Przeskocz do zawartości

6 listopada 2007

Czym jest tagline i jak z niego korzystać

Dziś w ramach „gościnnych występów” artykuł Bartłomieja Dymeckiego, autora blogu Dymecki.pl.

Tak zwany tagline (lub inaczej slogan) to krótkie hasło reklamowe znajdujące się w górnej części strony obok logotypu. Tagline ma za zadanie jak najkrócej i jak najkonkretniej wyjaśnić, co możemy znaleźć na danej stronie. W warunkach komercyjnych musi wyjaśniać, czym zajmuje się dana firma.

Brak sloganu jest w 95% przypadków poważnym zamachem na użyteczność. Jedynie takie znane marki, jak np. Amazon.com mogą sobie pozwolić na jego brak.

Czym slogan nie jest?
Przede wszystkim dobry slogan to coś zupełnie innego, niż, mówiąc nieco kolowialnie, marketingowy bełkot. Na pewno dobrego sloganu nie stanowią hasła pokroju „new technologies” albo „skuteczne rozwiązania”. One absolutnie nic nie mówią o tym, co robi firma i co znajdziemy na danej stronie. Są tylko przebłyskiem geniuszu kogoś z działu kreatywnego, kto myśli, że strona internetowa to to samo, co kolejny proszek do prania.

Niestety, obecnie większość stron nie posiada dobrego sloganu. Smutna rzeczywistość jest taka, że agencje interaktywne często nie mają o tym zbyt wielkiego pojęcia. Z serii ostatnich testów, które robiłem na potrzeby jednego projektu, zdecydowanie wynikało, że dobry slogan to dzisiaj rzadkość.

W czasach pierwszeń bańki internetowej wiele firm, szczególny na rynku anglojęzycznym, pomijało w swoich działaniach użyteczność. Były to bardzo nieprzemyślane strony. Niestety do dzisiaj nie wyciągnięto z tego zbyt wielu wniosków. W obecnych czasach także powstaje bardzo wiele nowych przedsięwzięć, które z użytecznością są na bakier. Dziwi mnie, że zupełnie nowe projekty nie posiadają tagline. Czy naprawdę autorzy tych nie mają o tym pojęcia? Jeśli tak, to jest to bardzo smutne.

Tagline W. KrukAle dosyć tych dywagacji. Popatrzmy na kilka przykładów. Pierwszy przedstawia stronę firmy jubilerskiej W.KRUK:

Brak sloganu uniemożliwia łatwe rozpoznanie zawartości strony i wymusza na nas przyjrzenie się innym elementom.

Tagline S4EDrugi przyład to witryna firmy S4E:

Jest to dobry przykład marketingowego hasła. Niestety nie jest to odpowiedni slogan dla strony internetowej. Nie mówi prawie nic o tym, co robi firma i co znajdziemy na jej stronie. Nie przekazuje informacji.

Jak stworzyć tagline?
Tagline możemy stworzyć na kilka różnych sposobów. Najprostsza metoda to prosto z mostu opisać to, co robi firma. Bez kombinowania. Tak małą ilością słów, jak tylko się da. Kilka przykładów: „pozycjonowanie i kampanie reklamowe”, „tworzenie stron www”, „czyszczenie dywanów”, „serwis sprzętu AGD”. To nie są ambitne hasła i naprawdę każdy może stworzyć własne. Jeżeli nie masz pomysłu na coś bardziej kreatywnego i zarazem dobrze przekazującego informacje o firmie, to skorzystaj z takiej formy sloganu. To zawsze działa.

Tagline GGDobrym przykładem będzie strona komunikatora Gadu-Gadu:

Slogan „…nie tylko komunikator!” jednoznacznie stwierdza z czym mamy do czynienia i zarazem jest całkiem chwytliwy.

Jednak możesz również wskoczyć na nieco wyższy poziom i w sloganie podkreślić jakąś Unikalną Cechę Oferty, w skrócie UCO. Z angielskiego mówi się nieraz USP, czyli Unique Selling Proposition.

