The Blog

Czy na pewno wiesz, kto jest Twoją konkurencją?

Jakiś czas temu w ramach udoskonalania się, robiliśmy m.in. badania konkurencji oraz ankiety wśród naszych Klientów. Jednym z pytań było: „Wymień pięć agencji reklamowych”. Wśród kilkudziesięciu odpowiedzi nie było dwóch takich samych. Mało tego, nie było nawet zbliżonych zestawów — otrzymaliśmy listę kilkudziesięciu agencji reklamowych…

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że na tak rozdrobnionym rynku agencja z silnym komunikatem jest w stanie stosunkowo łatwo pokonać konkurencję i zaistnieć w świadomości konsumentów. Ale czy na pewno tylko z innymi agencjami walczymy?

Bardziej dogłębna analiza problemu (wynikająca z innych pytań ankiety) pokazuje, że niekoniecznie. Bo Klient wcale nie rozważa kwestii, czy kupić usługę w agencji A lub agencji B. W olbrzymiej większości przypadków dylemat ten brzmi: czy w ogóle kupić usługę, czy raczej nie?

Okazuje się, że mamy do czynienia z ogromnym, niezagospodarowanym rynkiem, w którym konkurencją nie jest agencja reklamowa z sąsiedztwa, tylko… my sami. Nie potrafimy wystarczająco przekonująco pokazać Klientowi korzyści płynących ze spójnego wizerunku, własnej witryny internetowej czy innych świadczonych przez nas usług.

Marketing można więc prowadzić na dwa sposoby. Po pierwsze potraktować konkurencję „staromodnie” i próbować odebrać Klienta innej agencji (robiąc te same usługi szybciej, taniej, lepiej). Klient ten jest już świadomy korzyści płynących z dobrej reklamy, teraz trzeba mu tylko pokazać lepszą reklamę.

Po drugie możemy próbować dotrzeć do tych Klientów, którzy nie korzystają w ogóle z usług agencji. Podejść do marketingu nie na zasadzie „szybciej, lepiej, więcej”, ale przełamywać lęk i pokonywać niepewność.

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, która metoda jest lepsza. Lepsza dla Ciebie jest ta, która przynosi lepsze rezultaty.

Reklama nie jest wyjątkową branżą, na Twoim rynku jest dokładnie tak samo. Następnym razem, kiedy będziesz planować kampanię reklamową, zastanów się… Czy na pewno wiesz, kto jest Twoją konkurencją?

Tags: ,

Bądźmy w kontakcie

Zapisz się na powiadomienia o nowych wpisach lub połącz się ze mną w sieciach społecznościowych.

  • http://www.goldenline.pl/krzysiek-tancula Krzysiek Tańcula

    Już po nagłówku przyszedł mi do głowy Guy Kawasaki. Doprowadzanie konkurencji do szaleństwa to wg niego po pierwsze znaleźć konkurencję w sobie [po drugie lepiej obsługiwać klientów a dopiero po trzecie "rzucać konkurentom kłody pod nogi"]
    Ktoś mógłby też tutaj wspomnieć o Blue Ocean…
    To takie ‘oczywiste prawdy’, które podobnie jak np te dotyczące giełdy są powszechnie znane, a mało kto się do nich stosuje ;)
    Pozdrawiam

  • http://www.goldenline.pl/krzysiek-tancula Krzysiek Tańcula

    Już po nagłówku przyszedł mi do głowy Guy Kawasaki. Doprowadzanie konkurencji do szaleństwa to wg niego po pierwsze znaleźć konkurencję w sobie [po drugie lepiej obsługiwać klientów a dopiero po trzecie "rzucać konkurentom kłody pod nogi"]
    Ktoś mógłby też tutaj wspomnieć o Blue Ocean…
    To takie ‘oczywiste prawdy’, które podobnie jak np te dotyczące giełdy są powszechnie znane, a mało kto się do nich stosuje ;)
    Pozdrawiam

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Krzysiek Tańcula: Myślałem o Blue Ocean pisząc tę notkę, jednak to nie do końca to :)

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Krzysiek Tańcula: Myślałem o Blue Ocean pisząc tę notkę, jednak to nie do końca to :)