Beta-testerzy to mają życie :-)
W zeszłym tygodniu przyszedł list w sprawie polskiego Adobe Creative Suite. Szanowny Panie Pawle, jest Pan super testerem, bardzo nam Pan pomógł itepe, a za to przesyłamy do Pana śliczne wielgachne pudełko z Adobe Creative Suite PL (Photoshop, Illustrator, InDesign, GoLive i co Pan sobie zamarzy) :-) I jak tu nie lubić Adobe?
Mail z dzisiaj: kochany panie Pawle, z racji żeś Pan tak długo i dogłębnie testował Skype, masz pan długo u nas konto i cieszymy się z Pana sugestii, masz Pan tu dodatkowe 5 Euro na rozmowy (niekontrolowane). To chyba za ten wpis na blogu – nie wiedziałem, że chłopaki w Skandynawii czytają po polsku ;-)
Brakuje jeszcze tylko maila od Microsoftu do pełni szczęścia ;-) Ale bym się nie spodziewał — ostatnio używam Windows (którego zresztą od nich dostałem) tylko do odpalania aplikacji graficznych. Całą resztę moich potrzeb załatwiam pod Linuksem…
Co poza tym? W firmie roboty aż huczy. W weekend mam mocne postanowienie uaktualnić stronę internetową o nowe projekty — Pat jedzie do rodziców, a ja zostanę sam na sam z HTML-em…
Bąbla wyprawiliśmy dziś do babci. Strasznie się cieszyła. Mam nadzieję, że Piotrka rodzice (przyjeżdżają w ten weekend) nie namieszają mu w głowie.








