Kilka wieści z informatycznego frontu pod wspólnym hasłem: Microsoft w walce z „internetowym podziemiem”. Niestety, bilans walk bardzo niekorzystny dla giganta z Redmond.
Po pierwsze: Windows Vista (poprzednio znany jako Longhorn) i Internet Explorer 7 zostały udostępnione developerom jako wersje beta. Niestety, w mniej niż 24 godziny od premiery nie tylko są do ściągnięcia publicznie, ale także złamano zabezpieczenie WPA (Windows Product Activation) wbudowane w Windows Vista. Zatem: ci, którzy potrafią znaleźć — miłego używania :) Aha, instalacja IE7 „gryzie się” z popularnymi komunikatorami internetowymi (m.in. Trillian). Ostrożnie!
Po drugie: w zeszłym tygodniu Microsoft wprowadził wymóg sprawdzenia, czy Twoje Windows na pewno są legalne, zanim będziesz mógł pobrać dodatkowe oprogramowanie z witryny WindowsUpdate. Wcześniej procedura Windows Genuine Advantage była dobrowolna, teraz jest wymagana w celu ściągnięcia czegokolwiek więcej, niż krytyczne łatki do systemu. Niestety (znowu) okazało się, że wystarczy wkleić do przeglądarki jedną linijkę kodu, aby zabezpieczenie obejść na dobre.
Sam używam Windows (odrobinę z musu, nie ma Photoshopa pod Linuksa), ale w złośliwości mojej ciśnie mi się na myśl: „Dobrze, że rzeczy, które naprawdę muszę mieć zabezpieczone, powierzyłem opiece programów innych, niż microsoftowe” :)








