The Blog

Rząd popiera piractwo komputerowe?

Jak donosi Gazeta Prawna, nowelizacja ustawy o prawie autorskim przygotowana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zakłada zmniejszenie odpowiedzialności użytkowników nielegalnego oprogramowania. Zamiast płacić odszkodowanie, pirat będzie musiał jedynie… kupić znaleziony u niego nielegalny program.

Rząd twierdzi, że podstawą do tego typu działań są dyrektywy unijne. Jednak — jak twierdzi prof. Ewa Nowińska z UJ — Unia Europejska nie nakłada żadnych tego typu ograniczeń na państwa członkowskie, kraje same decydują o restrykcyjności kar.

Takie zmiany w prawie doprowadzą oczywiście do eskalacji piractwa komputerowego. Już dziś znakomita część użytkowników nie uważa kradzieży własności intelektualnej za kradzież, zasłaniając się argumentem, że „niczego materialnego nie kradną”. Dalsze zachęty ze strony ustawodawcy tylko pogłębią to myślenie.

Co zatem nas czeka po wprowadzeniu tej ustawy? Wszyscy będą traktować pirackie oprogramowanie jak „wersję demo” (używasz za darmo, póki Cię nie złapią, potem kupujesz program). Dziś pracę i zarabianie na programie zaczyna się od jego kupienia — wynagrodzenia pracy jego twórców. Jutro będziemy go kupować „w najgorszym przypadku”. Zresztą i tak nie będzie warto — mając takie prawo, programiści przestaną być zainteresowani tworzeniem dla polskiego rynku, więc będziemy właściwie skazani na buble lub tłumaczone oprogramowanie OpenSource.

A ja potem się dziwię, że nie mogę kupować piosenek w iTunes Music Store. Chłopaki w Apple pewnie wiedzieli, że rząd zamierza mi je sprezentować za darmo (bo będę mógł sobie ściągnąć pirata i słuchać — w najgorszym razie zmuszą mnie do kupienia płyty).

Piracą — moim zdaniem — ludzie o wąskich horyzontach, którzy nie potrafią sobie wyobrazić, że za pracę intelektualną (a nie tylko machanie kilofem) też można oczekiwać wynagrodzenia. I dla nich właśnie jest ta ustawa. Pisana — jak się wydaje — przez równe im „umysłowe potęgi”. Żenada.

Bądźmy w kontakcie

Zapisz się na powiadomienia o nowych wpisach lub połącz się ze mną w sieciach społecznościowych.

  • http://ja.rafi.pl RAFi

    „Piracą ? moim zdaniem ? ludzie o wąskich horyzontach”

    Nie wiem czy to Twoja wypowiedź, czy czyjaś, ale za przeproszeniem „bull shit” a dlaczego? Dlatego, że ktoś, kto tak mówi nie potrafi sobie wyobrazić chyba polskich realiów, a jeżeli weźmiemy jeszcze pod uwagę to, że w Polsce to samo oprogramowanie, co za granicą jest droższe (i to znacznie!), to ja wysiadam.

    Przykład: oprogramowanie Adobe.

  • http://ja.rafi.pl RAFi

    „Piracą ? moim zdaniem ? ludzie o wąskich horyzontach”

    Nie wiem czy to Twoja wypowiedź, czy czyjaś, ale za przeproszeniem „bull shit” a dlaczego? Dlatego, że ktoś, kto tak mówi nie potrafi sobie wyobrazić chyba polskich realiów, a jeżeli weźmiemy jeszcze pod uwagę to, że w Polsce to samo oprogramowanie, co za granicą jest droższe (i to znacznie!), to ja wysiadam.

    Przykład: oprogramowanie Adobe.

