<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Paweł Tkaczyk &#187; Przydatne aplikacje</title>
	<atom:link href="http://paweltkaczyk.midea.pl/category/komputer-linux-opensource/przydatne-aplikacje/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://paweltkaczyk.midea.pl</link>
	<description>Branding, marketing, reklama i social media. The Jedi way.</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Feb 2012 20:00:29 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
		<item>
		<title>Czat Facebooka w komunikatorze</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/marketing-branding/social-media-marketing-branding/czat-facebooka-w-komunikatorze/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czat-facebooka-w-komunikatorze</link>
		<comments>http://paweltkaczyk.midea.pl/marketing-branding/social-media-marketing-branding/czat-facebooka-w-komunikatorze/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Jul 2010 10:17:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Tkaczyk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przydatne aplikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Social media]]></category>
		<category><![CDATA[chat]]></category>
		<category><![CDATA[czat]]></category>
		<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[jabber]]></category>
		<category><![CDATA[pidgin]]></category>
		<category><![CDATA[tlen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.midea.pl/?p=2118</guid>
		<description><![CDATA[Większość moich znajomych ma konto na Facebooku, więc do komunikacji z nimi wykorzystuję ten właśnie serwis. Facebookowy czat to jedna z najwygodniejszych form kontaktu. Jednak trzymanie otwartej strony Facebooka tylko dla tego czatu nie jest wygodne. Nie wiem, czy wiesz, ale czat Facebooka można „zabrać” ze strony i korzystać z niego w dedykowanym komunikatorze (np. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>
<a href="http://paweltkaczyk.midea.pl/wp-content/gallery/obrazki/facebook-logo-768129.jpg" title="" class="shutterset_singlepic63" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-right" src="http://paweltkaczyk.midea.pl/wp-content/gallery/cache/63__320x240_facebook-logo-768129.jpg" alt="Logo Facebook" title="Logo Facebook" />
</a>
 Większość moich znajomych ma konto na Facebooku, więc do komunikacji z nimi wykorzystuję ten właśnie serwis. Facebookowy czat to jedna z najwygodniejszych form kontaktu. Jednak trzymanie otwartej strony Facebooka tylko dla tego czatu nie jest wygodne. Nie wiem, czy wiesz, ale czat Facebooka można „zabrać” ze strony i korzystać z niego w dedykowanym komunikatorze (np. Tlen, iChat czy Pidgin). Jak? Czytaj.</p>
<p><span id="more-2118"></span><br />
<script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "pub-8962081979829958";
google_ui_features = "rc:0";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_alternate_ad_url = "?adsensem-benice=468x60";
google_color_border = "FFFFFF";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "";

//--></script>
<script type="text/javascript" src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"></script>
</p>
<p>Jabber (XMPP) to otwarty protokół komunikacyjny, którego używa m.in. Google Talk. Od początku roku Facebook chat również potrafi korzystać z tego protokołu. Oznacza to, że jeśli masz komunikator, który obsługuje Jabbera, możesz założyć w nim konto, gdzie będą obecni wszyscy Twoi znajomi z Facebooka.</p>
<h2>Oprogramowanie</h2>
<p>Kiedy zacząłem pisać ten artykuł uświadomiłem sobie, że jeśli masz MacOS X lub Linuksa, komunikator obsługujący Jabbera masz domyślnie zainstalowany razem z systemem – dla systemów z jabłkiem jest to <a href="http://www.apple.com/macosx/what-is-macosx/ichat.html">iChat</a>, w linuksowych systemach masz prawdopodobnie <a href="http://www.pidgin.im/">Pidgin</a> lub <a href="http://kopete.kde.org/">Kopete</a>. W Windows domyślnym komunikatorem jest Windows Live Messenger, który Jabbera nie obsługuje. Musisz zatem doinstalować sobie komunikator taki jak <a href="http://tlen.pl/">Tlen</a>, <a href="http://www.miranda-im.org/">Miranda</a> czy wspomniany wyżej Pidgin.</p>
<h2>Konfiguracja</h2>
<p>W każdym z tych komunikatorów musisz dodać nowe konto, które będzie nazywało się XMPP lub Jabber. Program spyta o następujące parametry:</p>
<ul>
<li><strong>nazwa użytkownika (Jabber ID):</strong> <em>twoj_login</em>@chat.facebook.com – człon <em>twoj_login</em> to Twój adres, pod którym dostępny jest Twój profil na Facebooku. W moim przypadku to facebook.com/paweltkaczyk, więc mój Jabber ID to paweltkaczyk@chat.facebook.com</li>
<li><strong>hasło:</strong> wiadomo</li>
</ul>
<p>Dla większości komunikatorów to powinno wystarczyć, ale jeśli Twój spyta Cię o dodatkowe parametry, ustaw je następująco:</p>
<ul>
<li><strong>serwer:</strong> chat.facebook.com</li>
<li><strong>port:</strong> 5222</li>
<li><strong>SSL/TLS:</strong> nie</li>
<li><strong>uwierzytelnienie za pomocą zwykłego tekstu:</strong> nie</li>
</ul>
<p>Na stronie Facebooka jest <a href="http://www.facebook.com/sitetour/chat.php">dokładny opis</a>, który pomoże Ci przejść ten proces krok po kroku.</p>
<h2>Dodatkowe ustawienia</h2>
<p>Ilość Twoich Facebookowych znajomych może przytłaczać i nie ze wszystkimi możesz chcieć rozmawiać przez czat. Dlatego możesz tworzyć grupy znajomych, a w opcjach czatu (na stronie Facebooka) zaznaczyć, które grupy mają się pojawiać w okienku czatu. Bardzo wygodna opcja, jeśli nie utrzymujesz stałego kontaktu ze wszystkimi swoimi znajomymi.</p>
<h2>Inne rozwiązania</h2>
<p>Jeśli osobny, dedykowany komunikator nie jest rozwiązaniem dla Ciebie, możesz posłużyć się rozszerzeniem do przeglądarki. Jednym z nich (dla Chrome) jest <a href="https://chrome.google.com/extensions/detail/ledendcfigkogohfonbdnplphfmpjpmc">Chromebook</a>, który pozwala na trzymanie czatu Facebooka właśnie wewnątrz przeglądarki Chrome, niezależnie od strony, na której jesteśmy.</p>
<p>W przypadku Firefoksa rozszerzenie nie jest potrzebne. Jedyne, co musisz zrobić, to dodać nową zakładkę (zaznaczając opcję „otwieraj w pasku bocznym”) z adresem <code>http://www.facebook.com/presence/popout.php</code>. </p>
<p>Jeśli ten artykuł Ci pomógł, podziel się nim ;)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paweltkaczyk.midea.pl/marketing-branding/social-media-marketing-branding/czat-facebooka-w-komunikatorze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>iSubtitle: Przełączane napisy do filmów na Mac</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/isubtitle-przelaczane-napisy-do-filmow-na-mac/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=isubtitle-przelaczane-napisy-do-filmow-na-mac</link>
		<comments>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/isubtitle-przelaczane-napisy-do-filmow-na-mac/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 May 2009 12:40:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Tkaczyk</dc:creator>
				<category><![CDATA[04. Komputery itp.]]></category>
		<category><![CDATA[Mac]]></category>
		<category><![CDATA[Przydatne aplikacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/?p=1208</guid>
		<description><![CDATA[Przyzwyczailiśmy się z Patrycją do oglądania filmów na iPhone czy iPodzie Touch. Generalnie wszystkie filmy, jakie wypożyczamy, lądują najpierw w ripiarce – konwersja do przenośnego formatu daje nam swobodę oglądania wypożyczonego filmu gdzie chcemy (iPoda można podłączyć do dużego telewizora, albo zabrać film ze sobą do parku) i kiedy chcemy. Osadzenie kilku wersji audio w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://images.macworld.com/images/news/graphics/139679-isubtitlethumb_original.jpg" alt="iSubtitle Logo" />Przyzwyczailiśmy się z Patrycją do oglądania filmów na iPhone czy iPodzie Touch. Generalnie wszystkie filmy, jakie wypożyczamy, lądują najpierw w ripiarce – konwersja do przenośnego formatu daje nam swobodę oglądania wypożyczonego filmu gdzie chcemy (iPoda można podłączyć do dużego telewizora, albo zabrać film ze sobą do parku) i kiedy chcemy. </p>
