Ostatnio pomagałem znajomej przy przesiadce z Windows na Maca. Przyłapałem się na tym, że używam sporej ilości aplikacji, o których… po prostu zapominam w codziennej pracy. Komputer robi, co do niego należy, bo został tak przygotowany, ale… no właśnie, trzeba go przygotować. Oto zatem lista aplikacji, które każdemu makowemu neoficie ułatwią życie.
1. DoubleCommand
Jeśli nie używasz laptopa Apple, odpuść sobie ten krok. DoubleCommand to mała aplikacja, która instaluje się w preferencjach systemowych i pozwala na uzyskanie polskich znaków spod „drugiego entera” (obok prawego klawisza Command jest taki zbędny maluch). Program jest dużo potężniejszy – potrafi pozamieniać mapowania niemal wszystkich klawiszy – ale jego podstawowa funkcja jest właśnie taka. Polskie znaki pod prawym klawiszem na Macu.
2. Flip4Mac i Perian
Maki nie odtworzą plików Windows Media czy DivX zaraz po instalacji (tak jak Windows zaraz po instalacji nie odtworzy DivX i QuickTime). Zainstaluj Flip4Mac (do odtwarzania Windows Media) i Perian (do odtwarzania wszystkiego innego) i możesz o nich zapomnieć.
3. Growl
Kolejna aplikacja z serii „zainstaluj i zapomnij”. Growl jest de facto makowym standardem powiadomień. Jeśli aplikacja będzie chciała Ci coś powiedzieć, mając do dyspozycji Growl zrobi to dyskretnie i elegancko. Komunikatory (jak iChat, Adium, Skype) powiedzą Ci, kto się zalogował, przeglądarki powiedzą, kiedy skończyły ściągać plik. Możesz skonfigurować Growl nawet do odbierania… powiadomień z innych komputerów.
4. Check Spell
Polskie sprawdzanie pisowni dla Mac. Aż tyle i tylko tyle. Zainstalować Check Spell i zapomnieć :)
5. Yojimbo
To aplikacja, która nie ma sobie równych, jeśli chodzi o jedno (ale za to skomplikowane) zadanie: robienie notatek. Yojimbo potrafi trzymać w swojej bazie notatki każdego rodzaju: tekstowe, obrazki, wycinki stron www, linki, PDF-y itp. Notatki można tagować, katalogować w foldery i dowolnie przeszukiwać. Istnieją inne aplikacje tego typu (jak Evernote, Miro czy NoteBook), ale moim osobistym faworytem od dawna jest właśnie Yojimbo.
6. Things
Things będzie miał swoją premierę dopiero w styczniu 2009 roku podczas MacWorld Expo, jednak już dziś można pobrać i testować wersję Preview. Co robi Things? Zarządza zadaniami do zrobienia. Ale w jakim stylu! Nowatorski interfejs, zaawansowana synchronizacja z iCal, synchronizacja z iPhone… Jeśli Twój Mac ma pomóc w zapanowaniu nad chaosem, Things będzie nieodzownym narzędziem.
7. Mail Steward
Przydatność tej aplikacji widać najlepiej w tych rzadkich chwilach, kiedy jest potrzebna. Mail Steward archiwizuje Twoją pocztę razem z załącznikami w kompaktowej i łatwej do przeszukania bazie danych, którą możesz przenieść na zewnętrzny dysk czy DVD. Moje konto IMAP ma w tej chwili 6GB, ale raz do roku robię archiwizację starych (starszych niż rok) listów za pomocą Mail Stewarda. Przeszukiwanie starych maili już kilka razy uratowało mi życie ;)
Poza tymi aplikacjami używam kilku, które ułatwiają mi życie zawodowe. Ale to temat na osobny wpis ;-)