  • http://komarnicki.webd.pl/blog/ Paweł Komarnicki

    Czepiasz sie Pawle :P

  • http://komarnicki.webd.pl/blog/ Paweł Komarnicki

    Czepiasz sie Pawle :P

  • http://imaginery.pl ish

    Piraca osoby o wąskich portfelach…

  • http://imaginery.pl ish

    Piraca osoby o wąskich portfelach…

  • http://blog.stanowski.info Vee

    Piractwa może i nie popieram… jednakże, 100% eskalacja prawa doprowadziła by kompletnie do zastoju w Polsce. Obecnie można powiedzieć, że mamy jednych z najlepszych informatyków na świecie. Dorastająca młodzież także ma wielki potencjał. Jednak każdy ma chodź jedno przewinienie pt „nielegalne oprogramowanie”.

    Z drugiej strony… czy gdyby KAŻDY płacił za windows, to czy zdobyli by oni taką popularność? Sądze, że nie. Dlaczego?

    Gdyby musieli zapłacić, może wybrali by linuksa lub inny… a tak, od dziecinstwa przyzwyczaja się nas że komputer==windows (nie ważne, że nie lagalny). W przyszłości, zakładając własną firmę lub polecając oprogramowanie czy co kolwiek innego powiemy „Wybieram Windows” i wtedy to zarabiamy.

    I tak to głównie korporacje itp nakręcają rynek a nie pojedyńczy użytkownicy.

  • http://blog.stanowski.info Vee

    Piractwa może i nie popieram… jednakże, 100% eskalacja prawa doprowadziła by kompletnie do zastoju w Polsce. Obecnie można powiedzieć, że mamy jednych z najlepszych informatyków na świecie. Dorastająca młodzież także ma wielki potencjał. Jednak każdy ma chodź jedno przewinienie pt „nielegalne oprogramowanie”.

    Z drugiej strony… czy gdyby KAŻDY płacił za windows, to czy zdobyli by oni taką popularność? Sądze, że nie. Dlaczego?

    Gdyby musieli zapłacić, może wybrali by linuksa lub inny… a tak, od dziecinstwa przyzwyczaja się nas że komputer==windows (nie ważne, że nie lagalny). W przyszłości, zakładając własną firmę lub polecając oprogramowanie czy co kolwiek innego powiemy „Wybieram Windows” i wtedy to zarabiamy.

    I tak to głównie korporacje itp nakręcają rynek a nie pojedyńczy użytkownicy.

  • http://www.ooops.pl makowski

    to nie jest takie proste.
    ideę takiej „regulacji prawnej” uważam za Skandal.
    ale
    1.
    Sprzedawcy Oprogramowania w PL traktują cię jak zło konieczne
    (np. masz tylko PODSTAWOWE programy, nie masz wsparcia…)
    2.
    nie masz żadnych zysków z używania LEGALNEGO
    3.
    a TYLKO STRATY (jesteś droższy z oczywistych powodów itede…)
    4.
    że nie wspomnę o ogólniejszej kwestii: Prawo Autorskie — a Nowe Czasy (= nowe media, postęp…)
    ……………………………………….
    godziny, kilometry… już nt. temat napisano.
    a I tak to głównie korporacje,/b> itp nakręcają rynek a nie pojedyńczy użytkownicy
    a takie prawo „przywali” tylko Małym.
    duże Złodzieje — Małych wieszają…” — jak pisał poeta angielski Grey, w XVII wieku..

  • http://www.ooops.pl makowski

    to nie jest takie proste.
    ideę takiej „regulacji prawnej” uważam za Skandal.
    ale
    1.
    Sprzedawcy Oprogramowania w PL traktują cię jak zło konieczne
    (np. masz tylko PODSTAWOWE programy, nie masz wsparcia…)
    2.
    nie masz żadnych zysków z używania LEGALNEGO
    3.
    a TYLKO STRATY (jesteś droższy z oczywistych powodów itede…)
    4.
    że nie wspomnę o ogólniejszej kwestii: Prawo Autorskie — a Nowe Czasy (= nowe media, postęp…)
    ……………………………………….
    godziny, kilometry… już nt. temat napisano.
    a I tak to głównie korporacje,/b> itp nakręcają rynek a nie pojedyńczy użytkownicy
    a takie prawo „przywali” tylko Małym.
    duże Złodzieje — Małych wieszają…” — jak pisał poeta angielski Grey, w XVII wieku..