<p>Osadzenie kilku wersji audio w filmie ripowanym z DVD nie stanowi dla <a href="http://handbrake.fr/">HandBrake</a> żadnego problemu. Gorzej jest z napisami. O ile można z łatwością osadzić na stałe jeden język (technika ta nazywa się „hardsubowaniem”), o tyle przełączanie napisów tak łatwe jak w DVD (tzw. „softsubs”) było do tej pory problemem.<br />
<span id="more-1208"></span><br />
<script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "pub-8962081979829958";
google_ui_features = "rc:0";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_alternate_ad_url = "?adsensem-benice=468x60";
google_color_border = "FFFFFF";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "";

//--></script>
<script type="text/javascript" src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"></script>
</p>
<p>Teoretycznie się dało – technologia osadzania napisów istnieje w QuickTime już od jakiegoś czasu – ale nie było to łatwe, wymagało kombinowania ze sporą ilością programów, sporo z nich była trudna w obsłudze. To nie dla mnie&#8230;</p>
<p>W poszukiwaniu rozwiązania trafiłem na program <a href="http://www.bitfield.se/isubtitle/">iSubtitle</a>. Umożliwia on dodanie przełączanych napisów do filmów dowolnego formatu, a następnie eksport do formatu czytanego przez iPhone, iPoda, Apple TV czy iTunes. Właściwie każda aplikacja, która potrafi odtworzyć format QuickTime powinna dać sobie radę z takimi napisami.</p>
<p>Program obsługuje napisy we wszystkich najbardziej popularnych formatach, np. .srt czy .sub, nie obsługuje za to TXT. Jeśli potrzebujesz zrobić konwersję z TXT do .srt polecam polski program o nazwie <a href="http://pym.uce.pl/pymplayer.html">PYM Player</a> (dzięki <a href="http://costa.kofeina.net/">CoSTa</a>).</p>
<p>Napisy są generowane dynamicznie, niezależnie od rozdzielczości filmu – daje to doskonałe rezultaty na małym ekranie iPhone i na telewizorze HD. Literki oglądane na standardowym telewizorze są małe (a nie znalazłem nigdzie w programie ustawień, pozwalających zmienić ich wielkość). </p>
<p><img src="http://www.bitfield.se/files/iphone_subtitle_select.png" alt="Wybieranie napisów na iPhone" style="border:0px;" /><br />
<br clear="all" /><br />
Jeśli chodzi o mnie, program ma dwie wady, obie związane prawdopodobnie z moim „nieortodoksyjnym” podejściem do piractwa. Nie ściągam filmów z sieci, konwertuję raczej własne DVD. Idealnie dla mnie program powinien „wyciągnąć” napisy z DVD i skonwertować je do „softsubów” w pliku wynikowym. Ewentualnie powinien dociągnąć napisy z sieci i osadzić je automatycznie. Żadnej z tych rzeczy iSubtitle nie robi – plik z napisami trzeba mu podać na tacy&#8230;</p>
<p>Jeśli jednak masz dostęp do plików z napisami, oglądasz filmy na sprzęcie Apple, iSubtitle zrobi, co do niego należy i zrobi to dobrze. A napisy generowane przez ten program są o wiele bardziej czytelne, niż „hardsubowane” z DVD za pomocą HandBrake.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/isubtitle-przelaczane-napisy-do-filmow-na-mac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>TextExpander &#8211; Copy/Paste następnej generacji</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/textexpander-mac/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=textexpander-mac</link>
		<comments>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/textexpander-mac/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Apr 2009 13:50:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Tkaczyk</dc:creator>
				<category><![CDATA[04. Komputery itp.]]></category>
		<category><![CDATA[Mac]]></category>
		<category><![CDATA[Przydatne aplikacje]]></category>
		<category><![CDATA[apple]]></category>
		<category><![CDATA[programy]]></category>
		<category><![CDATA[przydatne programy]]></category>
		<category><![CDATA[textexpander]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/?p=1168</guid>
		<description><![CDATA[Jakiś czas temu napisałem na Blipie, że TextExpander to jedna z tych aplikacji, o których tydzień po instalacji myśli się „Jak mogłem do tej pory obywać się bez niego?”. Może i Tobie się przyda? Bardzo często muszę wpisywać te same fragmenty tekstu. Codziennie dostaję kilka zapytań o zaprojektowanie identyfikacji, kilka kolejnych na witrynę internetową. Każdemu z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://paweltkaczyk.com/images/te.jpeg" alt="TextExpander" />Jakiś czas temu napisałem na Blipie, że <a href="http://www.smileonmymac.com/TextExpander/">TextExpander</a> to jedna z tych aplikacji, o których tydzień po instalacji myśli się „Jak mogłem do tej pory obywać się bez niego?”. Może i Tobie się przyda?</p>
<p>Bardzo często muszę wpisywać te same fragmenty tekstu. Codziennie dostaję kilka zapytań o zaprojektowanie identyfikacji, kilka kolejnych na witrynę internetową. Każdemu z osobna muszę odpowiedzieć mniej-więcej to samo: ile to kosztuje, z czego składa się proces projektowy (staram się odpowiadać na pytania Klientów jeszcze zanim zdążą je zadać, to działa) itp. Sporo tekstu. Oczywiście mam „standardowe” formułki, które kopiuję, dostosowując od czasu do czasu.<br />
<span id="more-1168"></span><br />
<script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "pub-8962081979829958";
google_ui_features = "rc:0";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_alternate_ad_url = "?adsensem-benice=468x60";
google_color_border = "FFFFFF";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "";

//--></script>
<script type="text/javascript" src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"></script>
</p>
<p>Mamy w firmie bazę wysłanych ofert, którą można przeszukiwać. To wygodne narzędzie, z którego do tej pory najczęściej kopiowałem teksty do nowych ofert (centralna baza ofert ma też inne zalety, np. nowi ludzie mogą się szybko nauczyć, w jaki sposób przedstawiamy nasze usługi). Zajmowało to jednak trochę czasu. A gdyby mieć w schowku wiele ofert i wklejać je w zależności od potrzeby? To właśnie robi TextExpander.</p>
<p>Program umożliwia stworzenie dowolnie wielkiej bazy „wklejek” (ang. <em>snippet</em>) oraz przypisanie im skrótów. Ale nie skrótów klawiszowych, tylko po prostu „krótszych nazw”. Kiedy tylko skończymy wpisywać określoną nazwę, program zamienia ją na przypisany jej fragment tekstu. „Wklejka” może być zarówno zwykłym tekstem, jak i tekstem sformatowanym, oprócz pogrubień i innych wariacji może zawierać także obrazki. Można wklejać np. sformatowane kawałki tekstu do Worda.</p>
<p>TextExpander jest reklamowany jako narzędzie, które oszczędza czas przy pisaniu (i to prawda, wpisując „OfertaWitryna” oszczędzam ok. 1.000 znaków), ale używam go także jako pomoc w zapamiętywaniu różnych rzeczy. Wklejka „KontoPrywatne” zamienia się na mój numer konta, a „MideaRegon” na numer REGON (którego nigdy nie pamiętam). W tym przypadku może oszczędności w pisaniu jest niewiele, ale w zapamiętywaniu, całkiem sporo.</p>
<p>A możliwości programu są jeszcze większe. Program potrafi także używać zmiennych: można zdefiniować wklejkę z dzisiejszą datą, lub datą przyszłą (np. za 7 dni). Jeśli wklejka ma być tylko wstępem do dalszej edycji (ja np. bardzo często modyfikuję oferty), można zdefiniować, gdzie pokaże się kursor po wklejeniu&#8230; </p>
<p>Licencja na TextExpandera kosztuje niecałe 25 dolarów. Program upomni się o zarejestrowanie wersji testowej, kiedy (według jego wyliczeń) oszczędzi Ci godzinę pracy. Sprytne :)</p>
