Niebezpieczny e-mail
Jakiś czas temu pisałem o niebezpieczeństwach wynikających z braku zabezpieczenia integralności i autentyczności przesyłki elektronicznej (w kontekście podpisu elektronicznego). Jak wiele szkody może wyrządzić e-mail? Ktoś — podszywając się pod adres poczty elektronicznej producenta piwa — wysłał zawiadomienie do serwisu WirtualneMedia o wycofaniu piwa z produkcji oraz o plagiacie na etykiecie. Całą historię opisano tutaj. Gdyby mail był podpisany, można by bardzo łatwo potwierdzić jego autentyczność…
Inną sprawą pozostaje, czy cała ta akcja nie jest jedynie próbą wzbudzenia medialnego zainteresowania nową marką piwa. Osobiście uważam, że wiele na to wskazuje — oświadczenie Kompanii Piwowarskiej mówi tylko, że stali się obiektem ataku i wysłano maila z ich adresu, nie ma mowy o żadnym włamaniu czy bezprawnych działaniach. Nie wierzę, żeby administrator KP dopuścił do sytuacji, kiedy każdy może wysyłać maile z domeny kompaniapiwowarska.pl. Jeśli okaże się to zamierzoną akcją, to współczuję KP żałosnego pomysłu. Wydaje mi się, że powinni wyżej cenić inteligencję swoich konsumentów. Choć cel osiągnęli — ludzie gadają ;-)




