Przeskocz do zawartości

11 lutego 2010

7 sposobów na skuteczniejszą ulotkę reklamową

Pomimo rozwoju tego całego internetu, nadal jest mnóstwo branż, w których tradycyjna ulotka pozostaje najlepszym narzędziem marketingowym. Jest tania w produkcji, można ją zrobić szybko (reagując np. na nagłe wydarzenie na rynku) i celować nią w konkretnych odbiorców. Jak zatem sprawić, żeby ulotka reklamowa nie wylądowała w koszu, tylko naprawdę przyniosła Ci więcej nowych zleceń? Kilka porad poniżej:

Sprawdzaj, testuj, badaj

Zacznijmy od tego, że przede wszystkim musisz wiedzieć, czy ulotka jest bardziej efektywna od poprzednich. Nie da się tego osiągnąć bez podstawowych przynajmniej badań i testów. W jaki sposób testować ulotkę?

Podaj unikalny numer telefonu kontaktowego lub e-mail. Założenie nowego numeru telefonu dla firmy to w dzisiejszych czasach żadna inwestycja. W ostateczności możesz wykupić np. numer Skype za 25 EUR. Kiedy ktoś zadzwoni na numer, który podałeś jedynie na ulotce, możesz być pewien, że ulotka zadziałała. Unikalny mail sprawia jeszcze mniej problemów.

Podaj unikalną stronę www. Telefon czy napisanie maila to może być za duże zaangażowanie ze strony użytkownika, który chce się tylko dowiedzieć czegoś więcej o produkcie, a nie jest jeszcze gotowy do zakupu. Jeśli podasz unikalną stronę www na ulotce (nie musi to być nic specjalnego, firma.pl/ulotka wystarczy), możesz monitorować aktywność także tych mniej zaangażowanych.

Dołącz kupon lub coś wartościowego

Człowieka rozdającego ulotki reklamowe spotykamy w różnych przypadkowych miejscach, tak samo jak ulotkę możemy znaleźć w różnych sytuacjach. W pierwszych sekundach kontaktu z ulotką podejmuję decyzję, czy wyrzucić ją do kosza, czy zachować na potem. Jeśli stwierdzę, że bez ulotki otrzymam tę samą obsługę (kiedy sobie akurat przypomnę o Twojej firmie), mogę zdecydować się ją wyrzucić. Jeśli jednak ulotka (poza treścią) reprezentuje sobą jakąś realną wartość, schowam ją do przeczytania później. Kupon na pierwszą darmową lekcję jazdy, 10% zniżki na strzyżenie – to tylko niektóre pomysły, które mogą „urealnić” wartość ulotki w oczach odbiorcy.

Element akcji, najlepiej z dodatkowym ograniczeniem czasowym

Wiesz, co jest jednym z najgorszych wrogów ulotki? Dno torebki. Twój Klient (lub Klientka) bierze ulotkę, czyta, a potem chowa do torby z myślą „Zajmę się tym później”. Najczęściej oznacza to „nigdy”. Kiedy dołączysz do ulotki element akcji (umów się na wizytę) z wyraźną premią za ograniczenie czasowe (szampon gratis, jeśli zadzwonisz dziś przed 14:00), pokusa schowania ulotki „na później” będzie wystawiona na porządną próbę. Efekt? Większa skuteczność Twojej ulotki.

Nie przegadaj, mów o konkretach

Prosty komunikat to najlepszy sprzymierzeniec ulotki. Zatem zanim zlecisz jej projekt, usiądź i zadaj sobie następujące pytanie: „Gdyby po przeczytaniu tej ulotki mój Klient miał zrobić tylko jedną rzecz, co by to było?” Czego chcesz od Klienta? Ma zadzwonić i umówić się na wizytę? Wejść na stronę? Podejść do Twojego biura? Podpisać petycję w namiocie 500 metrów dalej? Co? Następnie zaprojektuj ulotkę tylko i wyłącznie wokół tego komunikatu. Odpuść sobie historię firmy czy „najwyższą jakość” (ktoś jeszcze wierzy w takie komunikaty?). Skup się na najważniejszym.

Czytelność, głupcze!

Bardzo często zdarza się, że projekt ulotki jest tak „odjechany”, że komunikaty przestają być czytelne. To prawda, że ulotka powinna się wyróżniać. Ale wyróżniać w pozytywnym znaczeniu. Jeśli nikt nie przeczyta Twojego komunikatu, nie masz co liczyć na pożądaną akcję. Co z tego, że schowam Twoją ulotkę do torby, żeby pokazać znajomym to odlotowe zdjęcie? Ani ja, ani moi znajomi nie wejdziemy na stronę, o którą Ci chodziło, bo akcja została „zakrzyczana” przez projekt. Daj swoją ulotkę do przeczytania znajomemu, kiedy prowadzi samochód przez ruchliwą ulicę. Pokaż mu na chwilę projekt i spytaj, co zapamiętał. Możesz się zdziwić.