<p><em>Znacie podobne rozwiązanie na Windows?</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/textexpander-mac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>21</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Firma w chmurach</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/firma-w-chmurach/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=firma-w-chmurach</link>
		<comments>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/firma-w-chmurach/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Mar 2009 21:56:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Tkaczyk</dc:creator>
				<category><![CDATA[01. Marketing & branding]]></category>
		<category><![CDATA[04. Komputery itp.]]></category>
		<category><![CDATA[Przydatne aplikacje]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[e-biznes]]></category>
		<category><![CDATA[firma]]></category>
		<category><![CDATA[programy]]></category>
		<category><![CDATA[service]]></category>
		<category><![CDATA[software]]></category>
		<category><![CDATA[startup]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/?p=1119</guid>
		<description><![CDATA[W pierwszym odcinku podcastu „Mała Wielka Firma” rozmawialiśmy o kosztach przy zakładaniu nowej firmy. Jednym z wniosków, jaki pojawił się w trakcie rozmowy było „zamieniać jak najwięcej kosztów stałych na zmienne”. Dziś kilka pomysłów na to, jak to osiągnąć. A dokładnie dwie implementacje jednego pomysłu: software as a service (SaaS), czyli „oprogramowanie jako usługa”. Tytułowa [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W <a href="http://paweltkaczyk.com/2009/01/23/podcast-o-prowadzeniu-firmy-koszty/">pierwszym odcinku podcastu „Mała Wielka Firma”</a> rozmawialiśmy o kosztach przy zakładaniu nowej firmy. Jednym z wniosków, jaki pojawił się w trakcie rozmowy było „zamieniać jak najwięcej kosztów stałych na zmienne”. Dziś kilka pomysłów na to, jak to osiągnąć. A dokładnie dwie implementacje jednego pomysłu: <em>software as a service (SaaS)</em>, czyli „oprogramowanie jako usługa”.<br />
<span id="more-1119"></span><br />
<script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "pub-8962081979829958";
google_ui_features = "rc:0";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_alternate_ad_url = "?adsensem-benice=468x60";
google_color_border = "FFFFFF";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "";

//--></script>
<script type="text/javascript" src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"></script>
</p>
<p>Tytułowa „chmura” to usługi, z których korzystamy, nie inwestując w infrastrukturę. Nie ma zatem fizycznego szkieletu (nie kupujemy serwera), a kupujemy jedynie efekty jego działania (moc obliczeniową, przestrzeń na dysku). Nie obchodzi nas, gdzie jest utrzymywany, z ilu fizycznie procesorów się składa, ani gdzie jest zapasowe zasilanie. Płacimy tylko za tyle mocy obliczeniowej, ile potrzebujemy.</p>
<p>Przykładem takiej „odległej” infrastruktury są usługi Google. GMail czy Kalendarz Google to niemal pełnoprawne programy, które uruchamiamy bez instalacji – potrzebujemy jedynie przeglądarki i połączenia z internetem. Takich programów/usług jest więcej, dziś chciałbym zwrócić uwagę na dwa z nich.</p>
<p><strong>InFakt.pl</strong><br />
<img src="http://www.infakt.pl/files/dla_mediow/logo_inFakt_250x93.png" alt="InFakt" /><a href="http://www.infakt.pl">InFakt</a> jest usługą, która pozwala na przeniesienie „do chmury” procesu zarządzania dokumentami w firmie. Zanim odkryłem InFakt, miałem „pudełkowy” program do wystawiania faktur. Kosztował całkiem sporo, ale kiedyś było to jedyne dostępne na rynku rozwiązanie. Jego wady? Miał kilka. Po pierwsze, był „przywiązany” do jednego komputera. Kiedy byłem w Warszawie, nie miałem możliwości sprawdzić zaległych faktur (albo brałem program ze sobą na laptopie, a w firmie nikt nie mógł tego sprawdzić). Po drugie, był przywiązany do konkretnego systemu operacyjnego. Kiedy przesiedliśmy się w firmie na Maki, musieliśmy instalować Windows w wirtualnych maszynach, tylko po to, żeby uruchomić program do fakturowania. InFakt rozwiązuje oba te problemy, a do tego roczny abonament kosztuje ułamek ceny „pudełkowego” oprogramowania.</p>
<p>Oczywiście InFakt ma także wady&#8230; Bez połączenia z internetem wiele w nim nie zwojujemy. Warto wziąć to pod uwagę, myśląc o „mobilności”. Do tego nie mamy pełnej kontroli nad naszymi danymi – są trzymane na odległym serwerze i jeśli firma zarządzająca serwerem zbankrutuje, nasze dane mogą przepaść z dnia na dzień (rozwiązaniem tego problemu jest robienie sobie kopii zapasowych, InFakt pozwala np. na ściąganie faktur w plikach PDF, więc w razie czego mamy z czego odtworzyć utracone dane). Jednak jest to obawa, którą także należy rozważyć.</p>
<p>Dla mnie jednak te wady nie są zbyt groźne, a korzyści z InFakt-a z nawiązką mi to rekompensują. </p>
<p><strong>Creamflow</strong><br />
<img src="http://creamflow.com/pictures/logo_head.png" alt="Creamflow" /><a href="http://www.creamflow.com">Creamflow</a> to nowa usługa, w fazie betatestów znana jako Flux. Czym jest Creamflow? Mówiąc najkrócej, pozwala na przeniesienie „w chmurę” większości biurowych aplikacji w firmie, pozwalając jednocześnie na korzystanie z dobrodziejstw współdzielenia informacji. Użytkownik Creamflow dostaje do dyspozycji pocztę, kalendarz, książkę adresową, listę zadań oraz system notatek (który można nazwać początkiem CRM-u). Całość wewnątrz okna przeglądarki internetowej. Creamflow potrafi zaciągnąć pocztę z istniejącego konta użytkownika (choć w moim przypadku jeszcze się to nie udało, intensywnie walczymy z tym wspólnie z developerami programu), a następnie dodać do niej notatki, zadania, spotkania&#8230; To jak posiadanie serwera Exchange z dowolnym kontem pocztowym&#8230; Do tego oczywiście mamy możliwość współdzielenia zadań, kontaktów, kalendarzy i notatek z naszymi współpracownikami. Jeśli jesteś małą firmą i nie chcesz inwestować w strukturę informatyczną, Creamflow może spełnić wiele Twoich oczekiwań.</p>
<p>Cechą charakterystyczną SaaS jest to, że oprogramowanie „rozwija się” z czasem. Dopóki płacimy abonament, mamy zawsze najnowszą wersję. Oprogramowanie pudełkowe starzeje się, jeśli nie kupimy uaktualnienia, SaaS jest zawsze aktualny. Dobrze to widać w przypadku Creamflow. Nowa funkcjonalność jest dodawana niemal codziennie. Kilku oczywistych rzeczy jeszcze brakuje (najważniejszy dla mnie jest import kontaktów z jakiegoś istniejącego rozwiązania), ale jestem pewien, że w ciągu kilku dni problem ten zostanie rozwiązany.</p>
<p><em>Dlaczego piszę o tych konkretnych usługach? Bo są bardzo obiecujące i są polskie. Kiedyś, żeby skorzystać z dobrodziejstw SaaS, trzeba było zwracać się ku zachodnim rozwiązaniom, które nie do końca były dostosowane do wymagań naszych rodzimych firm (amerykański program do wystawiania faktur nijak nie dał się przekonać do robienia tego po polsku). Dziś sytuacja się zmienia, zmienia się bardzo szybko. Zanim zatem postanowisz udać się do sklepu po kolejne pudełko z oprogramowaniem, zastanów się, czy nie taniej (i wygodniej) będzie zrobić to samo za pomocą przeglądarki internetowej i jakiegoś dostawcy SaaS.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/firma-w-chmurach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>40</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>BackType &#8211; narzędzie do śledzenia komentatorów</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/marketing-branding/social-media-marketing-branding/backtype-narzedzie-do-sledzenia-komentatorow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=backtype-narzedzie-do-sledzenia-komentatorow</link>
