The Blog

GG dla nieuczciwych

Ludzie, którzy z GG przesiadają się na coś innego (Jabbera lub ICQ) pytają często „Gdzie włącza się tu niewidzialność”? Po co Ci niewidzialność? — pytam. „No żeby obcy nie zagadywali”. Błąd. Zły nawyk, zły komunikator.

GG nie wymaga autoryzacji, więc rzeczywiście każdy „śmundek z ulicy” (jak mówi mój tato) może Cię dodać do listy kontaktów i obserwować, kiedy się pojawiasz, a kiedy znikasz. Z Jabberem jest inaczej. Jesteś niedostępny dla wszystkich dopóki nie zgodzisz się na wyświetlanie informacji o obecności. Więc po co się ukrywać tylko przed znajomymi? Po drugie — powiadamianie można w każdej chwili dla dowolnej osoby wyłączyć. W GG potrzeba do tego cudownych wtyczek typu PowerGG.

Ludzie przyzwyczajają się do złych rzeczy i potem ciężko im się przestawić. To tak jak z tłumaczeniem MS Worda. Dziś połowa Polski (albo i większa część) mówi „tekst w dwóch kolumnach” zamiast „dwóch łamach”. Bo ktoś kiedyś angielskie „columns” sobie przetłumaczył na „kolumny” bo mu się tak podobało. I dziś przychodzi do mnie grafik (sic!) i mi wmawia, że nie wiem, co to kolumna :-)

Odpowiedzialności więcej by się przydało…