Microsoft udostępnił publicznie nowy serwis — Windows Live — który ma być kolejnym orężem w walce o dominację w Internecie (m.in. z Google).
Serwis (na razie w fazie beta) oferuje sporo atrakcji opartych na usługach sieciowych. Safety Center pozwala na sprawdzenie komputera (za pomocą kontrolki ActiveX) pod kątem wirusów i innych „śmieci”. Można nawet ustawić sobie defragmentację dysku.
Dość sporo usług oferowanych dotychczas przez MSN (m.in. poczta i komunikator) będzie teraz dostępne pod marką Windows Live. Sama strona bardzo przypomina prowadzony przez Microsoft serwis start.com — można dodawać swoje kanały RSS, manipulować treścią strony startowej itp.
W ramach rozbudowy usług sieciowych odnowiona została też witryna MicrosoftGadgets. Gadżety to małe aplikacje (podobne do Dashboard znanych z MacOS X), które zadebiutują w pełni w nadchodzącym systemie Windows Vista™, ale mogą też być używane w witrynie live.com. Póki co, gadżetów jest niewiele, a Microsoft rozdaje konsole Xbox 360 za napisanie nowych. Zainteresowani mogą się zapisywać na stronie :)
Strona live.com nie współpracuje dobrze z moją Operą (nic poza wyszukiwarką się nie wyświetla), a użytkownicy Firefoksa mogą przeczytać, że „support for Firefox soon”. Czyżby MS zaczął dostrzegać i doceniać rywala?
Serwisy internetowe Microsoftu są „podkładką” pod rewolucję, jaką firma zapowiada w związku z premierą Windows Vista. Czy będzie to prawdziwa rewolucja, czy kopiowanie rozwiązań innych (m.in. Google i Apple) — zobaczymy. Miło jednak wiedzieć, że gigant z Redmond nie zasypia gruszek w popiele :)



