…duszyczka… Piotrek instaluje Linuksa. Zobaczymy :-)
Roboty
Byliśmy dziś z Bąblem na najnowszej produkcji twórców Epoki lodowcowej. Nawet niezłe :-)
Cień wiatru
Dostałem od Patrycji na urodziny (a właściwie kupiłem sobie na urodziny – to taka metoda na dostawanie zawsze trafionych prezentów). Skończyłem czytać przedwczoraj i musiałem sobie ułożyć w głowie, co tak naprawdę myślę o tej książce.
Rośnie mi :-)
W zeszłym miesiącu średnio 127 wywołań dziennie, w tym miesiącu już 192. Niedługo zacznę powierzchnię reklamową sprzedawać ;-) BTW: czytałem ostatnio o dziennikarskiej prowokacji. Poproszono autorów blogów o wspomnienie w dobrym kontekście – za drobną opłatą – kilku nieistniejących marek. Nikt nie odmówił. Zatem: uważajcie, o czym czytacie w blogach! Ja ostatnio wymieniłem: Media Markt, [...]
Prawdziwy motor rozwoju oprogramowania :-)
I blame Ajax (uwaga, tekst i dowcipy tam zawarte ciężkie do zrozumienia dla nie-geek’ów :))
Kolejna duszyczka moja ;-)
W piątek kupiłem laptopa. Niestety, nie dla siebie (choć przymierzam się, mój pod koniec kwietnia skończył dwa lata). Ten był dla naszej znajomej prawniczki. „Po znajomości” zajmuję się komputerami w jej firmie (a ona za to zajmuje się moimi dłużnikami ;-) ). W każdym razie, cały komputer miał być w pełni legalny. Pani Basia używa [...]
Warto rozmawiać z dziećmi
Amerykanie mają takie powiedzenie: Out of the mouth of a baby. Oznacza mniej więcej to samo, co nasze europejskie Król jest nagi! wykrzyczane przez dziecko z baśni Andersena. Prawda bez żadnych ogródek :) Byliśmy dziś z kidem w Media Makrcie, musiałem odebrać router z naprawy gwarancyjnej. Po drodze jest salon optyczny sieci Piękne Oczy. Pracowaliśmy [...]
Wielkość Politechniki Wrocławskiej…
…widać tak naprawdę w maju i październiku. Przez większość roku okolica jest senna, nie ma problemów z miejscem do parkowania (mamy firmę w bliskim sąsiedztwie Politechniki). Ale w maju i październiku nie tylko brakuje miejsc do parkowania – studentów jest tak dużo, że trudno się przedrzeć przez wąskie uliczki między budynkami PWR. Snują się, przejechać [...]
Klub Dantego
Przeczytałem już jakiś czas temu, ale ciągle nie mogłem się zabrać do recenzji. To znaczy raz się zabrałem, ale efekt mi się nie spodobał i recenzja wylądowała w koszu. A książka jest naprawdę warta opisania.



