The Blog

Trudny rynek (ale Klient szczery)

Branża reklamowa to trudny rynek ;-)

Dziś wysłałem kilka ofert współpracy via GoldenLine. Odpowiedź na jedną mnie wzruszyła. Parafrazując:

Współpracujemy już z agencją reklamową, której właścicielem jest mój dobry kumpel. Nie macie szans :)

Bardzo lubię krótkie i szczere odpowiedzi. Lepsze to, niż „wyślijcie ofertę, wrzucimy do kosza”, prawda?

  • m

    No ja przepraszam, widzisz w tym cos zlego? :) Jesli agencja kumpla robi dobra robote, a w dodatku mam dobry kontakt z jej szefem, to czego chciec wiecej? :)

  • m

    No ja przepraszam, widzisz w tym cos zlego? :) Jesli agencja kumpla robi dobra robote, a w dodatku mam dobry kontakt z jej szefem, to czego chciec wiecej? :)

  • http://www.blog.shrew.pl shrew

    Ja takich rozsyłaczy odznaczam jako spamerów.

  • http://www.blog.shrew.pl shrew

    Ja takich rozsyłaczy odznaczam jako spamerów.

  • http://napierala.org zen

    Spamerow? GoldenLine (preferuje LinkedIn) do tego m.in. sluzy.

  • http://napierala.org zen

    Spamerow? GoldenLine (preferuje LinkedIn) do tego m.in. sluzy.

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    m: Nie widzę w tym nic złego, wprost przeciwnie, napisałem przecież. Lubię krótkie i szczere odpowiedzi. Klient dostanie jedną ofertę reklamową mniej (i tak nie jest nią zainteresowany), a ja jedną mniej napiszę (mogę lepiej spożytkować czas). Wszyscy zyskują :)
    shrew: Zgadzam się z zen — dzięki temu, że w GL wiem, kto się np. zajmuje marketingiem i może być zainteresowany, nie rozsyłam „masówki w ciemno”, tylko do konkretnej osoby.

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    m: Nie widzę w tym nic złego, wprost przeciwnie, napisałem przecież. Lubię krótkie i szczere odpowiedzi. Klient dostanie jedną ofertę reklamową mniej (i tak nie jest nią zainteresowany), a ja jedną mniej napiszę (mogę lepiej spożytkować czas). Wszyscy zyskują :)
    shrew: Zgadzam się z zen — dzięki temu, że w GL wiem, kto się np. zajmuje marketingiem i może być zainteresowany, nie rozsyłam „masówki w ciemno”, tylko do konkretnej osoby.

  • http://olgierd.bblog.pl Olgierd

    Dokładnie dziś jakiś gość też na GL usiłował namówić mnie do współpracy w zakresie dochodzenia odszkodowań dla ubezpieczonych.

    Pomyślałem – spamer (mój profil niekoniecznie wskazuje, że mogę być tym zainteresowany), ale odpowiedziałem uprzejmie.

  • http://olgierd.bblog.pl Olgierd

    Dokładnie dziś jakiś gość też na GL usiłował namówić mnie do współpracy w zakresie dochodzenia odszkodowań dla ubezpieczonych.

    Pomyślałem – spamer (mój profil niekoniecznie wskazuje, że mogę być tym zainteresowany), ale odpowiedziałem uprzejmie.

  • http://www.blog.shrew.pl shrew

    Tak, GL fajna sprawa, tylko jak ktoś zwraca się do mnie „Pan/Pani” „chciałbyś/ chciałabyś” albo po prostu „Pan” (a jak byk imię i nazwisko jest napisane w moim profilu), to dla mnie jest jasne. Ostatnio zapraszali mnie na szkolenie o dziennikarstwie internetowym dla początkujących. Autor nie zadał sobie trudu sprawdzenia, czym się zajmuję na co dzień. I też dostał ban.

    Ban dostają także Ci, którzy zapraszają mnie do kontaktów, a ja ich nie znam. Jeśli ktoś zada sobie trud zerknięcia na mój profil, to zobaczy stosowną informację dla potencjalnych zapraszających mnie do kontaktów. Ale po co… I kolejny ban :)

    Muszę też przyznać, że jak już dostałam oferty, to były oferty dla jeleni (czyli prawidłowo? ;)) Autor oferty liczył, że będę mu prowadzić BOK za darmo, bo on rozwija się i nie może mi płacić, ale czyta mnie i widzi, że jestem dobra. Albo że będę pisać w portalu za darmo i może kiedyś będą mi za to płacić, jak portal przyniesie dochody. Za stara jestem na takie zabawy – żeby w komercyjnych projektach robić za darmo.

    Krótko mówiąc – GL fajnie, ale nie do końca. A może mam po prostu pecha.

  • http://www.blog.shrew.pl shrew

    Tak, GL fajna sprawa, tylko jak ktoś zwraca się do mnie „Pan/Pani” „chciałbyś/ chciałabyś” albo po prostu „Pan” (a jak byk imię i nazwisko jest napisane w moim profilu), to dla mnie jest jasne. Ostatnio zapraszali mnie na szkolenie o dziennikarstwie internetowym dla początkujących. Autor nie zadał sobie trudu sprawdzenia, czym się zajmuję na co dzień. I też dostał ban.

    Ban dostają także Ci, którzy zapraszają mnie do kontaktów, a ja ich nie znam. Jeśli ktoś zada sobie trud zerknięcia na mój profil, to zobaczy stosowną informację dla potencjalnych zapraszających mnie do kontaktów. Ale po co… I kolejny ban :)

    Muszę też przyznać, że jak już dostałam oferty, to były oferty dla jeleni (czyli prawidłowo? ;)) Autor oferty liczył, że będę mu prowadzić BOK za darmo, bo on rozwija się i nie może mi płacić, ale czyta mnie i widzi, że jestem dobra. Albo że będę pisać w portalu za darmo i może kiedyś będą mi za to płacić, jak portal przyniesie dochody. Za stara jestem na takie zabawy – żeby w komercyjnych projektach robić za darmo.

    Krótko mówiąc – GL fajnie, ale nie do końca. A może mam po prostu pecha.

  • http://olgierd.wordpress.com Olgierd

    => Shrew: a co jest Goldenline winne, że rejestrują się tam ludzie niepoważni i spamerzy?

  • http://olgierd.wordpress.com Olgierd

    => Shrew: a co jest Goldenline winne, że rejestrują się tam ludzie niepoważni i spamerzy?

  • http://www.blog.shrew.pl shrew

    A czy ja napisałam, że GL są winni? Jeśli pod marketem dostanę w ryja, to czy mam pretensje do kasjerki? :) Powiem tylko, że fajny sklep, ale można pod nim oberwać.

  • http://www.blog.shrew.pl shrew

    A czy ja napisałam, że GL są winni? Jeśli pod marketem dostanę w ryja, to czy mam pretensje do kasjerki? :) Powiem tylko, że fajny sklep, ale można pod nim oberwać.