Przeskocz do zawartości

5 lutego 2010

10 rzeczy, które ulepszą Twoją witrynę internetową

Masz zamiar zlecić nowy projekt witryny internetowej? A może masz już stronę i zastanawiasz się, czy wszystko z nią w porządku? Poniżej znajdziesz listę 10 punktów, na które trzeba zwrócić uwagę przy budowaniu witryny internetowej. Skorzystanie z nich sprawi, że Twoja witryna stanie się bardziej przyjazna użytkownikowi, czyli… bardziej użyteczna.

  • Unikaj „strony wprowadzającej” (tzw. intro) – odwiedzający Twoją witrynę prawdopodobnie przyszedł z wyszukiwarki, w której miał do dyspozycji 10 lub więcej wyników. Jeśli na samym początku nie utwierdzisz go w przekonaniu, że dobrze trafił, pójdzie gdzie indziej. Twoje obracające się logo to nie jest najlepszy sposób na przekonanie go, by został.
  • Żadnej muzyki na stronie! Wyjątek: jesteś zespołem muzycznym i muzyka stanowi esencję Twojej strony. Ale nawet wtedy nie powinna to być „muzyczka w tle”, tylko odtwarzacz, który użytkownik świadomie uruchomi. We wszystkich innych przypadkach bądź pewny: ludzie wchodzą na Twoją stronę czytać i oglądać, ale na pewno nie słuchać.
  • Filmy? Bez automatycznego odtwarzania. Nawet jeśli użytkownik chce odtworzyć film na Twojej stronie, chce to zrobić w dogodnym dla siebie momencie. Automatyczne uruchamianie filmów jest denerwujące tak samo jak muzyka w tle. Pozostaw użytkownikowi kontrolę.
  • Nie blokuj funkcji, do których użytkownik jest przyzwyczajony. Dotyczy to blokowania guzika „Wstecz” w przeglądarce czy prawego klawisza myszy – ludzie robią to często, żeby np. zabronić zapisywania zdjęć. Wierz mi, jest prosty sposób na obejście tych zabezpieczeń. A jeśli Twoje zdjęcia są takie cenne… nie publikuj ich na stronie.
  • Nie zmieniaj rozmiaru okna przeglądarki. To, że Twoja strona źle wygląda przy pewnych rozmiarach okna jest winą Twoją, a nie użytkownika. Poprawiaj swój projekt, a nie jego przeglądarkę, bo się zdenerwuje.
  • Nie zmieniaj standardowych zachowań przeglądarki. Dotyczy to przede wszystkim okienek pop-up i otwierania linków w osobnych oknach. Pozwól użytkownikowi decydować.
  • Efektywnie wykorzystaj przestrzeń, którą masz. Czytaj: nie umieszczaj tam informacji, które użytkownika nie interesują lub nie są mu potrzebne w danym momencie. Dotyczy to np. liczników odwiedzin – nikogo z Twoich użytkowników nie interesują Twoje statystyki.
  • Napisz tekst specjalnie na stronę internetową. W sieci czytamy w inny sposób, niż kiedy czytamy książkę. Tekst powinien być krótki, podzielony na wyraźne bloki. Używaj nagłówków, śródtytułów, list wypunktowanych – to ułatwia orientację. Długie eseje i teksty o historii firmy daruj sobie w ogóle, lub pozostaw w miejscu, gdzie znajdą je tylko najbardziej wytrwali czytelnicy.
  • Stosuj krótkie i przyjazne adresy. Serwery pozwalają na dowolne skracanie adresów Twoich stron. Jeśli użytkownik chce np. od razu wejść na stronę z ofertą, powinien zapamiętać firma.pl/oferta, a nie firma.pl/index.php?page=oferta. Są ważniejsze rzeczy, którymi użytkownik obciąża swoją pamięć.
  • Nie stosuj Flasha tam, gdzie nie jest to potrzebne. Flash jest narzędziem, które ma zastępować braki w HTML-u, a nie zastąpić go całkowicie. Używaj Flasha tam, gdzie to naprawdę konieczne: do interaktywnych animacji, odtwarzania wideo itp. Projektowanie całej strony we Flashu jest bez sensu, coraz więcej użytkowników (zwłaszcza na urządzeniach mobilnych) ma zablokowanego Flasha lub nie może go uruchomić. Zamiast Twojej strony zobaczą białą plamę.

