Po połączeniu się z Macromedia, firma Adobe urasta do rangi największego gracza na rynku profesjonalnych zastosowań graficznych. Dominacja w świecie projektantów na potrzeby druku istniała już od dłuższego czasu, jednak pozyskanie technologii Flash dało Adobe mnóstwo nowych możliwości. Jak firma zamierza wykorzystać je w przyszłości? Przyjrzyjmy się…
1. Adobe Air i Flex

Adobe Air to technologia, która ma przynieść tzw. Rich Internet Applications (RIA) do naszej przeglądarki lub… na desktop. Aby otworzyć aplikację w przeglądarce wystarczy jedynie Flash Player. Niemal tę samą aplikację możemy w tradycyjny sposób zainstalować na naszym komputerze i używać „offline”. Do tego wymagana jest instalacja środowiska Adobe Air (dostępne dla Windows i Mac OS).
Premiera Air miała miejsce 25 lutego. Wcześniej miałem okazję testować wersje beta i muszę powiedzieć, że wszystko to wygląda naprawdę nieźle. Sama technologia opiera się na otwartych standardach, można więc tworzyć narzędzia do jej rozwoju bez pomocy Adobe. Sama firma Adobe udostępniała za darmo pakiet Flex Builder do tworzenia aplikacji. Recenzja Flex Buildera to technikalia nie nadające się do tego blogu, powiem więc jedynie, że narzędzie umożliwia szybką budowę aplikacji, które można np. oprawiać w „skórki” tworzone za pomocą standardowych narzędzi graficznych (Photoshopa, Flasha lub Illustratora).
Technologia Air jest oparta o XML, co daje nam dość spore możliwości. Możemy np. zupełnie niezależnie od siebie rozwijać interfejs i warstwę logiczną programu. Połączenie działającego prototypu z opracowanym przez grafika interfejsem ogranicza się do copy/paste odpowiedniej sekcji w pliku XML… Oprócz tego Adobe ma w zanadrzu jeszcze jedną technologię do prototypowania interfejsów…
Czym są aplikacje RIA można przekonać się, oglądając np. edytor tekstu Buzzword. To właściwie pełna aplikacja, którą możemy odpalić w oknie przeglądarki. Odpalenie jej na desktopie to zmiana jednej linijki kodu…
To samo można przecież zrobić z… Photoshopem. Adobe już jakiś czas temu ogłosiło, że przynajmniej jedna wersja Photoshopa będzie oferowana jako aplikacja internetowa. Jak to będzie wyglądać? Czas pokaże, ale wszystkie klocki są już dziś praktycznie na miejscu.
Konkurencja nie śpi — Microsoft opracowuje konkurencyjną technologię o nazwie Silverlight. Kto zwycięży? Zobaczymy.
2. InDesign i Flash
W kolejnej wersji InDesigna zobaczymy jeszcze większą integrację z Flashem. Dlaczego? Wizją Adobe (i nie tylko, o tym niżej) jest stworzenie narzędzi, które będą pozwalały na zaprojektowanie jeden raz, a publikowanie na różnych platformach przy jak najmniejszym nakładzie prac. Już dzisiaj możemy użyć InDesigna do authoringu interaktywnych PDF-ów, możemy osadzać w nim multimedia, dodawać przyciski itp. Jednak Acrobat jako narzędzie multimedialne nigdy tak naprawdę się nie przyjął, więc Adobe przemieszcza się w kierunku Flasha.
Podczas ostatniej konferencji InDesign and Vector w Miami, Michael Ninness pokazał, jak prawdopodobnie będzie wyglądała taka integracja. Zobaczcie sami, jak z dokumentu InDesigna można stworzyć interaktywną prezentację we Flashu:
To jednak nie wszystko. Dokument InDesigna będzie można zaimportować do Flasha, aby tam poddać go dalszej obróbce.
Na tym rynku również będziemy widzieli walkę konkurencyjną. Firma Quark ogłosiła tzw. Quark Dynamic Publishing Solution — rozwiązanie integrujące Quark XPress, XML, bazy danych itp. do stworzenia wielu publikacji z jednego projektu.
3. Flash i XML
O ile coraz większa ilość aplikacji dostaje możliwość otwierania swoich dokumentów we Flashu, to co z odwrotnym kierunkiem? Co z otwieraniem dokumentów Flash w innych aplikacjach? Tu też Adobe otwiera się na przyszłość. Na blogu autora Flasha możemy przeczytać o planach zastąpienia zamkniętego formatu .fla opartym o XML formatem XLF. Co to oznacza? Przede wszystkim kod Flasha będzie „human readable”, więc jego modyfikacja niekoniecznie będzie wymagać Flasha. Po drugie, dostęp do jego fragmentów otrzymają inne aplikacje. Colin Moock pisze np. o tym, że będzie można edytować w Photoshopie lub Illustratorze poszczególne fragmenty sceny, bez potrzeby otwierania Flasha lub naruszania linii czasu.
4. Acrobat i XML
Z kolei na Adobe Labs możemy znaleźć projekt o nazwie kodowej Mars, którego zadaniem jest zrobienie dokładnie tego samego (oparcie formatu o XML) z plikami PDF. Format PDF co prawda jest już otwarty (funkcjonuje standard PDF/X), ale nadal nie mamy możliwości np. łatwego generowania PDF-ów z baz danych itp.
5. Acrobat i Flash razem?
Kiedy obie technologie zostaną oparte o XML, połączenie ich w jedną będzie jedynie kwestią czasu. Flash „żyje” bardziej w przeglądarkach, a PDF na desktopie, ale — jak widzieliśmy wyżej na przykładzie Adobe Air — odległość między jednym a drugim gwałtownie maleje. Acrobat już dziś używa Flasha, co widać nawet w portfelu produktów Adobe. Oparta o Flasha technologia Macromedia Breeze została po przejęciu ochrzczona Acrobat Connect — a więc jest częścią rodziny Acrobata.








