Twoja marka w strumieniu
Wbrew pozorom, nie będzie to wpis o obcowaniu z naturą ;) Tytułowy „strumień” (ang. stream) to przekazywany na żywo strumień danych generowanych przez użytkowników serwisów takich jak Twitter i Blip. Użytkownicy tych serwisów dyskutują o markach, przekazują sobie linki do ważnych wydarzeń itp. Przy czym ich siła oddziaływania rośnie bardzo szybko – Twitter jest dziś w USA obecny w głównych mediach niemal codziennie. To, co mówi się o Twojej marce w tego typu serwisach nie powinno Ci umknąć.
W Sieci istnieje już kilka narzędzi, które ułatwiają proces śledzenia tego, co dzieje się z Twoją marką w serwisach czasu rzeczywistego.
Blipcast.pl
Jednym z nich jest polski Blipcast, opracowany przez zespół netguru. Serwis zbiera w jedno miejsce (tzw. kanał) wszystkie wpisy z Blipa oznaczone konkretnym tagiem. Czym jest tag? To „etykietka”, którą do wpisu przyklejają sami użytkownicy. Jeśli mówię o reklamie, dołączam do mojego wpisu tag #reklama, jeśli mówię o komputerach Apple, dołączam tag #mac i tak dalej. Tagi można obserwować bezpośrednio na Blipie, ale tam widać tylko kilka ostatnich. Blipcast daje nam dostęp do wszystkich wpisów z konkretnym tagiem.
Jak to wygląda w praktyce? Na kanale Gadu-Gadu ludzie psioczą dziś na wczorajszą awarię serwerów. Na kanale Mac tradycyjna mieszanka wszystkiego. Marketera AmRestu może też zainteresować kanał Starbucks…
Kanały mogą też obejmować wydarzenia. Jest to bardzo wygodne miejsce do zbierania wszystkich wpisów dotyczących np. wrocławskiego Barcampu.
Tinker.com
Wokół wydarzeń kręci się także amerykański serwis Tinker, oczywiście połączony z Twitterem. Tinker pozwala nam wybrać „tematy dyskusji” z Twittera (kręcące się wokół konkretnych wydarzeń lub marek) a następnie śledzić, co ludzie mówią na ten temat. Jednak algorytm Tinkera jest trochę bardziej skomplikowany i zorientowany biznesowo. Wydarzenie na Tinkerze nie jest powiązane z żadnym konkretnym tagiem czy użytkownikiem. To założyciel wydarzenia decyduje, które informacje umieścić w strumieniu (może oczywiście automatycznie subskrybować konkretne tagi czy użytkowników). Docelowo właściciel (w domyśle: właściciel marki) będzie mógł filtrować strumień Tinkera, usuwając z niego nieprzyjazne komentarze czy marki konkurencyjne. Strumień zatem docelowo jest zorientowany na użytkownika marki, a nie na dostarczanie informacji.
Ta ostatnia funkcjonalność (jeszcze nie jest dostępna), jest dla mnie kontrowersyjna. Jeśli Tinker będzie filtrował wiadomości w strumieniu, nikt nie będzie się na taki „mało autentyczny” strumień zapisywał. Reklamy mam na portalach, dziękuję…
Informacja o marce dostarczana w czasie rzeczywistym może nam oszczędzić sporo kłopotów. Właściciel marki jest w stanie zareagować na sytuację kryzysową (jak choćby krytyczny wpis na blogu) zanim jeszcze rozniesie się ona po Sieci. Narzędzia takie będą zyskiwać na popularności razem ze wzrostem liczby użytkowników generujących treść. A dzięki Twitterowi czy Blipowi stworzenie treści w internecie jest proste jak napisanie SMS-a…
NewsPont UGC
Narzędziem przeznaczonym wyłącznie dla marketerów i specjalistów od PR jest NewsPoint UGC (User Generated Content), stworzony przez firmę NetSprint. NewsPoint UGC przeszukuje blogi, fora internetowe, a w przyszłości także strumienie Blipa. Ogromną zaletą programu jest jego dostosowanie do polskich warunków – system przeszukuje platformy blox.pl, blog.pl, bloog.pl oraz np. fora Gazeta.pl. Wyniki przeszukiwania tych miejsc przez NewsPoint UGC biją na głowę to, co można uzyskać z Google.
Sam panel administracyjny pozwala na zdefiniowanie nieograniczonej liczby fraz – jeśli jesteś przedstawicielem agencji PR, możesz mieć frazy dla każdego ze swoich Klientów. System dostarcza wyniki niemal w czasie rzeczywistym, a przeszukiwanie „głębokiej sieci” wychodzi mu bardzo dobrze.
W przyszłości twórcy UGC zapowiadają przeszukiwanie także treści wideo. Jak to będzie działać? Zobaczymy.
Niestety, NewsPoint nie jest systemem darmowym. Ale jeśli pracujesz z markami, w Twoim najlepszym interesie jest wiedzieć, co mówią o nich użytkownicy. Myślę, że system zwróci się w czasie jednego większego kryzysu…





Obserwować markę można na wiele sposobów i pewnie trzeba, ale czy ktoś to w Polsce robi. Reakcja na wczorajszy zachmurzenie GG była mocno spóźniona i w sumie słaba.
Aleksandra Biolik: Robi (choćby ja), a w przyszłości będzie musiał robić :) Co do spóźnienia reakcji na awarię GG, wytłumaczenie jest bardzo proste: Blip jest serwisem należącym do GG i w czasie awarii on też „leżał”. Więc narzekanie na Blipie siłą rzeczy zaczęło się po awarii ;)
Co ciekawe, użytkownicy Blipa byli wczoraj bardzo aktywni na… Facebooku :)
blipcast.pl – za chwilę umrze… ale ta sama funkcjonalność jest w samym serwisie `blip`.
Czy przy NewsPoint Starter jest napisane 300zł miesięcznie? to już chyba przesada… za tyle to jeden pracownik (zarabiający 2.1k miesięcznie – wiem, wiem, student :D), mógłby poświęcić miesięcznie 70 godzin…
Pomijam już fakt, że koszt stworzenia takiej platformy zwróciłby się przy takich cenach po powiedzmy dwóch, trzech latach…
eL: Myślę, że to nie jest wielki koszt, biorąc pod uwagę, że jest to np. narzędzie dla agencji PR do monitorowania jej 10-20 klientów… Wszystko zależy od perspektywy. A temu samemu studentowi (czy pracownikowi) wolałbym zapłacić za prawdziwą pracę, a nie za to, co może zrobić maszyna…
Masz rację Pawle, oddziaływanie jest mocne a informacje docierają błyskawicznie – ja osobiście widzę problem właśnie w tej szybkości :) Trzeba niestety temu uwagę poświęcić, podłączyć się na 24h żeby móc natychmiastowo reagować i dobry pr prowadzić. A ten czas spożytkować można o wiele lepiej. Oczywiście problem to łatwy do rozwiązania – zwiększenie zasobów ludzkich o osobę odpowiedzialną za ogólny pr, czyli wraca wniosek początkowy – masz rację, to przydatne narzędzia :)