  • http://chatka.blog.com Maciek

    Pawle, zapewniam cię, że możesz kupować utwory w iTunes Music Store. Wiem, że nie ma polskiej sekcji, ale możesz wybrać sklepy w UK lub w Stanach. iTunes nie blokuje adresów IP z innych krajów tak jak to robią niektóre serwisy. Wystarczy wypukła visa i możesz kupić dowolny utwór. Nie ma też żadnych problemów ze ściąganiem plików, niezależnie od tego w jakiej części świata się znajdujesz.

  • http://chatka.blog.com Maciek

    Pawle, zapewniam cię, że możesz kupować utwory w iTunes Music Store. Wiem, że nie ma polskiej sekcji, ale możesz wybrać sklepy w UK lub w Stanach. iTunes nie blokuje adresów IP z innych krajów tak jak to robią niektóre serwisy. Wystarczy wypukła visa i możesz kupić dowolny utwór. Nie ma też żadnych problemów ze ściąganiem plików, niezależnie od tego w jakiej części świata się znajdujesz.

  • http://btd.livenet.pl btd

    Huh no to teraz Maćku dałeś Pawłowi ognia ;-) Paweł od hohoho marudzi że nie może kupować w iTunes a tutaj ten tego… ;-)

  • http://btd.livenet.pl btd

    Huh no to teraz Maćku dałeś Pawłowi ognia ;-) Paweł od hohoho marudzi że nie może kupować w iTunes a tutaj ten tego… ;-)

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Maciek: Sprawdzam zaraz :) O ile pamiętam przymierzałem się już z moją wypukłą Visą do iTMS, ale skończyło się porażką (sklep pisał, że nie akceptuje karty z tego kraju). Sprawdziłeś to?

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Maciek: Sprawdzam zaraz :) O ile pamiętam przymierzałem się już z moją wypukłą Visą do iTMS, ale skończyło się porażką (sklep pisał, że nie akceptuje karty z tego kraju). Sprawdziłeś to?

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Maciek: Przykro mi, ale nadal nie działa. Poza tym nawet gdyby działało, wolałbym nie wymyślać fikcyjnego adresu w UK czy USA, tylko mieć normalny sklep dla Polski…

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Maciek: Przykro mi, ale nadal nie działa. Poza tym nawet gdyby działało, wolałbym nie wymyślać fikcyjnego adresu w UK czy USA, tylko mieć normalny sklep dla Polski…

  • http://chatka.blog.com Maciek

    Oczywiście, że nie akceptuje kart z innego kraju. Mozna to jednak obejść. Oczywiście przy rejestracji musisz podać kraj zamieszkania USA, rozumiem że jest to balansowanie na granicy przepisów, ale przecież jesteś zdecydowany płacić za towar żywą gotówką, więc według mnie jest to jak najbardziej ok.

    Po utworzeniu konta (pod adresem w usa) wybierz formę płatności przez Pay Pal. Załóż nowe konto w Pay Pal również podając kraj zamieszkania usa. Jako źródło funduszy z których korzystać ma Pay Pal wybierz swoją polską wypukłą visę (tu już nie ma żadnych ograniczeń co do kraju). Weryfikacja karty i uruchomienie opcji extended use trwa w Pay Pal kilka dni (pobiorą ci z karty 1.99 zaliczki, a w tylule operacji na wyciągu bankowym – można też sprawdzić online – pojawi się numer/hasło które w serwisie Pay Pal będziesz musiał podać)

    Całość procedury jest nieco skomplikowana, ale po przebrnięciu przez to wszystko można jednym kliknięciem kupować dziesiątki utworów – iTunes obciąży twoje konto w Pay Pal, a następnie Pay Pal pobieże środki z polskiej karty płatniczej.

