Jednym z bajerów wbudowanych w MacBook-a Pro jest czujnik ruchu. W zamierzeniu twórców ma zabezpieczać komputer przed uszkodzeniem — jeśli system wykryje, że MacBook zbliża się gwałtownie w kierunku podłogi, może zaparkować dyski twarde i np. zatrzymać napęd. Nie wiem, czy pomaga, nie rzucałem swojego MacBook-a. Kreatywni programiści (oraz kilku nawiedzonych maniaków) wymyślili jednak zupełnie nowe zastosowania…
SmackBook to moje ulubione zastosowanie — łączy w sobie funkcjonalność i nowe podejście do rozwiązania starego problemu: przełączania między wirtualnymi pulpitami. Jak to wygląda? A tak:
iAlertU to z kolei alarm do Maka, bardzo podobny do alarmu samochodowego. Jeśli go włączysz, każde poruszenie Twoim komputerem powoduje włączenie alarmu. Nie zapobiegnie na pewno wszystkim kradzieżom, ale niejednego złodzieja może zaskoczyć:
Ostatnie zastosowanie to czysta zabawa. Lightsaber Mac generuje losowe odgłosy wydawane przez… miecz świetlny, różniące się w zależności od tego, jak poruszasz swoim Makiem. Jak mówili kiedyś w Muppet Show, „głupie ale urocze” :-)
Miłego oglądania.
Update: Zajrzyj jeszcze tutaj. :)




Pingback: Aleksandra Drachal ___www.blog.drachal.com___ » kto pierwszy ten … nie zawsze lepszy