Oczywiście dobry projekt witryny nie kończy się na tych dziesięciu punktach. Ale jeśli dostosujesz się do powyższych zaleceń, Twoja strona na pewno będzie lepsza, niż była do tej pory.

View Comments Napisz komentarz
  1. lut 5 2010

    Wszystko się zgadza, oprócz punktu 2. To zbyt duża generalizacja. Owszem, zaembedowany .mid to jakaś straszna masakra, ale sajty flashowe z warstwą dźwiękową to jak najbardziej wskazana rzecz – oczywiście wszystko zależy od tematu, założeń, itp.

  2. lut 5 2010

    To każdy twórca stron internetowych powinien mieć wyryte na monitorze, jako te 10 przykazań Mojżeszowych :)

  3. lut 5 2010

    Ciekawy wpis, który powinno przeczytać grono osób, które chce mieć ‘fajną’ stronę, aby się przekonało, że strony nie robią dla siebie, ale dla odwiedzających. Chociaż w większości przypadków, pewnie taki tekst ich nie przekona do ‘swoich racji’.

    Z większością punktów się zgadzam. Dodam tylko, że również nie lubię stron całkowicie zrobionych we flashu, gdy nie jest to konieczne, ale w przypadku galerii zdjęć flash nie jest niemile widziane. Nie lubię przeglądać zdjęć na ‘tradycyjnych stronach’, które muszą się całe przeładować, abym mógł zobaczyć kolejne zdjęcie. Oczywiście podobny efekt do flasha mogą dać skrypty JavaScript, ale flash przy tego typu stronach jest dla mnie jak najbardziej akceptowalny.

  4. lut 5 2010

    Zgadzam się w pełni, zwłaszcza jeśli chodzi o intro, muzykę (pierwsze co robię to szukam gdzie wyłączyć, bo mi się gryzie z moją muzą, jak nie mogę wyłączyć to wychodzę) i samoodpalające się filmiki :)
    Zamierzam zastosować się do porad we własnym projekcie :)

  5. lut 6 2010

    @Michał Górecki: Nawet ambientowa muzyka w tle przeszkadza, jeśli słucham własnej muzyki. Tu nawet nie chodzi o to, że jest, ale że ja jej nie włączyłem…

  6. lut 6 2010

    @Paweł ale niektóre strony to wręcz kreacje artystyczne i nie można ich nagle obcinać z warstwy dźwiękowej. To bez sensu.
    http://www.jimcarrey.com/
    http://promo.prius.ru/
    Zresztą kurcze, wystarczy wziąć kilka pierwszych lepszych sajtów z FWA…

  7. lut 6 2010

    @Michał Górecki: Zgadzam się, dotyczy to większości, nie wszystkich stron. Zawsze jest ta część, która łamie reguły, by być lepsza niż przeciętnie. Ale umówmy się, w większości przypadków to zupełnie niepotrzebne :)

  8. lut 7 2010

    Wszystko oczywiście tak, oprócz punktu przedostatniego (szkoda, że lista nie jest numerowana :) ). Mało kto zapamiętuje z adresu coś więcej niż nazwę i domenę – dlatego moim zdaniem argument jest nietrafiony.

    Adresacja powinna odwzorowywać nawigację w serwisie, poza tym ostatnio wraca się do dodawania .html na końcu adresów – bo takie adresy ludzie znają i są do nich przyzwyczajeni, boją się klikać w skomplikowane adresy.