  • http://chatka.blog.com Maciek

    Oczywiście, że nie akceptuje kart z innego kraju. Mozna to jednak obejść. Oczywiście przy rejestracji musisz podać kraj zamieszkania USA, rozumiem że jest to balansowanie na granicy przepisów, ale przecież jesteś zdecydowany płacić za towar żywą gotówką, więc według mnie jest to jak najbardziej ok.

    Po utworzeniu konta (pod adresem w usa) wybierz formę płatności przez Pay Pal. Załóż nowe konto w Pay Pal również podając kraj zamieszkania usa. Jako źródło funduszy z których korzystać ma Pay Pal wybierz swoją polską wypukłą visę (tu już nie ma żadnych ograniczeń co do kraju). Weryfikacja karty i uruchomienie opcji extended use trwa w Pay Pal kilka dni (pobiorą ci z karty 1.99 zaliczki, a w tylule operacji na wyciągu bankowym – można też sprawdzić online – pojawi się numer/hasło które w serwisie Pay Pal będziesz musiał podać)

    Całość procedury jest nieco skomplikowana, ale po przebrnięciu przez to wszystko można jednym kliknięciem kupować dziesiątki utworów – iTunes obciąży twoje konto w Pay Pal, a następnie Pay Pal pobieże środki z polskiej karty płatniczej.

  • http://metal.eu.org/techblog/ Azrael Nightwalker

    ish: bzdura. Znam wielu ludzi o zasobnych portfelach którzy też piracą – z przyzwyczajenia, ze skąpstwa, bo i tak wszyscy to robią… Whatever. Gdyby sami sprzedawali programy to by poczuli ile ich kosztuje działalność piratów takich jak oni.

  • http://metal.eu.org/techblog/ Azrael Nightwalker

    ish: bzdura. Znam wielu ludzi o zasobnych portfelach którzy też piracą – z przyzwyczajenia, ze skąpstwa, bo i tak wszyscy to robią… Whatever. Gdyby sami sprzedawali programy to by poczuli ile ich kosztuje działalność piratów takich jak oni.

  • http://chatka.blog.com Maciek

    Alternatywą może być Yahoo Music Engine, który akceptuje wszystkie wypukłe karty niezależnie od kraju ich wystawienia. Bardzo podobna oferta (również ponad milion dostępnych utworów), niestety pliki w formacie wmf, których iPody nie lubiią.

  • http://chatka.blog.com Maciek

    Alternatywą może być Yahoo Music Engine, który akceptuje wszystkie wypukłe karty niezależnie od kraju ich wystawienia. Bardzo podobna oferta (również ponad milion dostępnych utworów), niestety pliki w formacie wmf, których iPody nie lubiią.

  • http://www.webaudit.pl/blog/ r.d.

    Problem taki, że wielu właścicieli małych firm żyje w strachu, czy przypadkiem konkurent nie doniesie do BSA czy fiskusa – i czy nie pojawi się w firmie kontrola, która odkryje, że program X kupiony na trzy stanowiska jest na stanowiskach pięciu.

    To też działka, na której krocie zarabiają firmy od audytu legalności oprogramowania. (nie żebym zazdrościł)

    Ale rzeczywiście, brak innych sankcji poza kupieniem programu może prowadzić do tego, że wiele firm będzie traktowało programy jako neverending-demo.

  • http://www.webaudit.pl/blog/ r.d.

    Problem taki, że wielu właścicieli małych firm żyje w strachu, czy przypadkiem konkurent nie doniesie do BSA czy fiskusa – i czy nie pojawi się w firmie kontrola, która odkryje, że program X kupiony na trzy stanowiska jest na stanowiskach pięciu.

    To też działka, na której krocie zarabiają firmy od audytu legalności oprogramowania. (nie żebym zazdrościł)

    Ale rzeczywiście, brak innych sankcji poza kupieniem programu może prowadzić do tego, że wiele firm będzie traktowało programy jako neverending-demo.