		<comments>http://paweltkaczyk.midea.pl/marketing-branding/social-media-marketing-branding/backtype-narzedzie-do-sledzenia-komentatorow/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Feb 2009 21:27:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Tkaczyk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przydatne aplikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Social media]]></category>
		<category><![CDATA[Blogosfera]]></category>
		<category><![CDATA[komentarze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/?p=1022</guid>
		<description><![CDATA[Dyskusje na blogach toczą się nie tylko we wpisach, ale także bardzo często w komentarzach do nich. Śledzenie komentarzy to dość żmudne i trudne zadanie, dlatego powstaje sporo serwisów, które stawiają sobie za zadanie ułatwienie tego procesu. Czym różni się od nich BackType? Zamiast śledzenia komentarzy czy dyskusji, pozwala na śledzenie&#8230; komentujących. Serwis pozwala w jednym miejscu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dyskusje na blogach toczą się nie tylko we wpisach, ale także bardzo często w komentarzach do nich. Śledzenie komentarzy to dość żmudne i trudne zadanie, dlatego powstaje sporo serwisów, które stawiają sobie za zadanie ułatwienie tego procesu. </p>
<p>Czym różni się od nich <a href="http://www.backtype.com/">BackType</a>? Zamiast śledzenia komentarzy czy dyskusji, pozwala na śledzenie&#8230; komentujących. Serwis pozwala w jednym miejscu zebrać komentarze danej osoby ze wszystkich blogów, na których dany komentator bywa.<br />
<span id="more-1022"></span><br />
<script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "pub-8962081979829958";
google_ui_features = "rc:0";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_alternate_ad_url = "?adsensem-benice=468x60";
google_color_border = "FFFFFF";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "";

//--></script>
<script type="text/javascript" src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"></script>
</p>
<p>Do czego to może być przydatne? Specjaliści z różnych branż bardzo często dzielą się wiedzą w komentarzach do innych dyskusji. Nie mają czasu na napisanie całego artykułu bądź prowadzą blogi na inne tematy. Nie zmienia to faktu, że warto wiedzieć, co mają do powiedzenia.</p>
<p>Serwis działa na zasadzie zbierania informacji dobrowolnie zostawianych przez komentujących. I nie chodzi tu o imię i nazwisko (czy pseudonim), ale link do strony, który zostawiamy w komentarzach. BackType pozwala na zdefiniowanie listy „naszych” linków, a następnie zbiera je w jeden kanał RSS. Serwis pozwala też na wynajdywanie interesujących nas osób i stworzenie dla nich wspólnego kanału. </p>
<p>Czego mi brakuje w serwisie? Integracji z witrynami nie-blogowymi. Udzielam się np. na forum <a href="http://www.goldenline.pl">GoldenLine</a> czy piszę komentarze na <a href="http://www.blip.pl">Blipie</a>, czasem zdarza mi się napisać coś na forach <a href="http://www.linkedin.com">LinkedIn</a>&#8230; Zakładam, że te informacje również można by dołączyć do serwisu.</p>
<p>Pozostaje się przyłączyć i&#8230; obserwować ;-)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paweltkaczyk.midea.pl/marketing-branding/social-media-marketing-branding/backtype-narzedzie-do-sledzenia-komentatorow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>7 aplikacji na Mac, bez których nie wyobrażam sobie pracy</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/7-aplikacji-na-mac-bez-ktorych-nie-wyobrazam-sobie-pracy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=7-aplikacji-na-mac-bez-ktorych-nie-wyobrazam-sobie-pracy</link>
		<comments>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/7-aplikacji-na-mac-bez-ktorych-nie-wyobrazam-sobie-pracy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 12 Nov 2008 06:00:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Tkaczyk</dc:creator>
				<category><![CDATA[04. Komputery itp.]]></category>
		<category><![CDATA[Mac]]></category>
		<category><![CDATA[Przydatne aplikacje]]></category>
		<category><![CDATA[apple]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/?p=828</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio pomagałem znajomej przy przesiadce z Windows na Maca. Przyłapałem się na tym, że używam sporej ilości aplikacji, o których&#8230; po prostu zapominam w codziennej pracy. Komputer robi, co do niego należy, bo został tak przygotowany, ale&#8230; no właśnie, trzeba go przygotować. Oto zatem lista aplikacji, które każdemu makowemu neoficie ułatwią życie. 1. DoubleCommand Jeśli nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio pomagałem znajomej przy przesiadce z Windows na Maca. Przyłapałem się na tym, że używam sporej ilości aplikacji, o których&#8230; po prostu zapominam w codziennej pracy. Komputer robi, co do niego należy, bo został tak przygotowany, ale&#8230; no właśnie, trzeba go przygotować. Oto zatem lista aplikacji, które każdemu makowemu neoficie ułatwią życie.<br />
<span id="more-828"></span><br />
<script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "pub-8962081979829958";
google_ui_features = "rc:0";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_alternate_ad_url = "?adsensem-benice=468x60";
google_color_border = "FFFFFF";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "";

//--></script>
<script type="text/javascript" src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"></script>
</p>
<p><strong>1. DoubleCommand</strong><br />
Jeśli nie używasz laptopa Apple, odpuść sobie ten krok. <a href="http://doublecommand.sourceforge.net/">DoubleCommand</a> to mała aplikacja, która instaluje się w preferencjach systemowych i pozwala na uzyskanie polskich znaków spod „drugiego entera” (obok prawego klawisza Command jest taki zbędny maluch). Program jest dużo potężniejszy – potrafi pozamieniać mapowania niemal wszystkich klawiszy – ale jego podstawowa funkcja jest właśnie taka. Polskie znaki pod prawym klawiszem na Macu.</p>
<p><strong>2. Flip4Mac i Perian</strong><br />
Maki nie odtworzą plików Windows Media czy DivX zaraz po instalacji (tak jak Windows zaraz po instalacji nie odtworzy DivX i QuickTime). Zainstaluj <a href="http://www.flip4mac.com/">Flip4Mac</a> (do odtwarzania Windows Media) i <a href="http://perian.org/">Perian</a> (do odtwarzania wszystkiego innego) i możesz o nich zapomnieć. </p>
<p><strong>3. Growl</strong><br />
Kolejna aplikacja z serii „zainstaluj i zapomnij”. <a href="http://growl.info/">Growl</a> jest <em>de facto</em> makowym standardem powiadomień. Jeśli aplikacja będzie chciała Ci coś powiedzieć, mając do dyspozycji Growl zrobi to dyskretnie i elegancko. Komunikatory (jak iChat, Adium, Skype) powiedzą Ci, kto się zalogował, przeglądarki powiedzą, kiedy skończyły ściągać plik. Możesz skonfigurować Growl nawet do odbierania&#8230; powiadomień z innych komputerów.</p>
<p><strong>4. Check Spell</strong><br />
Polskie sprawdzanie pisowni dla Mac. Aż tyle i tylko tyle. Zainstalować <a href="http://web.mac.com/heidi17/Heidikowa_witryna/CheckSpell.html">Check Spell</a> i zapomnieć :)</p>
<p><strong>5. Yojimbo</strong><br />
To aplikacja, która nie ma sobie równych, jeśli chodzi o jedno (ale za to skomplikowane) zadanie: robienie notatek. <a href="http://www.barebones.com/products/Yojimbo/">Yojimbo</a> potrafi trzymać w swojej bazie notatki każdego rodzaju: tekstowe, obrazki, wycinki stron www, linki, PDF-y itp. Notatki można tagować, katalogować w foldery i dowolnie przeszukiwać. Istnieją inne aplikacje tego typu (jak Evernote, Miro czy NoteBook), ale moim osobistym faworytem od dawna jest właśnie Yojimbo.</p>
<p><strong>6. Things</strong><br />
<a href="http://www.culturedcode.com/things/">Things</a> będzie miał swoją premierę dopiero w styczniu 2009 roku podczas MacWorld Expo, jednak już dziś można pobrać i testować wersję Preview. Co robi Things? Zarządza zadaniami do zrobienia. Ale w jakim stylu! Nowatorski interfejs, zaawansowana synchronizacja z iCal, synchronizacja z iPhone&#8230; Jeśli Twój Mac ma pomóc w zapanowaniu nad chaosem, Things będzie nieodzownym narzędziem.</p>
