GridIron Flow: zarządzanie zasobami dla projektantów
Jeśli zajmujesz się projektowaniem, na pewno doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, jak trudne jest czasem odnalezienie plików należących do konkretnego projektu. Na jeden folder reklamowy składają się dziesiątki zdjęć, grafik wektorowych, fontów… Plik InDesigna, w którym składasz folder może mieć kilka wersji, a z jednej wersji tego pliku można wygenerować kilka „ostatecznych” PDF-ów (jeden dla drukarni, jeden dla Klienta do umieszczenia w intranecie itp.).
Zapanowanie nad tym chaosem to dość trudna sprawa. Niby każdy doświadczony projektant wie, że trzeba to robić, jednak w codziennym nawale pracy niewielu tak naprawdę poświęca temu wystarczająco dużo czasu. Marzymy jednocześnie o narzędziu, które wykonywałoby pracę za nas… Takie narzędzie może się pojawić w sprzedaży już tego lata.
![]()
GridIron Flow jeszcze nie pokazał się oficjalnie na rynku, a już wywołał spore zamieszanie. Podczas tegorocznej imprezy MacWorld zdobył nagrodę Best of Show. I słusznie, bo jego możliwości są naprawdę imponujące. Co zatem potrafi (będzie potrafił) Flow?
Przede wszystkim twórcy zapowiadają spełnienie marzeń o bezproblemowej integracji. Dzięki wtyczkom do popularnych programów (Adobe, Apple, Avid czy Autodesk) oraz pakietowi SDK (do tworzenia własnych wtyczek), Flow jest „świadom” zależności między plikami bez konieczności robienia właściwie czegokolwiek. Jeśli wstawiasz logo z Illustratora do pliku Photoshopa, Flow będzie o tym wiedział. Jeśli ten plik Photoshopa wstawisz potem do InDesigna, a następnie wygenerujesz PDF-a do druku, Flow będzie w stanie pokazać Ci zależności między wszystkimi plikami źródłowymi w wynikowym PDF-ie. Tak po prostu.
Uzupełnieniem śledzenia zasobów jest kalendarz projektów. Flow będzie w stanie pokazać dokładnie, kiedy i jak długo pracowałeś nad poszczególnymi plikami. Odnalezienie projektu reklamy sprzed dwóch miesięcy nie będzie stanowić wielkiego problemu.
Kolejną doskonałą funkcją są wersje. Adobe próbowało wprowadzić wersje razem z pakietem Creative Suite, za pomocą oprogramowania VersionCue. Jednak praca z VersionCue wymagała nieco wysiłku i nie wszyscy mieli na to ochotę. Flow obiecuje wersje tworzone automatycznie, za każdym razem kiedy zachowujesz plik. To tak, jakby w każdej aplikacji mieć nieograniczone polecenie Undo!
Kiedy już skończysz z projektem, trzeba go będzie zarchiwizować lub wysłać do Klienta. Flow automatyzuje także i ten proces poprzez tworzenie paczek. Wszystkie zasoby danego projektu, spakowane wygodnie (Flow używa otwartego formatu, więc nie trzeba się martwić o utratę danych), zarówno lokalnie, jak i poprzez sieć — gotowe do zachowania na serwerze bądź wypalenia na płycie. Paczki można zachowywać razem z mapą projektu i kalendarzem, więc po odtworzeniu paczki (bądź otwarciu jej na innym komputerze wyposażonym we Flow) widać wszystko dokładnie tak, jak było.
W zapanowaniu nad chaosem pomóc mogą także tagi, zaawansowane wyszukiwanie oraz system raportów. Z kolei na mapie projektów można doczepiać notatki, oznaczając wyraźnie, który plik jest „do poprawki”, a który jest już „zaakceptowany”.
Jeśli chcesz zobaczyć Flow w akcji, firma GridIron przygotowała krótkie oprowadzenie po podstawowych funkcjach programu. Znajdziesz je tutaj.
Flow dopiero się rozwija i jestem pewien, że twórcy nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Warto mieć go na oku (niedługo będzie dostępna wersja beta), bo jego możliwości wyglądają naprawdę obiecująco.
-
http://costa.kofeina.net CoSTa
-
http://costa.kofeina.net CoSTa
-
http://costa.kofeina.net/index.php?/archives/1388-Smigam_teraz_niczym_Leopard_.html CoSTa’s Family Page




