The Blog

OpenDocument w agencjach rządowych

Władze stanu Massachusetts planują całkowicie pozbyć się plików w zamkniętych formatach ze wszystkich rządowych agencji. Oznacza to w większości przypadków zastąpienie MS Office jego darmową alternatywą — OpenOffice.

W specyfikacji, jaką przygotował tamtejszy wydział informatyki czytamy, że informacje rządowe powinny być przetrzymywane w „otwartych” formatach (sugeruje się zaakceptowanie OASIS OpenDocument Format, o którym pisałem wcześniej oraz PDF).

Decyzja władz stanowych ma znaczenie symboliczne — pokazuje, jak ważna dla użytkowników jest możliwość bezproblemowej wymiany dokumentów biurowych we wszystkich systemach operacyjnych i różnych aplikacjach. Do tej pory MS Office był niekwestionowanym liderem, a sporą część przychodów ze sprzedaży pakietu biurowego Microsoft zawdzięczał właśnie agencjom rządowym.

OpenDocument został zaakceptowany w maju jako standard i bardzo szybko zdobywa sobie popularność. Jest domyślnym formatem zapisu plików w pakiecie OpenOffice (w wersji od 1.1.5), KOffice (pakiecie biurowym dla Linuksa, od wersji 1.4) oraz StarOffice (opartym na OpenOffice komercyjnym pakiecie biurowym firmy Sun Microsystems, od wersji 8.0). Wsparcie dla formatu deklarują m.in. IBM (w swoim pakiecie Workplace) czy Adobe (OpenDocument będzie można np. importować do InDesigna).

Z kolei Microsoft planuje wprowadzić wsparcie dla dokumentów opartych o XML (ale nie OpenDocument!) w kolejnej wersji Office. Co prawda firma z Redmond udostępnia publicznie „filtry” do swoich plików XML, jednak nie zgodziła się na wysłanie specyfikacji do zatwierdzenia do zewnętrznej organizacji. Takie zatwierdzenie jako standard zasugerowała Unia Europejska, jednak Microsoft z jakichś powodów nie chce się na to zgodzić.

Otwarte standardy naprawdę pomagają przy wymianie plików czy zarządzaniu danymi. Nie jest to tylko „krucjata przeciw Microsoftowi” — nawet pracownik Microsoftu w swoim blogu stwierdza, że nie ma żadnych przeszkód, aby MS Office wspierał OpenDocument. Sam Office nic na tym nie straci, a może zyskać przychylne opinie użytkowników (dyskusja do przejrzenia tutaj).

Zatem ponownie przypominam i apeluję: istnieją otwarte formaty plików. Nie są własnością żadnej firmy, nie trzeba płacić za nie licencji, są doskonale udokumentowane, a ich edycja jest możliwa na każdej platformie. Właśnie za pomocą takich przejrzystych formatów rząd powinien się komunikować z obywatelem. A nie zmuszać go do kupna Windows tylko po to, by zainstalować „Płatnika”.

Wybory za pasem, spytaj swojego kandydata, jak zamierza rozwiązać te kwestie. Być może dopiero Ty uświadomisz mu, czym są otwarte formaty plików i dlaczego warto ich używać.

  • http://komarek.blogspot.com Komarek

    Popieram :D A oto w punktach moje wnioski nt otwartych formatów plików.

    1) są darmowe. Sama oszczędność na 10 komupterach to kilkanaście tysięcy złotych, przy zachowaniu tej samej elastyczności i funkcjonalności :D

    2) są szeroko dostępne. PDF stał się niekwestionowanym liderem wśród publikacji online. Jest szybszy niż taki sam doc, jest stabilniejszy i cross-platform. Czego chcieć więcej?

    3) są uniwersalne – specyfikacja formatu PDF umożliwia kompresję grafiki w wynikowych dokumentach. Przy czym zawarty w PDF postScript umożliwia w zasadzie wysłanie jednego dokumentu to internetu, jak i drukarni. Piękne, proste i oszczędne! :D

    4) są zgodne wstecz. Kazdy dokument OTD (Open Type Document?) może być otwarty na naowszym oprogramowaniu, czego nie można powiedziec o formacie doc (np. niezłe cyrki między XP a 2000 w Office). Do tego empirycznie zauważyłem, że OpenOffice jest bardziej zgodny z formatem *.doc niż sam Office – widać zamiłowanie tysięcy programistów.

