12 kwietnia Adobe wprowadziło kolejną wersję pakietu Creative Suite, tym razem oznaczoną liczbą 5. Ponieważ InDesign jest aplikacją, w której spędzam najwięcej czasu, postanowiłem przybliżyć Wam nowe i udoskonalone funkcje programu, które – moim skromnym zdaniem – przydadzą się najbardziej ludziom zajmującym się zawodowo projektowaniem i składem. Oto zatem moja lista 7 najbardziej przydatnych nowości w InDesign.
Akapity, które płyną przez kilka łamów
Tradycyjną ramkę tekstową można w InDesignie podzielić na kilka łamów, jednak bardzo rzadko korzystałem z tej funkcjonalności – zawsze potrzebowałem np. nagłówka, który rozkłada się nad wszystkimi łamami czy wstępu, który zajmuje dwa z trzech łamów. Dlatego wolałem narysować do wszystkiego osobne ramki – nie było innej możliwości. Problem pojawiał się, kiedy trzeba było np. wydłużyć tekst na dole – musiałem wydłużać 3 ramki zamiast jednej.
InDesign CS5 oferuje rewelacyjną funkcję, która nazywa się Span Columns. Funkcjonalność podobna do łączenia w poziomie komórek w tabeli – pozwala bez problemu zaplanować nagłówek ciągnący się przez trzy łamy. Ale działa także w drugą stronę – tekst można dodatkowo podzielić wewnątrz łamu. Doskonale sprawdzi się to np. przy długich listach wypunktowanych – tam zwykle prawa część łamu jest wolna, a lista ciągnie się w pionie. Dzięki funkcji Span Columns można taką listę automatycznie rozkładać po kilka punktów w jednej linii.
Span Columns można ustawiać indywidualnie dla fragmentu tekstu (na poziomie akapitu), można także uczynić częścią stylu akapitowego.
Automatyczne wyrównanie łamów
Temat pokrewny do poprzedniego. Jeśli będę częściej używał pojedynczej ramki, która przetrzymuje cały wątek podzielony na łamy, chciałbym, aby łamy te miały mniej-więcej równą długość. Do tej pory w pojedynczej ramce tekstowej jeśli tekstu było za mało, ostatni łam był sporo krótszy od pozostałych. W InDesign CS5 można ustawić w opcjach ramki tekstowej (a co za tym idzie, w parametrach stylu obiektowego) tzw. wyrównanie łamów – jeśli tekstu jest zbyt mało, wszystkie łamy będą skracane równomiernie.
Funkcja ta, w połączeniu z span columns pozwoli na łatwe budowanie bardzo elastycznych siatek z tekstem.
Różne rozmiary stron w dokumencie

Aż chce się zapytać, czemu zajęło im to tak długo. W pliku PDF możemy bez żadnego problemu osadzać strony różnych rozmiarów, jednak do zaprojektowania ich w InDesignie do tej pory wymagane były dodatki produkcji firm trzecich. W InDesign CS5 możemy nareszcie definiować różne rozmiary strony nawet w ramach jednej rozkładówki. Jeśli zatem projektujesz okładkę do książki, możesz mieć grzbiet, pierwszą i ostatnią stronę na osobnych stronach w InDesignie. Jeśli projektujesz obwolutę do tej książki, nie będzie także problemu ze skrzydełkami. InDesign CS5 dostał nowe narzędzie o nazwie Page Tool, które pozwala zarządzać wielkością strony – bardzo podobne do Artboard Tool znanego już z Illustratora CS4.
I wreszcie (strasznie mnie kusiło, żeby zrobić z tego osobny punkt, ale w sumie nie za bardzo jest o czym pisać), InDesign CS5 potrafi dodać do rozkładówki linie gięcia! Nie potafię policzyć, ile razy potrzebowałem tej funkcji i musiałem robić linie ręcznie.
Adobe CS Review
W wersji CS4 Adobe dodało do programów integrację z usługami online. Pojawił się Kuler (możliwość ściągania z internetu palet kolorystycznych zaprojektowanych przez innych) czy Connections (możliwość współdzielenia ekranu za pomocą usługi Acrobat Connect). Współdzielenie ekranu było reklamowane jako sposób na wspólne z Klientem omawianie projektu – bez konieczności spotkania twarzą w twarz. Pomysł nie wypalił – wszystko ładnie wygląda w teorii, ale w praktyce lepiej mieć poprawki spisane, niż opowiedziane.