  9. lut 7 2010

    @Jakub Kułak: Ja bym się jednak upierał przy upraszczaniu. Zamiast kombinować, mogę spróbować trafić – microsoft.com/windows, microsoft.com/office, apple.com/ipod – prowadzę mnie dokładnie tam, gdzie chcę iść, bez konieczności używania nawigacji. Przydaje się zwłaszcza w przypadku firm, w których ta nawigacja jest obszerna… Kiedy masz cztery podstrony w menu, rzeczywiście nie ma to większego znaczenia.

  10. Randall
    lut 7 2010

    Great lesson Jay. verse 6 form above says: 6 “Therefore, say to the Israelites: ‘I am the LORD, and I will bring you out from under the yoke of the Egyptians. I will free you from being slaves to them, and I will redeem you with an outstretched arm and with mighty acts of judgment. 7 I will take you as my own people, and I will be your God. Then you will know that I am the LORD your God, who brought you out from under the yoke of the Egyptians. 8 And I will bring you to the land I swore with uplifted hand to give to Abraham, to Isaac and to Jacob. I will give it to you as a possession. I am the LORD.’”
    You put God’s statements that “I will bring you out… I will redeem you… I will take you as my own people, and I will be your God in bold print. May I suggest that those that emphasize the sovereignty of God do exactly the same thing. They place the emphasis on what God does and regard it as primary and regard what man does as secondary and the result of what God does. Someone has said that even Pelagians like Calvinism until someone points it out and then they back off of it. Thus they take a little of the credit and glory that belongs to God and appropriate it to themselves for making the right choice and deciding to give their lives to Jesus. Granted, they don’t see it that way, but it is logical to see it like that when they say the difference between them and a lost person is their free will choice. Calvinists do not deny man making a choice and being responsible for the choice he makes. They just believe the credit for their choice belongs to God rather than themselves.

    A second point has to do with Jesus drinking the cup of wrath. NT Wright seems to be the darling of many progressives in the CofC as well as the emerging church movement. I can’t get my head wrapped around his teaching that Jesus is my substitute but NOT a penal substitute. I wish someone could explain it to me better than what I’ve heard. In your post above Jesus certainly drinks the cup of wrath that is intended for, and deserved by sinners. This seems altogether consistent with the Calvinistic doctrine of penal substitution atonement. That is, he paid the penalty for my sin and his righteousness is imputed to me through faith. Did you intend for us to understand it that way?
    Peace,
    Randall

    This comment was originally posted on One In Jesus.info

  11. lut 7 2010

    bardzo pożyteczna lista – niby tak oczywiste i proste, a nawet „topowym” agencjom zdarza się ich nie rozumieć, jeśli w efekcie tworzą takie serwisy http://www.plannazycie.pl/
    @ Jakub:
    najcześciej problemy ze skomplikowanymi adresami to wada CMSu, który nie tworzy linków przyjaznych wyszukiwarce

  12. ndemi
    lut 7 2010

    Dodałabym jeszcze – Nie blokuj przeglądania Twojej strony przez przeglądarki internetowe, których nie lubisz.

    Zdarza się, że niektórzy blokują chrome ;)

  13. heavenbound
    lut 7 2010

    NO NO NO! to quote Paul in this instance leaves us with an empty hope.
    Paul was given progressive revelation. The offering of the kingdom was still in his sight. That is why is went to the synagogue first and then to the teaching of a new message that salvation was being offered to the Gentiles. Remember what he said about another gospel? That was mixing law and grace together. The old testament is used to study from a point of where have we come from. Not to be used on where are we going. I really don’t do communion any more because of its Jewish nature you just explained.

    This comment was originally posted on One In Jesus.info

  14. rey
    lut 8 2010

    Considering that this whole thing is just a tradition of the elders and that Jesus and the apostles had a tendency of disregarding those, I don’t think any of this is accurate.

    Fascinating article, I never knew that. Um, according to your article, “one-cuppers” would be totally un-biblical in their practice.

