To miała być notka weekendowa, ale jakoś nie mogłem się zebrać do pisania w weekend ;)
Uwaga, mały spoiler jednej z zagadek w filmie…
Dość ważnym elementem zarówno książki Dana Browna jak i filmu na jej podstawie jest zaprojektowany przez Leonarda da Vinci krypteks — urządzenie do przechowywania tajnych wiadomości, które ujawnia swoją zawartość dopiero po podaniu odpowiedniego hasła. Hasło — nie wiedzieć czemu — kojarzy się z pewną firmą od komputerów. Firmą, która — jak się mówi — ma wyznawców, a nie Klientów. Czy to przypadek? Czy firma od komputerów uczestniczy w globalnym spisku? Czy krypteks i hasło umieszczono tam specjalnie? I najważniejsze: czy firma wprowadzi do sprzedaży swój iCryptex? ;)
Nie wiem jak Wam, ale mnie ta parodia strasznie się podoba :)



