Dziś wpisy takie niemarketingowe, więc dla podsumowania nerwowego trochę dnia coś na rozluźnienie. Ostatnio pasjonuję się wyszukiwaniem w Sieci zapisów z dobrych stand up shows.
Ten gatunek komedii — ogromnie popularny w USA — jest u nas dopiero odkrywany. Niektóre gwiazdy Hollywood (jak np. Chris Rock) zaczynały właśnie od stand ups. Co prawda mamy gwiazdy monologu (jak niegdyś Marcin Daniec), ale jest to jednak troszkę inny rodzaj komików. Stand ups promuje ostatnio HBO swoim cyklem „HBO na stojaka”, ale oglądam go regularnie i mogę powiedzieć, że poziom większości występujących nawet nie wywołuje uśmiechu…
Poniżej dwa moje ulubione występy amerykańskich komików. Ostrzegam — jedno z nich trwa niemal dwie godziny, zatem nie oglądajcie bez sporej ilości wolnego czasu i… nie oglądajcie w pracy (ja się popłakałem ze śmiechu przy scenie lądowania na księżycu).
Miłego oglądania :)