Czy firma wyróżnia się czymś na tle konkurencji? Czy w swojej strategii marketingowej podkreśla jakiś szczególny element? Może sklep internetowy ma coś jedynego w swoim rodzaju? Za każdym razem UCO może być inna i trzeba dokładnie przeanalizować daną stronę/ofertę, aby ją odnaleźć. Jeśli, rzecz jasna, UCO jest w ogóle obecna.

Możemy się pokusić o podanie kilku przykładów dla UCO: specjalny rabat, produkty niedostępne gdzie indziej, dzięki wyłączności na sprzedaż, lepsza cena, większe bezpieczeństwo użytkowania, wyższa jakość. Różne branże mogą mieć swoje specyficzne UCO.

Jakie slogany można zbudować w oparcie o takie UCO? Na przykład: „potwierdzona jakość sprzętu AGD”, „biżuteria z 20% rabatem”, „włoskie portfele XYZ tylko u nas”.

Inna metoda, to podkreślenie w sloganie korzyści wynikających z korzystania ze strony. Najlepiej byłoby, aby bezpośrednia korzyść łączyła się z UCO, da to najlepszy efekt. Przykład sloganu dla sklepu sprzedającego cyfrowe aparaty fotograficzne: „Darmowa wysyłka aparatów cyfrowych. Oszczędź pieniądze.” Slogan określa, co sprzedaje strona i zwraca uwagę na korzyść w postaci oszczędzenia pieniędzy na wysyłce, co jest zarazem Unikalną Cechą Oferty dla tego sklepu.

Slogan i logo
Slogan i logo strony muszą tworzyć całość. Powinny pasować do siebie kolorystycznie i być położone obok siebie. Slogan musi być tak łatwo zauważalny, jak samo logo. Oba te elementy najlepiej jest umieścić w lewym górnym rogu stosując się do obowiązującego w Sieci schematu.

Niedopuszczalna jest sytuacja, gdy logo znajduje się po lewej stronie, a slogan na środku lub po prawej. Utrudnia to jego odczytanie i najzwyczajniej w świecie zabiera czas, który użytkownik może przecież wykorzystać bardziej produktywnie.

Gdy firma jest powszechnie znana…
Istnieją firmy, które nie potrzebują informować o przedmiocie swojej działalności. Jako przykład można podać Amazon, Microsoft, Apple i tak dalej. Są to tak naprawdę dwie kategorie stron: firmy znane w „realu” i witryny, które stały się w Sieci powszechnie znane.

Takie firmy nadal mogą na swoich stronach korzystać z tagline, ale wykorzystać go do innych celów. Do zastosowań czysto marketingowych, kreowania wizerunku, budowania zaufania i tak dalej. Mówimy tu jednak o stronach naprawdę dużego kalibru.

Kiedy dwa slogany?
Niekiedy zasadne jest użycie dwóch sloganów. Trudno jednoznacznie określić kiedy będzie to dobre, ponieważ każda sytuacja jest inna.

Można podać dwa przykłady. Pierwszy to sytuacja, gdy działalności firmy nie da się określić krótkim zdaniem. Wówczas pierwszy slogan przekaże tylko część informacji, a drugi rozszerzy ją o więcej szczegółów. W takiej sytuacji drugi slogan może, a nawet powinien być oddalony od pierwszego sloganu i logo. Zbytnia bliskość zaciemniałaby odbiór informacji i sprawiała trudność w rozróżnieniu, który slogan jest ważniejszy.

Druga przykładowa sytuacja będzie mieć miejsce wtedy, gdy pierwszy slogan będzie przekazywać informacje, a drugi będzie pełnić funkcję czysto marketingową.

Slogan i tekst wstępny
Autorzy niektórych stron umieszczają na stronach głównych tekst wstępny. W większości przypadków jest to zbędne. Poważną klęską dla użyteczności strony jest sytuacja, gdy tekst taki zawiera same marketingowe teksty i zero konkretów, a to się niestety zdarza.

