Piotrek podesłał mi reklamę piwa. Wielką reklamę. Zrealizowaną z olbrzymim rozmachem. Od razu widać, że droga była… ;-)
A poważnie: zrealizowana w Nowej Zelandii dla piwa Carlton Draught. Sposób realizacji „zapożyczony” bardzo widocznie z Władcy Pierścieni (zresztą i krajobrazy niemal te same), muzyka to majestatyczna Carmina Burana (fragment o nazwie O Fortuna — dzięki Rafi) Carla Orff’a. Humor zaś pełnymi garściami czerpie ze stylistyki Monty Pythona. Bardzo zmyślna kombinacja i muszę przyznać, że dawno się tak dobrze nie bawiłem na reklamie. A nawet piwa nie piję ;-)
Oryginał do obejrzenia tutaj (player wymaga Javy, ale wyświetla reklamę na pełnym ekranie, naprawdę polecam). W Sieci można znaleźć zarówno wersje QuickTime, jak i WindowsMedia. Miłego oglądania :)