<p><strong>7. Mail Steward</strong><br />
Przydatność tej aplikacji widać najlepiej w tych rzadkich chwilach, kiedy jest potrzebna. <a href="http://www.mailsteward.com/">Mail Steward</a> archiwizuje Twoją pocztę razem z załącznikami w kompaktowej i łatwej do przeszukania bazie danych, którą możesz przenieść na zewnętrzny dysk czy DVD. Moje konto IMAP ma w tej chwili 6GB, ale raz do roku robię archiwizację starych (starszych niż rok) listów za pomocą Mail Stewarda. Przeszukiwanie starych maili już kilka razy uratowało mi życie ;)</p>
<p><em>Poza tymi aplikacjami używam kilku, które ułatwiają mi życie zawodowe. Ale to temat na osobny wpis ;-)</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/7-aplikacji-na-mac-bez-ktorych-nie-wyobrazam-sobie-pracy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>49</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Leopard i Quick Look: Co można poprawić?</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/przydatne-aplikacje/leopard-i-quick-look-co-mozna-poprawic/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=leopard-i-quick-look-co-mozna-poprawic</link>
		<comments>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/przydatne-aplikacje/leopard-i-quick-look-co-mozna-poprawic/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 Feb 2008 13:12:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Tkaczyk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Mac]]></category>
		<category><![CDATA[Przydatne aplikacje]]></category>
		<category><![CDATA[apple]]></category>
		<category><![CDATA[leopard]]></category>
		<category><![CDATA[przydatne programy]]></category>
		<category><![CDATA[quick look]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/2008/02/17/leopard-i-quick-look-co-mozna-poprawic/</guid>
		<description><![CDATA[Quick Look to funkcja, która sama w sobie warta jest upgrade do nowego systemu MacOS X Leopard. Co robi? Po naciśnięciu spacji wyświetla natychmiast (i to warto podkreślić: naprawdę natychmiast) zawartość niemal dowolnego pliku. Obsługiwane są wszystkie pliki odczytywane bezpośrednio przez system MacOS X (czyli praktycznie wszystkie standardowe pliki graficzne, w tym PSD, filmy, muzyka, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Quick Look to funkcja, która sama w sobie warta jest upgrade do nowego systemu MacOS X Leopard. Co robi? Po naciśnięciu spacji wyświetla natychmiast (i to warto podkreślić: naprawdę natychmiast) zawartość niemal dowolnego pliku. Obsługiwane są wszystkie pliki odczytywane bezpośrednio przez system MacOS X (czyli praktycznie wszystkie standardowe pliki graficzne, w tym PSD, filmy, muzyka, dokumenty tekstowe, w tym format OpenOffice), a do tego firma Apple udostępniła narzędzia pozwalające twórcom programów na &#8222;doładowanie&#8221; Quick Look-a o podgląd swoich formatów. Pojawiły się już pierwsze uzupełnienia&#8230;<br />
<span id="more-712"></span><br />
<script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "pub-8962081979829958";
google_ui_features = "rc:0";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_alternate_ad_url = "?adsensem-benice=468x60";
google_color_border = "FFFFFF";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "";

//--></script>
<script type="text/javascript" src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"></script>
</p>
<p>Zaraz po instalacji Quick Look wyświetla zawartość plików graficznych, PDF-ów, filmów, pozwala odsłuchiwać muzykę&#8230; Jeśli jednak ktoś spędza dużo czasu z aplikacjami Adobe, z pewnością będzie brakować mu szybkiego podglądu plików AI, EPS czy INDD (pochodzących z InDesigna). Podglądy takie oferuje Adobe Bridge, więc dlaczego nie miałby Quick Look? Sama firma Adobe póki co nie udostępniła potrzebnych plug-inów, ale za niecałe 15 dolarów (14,95 dokładnie) można nabyć program <a href="http://www.code-line.com/software/sneakpeekpro.html">SneakPeak Pro</a>, który nie tylko pokazuje nam podgląd samej grafiki, ale pokazuje także fonty czy kolory użyte w danym pliku. SneakPeak Pro obsługuje &#8212; poza podglądem AI, EPS oraz INDD &#8212; także pliki FreeHanda. Bardzo wygodne, zobaczcie sami.<br />
<img src="http://www.code-line.com/software/images-software/sneakpeekpro/quicklook-with480.png" alt="SneakPeak Pro" /></p>
<p>Kolejną rzeczą, której brakowało mi w Quick Look jest obsługa archiwów ZIP. Czasem zapominam, co znajduje się w konkretnym ZIP-ie, a ponieważ funkcja pakowania/rozpakowywania jest wbudowana w system, nie mam żadnego narzędzia do szybkiego podglądu zawartości. Mój problem rozwiązuje darmowa wtyczka do Quick Look, którą można pobrać z <a href="http://homepage.mac.com/xdd/software/archive/">tej strony</a> (nie mam zielonego pojęcia, co tam jest napisane, pierwszy link od góry działa).</p>
<p><em>Jeśli znacie jakieś inne przydatne wtyczki do Quick Look, podzielcie się nimi w komentarzach :)</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/przydatne-aplikacje/leopard-i-quick-look-co-mozna-poprawic/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>GridIron Flow: zarządzanie zasobami dla projektantów</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/design-i-okolice/gridiron-flow-zarzadzanie-zasobami-dla-projektantow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=gridiron-flow-zarzadzanie-zasobami-dla-projektantow</link>
		<comments>http://paweltkaczyk.midea.pl/design-i-okolice/gridiron-flow-zarzadzanie-zasobami-dla-projektantow/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 Feb 2008 09:24:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Tkaczyk</dc:creator>
				<category><![CDATA[02. Design]]></category>
		<category><![CDATA[Przydatne aplikacje]]></category>
		<category><![CDATA[flow]]></category>
		<category><![CDATA[Mac]]></category>
		<category><![CDATA[programy]]></category>
		<category><![CDATA[projektowanie]]></category>
		<category><![CDATA[zarządzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/2008/02/17/gridiron-flow-zarzadzanie-zasobami-dla-projektantow/</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli zajmujesz się projektowaniem, na pewno doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, jak trudne jest czasem odnalezienie plików należących do konkretnego projektu. Na jeden folder reklamowy składają się dziesiątki zdjęć, grafik wektorowych, fontów&#8230; Plik InDesigna, w którym składasz folder może mieć kilka wersji, a z jednej wersji tego pliku można wygenerować kilka &#8222;ostatecznych&#8221; PDF-ów (jeden [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli zajmujesz się projektowaniem, na pewno doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, jak trudne jest czasem odnalezienie plików należących do konkretnego projektu. Na jeden folder reklamowy składają się dziesiątki zdjęć, grafik wektorowych, fontów&#8230; Plik InDesigna, w którym składasz folder może mieć kilka wersji, a z jednej wersji tego pliku można wygenerować kilka &#8222;ostatecznych&#8221; PDF-ów (jeden dla drukarni, jeden dla Klienta do umieszczenia w intranecie itp.). </p>
<p>Zapanowanie nad tym chaosem to dość trudna sprawa. Niby każdy doświadczony projektant wie, że trzeba to robić, jednak w codziennym nawale pracy niewielu tak naprawdę poświęca temu wystarczająco dużo czasu. Marzymy jednocześnie o narzędziu, które wykonywałoby pracę za nas&#8230; Takie narzędzie może się pojawić w sprzedaży już tego lata.<br />
<span id="more-711"></span><br />
<script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "pub-8962081979829958";
