OK, urządzenie, o którym napiszę nie zostało zaprojektowane z myślą o reklamie. Ale jestem pewien, że ktoś wkrótce wpadłby także i na taki pomysł jego wykorzystania…
Wyobraź sobie, że Twoja reklama jest umieszczona w przestrzeni publicznej, w bardzo popularnym punkcie. Możesz ją umieścić na baszcie zabytkowego pałacu czy ścianie średniowiecznej kamienicy i nikt Ci za to nic nie zrobi. Dlaczego? Bo Twoja reklama jest… niewidoczna.
Zaraz — powiesz na pewno — po co mi reklama, która jest niewidoczna? Czy celem reklamy nie jest pokazanie jej jak największej ilości osób?
Masz rację. I ta reklama będzie się pokazywać. Będzie się pokazywać… tylko i wyłącznie na zdjęciach.
Image Fulgurator (bo tak nazywa się to urządzenie) potrafi wykryć światło lampy błyskowej w otoczeniu i bardzo szybko wyemitować „swój komunikat” (pisany światłem innej, mocniejszej lampy błyskowej). Ten „komunikat” jest widoczny tylko przez bardzo mały ułamek sekundy, ale doskonale uwieczni się na fotografii.
Właściciele aparatów cyfrowych zobaczą efekt działania urządzenia natychmiast (i nie będą potrafili go wyjaśnić), a właściciele tradycyjnych aparatów obejrzą go dopiero po wywołaniu fotek. Jeśli komunikat reklamowy jest dobrany z humorem, może to być początek niezłej akcji wirusowej ;)
Poniżej przykład Image Fulgulatora w działaniu. Krótko na temat kontekstu: film nakręcono w Berlinie, na miejscu byłej kontroli granicznej pomiędzy Wschodnimi i Zachodnimi Niemcami. Znak „Wchodzisz do sektora amerykańskiego” jest bardzo często fotografowanym obiektem i to on stał się celem manipulacji. Obserwujcie reakcje turystów ;)
Tylko czekać aż ktoś zacznie tego używać do reklamy ;-))) Jeśli tak się stanie, chcę udziały w firmie :D
Projekt urządzenia znalazłem tutaj.