    Anyone who is literate can clearly see that he only said “This is the New Covenant ratified by my blood over one cup” regardless however many other cups they had at the Passoever. For example, with the first cup mentioned in Luke he doesn’t ascribe this meaning to it. Only to the second. Just sayin.

    “This seems altogether consistent with the Calvinistic doctrine of penal substitution atonement.” Leave it to a Cavinist to make every discussion about bashing God’s grace.

    “I really don’t do communion any more because of its Jewish nature you just explained.” What does that mean ‘really don’t do communion’?

    This comment was originally posted on One In Jesus.info

  15. lut 8 2010

    Heavenbound,

    If I insisted on Passover as a condition to salvation, that might be another gospel. Understanding the Jewish history behind communion is not remotely another gospel.

    It’s unfathomable to me that you reject communion because of its Jewish roots. Faith has a Jewish nature. So does the concept of a Messiah/Christ. So does Jesus. Christianity has a Jewish nature.

    (Rom 11:24) After all, if you were cut out of an olive tree that is wild by nature, and contrary to nature were grafted into a cultivated olive tree, how much more readily will these, the natural branches, be grafted into their own olive tree!

    We Gentiles were grafted into a Jewish tree. We therefore have and should honor our Jewish roots.

    This comment was originally posted on One In Jesus.info

  16. Odnośnie Flash’a na stronie. Z ciekawości wszedłem na stronę Midea.pl i zobaczyłem dwa duże białe bloki z klockiem po środku i napisem „kliknij tutaj, aby pobrać wtyczkę”.

    Sytuacje ratuje trochę fakt, że na dole strony są linki do podstron.

  17. lut 8 2010

    @Wojciech Ignaczewski: He, he, wiedziałem, że w końcu ktoś poruszy tę kwestię. Jestem świadom tego, jak Flash został użyty na stronie MIDEA. Pracujemy nad zmianą tego :)

  18. lut 8 2010

    @ndemi: Tak, Safari też często blokują, choć potrafi więcej, niż IE czy Opera :)

  19. lut 8 2010

    Oj, Panowie Marketerzy. Negując flasha negujecie cały olbrzymi obszar reklamy bazujący na emocjach :) Napisano całe opasłe tomy na temat kontekstu kulturowego reklam, wasza wizja przypomina mi trochę narzucanie całemu światu wizji belgijskiej – najlepiej gdyby wszystko było po prostu tabelką z porównaniem cech :) To tak nie działa. Istnieją całe obszary gdzie ważne będą emocje, gdzie wazny będzie ambient, animacja, detale, video, dźwięk, muzyka, nastrój, emocje. Niezależnie od wybranego medium (no tak, na outdoorze trudno to uzyskać, ale w internecie akurat – nie). Więc dopóki HTML5 nie dojrzeje, to tak, będzie to full flash. I muzyka.

  20. lut 8 2010

    @Michał Górecki: Tak właśnie napisałem ;) „Nie stosuj Flasha tam, gdzie nie jest to potrzebne”. Ambient, o którym piszesz, nadal wymaga Flasha, ale nawigacja na stronie z prostym rolloverem już dawno nie. Znam mnóstwo stron, które są całe zrobione we Flashu, a wyświetlają tylko teksty. Mają samodzielnie projektowane scroll-bary, które nie reagują na kręcenie kółkiem myszki. To wkurza strasznie :)

  21. stan
    lut 9 2010

    Heavenbound,

    You stated, “I really don’t do communion any more because of its Jewish nature you just explained.”

    Is that the reason you give Jesus in the assembly when you decide not to take communion? Do you express that thought to Jesus when communion is served? Are you telling me that . . . had you been in the upper room when Jesus was serving the communion meal . . . that you would have said, “No thanks.”

    I don’t understand your reasoning. Anyway, didn’t Jesus say, “Do this in memory of me.” Isn’t the bread and the wine something to embrace? Something To cherish? I would think that someone who was heavenbound would cherish this gift Jesus gave us.