  • http://komarnicki.webd.pl/blog Paweł Komarnicki

    Patrząc na tę dyskusję mam 2 wnioski…

    1: OpenSourdce i DONATE to chyba jednak najlepsza rzecz w tej sprawie,

    2: Będziemy piracić, piracimy i piraciliśmy, a jeśli ktoś chce to zmienić, to ja go BARDZO proszę, żeby zaczął od reformy szkolnictwa. Żebyśmy na studiach nie musieli słuchać takich rzeczy jak „Obecnie są 2 rodzaje systemów operacyjnych – Windows i Linux, z czego tak naprawdę najlepszy jest Windows”… Prosżę też o reformę gospodarczą – żeybm zarabial tyle, żeby kupno programu nie wiązało się z kilkumiesięczną głodówką. A na koniec zastanówcie się proszę, co tak naprawdę chcecie od programów, nie od dziś wiadomo, że OpenOffice jest równie dobry jak Office, a Linux zaczyna się stawać coraz bardziej dostępny.

    Zresztą whatever ;)

  • http://komarnicki.webd.pl/blog Paweł Komarnicki

    Patrząc na tę dyskusję mam 2 wnioski…

    1: OpenSourdce i DONATE to chyba jednak najlepsza rzecz w tej sprawie,

    2: Będziemy piracić, piracimy i piraciliśmy, a jeśli ktoś chce to zmienić, to ja go BARDZO proszę, żeby zaczął od reformy szkolnictwa. Żebyśmy na studiach nie musieli słuchać takich rzeczy jak „Obecnie są 2 rodzaje systemów operacyjnych – Windows i Linux, z czego tak naprawdę najlepszy jest Windows”… Prosżę też o reformę gospodarczą – żeybm zarabial tyle, żeby kupno programu nie wiązało się z kilkumiesięczną głodówką. A na koniec zastanówcie się proszę, co tak naprawdę chcecie od programów, nie od dziś wiadomo, że OpenOffice jest równie dobry jak Office, a Linux zaczyna się stawać coraz bardziej dostępny.

    Zresztą whatever ;)

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Maciek: Patrycja wczoraj obserwowała moje kombinacje z iTunes (numer z PayPal znam). Stwierdziła, że skoro i tak kłamię i łamię prawo (bo podawanie fałszywych danych to nic innego jak łamanie Terms of Service) to dużo łatwiej ściągnąłbym te pliki z jakiegoś P2P. Niestety, nie mam argumentów na swoją obronę — wychodzi, że chcąc płacić w Polsce jestem po prostu głupi.

    Robert: Audyt przydaje się w firmach, które mają wielu pracowników i do końca nie mogą za nich odpowiadać (a w świetle prawa muszą), w małej firmie szef doskonale zdaje sobie sprawę, co ma na komputerach :)

    Paweł: Masz rację, winna jest mentalność — ludzie instalują MS Office, żeby korzystać z funkcji oferowanych np. przez WordPada, na OpenOffice nie chcą nawet spojrzeć. Ale to jest praca u podstaw — nie tylko w szkole czy w domu, ale również od strony organizacji wspierających wolne oprogramowanie.

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Maciek: Patrycja wczoraj obserwowała moje kombinacje z iTunes (numer z PayPal znam). Stwierdziła, że skoro i tak kłamię i łamię prawo (bo podawanie fałszywych danych to nic innego jak łamanie Terms of Service) to dużo łatwiej ściągnąłbym te pliki z jakiegoś P2P. Niestety, nie mam argumentów na swoją obronę — wychodzi, że chcąc płacić w Polsce jestem po prostu głupi.

    Robert: Audyt przydaje się w firmach, które mają wielu pracowników i do końca nie mogą za nich odpowiadać (a w świetle prawa muszą), w małej firmie szef doskonale zdaje sobie sprawę, co ma na komputerach :)

    Paweł: Masz rację, winna jest mentalność — ludzie instalują MS Office, żeby korzystać z funkcji oferowanych np. przez WordPada, na OpenOffice nie chcą nawet spojrzeć. Ale to jest praca u podstaw — nie tylko w szkole czy w domu, ale również od strony organizacji wspierających wolne oprogramowanie.