google_ui_features = "rc:0";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_alternate_ad_url = "?adsensem-benice=468x60";
google_color_border = "FFFFFF";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "";

//--></script>
<script type="text/javascript" src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"></script>
<br />
<img src="http://gridironsoftware.com/img/Features_AssetTracking.gif" alt="Flow" /></p>
<p><a href="http://gridironsoftware.com/Flow">GridIron Flow</a> jeszcze nie pokazał się oficjalnie na rynku, a już wywołał spore zamieszanie. Podczas tegorocznej imprezy MacWorld zdobył nagrodę Best of Show. I słusznie, bo jego możliwości są naprawdę imponujące. Co zatem potrafi (będzie potrafił) Flow?</p>
<p>Przede wszystkim twórcy zapowiadają spełnienie marzeń o<strong> bezproblemowej integracji</strong>. Dzięki wtyczkom do popularnych programów (Adobe, Apple, Avid czy Autodesk) oraz pakietowi SDK (do tworzenia własnych wtyczek), Flow jest &#8222;świadom&#8221; zależności między plikami bez konieczności robienia właściwie czegokolwiek. Jeśli wstawiasz logo z Illustratora do pliku Photoshopa, Flow będzie o tym wiedział. Jeśli ten plik Photoshopa wstawisz potem do InDesigna, a następnie wygenerujesz PDF-a do druku, Flow będzie w stanie pokazać Ci zależności między wszystkimi plikami źródłowymi w wynikowym PDF-ie. Tak po prostu.</p>
<p>Uzupełnieniem śledzenia zasobów jest <strong>kalendarz projektów</strong>. Flow będzie w stanie pokazać dokładnie, kiedy i jak długo pracowałeś nad poszczególnymi plikami. Odnalezienie projektu reklamy sprzed dwóch miesięcy nie będzie stanowić wielkiego problemu.</p>
<p>Kolejną doskonałą funkcją są <strong>wersje</strong>. Adobe próbowało wprowadzić wersje razem z pakietem Creative Suite, za pomocą oprogramowania VersionCue. Jednak praca z VersionCue wymagała nieco wysiłku i nie wszyscy mieli na to ochotę. Flow obiecuje wersje tworzone automatycznie, za każdym razem kiedy zachowujesz plik. To tak, jakby w każdej aplikacji mieć nieograniczone polecenie Undo!</p>
<p>Kiedy już skończysz z projektem, trzeba go będzie zarchiwizować lub wysłać do Klienta. Flow automatyzuje także i ten proces poprzez <strong>tworzenie paczek</strong>. Wszystkie zasoby danego projektu, spakowane wygodnie (Flow używa otwartego formatu, więc nie trzeba się martwić o utratę danych), zarówno lokalnie, jak i poprzez sieć &#8212; gotowe do zachowania na serwerze bądź wypalenia na płycie. Paczki można zachowywać razem z mapą projektu i kalendarzem, więc po odtworzeniu paczki (bądź otwarciu jej na innym komputerze wyposażonym we Flow) widać wszystko dokładnie tak, jak było.</p>
<p>W zapanowaniu nad chaosem pomóc mogą także tagi, zaawansowane wyszukiwanie oraz system raportów. Z kolei na mapie projektów można doczepiać notatki, oznaczając wyraźnie, który plik jest &#8222;do poprawki&#8221;, a który jest już &#8222;zaakceptowany&#8221;.</p>
<p>Jeśli chcesz zobaczyć Flow w akcji, firma GridIron przygotowała krótkie oprowadzenie po podstawowych funkcjach programu. Znajdziesz je <a href="http://gridironsoftware.com/Flow/guidedtour">tutaj</a>.</p>
<p><em>Flow dopiero się rozwija i jestem pewien, że twórcy nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Warto mieć go na oku (niedługo będzie dostępna wersja beta), bo jego możliwości wyglądają naprawdę obiecująco.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paweltkaczyk.midea.pl/design-i-okolice/gridiron-flow-zarzadzanie-zasobami-dla-projektantow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Contactizer Pro: CRM dla Maca</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/przydatne-aplikacje/contactizer-pro-crm-dla-maca/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=contactizer-pro-crm-dla-maca</link>
		<comments>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/przydatne-aplikacje/contactizer-pro-crm-dla-maca/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Nov 2007 08:47:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Tkaczyk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Mac]]></category>
		<category><![CDATA[Przydatne aplikacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/2007/11/14/contactizer-pro-crm-dla-maca/</guid>
		<description><![CDATA[Projektanci, koderzy czy właściciele małych firm muszą zapanować nad olbrzymią ilością informacji związanej z bieżącymi, minionymi i przyszłymi projektami. Informacje spływają do nas dziś przez telefon, przez mail czy komunikatory, a odpowiednie ich uporządkowanie gwarantuje lepszą produktywność. Dlatego warto przyjrzeć się oprogramowaniu, które ułatwia zapanowanie nad codziennym zalewem danych. W firmie używamy kilku narzędzi do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://news.softpedia.com/images/news2/Manage-Your-Information-With-Contactizer-Pro-1.png" alt="Contactizer Pro" />Projektanci, koderzy czy właściciele małych firm muszą zapanować nad olbrzymią ilością informacji związanej z bieżącymi, minionymi i przyszłymi projektami. Informacje spływają do nas dziś przez telefon, przez mail czy komunikatory, a odpowiednie ich uporządkowanie gwarantuje lepszą produktywność. Dlatego warto przyjrzeć się oprogramowaniu, które ułatwia zapanowanie nad codziennym zalewem danych.<br />
<span id="more-695"></span><br />
<script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "pub-8962081979829958";
google_ui_features = "rc:0";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_alternate_ad_url = "?adsensem-benice=468x60";
google_color_border = "FFFFFF";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "";

//--></script>
<script type="text/javascript" src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"></script>
</p>
<p>W firmie używamy kilku narzędzi do zarządzania projektami i kontaktów z Klientami. Część z nich jest de facto webowymi aplikacjami, dzięki czemu accounci czy graficy mają dostęp do pełnej informacji o Klientach i postępach prac, niezależnie od tego, gdzie się aktualnie znajdują. Takie rozwiązanie ma jednak kilka wad. Po pierwsze, ciężko korzystać z niego bez podłączenia do internetu. Po drugie, webowy CRM nie potrafi się zintegrować z bieżącą komunikacją na komputerze i poza nim &#8212; nie monitoruje komunikatorów, połączeń telefonicznych, integracja z pocztą jest ograniczona&#8230;</p>
<p>Te wszystkie problemy sprawiają, że osobiście używam jeszcze jednego CRM-a, całkowicie zintegrowanego z moim środowiskiem pracy. Nazywa się <a href="http://www.objective-decision.com/en/products/contactizerpro/">Contactizer Pro</a> i korzysta z zaawansowanych funkcji systemu operacyjnego MacOS X. Co potrafi Contactizer Pro? Popatrzmy po kolei.</p>
<p><strong>Zarządzanie kontaktami</strong><br />
Contactizer Pro rozszerza funkcjonalność wbudowanej w system książki adresowej. Przy czym &#8222;rozszerza funkcjonalność&#8221; nie oznacza &#8222;zastępuje ją inną&#8221; (jak robi np. Mozilla Thunderbird). Contactizer &#8222;podpina się&#8221; pod systemową bazę danych z adresami, dodając do niej nowe pola, m.in. kategorię kontaktu, dodatkowe adresy komunikatorów (o integracji ze Skype jeszcze napiszę) czy relacje między kontaktami (rodzina, podwładni itp.). Oznacza to, że mogę otworzyć systemowy Address Book i mam dostęp do tych samych adresów, co w książce adresowej Contactizera. Kiedy dodam kontakt w Address Book, pojawia się on automatycznie w Contactizerze. Systemowa integracja, to mi się podoba.</p>
<p>Jak często zdarza Ci się filtrować maile w programie pocztowym, żeby wyświetlić tylko pocztę od danej osoby? Albo tylko do niej? Contactizer ma takie filtry wbudowane automatycznie. Po wybraniu kontaktu w książce adresowej, dostajemy do dyspozycji panel z całą &#8222;komunikacją&#8221; konkretnej osoby. Znajdziemy tam zatem nie tylko maile, ale także czaty czy rozmowy telefoniczne. Znajdowanie informacji w ten sposób naprawdę uzależnia. Oczywiście mamy możliwość wyszukiwania i filtrowania tych informacji, ale w większości przypadków okazuje się to niepotrzebne.</p>
