Kilka miesięcy temu Klient, dla którego robiliśmy identyfikację zwrócił się do mnie właściwie zupełnym przypadkiem z pytaniem, czy nie znam firmy, która produkuje plastikowe stojaki pod ulotki. Szukał, ale znajdował samych pośredników, a stojaki są mu bardzo potrzebne, do tego pilnie. Tymczasem MIDEA – zupełnym przypadkiem – skończyła właśnie robić stronę internetową… dla firmy, która zajmuje się właśnie taką produkcją. Skontaktowałem jednych z drugimi (a więc de facto zrobiłem reklamę producentowi stojaków), obaj byli bardzo zadowoleni.
Takie „polecanie” zdarza mi się niemal każdego dnia. Polecam firmy zajmujące się pozycjonowaniem, wyklejaniem na samochody (my nie zajmujemy się bezpośrednio takimi rzeczami) itp. Mógłbym polecać więcej, ale… nie zawsze znam firmy, które świadczą konkretne usługi. Znam natomiast potrzeby: jeden z moich Klientów potrzebuje np. firmę, która zainstaluje w biurze sprzęt do telekonferencji. Temat ten wyniknął niejako „przy okazji” jednej z naszych rozmów. Inny poszukuje sali wykładowej do wynajęcia w Trójmieście…
Wiele osób, szczególnie tych pracujących bezpośrednio w sprzedaży, ma z pewnością podobne doświadczenia. Z jednej strony muszą poszukiwać nowych Klientów i kontakt do osoby decyzyjnej w firmie (plus osoba polecająca, plus informacja, że firma poszukuje akurat teraz konkretnego produktu) ma dla nich całkiem sporą wartość. Z drugiej strony w swoich kontaktach z Klientami bardzo często dowiadują się o potrzebach, których nie są w stanie zaspokoić.
Dzięki internetowym społecznościom utrzymujemy bardzo dużą liczbę tzw. „luźnych kontaktów”, czyli ludzi, których znamy, mamy ich w książkach adresowych lub sieci znajomych na którymś z portali, ale nie utrzymujemy realnego kontaktu. Znamy się, bo poznaliśmy się na jakiejś konferencji, chodziliśmy razem do szkoły czy na studia. Jeśli któraś z tych osób może pomóc – w moim przypadku – w wynajęciu sali w Trójmieście, to za jednym razem jestem w stanie „uszczęśliwić” dwie osoby ;-)
A gdyby tak zamienić sieć znajomości na zestaw informacji „znam kogoś, kto poszukuje X” i „znam kogoś, kto oferuje Y”? Zbudować platformę, która pozwala na wyszukiwanie i łączenie tych informacji? Pomoże naszym znajomym nawiązać porządne kontakty biznesowe i – skoro te kontakty mają dla nich wartość pieniężną – przy okazji da nam zarobić? Firmy rekrutacyjne oferują spore nagrody za przyprowadzenie pracownika do określonej branży. Dlaczego nie dawać nagrody za przyprowadzenie Klienta? Dlaczego nie stworzyć miejsca, gdzie poszukujący i oferujący mogą się dogadać?
W Sieci istnieją zaczątki takich miejsc. To znaczy istnieją wszelkiego rodzaju strony typu zlecenia-przez-net, gdzie oferujący i poszukujący starają się dopasować do siebie swoje oferty. Ale tam ludzie poszukują dla siebie. Dlaczego nie mieliby zacząć poszukiwać również dla swoich znajomych?
Do pracy, spece od startupów. Pomysł jest do wykorzystania. W zamian chcę opcje na akcje ;-)



