Podobno żadna katastrofa lotnicza nie może się wydarzyć z powodu pojedynczego błędu. Najczęściej są to nakładające się na siebie „serie niefortunnych zdarzeń”. Mniej więcej coś takiego (seria niefortunnych zdarzeń, nie katastrofa lotnicza) jest przyczyną dzisiejszego wpisu. W największym skrócie? Skasowałem całą swoją pocztę.
Jak można skasować sobie całą pocztę? Cóż, jednym ruchem trudno. Ale przy serii pomyłek, da się.
Pomyłka numer 1: szybkie combo Cmd+A (zaznacz wszystko) i Backspace (skasuj zaznaczone) wylądowało nie w Illustratorze (gdzie miało wylądować), ale w Mail.app (gdzie robi dokładnie to samo, tylko z o wiele gorszym skutkiem). Czyli zaznaczyłem wszystkie wiadomości w skrzynce odbiorczej i posłałem je do kosza.
Ponieważ mam konto IMAP, cała ta operacja (ponad 9 tys. wiadomości) została także wykonana na serwerze. Mogłem oczywiście wyłączyć natychmiast Mail i nie pozwolić na dokończenie tej operacji, ale pomyślałem, że kiedy Mail skończy, po prostu przeniosę wiadomości z kosza z powrotem do skrzynki odbiorczej. Ze stoickim spokojem więc czekałem.
Pomyłka numer 2: Niestety, zapomniałem, że w Koszu mam jedną bardzo zabójczą regułę. „Usuń na zawsze wiadomości starsze, niż 1 tydzień”. Więc Mail z równie stoickim spokojem kasował moje wiadomości. Na zawsze i bezpowrotnie.
Pomyłką numer 3 byłoby „niemanie” narzędzia do robienia kopii zapasowej moich danych. I pewnie bym go nie miał, gdyby nie wbudowany w Mac OS X Time Machine. Narzędzie to po prostu robi regularne kopie bezpieczeństwa na zewnętrzny dysk twardy. Jest genialne w swojej prostocie. Odzyskanie maili polegało właściwie tylko na kliknięciu w Time Machine, wybraniu „ostatniego dobrego backupu” (wczoraj, ok. 11 rano) i kliknięcie „Odzyskaj”. Maile wylądowały co prawda nie na serwerze, ale w lokalnym folderze Mail.app, ale przerzucenie ich na serwer to kwestia prostego drag & drop (i odczekania ładnych paru minut).
Morał? Rób backup. Nie znasz dnia ani godziny, kiedy Ci się skrót klawiaturowy „omsknie”. Gdyby nie Time Machine, miałbym jutro ciężki poniedziałek ;-)