  • http://komarnicki.webd.pl/blog/ Paweł Komarnicki

    Pawel – co do tego co ma sie na kompach, to nie do konca ;) Starczy ze raz na jakis czas skorzysta z komputera ktos kto nie uwaza na to co instaluje i sie syf robi.

    A co do Office, to to nie jest mentalnosc. Duzo rzeczy wynosimy z naszego srodowiska. W domu windows, w szkole windows, w pracy windows, a bo taniej, a bo wygodniej, a bo nie chce nam sie uczyc czegos nowego. I idziemy na latwizne, bo „jak cos jest powszechne, to znaczy jest dobre”.

    Moj mak sie z tego wylamuje ;)

  • http://komarnicki.webd.pl/blog/ Paweł Komarnicki

    Pawel – co do tego co ma sie na kompach, to nie do konca ;) Starczy ze raz na jakis czas skorzysta z komputera ktos kto nie uwaza na to co instaluje i sie syf robi.

    A co do Office, to to nie jest mentalnosc. Duzo rzeczy wynosimy z naszego srodowiska. W domu windows, w szkole windows, w pracy windows, a bo taniej, a bo wygodniej, a bo nie chce nam sie uczyc czegos nowego. I idziemy na latwizne, bo „jak cos jest powszechne, to znaczy jest dobre”.

    Moj mak sie z tego wylamuje ;)

  • Pingback: Ja, RAFi » Archiwum » Legalnie nielegalni

  • http://www.klus.pl/ klus

    moim skromnym zdaniem, wiara, że państwo swoimi ustawami może zagwarantować twórcom oprogramowania godziwe wynagrodzenie za ich pracę, jest cokolwiek naiwna. internet stworzył zupełnie nowe warunki i wszyscy – państwo, dystrybutorzy, producenci, autorzy… – muszą się do nich dostosować, natomiast póki co próbują tę falę zatrzymać jałowym powtarzaniem: zakazać, zakazać, nie piracić, nie wolno, pozamykać do więzienia. otóż nie da się. to nie zadziała. nie w sieci. *** z kolei argumenty, że za pracę intelektualną (nie tylko machanie kilofem) też można oczekiwać wynagrodzenia) są bezsensowne, bo twoja / moja / nasza praca (nieważne, czy intelektualna czy przy kilofie) jest warta nie tyle, ile oczekujesz, a dokładnie tyle, ile ludzie chcą za nią zapłacić. i ani grosza więcej. komuś się nie podoba? nie ma przymusu być twórcą oprogramowania / poetą / muzykiem / filmowcem, jest przecież wiele innych pięknych zawodów. *** w skrócie, chodzi o to, co pan Makowski powyżej enigmatycznie sygnalizował pod hasłem „Prawo Autorskie – a Nowe Czasy”. temat-rzeka zresztą (vide np.) i możemy długo dyskutować, a ludzie i tak będą robić (tj. kopiować) swoje.

  • http://www.klus.pl/ klus

    moim skromnym zdaniem, wiara, że państwo swoimi ustawami może zagwarantować twórcom oprogramowania godziwe wynagrodzenie za ich pracę, jest cokolwiek naiwna. internet stworzył zupełnie nowe warunki i wszyscy – państwo, dystrybutorzy, producenci, autorzy… – muszą się do nich dostosować, natomiast póki co próbują tę falę zatrzymać jałowym powtarzaniem: zakazać, zakazać, nie piracić, nie wolno, pozamykać do więzienia. otóż nie da się. to nie zadziała. nie w sieci. *** z kolei argumenty, że za pracę intelektualną (nie tylko machanie kilofem) też można oczekiwać wynagrodzenia) są bezsensowne, bo twoja / moja / nasza praca (nieważne, czy intelektualna czy przy kilofie) jest warta nie tyle, ile oczekujesz, a dokładnie tyle, ile ludzie chcą za nią zapłacić. i ani grosza więcej. komuś się nie podoba? nie ma przymusu być twórcą oprogramowania / poetą / muzykiem / filmowcem, jest przecież wiele innych pięknych zawodów. *** w skrócie, chodzi o to, co pan Makowski powyżej enigmatycznie sygnalizował pod hasłem „Prawo Autorskie – a Nowe Czasy”. temat-rzeka zresztą (vide np.) i możemy długo dyskutować, a ludzie i tak będą robić (tj. kopiować) swoje.