<p><strong>Zadania</strong><br />
Conactizer jest wyposażony we własny moduł zarządzania zadaniami, bo ten systemowy, z iCal-a ma dość sporo ograniczeń. Zadania mają oczywiście priorytety (pięciostopniowa skala), można je przyporządkować do konkretnego kontaktu, a także można je łączyć z indeksowaną przez Contactizera komunikacją (o tym niżej) &#8212; zatem można na zadanie &#8222;przeciągnąć&#8221; maila, czat lub rozmowę telefoniczną. To jest to, czego brakowało mi w systemowym podejściu. Listę zadań można filtrować, a filtry zapisywać, możemy więc wyświetlać tylko pilne zadania, zadania związane z konkretnym kontaktem itp.</p>
<p>Zadaniom można przyporządkować określony typ: mail, rozmowa telefoniczna, faks itp. Przy wykonaniu danego zadania Contactizer sam pyta, czy ma napisać maila, zadzwonić do danej osoby itp. Bardzo wygodne.</p>
<p>Do zadań można także przyporządkować pliki, Contactizer tworzy do nich skróty. Jeśli zatem w danym zadaniu musisz wykonać projekt, zawsze wiesz, gdzie go znaleźć na dysku.</p>
<p><strong>Kalendarz</strong><br />
Contactizer ma także własny moduł kalendarza, niezależny od wbudowanego w system iCal-a. Wiąże się to prawdopodobnie z ograniczeniami wbudowanych w iCal zadań &#8212; problem, który mam nadzieje zostanie rozwiązany w wersji Contactizera przeznaczonej dla Leoparda. Kalendarz nie różni się funkcjonalnością od systemowego, a prowadzenie dwóch jednocześnie jest nieco uciążliwe (zwłaszcza, kiedy przyzwyczaimy się do bezproblemowej integracji z książką adresową itp.). Osobiście nie korzystam z tego kalendarza, wolę na razie dedykowny iCal.</p>
<p><strong>Komunikacja</strong><br />
Niewątpliwie najmocniejszy moduł Contactizera. Indeksuje każdą bieżącą komunikację, filtrując ją i sortując w czasie rzeczywistym. &#8222;Podpina się&#8221; do systemowej bazy poczty elektronicznej (MacOS ma taką bazę, dzięki czemu każda aplikacja ma dostęp do maili dokładnie tak samo jak program pocztowy), więc maile pojawiają się w Contactizerze w tym samym momencie, w którym odbiera je Mail.app. Program &#8222;podpina się&#8221; także pod systemową bazę dostępności, indeksując czaty na komunikatorach &#8212; zarówno przez iChata, jak i Skype (który nie jest oficjalnie wspierany przez system). Jeśli połączymy z komputerem (przez Bluetooth) nasz telefon komórkowy, Contactizer będzie także zapisywał informacje o przychodzących i wychodzących rozmowach (w formie informacji o rozmowie, notatkę o niej musimy napisać sami). Połączenie przez Bluetooth umożliwia także wykręcanie numerów bezpośrednio z książki adresowej.</p>
<p>W module komunikacji możemy także rozesłać mailing do wybranych kontaktów, korzystając z bazy szablonów lub stworzyć własny szablon. Contactizer domyślnie wysyła maile za pośrednictwem programu pocztowego, ale potrafi sobie także poradzić bez niego.</p>
<p>Filtry komunikacji pomagają zapanować nad jej nadmiarem. Inteligentne wyszukiwanie pozwala np. stworzyć filtr &#8222;dzisiejsza komunikacja z Kowalskim&#8221; czy &#8222;maile do Nowaka z tego tygodnia&#8221;.</p>
<p><strong>Projekty</strong><br />
Moduł projektów to nowa funkcjonalność dodana do Contactizera Pro 3.5. Bardzo mi jej brakowało w poprzednich wersjach. Do danego projektu możemy przyporządkować osoby (zasoby) oraz podłączać do niego poszczególne zadania czy komunikację. Poszczególne etapy realizacji projektów można monitorować ręcznie, albo automatycznie, na podstawie ilości wykonanych zadań. Jeśli mamy powtarzające się sekwencje zadań (jak np. otwarcie zlecenia czy podpisanie umowy), mamy możliwość zapisania ich jako szablon. Projekty oczywiście mają swoje priorytety.</p>
<p><strong>Współdzielenie</strong><br />
Contactizer potrafi dzielić się zadaniami, kontaktami czy kalendarzem pomiędzy komputerami w tej samej sieci. Korzysta z protokołu Bonjour, więc nie wymaga żadnej konfiguracji &#8212; kolejne książki adresowe po prostu pojawiają się w module kontaktów, tak jak w iTunes pojawiają się współdzielone biblioteki. Oczywiście mamy możliwość decydowania o tym, co i komu udostępniamy. Dla małej grupy roboczej wyposażonej w Maki &#8212; nie ma lepszego rozwiązania.</p>
<p><strong>Synchronizacja</strong><br />
Laptop jest wygodny, ale nie zawsze mogę go zabrać ze sobą, dlatego ważna jest synchronizacja danych z urządzeniami mobilnymi. Ta odbywa się przez systemowy iSync, co generalnie nie sprawia problemów, ale&#8230; O ile książka adresowa w Contactizerze jest tą samą, z której korzysta iSync, o tyle kalendarz i zadania Contactizer ma już własne. Dlatego zanim zostaną wysłane do telefonu&#8230; trzeba je zsynchronizować z iCal-em (z którego iSync pobiera dane do urządzeń mobilnych). Taka podwójna synchronizacja czasem sprawia problemy &#8212; Contactizer co prawda jest wyposażony w automatyczny moduł synchronizacji z iCal-em, więc nie wymaga to żadnych działań z naszej strony, ale kilka razy zdarzyła się sytuacja, w której zmieniłem jedno w telefonie, co innego w iCal-u, a jeszcze coś w Contactizerze. Pojawiają się konflikty i jest to dość uciążliwe. Dlatego, tak jak wspomniałem wyżej, kalendarz ustawiam sobie bezpośrednio w iCal-u, czekając na systemową integrację.</p>
<p><strong>Przyszłość</strong><br />
Przyszłość to Leopard. Nowy system operacyjny Apple ma sporo nowości, z których Contactizer z pewnością skorzysta. Systemowa baza zadań i zdarzeń (tak jak wcześniej kontaktów i maili) rozwiąże problem &#8222;podwójnej synchronizacji&#8221; z iCal. Panowie z Objective Decision zapowiadają nową wersję Contactizera &#8222;wkrótce&#8221;. Cóż, poczekamy, zobaczymy. Jeśli wersja 4 będzie miała remedium na moje bolączki, zrobię upgrade bez zastanowienia.</p>
<p><strong>Podsumowanie</strong><br />
Za aplikacją CRM dla Maka rozglądałem się dość długo. Przetestowałem kilka, ale albo nie nadawały się do naszych zastosowań (problemy z polskimi znakami), albo cena była zaporowa, albo były tworzone z myślą o czymś innym (większy nacisk na zarządzanie projektami, niż informacją). Contactizer nie jest tani, ale dla wszystkich tych, którzy na serio myślą o rzetelnym prowadzeniu biznesu, jest wart swoich pieniędzy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paweltkaczyk.midea.pl/komputery-itp/przydatne-aplikacje/contactizer-pro-crm-dla-maca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Highrise &#8212; CRM dla początkujących</title>
		<link>http://paweltkaczyk.midea.pl/marketing-branding/highrise-crm-dla-poczatkujacych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=highrise-crm-dla-poczatkujacych</link>
		<comments>http://paweltkaczyk.midea.pl/marketing-branding/highrise-crm-dla-poczatkujacych/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 Mar 2007 19:52:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Tkaczyk</dc:creator>
				<category><![CDATA[01. Marketing & branding]]></category>
		<category><![CDATA[Przydatne aplikacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paweltkaczyk.com/629/</guid>
