Przeskocz do zawartości

15 lutego 2006

GMail dla firm: ja bym się skusił

Google for your domainRAFi w swojej notce „Google w lodówce” zwrócił moją uwagę na nową usługę Google — GMail dla firm. Sam RAFi ma opory, ja jednak chętnie bym skorzystał z tego rozwiązania.

GMail dla firm nie jest bardzo nowatorskim pomysłem — podobną usługę ma już Yahoo!, przymierza się do niej także Microsoft (a właściwie MSN).

Na czym polega usługa GMail for your domain? Pozwala oddelegować obsługę poczty w firmowej domenie (np. midea.pl) na serwery Google — dostajemy do dyspozycji doskonały webowy interfejs GMaila, możliwość szybkiego wyszukiwania, sporo miejsca na dysku i… możliwość wysyłania poczty z własnej domeny. Nieraz korzystając z GMaila czy pracując zdalnie bez dostępu do całej firmowej poczty myślałem o tym, jak świetnie byłoby mieć możliwość korzystania z dobrodziejstw poczty Google, ale z własnej domeny…

Moim zdaniem zapotrzebowanie na takie usługi wśród małych i średnich przedsiębiorstw może być całkiem spore. Zamiast utrzymywać własny dział IT, który zarządzałby serwerami Exchange, poczty czy czego tam jeszcze firma dostaje infrastrukturę zarządzaną przez najwyższej klasy profesjonalistów. Zintegrowane rozwiązania poczty, wiadomości błyskawicznych (Google Talk) i VoIP za cenę sporo mniejszą (dzięki efektom skali) od kosztów samodzielnego zrobienia tego samego.

Pewnym zmartwieniem może być ochrona prywatności, ale nie sądzę, żeby była to wielka przeszkoda. Patrząc z mojego punktu widzenia — moje maile nie wywołają trzeciej wojny światowej, nie robię nic nielegalnego, więc przypadkowego czytania się nie boję. W dzisiejszych czasach rządy z pewnością mają jakieś mechanizmy kontroli przepływu informacji drogą elektroniczną — i to nie jest żadna spiskowa teoria, po prostu trzeźwe myślenie z punktu widzenia służb bezpieczeństwa. Ktoś więc na pewno czyta (lub przynajmniej filtruje) już moją pocztę. Jeśli mogę wybrać, niech ją filtrują za oceanem (gdzie mają ważniejsze sprawy, niż wtykanie nosa w mój biznes) niż tutaj (gdzie nietrudno o politycznych oszołomów, którzy gotowi są na wszystko w imię większej władzy).

A kiedy moja firma urośnie na tyle, że tajemnice handlowe staną się droższe o kilka rzędów wielkości, wtedy postaram się o własne serwery lub dodatkowe zabezpieczenia: np. szyfrowanie wiadomości za pomocą kluczy prywatnych. I szczerze mówiąc te ostatnie spełnią swoje zadanie dużo lepiej — tak samo na moim serwerze (który w jakimś punkcie będzie musiał być wpięty do „narodowej” sieci z wtyczkami agencji bezpieczeństwa), jak i na serwerach dowolnych innych firm.

OK, rozprawiłem się z bezpieczeństwem i prywatnością. Czego zatem oczekiwałbym od korporacyjnej usługi poczty Google?

Poza tym wszystkim, co oferuje w tej chwili GMail i Google Talk, chciałbym:

  • możliwość personalizacji webmaila: skoro już płacę, nie chcę logo Google (a przynajmniej nie na głównym miejscu), tylko moje własne logo;
  • żadnych reklam: jak wyżej — skoro płacę, to Google nie musi jeszcze dodatkowo zarabiać na reklamach, reklamy pozostawmy darmowym użytkownikom;
  • kalendarz: oczywiście współdzielony, z możliwością definiowania użytkowników i ich uprawnień, bardzo brakuje mi tego dzisiaj w firmie. Może coś na kształt Applowego iCal-a?
  • możliwość dzwonienia na telefony stacjonarne via Google Talk: nic dodać, nic ująć — Skype to ma, dlaczego nie miałby i Google? Mając łącze internetowe mógłbym zawsze „być w firmie”.
  • po polsku: mnie angielski nie przeszkadza, ale moim pracownikom już może, więc nie chcę żadnych barier językowych.

Za takie usługi jestem gotów zapłacić. I ktokolwiek mi je zaoferuje — Google, Microsoft czy Yahoo!, może na mnie zarabiać :)

Przeczytaj więcej o 04. Komputery itp.
View Comments Napisz komentarz
  1. lut 16 2006

    NIC nie zastapi TheBat!a Klikanie po obcych stronach www to jakas porażka, zarówno czasowa jak i dostępowa. Jakos nie wyobrażam sobie trzymania maili gdzieś tam zamiast u siebie.