Rozwiązaniem tego jest właśnie CS Review – usługa online pozwalająca na opublikowanie dokumentu i zaproszenie innych do jego komentowania. Interfejs jest bardzo prosty, przypomina mi iWork.com, a poprawki spisane online są importowane do specjalnego panelu wewnątrz InDesigna CS5 (i każdej innej aplikacji pakietu, jeśli o to chodzi).
CS Review jest częścią większego pakietu usług o nazwie CS Live. Dostęp do CS Live będzie darmowy przez rok dla każdego zarejestrowanego użytkownika pakietu CS5. Co będzie potem? Zobaczymy.
Automatyczne podpisy pod obrazkami
Kolejna funkcja, która w sumie jest łatwa do stworzenia ręcznie, jednak potrzebna na tyle często, że automatyczne jej odtworzenie jest sporą oszczędnością czasu. Podczas importu zdjęć do InDesigna CS5 mamy możliwość automatycznego zaimportowania razem z nim dowolnych metadanych (takich jak nazwa pliku, jego położenie czy opis, jaki mu nadaliśmy np. w Adobe Bridge). Dane te zostaną umieszczone w ramce tekstowej, którą opcjonalnie można od razu zgrupować z ramką obrazka.
Dodatkowo, podpis pod zdjęciem może być pobrany tylko raz, w momencie importu (tzw. static caption) lub połączony z opisem na stałe (tzw. live caption). Ten ostatni zmieni się automatycznie, jeśli ktoś zmieni np. nazwę pliku czy jego opis w Bridge.
Sam Bridge został także zintegrowany z InDesignem jako osobny panel, tzw. Mini Bridge. Dzięki niemu możemy przeglądać i wrzucać do InDesigna pliki bez opuszczania głównego interfejsu programu.
Ulepszone narzędzia do ustawiania ramek
InDesign CS4 wprowadził – genialne moim zdaniem – narzędzie do wymiarowania i pozycjonowania ramek. Nie potrafię się bez niego obyć. W wersji CS5 narzędzia te zostały znacząco wzbogacone – mamy możliwość zmiany rozmiaru ramek z zachowaniem odległości między nimi, możemy w wygodny sposób nadawać ramkom tzw. corner effects (efekty narożników) a najczęstsze czynności, jak przesuwanie zawartości czy obracanie zostały mocno uproszczone.
Domyślne narzędzie do selekcji
Ostatnią funkcją, która z pewnością należy do moich ulubionych, a jest pomijana praktycznie we wszystkich materiałach prasowych i na stronie Adobe jest coś, co nazywam „domyślną selekcją”. Narzędzie Selekcja (czarna strzałka) to najczęściej używane narzędzie w InDesignie. Wybieranie go (przełączanie z innych narzędzi) bywa czasami problematyczne. W InDesignie CS5 w ogóle nie trzeba wybierać na stałe innych narzędzi, a czarna strzałka może być zawsze narzędziem domyślnym. Jak to działa? Jeśli wciśniemy klawisz innego narzędzia, np. Z dlaZoom czy I dla Eyedropper, możemy tym narzędziem operować tak długo, jak długo wciśnięty jest klawisz. Po zwolnieniu klawisza, InDesign wraca z powrotem do czarnej strzałki. Zatem jeśli chcemy narysować ramkę tekstową, wystarczy przytrzymać klawisz T podczas jej rysowania, po zwolnieniu T InDesign z powrotem wraca do narzędzia Selection. Nie wyobrażacie sobie, ile czasu oszczędza taka mała rzecz!
Przesiadać się?
Jeśli projektujesz na potrzeby druku, nie ma w InDesignie takiej rzeczy, której nie dałoby się zaprojektować we wcześniejszych wersjach. Różnica tkwi w sposobie, w jaki to projektujesz. Od kilku wersji rozwój InDesigna skupia się na jak największym optymalizowaniu pracy, co pozwala Ci skupić się na projektowaniu. InDesign CS5 nie różni się tu od poprzedników – efekty, które dostajemy dzięki nowym opcjom stylów akapitowych czy ramek tekstowych można osiągnąć także w poprzednich wersjach programu. Tylko tam zajmie nam to więcej pracy, więcej czasu. Czy te funkcje są dla Ciebie warte ceny aktualizacji? Jeśli tak, nie czekaj.