Wiedz, czego chce Twój Klient

„Klient nie chce kupić młotka, Klient chce wbić gwóźdź”. To stara prawda marketingowa, którą powtarzam przy wielu okazjach. Jeśli wiesz, co motywuje Twoich odbiorców, co skłoni ich do działania, Twoje ulotki będą bardziej skuteczne. Chcąc skłonić młodzież do doładowania telefonu nie napiszesz „Żebyś zawsze miał środki na telefon do mamy”. Napiszesz raczej „Żebyś mógł zaprosić znajomych do świetnej knajpy, w której właśnie siedzisz”. Pomóż im wyobrazić sobie, co mogą zrobić dzięki Twojemu produktowi lub usłudze.

Wyróżnij się, inaczej

Możesz oczywiście wyróżnić się projektem. I powinieneś, dobry projekt ma przyciągnąć uwagę i poprowadzić Klienta dokładnie do celu. Ale możesz także wyróżnić się kształtem ulotki czy fakturą papieru. Koszty produkcji oczywiście wzrosną, ale jest to świetny sposób na wydostanie się z wspomnianego wcześniej dna torebki. „Och, nie pamiętam, żebym wkładała do torebki cokolwiek z szarego kartonu, co to może być?”. Twoja ulotka :)

View Comments Napisz komentarz
  1. lut 11 2010

    Kiedyś wymyśliłem ulotkę w kształcie dłoni. Miała służyć jako promocja akcji zbierania funduszy na potrzebujących. Koncepcja była taka, żeby podający ulotkę trzymał ją w taki sposób, żeby wyglądało jakby podawał rękę. No i na tym wiadomo, tekst, zwięzłe informacje itp. Na razie nie miałem okazji przetestować :)

  2. lut 11 2010

    Btw. coś tu dużo siódemek ostatnio :)

  3. lut 11 2010

    @Dominik: Niezły pomysł :) A siódemki? Jakoś tak się składa ;)

  4. lut 11 2010

    niby pomysły „oczywiste” (dla kogoś kto się interesuje tematem) ale jednak wiekszość ulotek jest taka sama i co najgorsze przeładowana treścią, zazwyczaj zerkam (jeśli w ogóle) na tytuł, info ‘o co chodzi’, 1 na 10 zainteresuje mnie na tyle żeby poczytać coś więcej.

  5. lut 11 2010

    @oleck to proste: pewnie większość osób zamawiających ulotki wychodzi z założenia, że skoro inni robią tak, to oni też powinni „no bo przecież większość tak robi”. Na pewno tak jest ;) I kółko się zamyka. A jeszcze mam to: http://www.pora.pl/resources/n/21/347721/filar_wersja_z_telefonem_big/pub-pizzeria-harfa.jpg

  6. lut 11 2010

    Cos jest chyba nie teges, bo mi się pokazuje liczba komentarzy – 7, a jest ich 5 ;]

  7. Dominik Kościelniak
    lut 12 2010

    Ulotka z linku bajeczna :)
    Czysty minimalizm przedsiębiorczy z dbałości o atrakcyjność artystyczną. Fenomen.

  8. lut 12 2010

    @Dominik Szewior: Ulotka faktycznie wymiata :-)

    A do wszystkich – z moich obserwacji wynika, że w przypadku projektowania ulotek rozdawanych na ulicy żaden z tych sposobów nie zadziała. Bo ludzie (ja też) coraz rzadziej w ogóle wyciągają po nie rękę. Wyzwaniem nie jest więc sama ulotka, tylko sposób jej przekazania. Macie na to jakieś sposoby?

  9. mar 7 2010

    Do rozdawania ulotek powinno się brać osoby o przyjemnej aparycji, lepiej kobiety. Jeśli mężczyzn to wysokich. Bardzo dobrze jest rozdać im ubrania firmowe, żeby wyglądali profesjonalnie. I muszą ulotki rozdawać, bo ja najczęściej widzę takich pracowników (w Łodzi), którzy czekają aż przechodzień sięgnie sam po ulotkę.

Trackbacki i pingbacki

  1. paweltkaczyk.midea.pl: 7 sposobów na skuteczniejszą ulotkę reklamową : Paweł Tkaczyk | flaker.pl
  2. Efektywne foldery i broszury reklamowe : Paweł Tkaczyk

Powiedz, co myślisz, wpisz komentarz.

(required)
(required)

Uwaga:Znaczniki HTML są dozwolone. Twój adres nigdy nie będzie udostępniony.

Zapisz się na powiadomienia o komentarzach

blog comments powered by Disqus