  2. lut 16 2006

    ot zdrowe podejście :). wiesz czego się obawiam w takich momentach? tego, że wszystko zaczyna zależeć od jednej zewnętrznej firmy. dywersyfikacja usług to jednak imo podstawa. a jak w dzisiejszych czasach jakiś radosny terrorysta takiego czy innego wyznania wbije się w serwerownię google to ci biznes strzeli i tyle :)

  3. lut 16 2006

    normanos: Nikt Ci nie zabrania używać The Bat! Konto GMail oferuje przecież również dostęp przez POP3. Możesz ustawić sobie je tak, żeby po ściągnięciu poczty na swój komputer wiadomości były archiwizowane bądź usuwane. Ja też używałbym GMaila w połączeniu np. z Operą (ma super-szybkie przeszukiwanie poczty, nie muszę instalować Google Desktop), ale cenię sobie możliwość dostępu do niej z dowolnego komputera.

    CoSTa: Już dziś Google ma co najmniej kilka serwerowni, więc położenie całego ich systemu byłoby bardzo ciężkie. A ich specom od zabezpieczeń ufam stokroć bardziej, niż jakiejś firemce zza rogu :)

  4. lut 16 2006

    cóż, skoro też moge sciagac popczte poprzez POP3 to po co mi cały ten GMAIL? :D klikanie po stronie www jest czasochłonne, tym bardziej jak się obsługuje (jak ja) spora ilośc maili dziennie. A dostepnosc do swojego serwera też mam przez www (wprawdzie nie tak bajerancką jak Gmail ale uzteczna, a z ei tak potrzeba uzycia jest raz w roku to wystarcza :)) więc nie można mówic o braku dojścia z dowolnego miejsca. O bezpieczeństwie nie bede pisał bo to mozna by na ten temat pisac w nieskończonośc.

    reasumujac: to dobra rzecz dla ludzi, ktorzy juz tylko kilkaja po www we wszystko i którzy maja niewiele korespondencji. sam mam jedno konto gmailowe ale uzywam tylko jako przekierowania, czasami korzystam z www jak jestem na obcym laptopie. wtedy użyteczna rzecz. prawda. ale obsługi firmy na to nigdy w zyciu bym nie przerzucił.

  5. lut 16 2006

    Mam skrzynki firmowe w swojej domenie, mam też konto gmail, na tym koncie mam masę ważnych maili, projektów, danych. Korzystam z wielu komputerów w wielu miejscach i jako firmowe maile wysyłam kwdowicz@gmail.com, tylko dlatego że ten sposób trzymania poczty jest 10 razy lepszy od klientów desktopowych. Panowie mogą się oburzać, bo używają batów czy innych outlooków, a wczesniej mieli styczność np. z webmailem wp.pl czy onet.pl, a to faktycznie porażka i nie porównanie do gmailowego interface’u. Chętnie skorzystam z tego typu usługi.

  6. lut 16 2006

    cholera, napisałem ogromny elaborat i komp mi się zwiesił :( wybaczcie, ale w takim razie teraz tak z pamięci to co chciałem :)

    Ja sie _nie_ oburzam :) Przecież napisałem, że Gmail ma bardzo fajny interfejs ale chocby to „międzymordzie” było kosmicznie odjechane to _dla mnie_ nie zmienia to faktu, że trzeba wchodzić na www, klikac, przeglądać etc etc. _dla mnie_ niewygodne. Ja mam bata w trayu, przychodiz mail, dostaje info, odpisuje, poczta ląduje automatycznie w odpowiednich katalogach, ponad 10 konte email do obslugi, ponad 100 maili dziennie (spamu nie wliczam:)).

    Takj więc _JA_ osobiscie sobie niewyobrażam obsługi tej korespondencji poprzez stukanie przez www.

    Z wp czy onetem czy jakąkolwiek inna „wwwową” pocztą nie miałem nigdy do czynienia.

    A to Kamilu, że wysyłasz maile firmowe z gmaila to już twoja prywatna sprawa – dla innych to było by nielada obciachem :)

    Podkreśliłem tutaj _JA_ aby wyraźnie dac do zrozumienia, że to moje prywatne zdanie do którego mam prawo :) Ot zwykła opinia bazująca na 8 latach prowadzenia ‘obfitej’ korespondencji mailowej.

    A obsluga wlasnej domeny w tego typu ‘aplikacjach’ to z pewnościa świetny pomysł. Howgh! :)

  7. lut 16 2006

    normanos: Z tego, co opisujesz, używasz komputera i poczty inaczej niż ja czy Kamil. Mając dostęp do własnego komputera rzeczywiście GMail mi niepotrzebny. Ale ceniłbym sobie możliwość posadzenia się przy dowolnym komputerze z dostępem nie tylko do aktualnej poczty (bo z Twojego opisu wynika, że do tego używasz webmaila), ale także całej korespondencji firmowej np. z ostatniego roku. I do tego bardzo przyda się GMail z możliwością przechowywania ogromnych ilości danych i szybkim przeszukiwaniem.

  8. lut 16 2006

    fakt. prawda. mimo wszystko pozostane przy mailerze i własnym serwerze :) koniec. pozdrawiam.