To zagadnienie łączy się z tematem tagline. Jeśli wiesz, że tagline nie opisze strony wystarczająco dobrze, to umieść tekst wstępny. Zalecam jednak, aby był on maksymalnie zwięzły, skupiony na konkretach i aby nie korzystać już z drugiego sloganu, by nie doprowadzić do przesytu informacji i zaciemnienia przekazu strony.

Wygląda na to, że to już wszystko, co chciałem napisać o tagline. Mam nadzieję, że te informacje okażą się przydatne choć dla części z Was, a Pawłowi dziękuję za gościnę.

View Comments Napisz komentarz
  1. lis 6 2007

    Pozwolę sobie na kilka słów komentarza. Przede wszystkim dzięki za artykuł. Bellois odnosi się tu do tagline z perspektywy strony www, moje „skrzywienie zawodowe” każe odnosić się do niego jako do części identyfikacji wizualnej czy szerzej komunikacji marketingowej. Dlatego uważam, że powierzanie stworzenia tagline’u agencji interaktywnej dopiero na etapie tworzenia strony www to nieco za późno (chyba, że firma ma tylko stronę www i jest ona osią komunikacji marketingowej). Tagline powinien być stworzony przed logotypem i powinien — jak napisał Bartłomiej — odwoływać się do USP, dzięki temu oferta firmy będzie lepiej zapamiętana.

    Zgadzam się w całej rozciągłości z tezą o tekście wstępnym. Użytkownik wchodzi na stronę po coś, najczęściej wie po co (więc obszerne powitanie jest mu niepotrzebne) albo chce się dowiedzieć tego szybko (tu tagline powinien przedstawić firmę). Jeśli tagline nie spełnia tego zadania, może zastanowić się nad jego zmianą? A jeśli już tekst powitalny, to — jak napisał Bellois — krótki i zwięzły.

  2. lis 6 2007

    To bardzo ciekawe. Dzięki Bellois i Pawle.
    Jeśli już dorobimy się dobrego tagline, myślę że warto umieścić go choćby w tytule strony głównej. W wordpressie załatwia to świetny plugin all-in-one-seo-pack. Jeśli go tam umieścimy a tytuł bloga/strony mamy dość krótki to użytkownik w wynikach wyszukiwania od razu zobaczy co może znaleźć na konkretnej stronie.
    Oczywiście trzeba pamiętać, żeby dokładnie tak jak na Twoim blogu Pawle konkretny wpis miał na początku tytuł, który identyfikuje go indywidualnie.

  3. lis 6 2007

    Paweł, zgadzam się rzecz jasa, że tagline musi firmę przedstawić szybko i jasno. Jednak niestety bywają takie sytuacje, że nie da się tego zrobić. Steve Krug podaje kilka takich przykładów w „Nie każ mi myśleć!”.

  4. A ja z innej beczki. Skąd ta ostatnia moda na „gościnne występy” na cudzych blogach?

    Bo ostatnio obserwuję taką tendencję w polskiej „blogosferze”.

  5. lis 6 2007

    Rafał Piekarski: Nie wiem jak z modą, ale ja swoje powody zapraszania gości wyjaśniłem tutaj.

  6. lis 6 2007

    O ile trudno się nie zgodzić z przesłaniem tekstu, w szczególności po dopowiedzeniu Pawła Tkaczyka, że tagline to element identyfikacji wizualnej, o tyle nasuwa mi się co najmniej jedna kwestia/wątpliwość: czy istotnie tagline jest kluczowy w przypadku *stron internetowych*? Jeśli wziąć pod uwagę mnogość sposobów dzięki którym użytkownik trafia na – nieznaną nawet – stronę – wydaje mi się, że nie.

    W szczególności, że przypadkowe przeloty zdarzają się głównie przez wyszukiwarki internetowe. Reszta odwiedzin to albo przejścia bezpośrednie – użytkowników, którzy znają stronę, albo przejścia z polecenia. W tym przypadku raczej tagline wiele nie zmieni.

    Popularność i w sumie związana z nią użyteczność strony, nie ma bezpośrednio większego związku ze sloganem ale raczej z całością – jakością i infrastrukturą informacji czy zasobnością „inwentarza”. Najlepszy slogan nie uratuje strony gdy nic poza nim konkretnego tam nie ma. I odwrotnie.