  • Pingback: makowskiundpepe » Blog Archive » dobra, no w pewnym sensie? wiadomość

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Klus: Ja nie chcę, żeby państwo pomagało mi zarabiać na własności intelektualnej. Ale byłbym wdzięczny, gdyby nie przeszkadzało — a o to niestety w naszym coraz bardziej socjalnym grajdołku ostatnio coraz ciężej…

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Klus: Ja nie chcę, żeby państwo pomagało mi zarabiać na własności intelektualnej. Ale byłbym wdzięczny, gdyby nie przeszkadzało — a o to niestety w naszym coraz bardziej socjalnym grajdołku ostatnio coraz ciężej…

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Klus: Ja nie chcę, żeby państwo pomagało mi zarabiać na własności intelektualnej. Ale byłbym wdzięczny, gdyby nie przeszkadzało — a o to niestety w naszym coraz bardziej socjalnym grajdołku ostatnio coraz ciężej…

  • http://wyzimir.jogger.pl wyzimir

    O nowelizacji tej ustawy pisze Piotr VaGla Waglowski: http://prawo.vagla.pl/node/6037 – nie wygląda na to, żeby – co sugeruje GP, a ty za nią – polskie prawo miało „legalizować piractwo”.

  • http://wyzimir.jogger.pl wyzimir

    O nowelizacji tej ustawy pisze Piotr VaGla Waglowski: http://prawo.vagla.pl/node/6037 – nie wygląda na to, żeby – co sugeruje GP, a ty za nią – polskie prawo miało „legalizować piractwo”.

  • http://wyzimir.jogger.pl wyzimir

    O nowelizacji tej ustawy pisze Piotr VaGla Waglowski: http://prawo.vagla.pl/node/6037 – nie wygląda na to, żeby – co sugeruje GP, a ty za nią – polskie prawo miało „legalizować piractwo”.

  • http://komarnicki.webd.pl/blog Paweł Komarnicki

    Paweł: nie zrzucaj wszysktiego na socjalistyczne kaczorki ;) Starają się :D Myślisz, że to tak łatwo rozpiąć tak rozległą intrygę? Do tej pory tylko Apple i Microsoft potrafiły robić takie wydarzenai medialne, niczym olimpiady :)

    Zamiast jęczeć że w kraju jest źle, pomysł co można zrobić, żeby było dobrze. Sądzisz, że ja nie chciałbym mieć swojego Photoshopa, Flasha i 3D Maxa? Tylko jest jeden problem – ja nawet nie zarabiam tyle, żeby sobie kupić Flasha w wersji edukacyjnej :)

    Zanim zaczniemy rzucać mięchem dookoła siebie, czasem warto się zastanowić, czy przypadkiem nie jesteśmy czescią systemu prowadzącego do sedna zjawiska ;)

    Jako przykład weź chociażby iPoda. w USA kupienie iPoda to pikuś, jak ludzie zarabiają ponad 1k USD, to wyrzucenie dla nich setki, czy dwóch jest jedną -jakąś-tam ich pensji. U nas cena iPoda znacznie przekracza, lub jeśli mamy szczęście, to dorównuje poziomom zarobków.