  9. lut 16 2006

    >> Pewnym zmartwieniem może być ochrona prywatności

    Denerwują mnie histeryczne ataki na Google za rzekome naruszanie prywatności. Są alternatywy, jak się komuś nie podoba, może wybierać. Myślę, że firma nie ma żadnego interesu w śledzeniu użytkowników. Reklamy i tak są serwowane, w zgodzie z tekstem na ekranie. A to czy w nowym GDS, gdy używa się zdalnego wyszukiwania, informacje są przechowywane na serwerach Google przez 5 min, czy 30 dni, jest całkiem, bez znaczenia.

  10. lut 19 2006

    Pawle – pop3 w Gmailu to porażka. Nazywa się pop3, a zachowuje się jak IMAP – a i to dziwny i kompletnie nie intuicyjny. Ponadto: pięta achillesowa Gmaila jest jedna: prywatność. To jest moloch i jako taki działa jak moloch. W razie problemów nie dodzwonisz się do USA i nie zobaczysz na żywo z tym ISP. Forget. To, że mają biuro w Wawie to nic nie zmienia: ono służy obecnie wyłącznie promocji i rozpoznaniu rynku.

  11. lut 19 2006

    @Mrozon
    ‘Myślę, że firma nie ma żadnego interesu w śledzeniu użytkowników’ — oj mylisz się i to fundamentalnie. Po pierwsze: to nie tyle chodzi o firmę Google, ile o jej pracowników. Po drugie: właściciel firmy ma prawo do pełnej kontroli tego, co robia jego pracownicy w czasie pracy – tu myślę o ew. właścicielu firmy, który zdecydowałby się na użycie tego wynalazku Gmaila.

  12. Paweł
    lut 22 2006

    Osobiście używam ‘grubego’ klienta poczty ze względu na obsługę wielu kont i bardzo dobry ‘inteligentny’ filtr antyspamowy, a co do „możliwości personalizacji webmaila” to jakieś zaczątki można znaleźć na http://www.skingmail.com/. Pozdrawiam.

  13. michał
    lut 28 2006

    Ale bzdety – omatkoboska .

    Jestem w 109% przekonany, że w życiu nie używałes gmaila człowieku i nie otrzymujesz z pewnością dużej ilosci poczty a szczególnie spamu i wirusów .. nie subsktybujesz grup, nie masz „autoprzeszukiwania” sieci włączonego i tkwisz w ciemnogrodzie .

    U nas kilka skrzynek FIRMOWYCH sypie wszystko co jest na nie wysyłane. Maile te są odpowiednio odfiltrowywane i część przesyłana jest na „bekapową” skrzynkę na specjalnym kompie w firmie – chodzi np. o zamówienia czy info z banku – takie ultraważne wiadomości.

    Dla mojej wygody także skrzynki prywatne sypią na Gmail .. i mam wszysytko pod ręką ..

    Wyszukiwarka błyskawiczna – w poniżej pół sekundy wytrzepie ponad 20 000 wiadomości .. a jak tam inne ? Outlook mi przeszukiwał kilkanaście miut maile .. i nie znajdował najczęsciej tego co trzeba ..

    Wysyłanie ciężkich maili z załącznikami jest extra ! Wystarczy raz zuploadować na Gmail załącznik – potem to już 1 klik tylko wystarczy .. masz swoje dokumenty dostępne w bardzo prosty sposób wszędzie .. zdjęcia z wakacji na PDA – super sprawa ..

    kurcze .. nie chce mi się pisać za dużo .. w każdym razie NIC nie odda tego jaki jestem zadowolony z tej poczty – a cały czas wcześniej używałem najdroższego na rynku klienta mailowego – a tu mam teraz 781 RAZY lepszą rzecz .. i to za darmo .. na wszyskim co ma kolorowy ekran i internet .. gdziekolwiek bym nie pojechał mam wszystko !

  14. Antek Wysocki
    gru 31 2009

    A czy można używać darmowego konta gmail do obsługi malutkiej firmy, czy trzeba kupować od gmaila tę usługę dla firm?

  15. gru 31 2009

    @Antek: Możesz używać nie tylko darmowego Gmaila, ale także Google Apps (to dla firm) w wersji free. Ma pewne ograniczenia (wyświetla reklamy itp.), ale działa świetnie.

  16. ropuch
    sty 8 2010

    Ja zrzuciłem pocztę na gmaila (co do poczytności moich maili mam zdanie podobne do Pawła) – nie mam czasu ani ochoty bawić się w q|send|cokolwiekmaile, spamassasiny, security update’y i inne takie. Działa wyśmienicie. Automagiczne zapisywanie maili w katalogach czy powiadomienia o nowej poczcie też mam – za zupełną darmochę. Z drugiej strony: jak komuś (ze względów ergonomicznych, ideologicznych czy zdrowotnych) nie pasuje interfejs webowy, a chciałby jednak cieszyć się całą swoją korespondencją w dowolnym miejscu – imap nie boli [;

Powiedz, co myślisz, wpisz komentarz.

(required)
(required)

Uwaga:Znaczniki HTML są dozwolone. Twój adres nigdy nie będzie udostępniony.

Zapisz się na powiadomienia o komentarzach

blog comments powered by Disqus