    Należałoby więc wyjść od tego, że dobry tagline to potencjalna strata, gdy nie jest umieszczony w tytule strony – a nie obok logotypu (zwracacie uwagę na logotypy wchodząc na stronę?). Dobry tagline w krótkim, dobrze przygotowanym tytule strony i podstron, tworzy całość – ciąg komunikacyjny.

    Na marginesie – „W.KRUK – Jedyny dla brylantów”.

  7. lis 6 2007

    Tomku,

    nie widzę w sumie większego związku między sposobem wejścia na stronę, a tagline.

    Slogan jest elementem ważnym dla użyteczności. Dlaczego sądzisz inaczej, nie mam pojęcia. Oczywiście, że liczy się całość, ale na całość składają się poszczególne elementy, a każdy z osobna ma swoje znaczenie.

    Twoje tezy na temat użyteczności zdają mi się być naciągane.

  8. lis 6 2007

    „Slogan jest elementem ważnym dla użyteczności” to, moim zdaniem, lekka przesada.

  9. popielaty
    lis 6 2007

    „Niedopuszczalna jest sytuacja, gdy logo znajduje się po lewej stronie, a slogan na środku lub po prawej.”

    A przed chwilą chwaliłeś GG… :)

  10. lis 6 2007

    Grzesiek, według mnie nie :)

    popielaty: ale że niby o co chodzi?

  11. lis 7 2007

    popielaty: Z tego, co ja zrozumiałem, niedopuszczalna jest sytuacja, kiedy logo znajduje się po lewej stronie strony, a slogan po prawej (z czym się generalnie zgadzam), w GG jest tylko przesunięty względem logo, ale stanowi jeden blok, co jest OK.

  12. lis 7 2007

    Bartku,

    Użyteczność to taki fajny termin, że można go podciągnąć do wszystkiego – tak jak w opisanym przypadku – slogan.

    Z mojego doświadczenia, w pewnym stopniu empirycznego, wynika, że na slogany na stronach WWW praktycznie nikt nie zwraca uwagi. Logotyp owszem, jest ważny i kojarzony ponieważ jest znakiem rozpoznawczym strony, np StraweberryNET, Interia, Gazeta.pl, WP.pl.

  13. lis 7 2007

    Tomku,

    użyteczność to szeroki termin. I można go podpiąć do wielu rzeczy. Czyli do różnych elementów stron i to całkowicie normalne.

    Nie wiem dlaczego uważasz, że praktycznie nikt nie zwraca uwagi na slogany. Ja mam odmienne doświadczenia. Myślę, że to ułatwienie dla użytkowników, gdy pozwalamy i łatwo i szybko, zaraz po wejściu na stronę, zorientować się „co się tutaj dzieje”.

  14. lis 7 2007

    Wydaje mi się, że racja w dyskusji Bartłomieja i Tomka leży gdzieś po środku. Nikt nie zwraca uwagi na tagline na gazeta.pl czy innych stronach o nazwach, które się same wyjaśniają. Ale np. jeśli wejdziemy na 10przykazan.com, to bez tagline’u nie zorientujemy się, z czym tak naprawdę mamy do czynienia, prawda?

  15. lis 7 2007

    Dla mnie tagline jest jest jednym z wielu elementów, które składają się na poprawnie wykonany serwis internetowy. Za inny może uznać np. breadcrumbs (linki dostępu).

    O każdym z tych elementów można napisać podobny artykuł. Nie przywiązywałbym jednak do każdego z osoba szczególnej uwagi. Na pewno jednak warto o tym pamiętać – pozwala w łatwy sposób zidentyfikować stronę.