  • http://komarnicki.webd.pl/blog Paweł Komarnicki

    Paweł: nie zrzucaj wszysktiego na socjalistyczne kaczorki ;) Starają się :D Myślisz, że to tak łatwo rozpiąć tak rozległą intrygę? Do tej pory tylko Apple i Microsoft potrafiły robić takie wydarzenai medialne, niczym olimpiady :)

    Zamiast jęczeć że w kraju jest źle, pomysł co można zrobić, żeby było dobrze. Sądzisz, że ja nie chciałbym mieć swojego Photoshopa, Flasha i 3D Maxa? Tylko jest jeden problem – ja nawet nie zarabiam tyle, żeby sobie kupić Flasha w wersji edukacyjnej :)

    Zanim zaczniemy rzucać mięchem dookoła siebie, czasem warto się zastanowić, czy przypadkiem nie jesteśmy czescią systemu prowadzącego do sedna zjawiska ;)

    Jako przykład weź chociażby iPoda. w USA kupienie iPoda to pikuś, jak ludzie zarabiają ponad 1k USD, to wyrzucenie dla nich setki, czy dwóch jest jedną -jakąś-tam ich pensji. U nas cena iPoda znacznie przekracza, lub jeśli mamy szczęście, to dorównuje poziomom zarobków.

  • http://komarnicki.webd.pl/blog Paweł Komarnicki

    Paweł: nie zrzucaj wszysktiego na socjalistyczne kaczorki ;) Starają się :D Myślisz, że to tak łatwo rozpiąć tak rozległą intrygę? Do tej pory tylko Apple i Microsoft potrafiły robić takie wydarzenai medialne, niczym olimpiady :)

    Zamiast jęczeć że w kraju jest źle, pomysł co można zrobić, żeby było dobrze. Sądzisz, że ja nie chciałbym mieć swojego Photoshopa, Flasha i 3D Maxa? Tylko jest jeden problem – ja nawet nie zarabiam tyle, żeby sobie kupić Flasha w wersji edukacyjnej :)

    Zanim zaczniemy rzucać mięchem dookoła siebie, czasem warto się zastanowić, czy przypadkiem nie jesteśmy czescią systemu prowadzącego do sedna zjawiska ;)

    Jako przykład weź chociażby iPoda. w USA kupienie iPoda to pikuś, jak ludzie zarabiają ponad 1k USD, to wyrzucenie dla nich setki, czy dwóch jest jedną -jakąś-tam ich pensji. U nas cena iPoda znacznie przekracza, lub jeśli mamy szczęście, to dorównuje poziomom zarobków.

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Paweł: Ależ ja cały czas myślę, co zrobić, żeby było lepiej. Walczę z piractwem, popieram wolne oprogramowanie… I jestem częścią prowadzącą do sedna zjawiska? Co jeszcze mogę zrobić (Photoshopa Ci nie kupię) :D

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Paweł: Ależ ja cały czas myślę, co zrobić, żeby było lepiej. Walczę z piractwem, popieram wolne oprogramowanie… I jestem częścią prowadzącą do sedna zjawiska? Co jeszcze mogę zrobić (Photoshopa Ci nie kupię) :D

  • http://komarnicki.webd.pl/blog Paweł Komarnicki

    A z głodem też walczysz i popierasz głodujące dzieci w Etiopii, co? :>

    Piractwo komputerowe to nie jest sprawa którą da się jednoznacznie okreslić – zauważ, że np. niektóre zespoły zaczęły same wydawać swoje płyty w internecie – to daje do myslenia na temat wytwórni :D

  • http://komarnicki.webd.pl/blog Paweł Komarnicki

    A z głodem też walczysz i popierasz głodujące dzieci w Etiopii, co? :>

    Piractwo komputerowe to nie jest sprawa którą da się jednoznacznie okreslić – zauważ, że np. niektóre zespoły zaczęły same wydawać swoje płyty w internecie – to daje do myslenia na temat wytwórni :D

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Paweł: Zgadzam się co do polityki wytwórni, jest co najmniej dyskusyjna. Ale nie znaczy to, że sami możemy sobie określić, co jest legalne a co nie. To, że nie zgadzasz się z czyjąś polityką nie daje Ci mandatu do łamania prawa. Możesz walczyć u podstaw (popierając zespoły, które omijają wytwórnie), możesz naciskać (głośno mówić o tym, co Ci się nie podoba), ale w żadnym wypadku nie możesz łamać prawa. Jeśli cena czegoś mi się nie podobam, nie daje mi to prawa do kradzieży…