyk.midea.pl   10:47    Dla Klienta to Ty jesteś odpowiedzialny | Paweł Tkaczyk paweltkaczyk.midea.pl/&#8230;la-klienta-to-ty-jestes-o&#8230;     Pokaż reakcje    /*  */   inne strony z tej witryny  + obserwuj co [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
