Przeskocz do zawartości

21 stycznia 2006

Microsoft poprawi Twoje fotki

Laboratoria Microsoftu pracują nad nowymi usprawnieniami w aplikacjach do obróbki zdjęć. Po połączeniu Macromedia z Adobe, firma z Redmond chce mocniej zaistnieć na tym rynku, z ofertą skierowaną przede wszystkim do początkujących.

Ile razy zdarzyło Ci się robić zdjęcie, a jedna z osób na zdjęciu zamknęła oczy? Albo w tle, przed pięknymi górami czy pomnikiem, pojawił się Japończyk z aparatem fotograficznym? Zdjęcie trzeba było powtórzyć, ale teraz ktoś inny zrobił głupią minę, albo patrzył nie w tę stronę, co trzeba. Zmora grupowych zdjęć, prawda?

Cóż, już niedługo. Chłopaki z MS opracowali oprogramowanie, które pozwala na wycinanie poszczególnych fragmentów (tych „dobrych”) z jednych zdjęć i automatyczne ustawianie ich na innych. Wiem, to samo może zrobić ktoś z przeciętną znajomością Photoshopa (i Photoshopem), ale to chyba nie na ten rynek jest adresowany produkt Microsoftu :)

Program można ściągnąć sobie stąd, a demo i przykładowe zastosowania obejrzeć tutaj.

Miłego montowania :)

Przeczytaj więcej o 02. Design
View Comments Napisz komentarz
  1. sty 21 2006

    Te teksty „ile razy…” kojarzą mi się strasznie z Telezakupami Mango :)

    Albo w tle, przed pięknymi górami czy pomnikiem, pojawił się Japończyk z aparatem fotograficznym?

    Nigdy. Nigdy nie miałem na zdjęciu żadnego Japończyka, naprawdę :)

  2. sty 21 2006

    Z kumplem kiedys rozmawialismy, ze raczej duzym zainteresowaniem cieszylaby sie aplikacja do obrobki zdjec „for dummies”. Ze tu kliknac, tam kliknac i juz sie ma poprawki.

    Wiekszosc ZU nie potrzebuje jakichs super funkcji z Photoshopa (ktorych nazw w wiekszosci nie rozumie). Im potrzebne jest cos czym beda mogli w prosty sposob ulepszyc swoje zdjecia z kompaktowego cyfraka.

    A co do Japonczykow, to w bardzo dawnych czasach podczas wycieczki szkolnej do Pragi robilismy zdjecia ciekawostkom – znakom drogowym, azjatom, ogloszeniom, itp.

  3. sty 21 2006

    Ktoś: To z Japończykiem to taki branżowy żart fotografów. Generalnie chodzi o to, że idziesz wczesnym rankiem, przed wschodem słońca, ustawiasz statywy i wszystko na idealną scenę krajobrazową i czekasz na odpowiednie światło. I w momencie kiedy to już, to daleko, daleko pojawia się Japończyk, który przechodzi wzdłuż planu właśnie tak długo, jak długo masz to idealne światło :)

    Mi się co najmniej raz zdarzyło.

  4. sty 23 2006

    niechaj ten program zrobi jeszcze fotki za mnie, sam obrobi i sprzeda za dobrą cenę :). ja na piwie a biznes się sam kręci… kuszące!

Powiedz, co myślisz, wpisz komentarz.

(required)
(required)

Uwaga:Znaczniki HTML są dozwolone. Twój adres nigdy nie będzie udostępniony.

Zapisz się na powiadomienia o komentarzach

blog comments powered by Disqus