O Web 2.0 i randkach (też Web 2.0)
Web 2.0 może zawitać dosłownie wszędzie — nawet do serwisów randkowych :-)
Dla niezorientowanych: Web 2.0 to nazwa nowego trendu (czy też paradygmatu) przy tworzeniu internetowej zawartości. Specjaliści od marketingu określają ten trend mianem user empowerment lub consumer empowerment — a po naszemu „władza w ręce ludu” :)
W „nowej Sieci” nie ma już ostrego podziału na dostawców informacji i jej konsumentów, użytkownicy sami są w stanie dodać wartość do istniejących informacji — doskonałym przykładem zastosowania tego mechanizmu jest serwis flickr.com (modelowy egzemplarz zastosowania Web 2.0) — tam do opublikowanych przez innych zdjęć każdy użytkownik może dodać tzw. „tagi”, czyli słowa kluczowe, które uważa za pasujące do danego obrazu. Inni użytkownicy mogą wyszukiwać zdjęcia, a tagi mają im w tym pomagać. Im więcej użytkowników „otaguje” dany obraz jako „słoń w składzie porcelany”, tym większe prawdopodobieństwo, że ten słoń na tym zdjęciu jest. Żadnych zaawansowanych mechanizmów analizujących zawartość fotki, żadnego zespołu redaktorów dodających tagi — cała władza w ręce ludu. I to działa!
Witryn internetowych korzystających z tych mechanizmów przybywa z każdym dniem. Niektóre służą popularyzacji informacji (jak np. digg.com czy polski wykop.pl), inne są wyspecjalizowanymi wyszukiwarkami (jak np. wyszukiwarka blogów Technorati czy polski BlogFrog). A paradygmat znajduje zastosowanie w coraz to nowych dziedzinach. Na przykład… w internetowych randkach ;-)
Serwis consumating to swego rodzaju żart — mrugnięcie okiem w stronę wszystkich tych sieciowych zapaleńców, którzy potrafią rozmawiać tylko o tagach i Web 2.0. A gdyby tak otagować… innych? To właśnie zadanie Consumating. Załóż profil, dodaj tagi, pozwól się otagować innym i daj się znaleźć :)
Doświadczenie pokazuje, że pomysły związane z Web 2.0, które „chwyciły” za oceanem szybko doczekają się naszych rodzimych wersji. Tak było z wymienionymi przeze mnie Technorati czy Digg (i BlogFrog oraz Wykop). Czy niedługo będziemy mogli randkować w Web 2.0 po polsku? ;-)





- użytkownik adas -
tagi: miły, ładny, wychowany, uczesany, poczucie humoru, chudy, łysy, brzydki, rozrabiaka, zrzędliwy, grubiańki…
Hmm…. ;)
Tak jak do tych czas na wszelkiego rodzaju serwisach panuje śmieszna rywalizacja w ilości posiadanych znajomych to ze zgrozą myślę o setkach tagów charakteryzujących daną osobę.
Web 2.0. Heh, nowe słowo-wytrych w zarządach firm. Ostatnio poproszono mnie, abym użył Web2.0 w projekcie wspomagającym sprzedaż działek roponośnych.
Ostatecznie użyłem GoogleMaps, ale jak to się ma do trendu? Ludzie nie mogą po prostu powiedzeić: użyj tej fajnej i dokładnej mapy ze świetnym API?
„Nowy paradygmat naszego systemu będzie się opierał na aktywnej komunikacji z klientem przy użyciu technologii kanałów wiadomości opartych na enkapsulacji XML i znacznikach tworzonych przez klientów co znów przekłada się na wartość dodanej”.
Opi: Zgadzam się, że to słowo-wytrych :) Ale jak każde słowo — coś kiedyś znaczyło. No i podoba mi się, że ludzie sami z siebie się śmieją (bo w żadnym razie nie traktowałbym consumating poważnie).
Umiesz powiedzieć, co znaczyło? Umiesz podać jasne kryteria, na podstawie których jeden serwis klasyfikujesz jako web 2.0, a innego nie?
Polecam artykuł Zeldmana w ALA.
*ziew*
A, oczywiście linka zżarło: http://alistapart.com/articles/web3point0.
@Yaal — smakowity był. Burp. ;P
Yaal: Wiem, skąd się wziął Łeb 2.0 (za to polski wikipedysta najwyraźniej nie, absolutny brak źródeł w artykule). Więc wiem, co znaczył ten termin na początku ;)
Zobaczymy czy ten nowy trend sie dlugo utrzyma, mam wrazenie iz bedzie to przerost formy nad trescia gdy pojawi sie wiele portali tego typu..google prawde Ci powie..
Patrzyłem na Consumating i w sumie fajnie stagować kogoś, ale ludzie tam szaleją i wymyślają tagi w stylu: noboobs_butidsayyouvegotbadonkadonk_whoa. Co innego, jakby podejść do tagów poważnie i naukowo, tj. zastanowić się, jak można dobrze opisać człowieka. Np. dla cech charakteru byłoby 10 zdefiniowanych tagów (z opisem, jak w encyklopedii PWN), np. wesoły = otwarty na świat, ludzi, sypiący żartami i często uśmiechający się. Dodatkowo każdy tag miałby moc (np. od 0-3). To by byly randki…
W Sieci można znalesć coraz więcej róznego rodzajów serwisó Web 2.0
Ostatnio nawet znalazłem coś takeigo
http://www.narzekaj.pl
serwis pozwala użytkownikom ponarzekać sobie na to co ich boli w sumie ciekawa koncepcja