    Some other questions for you:

    My god is the god of Abraham, Isaac, and Jacob. Is not my god your god? You wouldn’t reject my god would you . . . seeing that he was their god first?

    Wasn’t the “prophet like me” prophesied by the prophet speaking in Deuteronomy 18 . . . Moses the lawgiver? You wouldn’t reject The Prophet Greater Than Moses would you . . . seeing that the very god at work in Moses brought to completion that which Moses prophesied?

    Didn’t Paul tell us to study the scriptures . . . the Jewish scriptures? You wouldn’t reject the Psalms would you?

    This comment was originally posted on One In Jesus.info

  22. Michał Fikus
    lut 9 2010

    @Michał Górecki: absolutnie nie rozumiem Twojego argumentu co do muzyki w tle.
    Po pierwsze kwestia implementacji nie robi tu żadnej różnicy. Czy to mid, czy flash, czy cokolwiek innego, NIE KOMPONUJE się w żaden sposób z muzyką, którą mam w swoim foobarze.

    Piszesz: „ale niektóre strony to wręcz kreacje artystyczne i nie można ich nagle obcinać z warstwy dźwiękowej.”
    Jakbym szukał kreacji artystycznej, w pierwszej kolejności sprawdziłbym co mają do zaofeorwania okoliczne muzea.
    Jeżeli strona bez warstwy dzwiękowej (i tu mam na myśli dzwięki, które mają budować nastrój – nie przekazują jakiejś ważnej treści) traci dużo, to ktoś tu najwidoczniej dał ciała.

    Pół biedy jeżeli muzyka zacznie się dopiero w momencie jak zacznę przeglądać akurat tą stronę (bo zwykle mam sporo zakładek otwartych) i widzę od razu gdzie mogę ją wyłączyć.

    Każda inna wersja dla mnie jest zła.

    Mogę się mylić, ale jak na razie nie padł żaden argument z Twojej strony, który mógłby wnieść coś na obronę autoodtwarzania. Nawiasem mówiąc, z niczyjej strony taki argument nie padł.

    Z przytoczonych linków obejrzałem tylko pierwszą – jak zobaczyłem, że to mnie nie przekonuje to założyłem, że kolejna również nie przekona.

  23. lut 10 2010

    @Michał Fikus: Ja byłbym jednak skłonny zgodzić się z Michałem Góreckim. Nie wszystkie strony są projektowane tylko dla informowania (jak większość stron firmowych). Są witryny projektowane jak filmy czy teledyski – ich zadaniem jest zrobić wrażenie. Odcięcie od takiej strony warstwy wizualnej czy muzycznej po prostu sprawia, że wrażenie jest gorsze. Oczywiście fajnie by było, gdyby taka akurat strona była poprzedzona ostrzeżeniem w stylu „skup się, wyłącz muzykę i inne zakładki, dopiero wtedy wejdź”.

  24. Michał Fikus
    lut 13 2010

    @Paweł Tkaczyk: mówisz o wrażeniu, emocji – masz rację, taki jest cel niektórych stron.
    Tylko pytanie, czy realizują cel.

    Jakie mogę mieć pierwsze wrażenie, jakie emocje wywoła we mnie nieoczekiwana i niechciana muzyka? Czy aby na pewno za te emocje i takie wrażenie klient chce płacić?

    Ja bym nie chciał.

Trackbacki i pingbacki

  1. Wizerunek firmy i nisko wiszące owoce : Paweł Tkaczyk
  2. popularne-strony: 10 rzeczy, które ulepszą Twoją witrynę internetową : Paweł Tkaczyk | flaker.pl

Powiedz, co myślisz, wpisz komentarz.

(required)
(required)

Uwaga:Znaczniki HTML są dozwolone. Twój adres nigdy nie będzie udostępniony.

Zapisz się na powiadomienia o komentarzach

blog comments powered by Disqus