		<description><![CDATA[Firma 37signals.com to jeden z prekursorów nowego podejścia do marketingu i produkcji. Programiści &#8222;sygnałów&#8221; zasłynęli z aplikacji webowych, które mają tylko najpotrzebniejsze funkcje, są rozwijane &#8222;na żywo&#8221; (już po ich udostępnieniu użytkownikom) oraz intensywnie korzystają z najnowszych trendów w programowaniu (framework Ruby on Rails, AJAX &#8212; to, co zwykło się określać mianem technologii Web 2.0). [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.37signals.com/images/logo-highrise.png" alt="Highrise Logo" align="right" />Firma <a href="http://www.37signals.com">37signals.com</a> to jeden z prekursorów nowego podejścia do marketingu i produkcji. Programiści &#8222;sygnałów&#8221; zasłynęli z aplikacji webowych, które mają tylko najpotrzebniejsze funkcje, są rozwijane &#8222;na żywo&#8221; (już po ich udostępnieniu użytkownikom) oraz intensywnie korzystają z najnowszych trendów w programowaniu (framework Ruby on Rails, AJAX &#8212; to, co zwykło się określać mianem technologii Web 2.0). Ich sztandarowe produkty to system zarządzania projektami o nazwie <a href="http://www.basecamphq.com">Basecamp</a>, aplikacja do robienia notatek i prowadzenia kalendarza <a href="http://www.backpackit.com">Backpack</a> czy grupowy czat <a href="http://www.campfirenow.com">Campfire</a>. Kilka tygodni temu światło dzienne ujrzało najnowsze dziecko 37signals o nazwie <a href="http://www.highrisehq.com">Highrise</a>.<br />
<span id="more-629"></span><br />
<script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "pub-8962081979829958";
google_ui_features = "rc:0";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_alternate_ad_url = "?adsensem-benice=468x60";
google_color_border = "FFFFFF";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "";

//--></script>
<script type="text/javascript" src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"></script>
</p>
<p><strong>Highrise</strong> to prosta, webowa aplikacja klasy CRM (<em>Customer Relationship Management</em>), czyli system zarządzania kontaktami z klientami. &#8222;Prosty&#8221; nie oznacza tutaj &#8222;mało funkcjonalny&#8221;. Badania dowodzą, że spora część wdrożeń profesjonalnych systemów CRM w firmach spala na panewce, ponieważ użytkownicy nie są w stanie ogarnąć ich wszystkich funkcji. Highrise posiada tylko bardzo skromną część funkcjonalności profesjonalnych aplikacji &#8212; jeśli korzystasz z systemu CRM na co dzień, Highrise nie jest dla Ciebie. Jednak jeśli do tej pory nie zdarzyło Ci się zetknąć z tym typem programów (lub zetknięcie zakończyło się zniechęceniem), warto się Highrisem zainteresować.</p>
<p>Zacznijmy zatem od początku. <strong>Co to jest oprogramowanie CRM i dlaczego może Ci się przydać?</strong></p>
<p>Kontakty z Klientem w małej firmie to może być domena tylko jej właściciela. Jedyny problem, jaki wtedy napotykamy to zapamiętanie wszystkich rozmów i ustaleń, które przeprowadziliśmy. Nie ma nic gorszego, niż niesłowna firma, prawda? Dobrze prowadzona książka adresowa i notatnik to podstawa. Zapisujemy sobie szczegóły rozmów, wpisujemy w kalendarz terminy kolejnych spotkań czy rozmów telefonicznych&#8230; Powinniśmy też mieć łatwy i szybki dostęp do wszystkich poprzednich zapisków &#8212; jeśli Klient nagle zadzwoni, powinniśmy być przygotowani do rozmowy.</p>
<p>Program pocztowy, książka adresowa, kalendarz &#8212; za pomocą tych narzędzi możemy w miarę efektywnie zarządzać kontaktami z Klientem. Jednak aplikacje CRM są w tym bardziej wydajne. W Highrise wszystko obraca się wokół kontaktów, które możemy dodawać do systemu. Do każdego kontaktu możemy dopisać notatkę (zawierającą szczegóły rozmowy, spotkania itp.), do notatek możemy dopisywać zadania wraz z konkretnym terminem wykonania (jak spotkanie czy kolejna rozmowa telefoniczna). Program poinformuje nas o terminach przez wiadomość e-mail&#8230;</p>
<p>Prawdziwy problem zaczyna się jednak wtedy, kiedy kontaktami w firmie zaczyna się zajmować więcej niż jedna osoba. Wtedy należy nie tylko pamiętać o swoich zobowiązaniach, ale być przygotowanym do odebrania rozmowy z Klientem prowadzonym przez innego handlowca. Pojawia się zatem problem współdzielenia kontaktów i informacji o nich &#8212; i tu właśnie najbardziej przydają się systemy CRM, w tym Highrise.</p>
<p><strong>Współdzielenie kontaktów</strong><br />
Każdy użytkownik systemu (po podaniu swojego loginu i hasła) ma możliwość podejrzenia współdzielonych informacji o kontakcie. Każdy kontakt z kolei możemy udostępnić wszystkim, określonej grupie (grupy możemy sobie zdefiniować w preferencjach) czy konkretnemu użytkownikowi. Przydaje się np. kiedy prezes przechowuje dane z rozmów na &#8222;wyższym szczeblu&#8221;, których nie chciałby udostępniać wszystkim handlowcom.</p>
<p>Istnieje również możliwość upublicznienia kontaktu, jednak nie korzystałem z niej. Nie chciałbym udostępniać publicznie informacji, które dostałem od swoich Klientów&#8230;</p>
<p>Dzięki współdzieleniu informacji wewnątrz systemu, możemy praktycznie &#8222;z marszu&#8221; podjąć rozmowę z Klientem, z którym wcześniej rozmawiał ktoś inny. Mamy podgląd wszystkich notatek utworzonych na temat kontaktu przez innych użytkowników, a po skończonej rozmowie mamy możliwość nie tylko dodania własnej notatki, ale także przydzielenia zadania innemu użytkownikowi (po to, aby np. dokończył rozmowę z prowadzonym przez siebie Klientem).</p>
<p>Teoretycznie istnieje również możliwość włączenia do Highrise&#8217;a korespondencji mailowej prowadzonej z Klientami &#8212; przez przesłanie lub skopiowanie listu na specjalny adres e-mail sprawimy, że system automatycznie przyporządkuje go do konkretnego kontaktu (opierając się na adresie e-mail adresata lub nadawcy), jednak odpowiedzią na kilka moich prób był komunikat o błędzie. Problemy wieku dziecięcego&#8230;</p>
<p><strong>Zalety Highrise&#8217;a?</strong> Prostota obsługi. Dla nowego handlowca, który nie miał dotąd doświadczenia z systemem CRM opanowanie aplikacji zajmuje około godziny. Brak instalacji, czy jakichkolwiek wymagań dotyczących infrastruktury &#8212; wystarczy przeglądarka internetowa i połączenie z internetem, by móc w pełni korzystać z systemu. Szybkość działania &#8212; jak na aplikację webową system jest bardzo intuicyjny, AJAX wykorzystywany jest rozsądnie, więc Highrise jest stosunkowo funkcjonalny.</p>
<p><strong>Wady?</strong> Ponieważ jest to aplikacja webowa, bez połączenia z internetem jest po prostu bezużyteczny. Nie ma żadnego &#8222;systemu pracy offline&#8221;. Kłopotliwa integracja z korespondencją mailową i anglojęzyczny interfejs to wady, które zauważy nawet początkujący użytkownik CRM-a.</p>
<p>Sam używam &#8222;pełnokrwistej&#8221; aplikacji CRM (nazywa się <a href="http://www.objective-decision.com/en/products/contactizerpro/">Contactizer Pro</a>) i mógłbym wymienić jeszcze sporo rzeczy, których Highrise nie potrafi. Brak funkcjonalnego kalendarza, możliwości synchronizacji książki adresowej z telefonem czy palmtopem, konieczność odrębnego przesyłania maili, żeby je zindeksować w systemie (moja aplikacja po prostu bierze sobie to, co jest w systemowym Mail), ograniczone możliwości wyszukiwania wydarzeń czy praca offline&#8230; Nie zmienia to faktu, że zaimplementowałem Highrise w firmie i &#8212; jak dotąd &#8212; sprawdza się. Większość nie potrzebuje &#8222;wypasionego&#8221; CRM-a i w tym tkwi siła Highrise&#8217;a.</p>
<p><strong>Nic za darmo?</strong><br />
Tak jak w przypadku wszystkich produktów 37signals, możemy używać Highrise&#8217;a za darmo w trybie &#8222;uproszczonym&#8221; (podstawowa wada to ograniczenie liczby użytkowników do jednego) lub za miesięczny abonament (porównanie planów taryfowych znajdziecie <a href="http://www.highrisehq.com/signup">tutaj</a>). Można zatem na własnej skórze przekonać się, jak się pracuje z systemem i &#8212; jeśli zajdzie taka potrzeba &#8212; bezboleśnie przenieść się &#8222;na wyższy poziom&#8221;. </p>
<p><em>Pozostaje mieć nadzieję, że programiści z &#8222;sygnałów&#8221; opracują polską wersję, która zlikwiduje niewygodną barierę językową, albo&#8230; ktoś na naszym rodzimym podwórku pokusi się o sklonowanie pomysłu :-)</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paweltkaczyk.midea.pl/marketing-branding/highrise-crm-dla-poczatkujacych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

