The Blog

Opera za darmo? Za 10 minut…

Download OperaPrzeglądarka Opera to kolejna — po Firefoksie — alternatywa dla Internet Explorera (który w najnowszej wersji dopiero zaczyna nadrabiać straty do swoich młodszych konkurentów).

Alternatywa całkiem niezła — choć silnik Opery nie radzi sobie w 100% tak dobrze jak wbudowany w Mozillę Gecko, to nie można mu odmówić szybkości.

Do tego Opera jest zintegrowana z nowatorskim programem pocztowym, który również jest zorientowany na szybkość. Jeśli masz dużo maili, które sortujesz i filtrujesz, program Opery Cię zachwyci. Odnalezienie „tego maila z 2-MB załącznikiem w PDF” zajmuje dosłownie sekundy.

Opera opiera się na bibliotece QT firmy Trolltech — dzięki czemu jest dostępna niemal w niezmienionej formie na wszystkie platformy: od Windows, przez Mac OS a na Linuksach i palmtopach skończywszy. Jeśli ktoś przesiada się z Windows na inną platformę, nie będzie miał problemów z zabraniem swojej poczty i zakładek.

Program ma też swoje wady. Nie ma ich wiele, ale zawsze. Dla mnie najważniejszym mankamentem klienta poczty jest brak obsługi GPG. Pod Linuksem to tak bardzo nie denerwuje (GPG jest wbudowane w system), ale pod Windows jest już dużym utrudnieniem. Wspominałem też o błędach w wyświetlaniu niektórych stron. Nie wszystkie błędy są winą Opery — czasem strony są po prostu „IE only” i trudno winić soft :)

Zresztą, Opera jest sama sobie winna. Od początkowych wersji domyślnie przedstawia się serwerom internetowym jako Internet Explorer (administratorzy niektórych stron nie chcieli wpuszczać innych przeglądarek, więc Opera starała się ich przechytrzyć), przez co trudno było tak naprawdę zmierzyć, ile osób używa prawdziwego IE, a jaki procent z nich to „Opera w przebraniu”. Jednak od nowej wersji to się zmieni — domyślne ustawienia będą prezentować Operę jako Operę. Ma to zwrócić uwagę na popularność tej przeglądarki, bo do tej pory rynek był bardzo „ambiwalentnie” podzielony między Internet Explorera i Mozillę.

Jednak producent stara się tę sytuację zmienić. Firmy zajmujące się zawodowo projektowaniem stron internetowych mogą ubiegać się na stronie Opery o licencję edukacyjną, aby lepiej przetestować swoje produkty pod kątem współpracy z norweską przeglądarką. Oczywiście można tez Operę ściągnąć za darmo z Internetu, ale wtedy jest to wersja z reklamami — za pełną trzeba zapłacić ok. 12 dolarów (promocja dla Polski).

Wypełniłem dziś ankietę rejestracyjną o licencję edukacyjną — dla Linuksa i Windows. W ciągu 10 minut dostałem z powrotem mój formularz oraz hasło do strony, na której mogłem wygenerować sobie klucze aktywacyjne. Piękna, legalna Opera bez reklam puszy się okrąglutką ikonką na pulpicie. Uczcie się od Skandynawów, producenci oprogramowania!

  • http://www.grabun.com/blog/ Łukasz Grabuń

    Chyba Norwegów. :-)

    Miło, że odkryłeś Operę. Ma ona swoje babole, niestety (jak każdy produkt).

  • http://www.grabun.com/blog/ Łukasz Grabuń

    Chyba Norwegów. :-)

    Miło, że odkryłeś Operę. Ma ona swoje babole, niestety (jak każdy produkt).

  • http://www.grabun.com/blog/ Łukasz Grabuń

    Chyba Norwegów. :-)

    Miło, że odkryłeś Operę. Ma ona swoje babole, niestety (jak każdy produkt).

  • Łukasz P.

    „…swoje produkty pod kątem współpracy ze ze szwedzką przeglądarką.”
    Jeśli mnie pamięć nie myli, Opera jest z pochodzenia Noweżką :-) Chyba, że coś się zmieniło… (?)

    Pozdr.

  • Łukasz P.

    „…swoje produkty pod kątem współpracy ze ze szwedzką przeglądarką.”
    Jeśli mnie pamięć nie myli, Opera jest z pochodzenia Noweżką :-) Chyba, że coś się zmieniło… (?)

    Pozdr.

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    He he :) Już poprawiłem, dzięki.

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    He he :) Już poprawiłem, dzięki.

  • Lookanio

    Upadate: od dziś (20.09.05) Opera jest bez reklam dla wszystkich. Aż się ciśnie na usta… w końcu :-)

  • Lookanio

    Upadate: od dziś (20.09.05) Opera jest bez reklam dla wszystkich. Aż się ciśnie na usta… w końcu :-)