    Jeśli te cztery punkty nikogo nie przekonały, to proszę, punkt piąty:
    5) Jeśli w Polsce zmieniono by całą architekturę informatyczną z Windows na Linux, to oszczędności (a raczej wydatki z naszych podatków) wyniosłyby minimum kilka milionów złotych. Po co więc dopłacać komuś? :)

    To tyle, OpenSource rulez ;)

  • http://komarek.blogspot.com Komarek

    Popieram :D A oto w punktach moje wnioski nt otwartych formatów plików.

    1) są darmowe. Sama oszczędność na 10 komupterach to kilkanaście tysięcy złotych, przy zachowaniu tej samej elastyczności i funkcjonalności :D

    2) są szeroko dostępne. PDF stał się niekwestionowanym liderem wśród publikacji online. Jest szybszy niż taki sam doc, jest stabilniejszy i cross-platform. Czego chcieć więcej?

    3) są uniwersalne – specyfikacja formatu PDF umożliwia kompresję grafiki w wynikowych dokumentach. Przy czym zawarty w PDF postScript umożliwia w zasadzie wysłanie jednego dokumentu to internetu, jak i drukarni. Piękne, proste i oszczędne! :D

    4) są zgodne wstecz. Kazdy dokument OTD (Open Type Document?) może być otwarty na naowszym oprogramowaniu, czego nie można powiedziec o formacie doc (np. niezłe cyrki między XP a 2000 w Office). Do tego empirycznie zauważyłem, że OpenOffice jest bardziej zgodny z formatem *.doc niż sam Office – widać zamiłowanie tysięcy programistów.

    Jeśli te cztery punkty nikogo nie przekonały, to proszę, punkt piąty:
    5) Jeśli w Polsce zmieniono by całą architekturę informatyczną z Windows na Linux, to oszczędności (a raczej wydatki z naszych podatków) wyniosłyby minimum kilka milionów złotych. Po co więc dopłacać komuś? :)

    To tyle, OpenSource rulez ;)

  • http://diary.urzenia.net MySZ

    „StarOffice (opartym na OpenOffice komercyjnym pakiecie biurowym firmy Sun Microsystems”

    a nie odwrotnie czasem ? ;)

  • http://diary.urzenia.net MySZ

    „StarOffice (opartym na OpenOffice komercyjnym pakiecie biurowym firmy Sun Microsystems”

    a nie odwrotnie czasem ? ;)

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    MySZ: Nie jest odwrotnie. Sun udostępnił kod swojego StarOffice i powstał na jego podstawie OpenOffice w wersji 1. Program ewoluował do wersji 2 (przy aktywnej pomocy programistów Sun’a, ale jako OpenOffice). Teraz z otwartego kodu OpenOffice 2 Sun robi swój StarOffice 8.

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    MySZ: Nie jest odwrotnie. Sun udostępnił kod swojego StarOffice i powstał na jego podstawie OpenOffice w wersji 1. Program ewoluował do wersji 2 (przy aktywnej pomocy programistów Sun’a, ale jako OpenOffice). Teraz z otwartego kodu OpenOffice 2 Sun robi swój StarOffice 8.

  • http://diary.urzenia.net MySZ

    czyli jednak koncowo to open bazuje na star… :) dobra, nie czepiam sie slowek juz… :P

  • http://diary.urzenia.net MySZ

    czyli jednak koncowo to open bazuje na star… :) dobra, nie czepiam sie slowek juz… :P

  • jury

    Co do punktu 1. To odpowiedz jest w samym pytaniu. Jeśli mniej zapłacisz to microsoft mniej zarobi. To chyba logiczne.

  • jury

    Co do punktu 1. To odpowiedz jest w samym pytaniu. Jeśli mniej zapłacisz to microsoft mniej zarobi. To chyba logiczne.

  • spacemaker

    Komarek, ODT – OpenDocument Text. Paweł Tkaczyk: co się stało ze stroną o otwartych standardach? Tekst był świetny, a strona przestała istnieć :-(

  • spacemaker

    Komarek, ODT – OpenDocument Text. Paweł Tkaczyk: co się stało ze stroną o otwartych standardach? Tekst był świetny, a strona przestała istnieć :-(

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    spacemaker: Strona nadal istnieje. Zmieniła się tylko struktura bloga, więc teraz jest pod tym adresem: Otwarte formaty plików

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    spacemaker: Strona nadal istnieje. Zmieniła się tylko struktura bloga, więc teraz jest pod tym adresem: Otwarte formaty plików