  16. lis 8 2007

    ja nie na temat:) ponoć grafik potrzebny do pracy?
    jestem zainteresowany :) http://www.meller.art.pl

  17. lis 11 2007

    Dobry tekst, dobry pomysł na „gościnny występ”. BelloisNadaje zyskał we mnie kolejnego czytelnika :)

  18. lis 15 2007

    Hm… mam mieszane uczucia. Moda na tagline /USP/ i slogany /reklama czysta/, moim zdaniem to nie to samo, dała w efekcie przerost treści nad formą. Skoro tagline ma identyfikować o co chodzi to nie bardzo rozumiem ideę logo, doczepka? Jeżeli ma dopowiadać to ok, . Co do umieszczenia – slogan może być gdziekolwiek, tagline /USP/ powinien być z logo związany fizycznie i merytorycznie. Czy rzeczywiście powinny być umieszczane w lewym gónym rogu? śmiem mieć zdanie odrębne, otórz nie schemat jest istotny a raczej co chcemuy zasugerować takim a nie innym umieszczeniem, bo to także gra z klientem na skojarzenia z marką. Budowanie takiego a nie innego wizerunku.

    Nie bardzo też, w tych rozważaniach o tagline, rozumiem przywołany tekst wstępny. Jakie to ma znaczenie dla umieszczenia lub nie tagline? żadne. I rozważanie go w powiązaniu nie ma sensu.

  19. lis 16 2007

    Ceniłem Cię jako autora, choć miałeś skłonność do barokowych ozdóbek i rozszczepiania sygnału (vide nudne podcasty o Photoshopie) ale teraz poleciałeś – od kiedy to logo musi mieć doczepkę i to na dodatek w konkretnym miejscu?
    Czyżbyś próbował tworzyć reguły, uważaj na słowo, tworzenia? Od kiedy to, coś niedefiniowalnego, dostaje etykietkę definicji i na dodatek dlaczego Ty się za to zabierasz? ;)

  20. lis 16 2007

    Przepraszam Bellos, podcasty to do Pawła, sprawdzałem autora i tam widnieje pod tytułem Paweł:
    Czym jest tagline i jak z niego korzystać
    Autor: Paweł Tkaczyk, dnia 6 listopada 2007

    Twoje autorstwo txtu zagubiło się w wizualnie podobnym Google Ads – może warto przemyśleć konstrukcję „gościnnych występów”, Pawle, by nie było takich pomyłek :D

  21. lis 17 2007

    mareksy Wydawało mi się, że jak napiszę na samej górze, to będzie OK :) Pomyślę o tym.

  22. lis 20 2007

    Andrzej-Ludwik:

    według mnie lewy górny róg jest najlepszy, bo to przyjęta konwencja. Konwecnja, która jest dla użytkowników jasna i wynika z tego, że oko człowieka na początku spogląda właśnie w lewy górny róg.

    mareksy:

    od dawna :) na bardziej merytoryczny komentarz z chęcią odpowiedm merytorycznie.

  23. Krzysztof Bochnacki
    lis 21 2007

    Father, husband, Mac user, graphics designer, movie lover and a Jedi Knight ;-)

    ładny tagline.

  24. Tyhagara
    lis 25 2007

    Autor myli tagline ze sloganem, to dwie różne rzeczy. Tagline to wyraz, lub krótkie zdanie, mówiące użytkownikowi gdzie trafił. Rola Tagline jest stricte informacyjna, powinien być zwięzły i konkretny. Przykłady udanych tagline:
    „Wolna Encyklopedia” – dla Wikipedii
    „The Internet Movie Database” dla IMDB

    Z kolei slogan, to hasło reklamowe, hasło promujące treść, usługę, itp.
    Przykłady sloganów:
    „Leading the Web to Its Full Potential…” dla W3C
    „Broadcast yourself” – dla youtube

    Zauważcie, że slogan nie mówi mi gdzie trafiłem, czy jest to sklep, blog, encyklopedia, serwis informacyjny, słownik, baza danych, forum, itd. Slogan raczej będzie promował, a nie informował.

    Oczywiście można łączyć tagline ze sloganem.
    Przykłady łączenia tagline ze sloganem:
    „sklep z wyobraźnią” – dla Merlina, (chociaż według mnie średnio udane)
    „…nie tylko komunikator!” – wspomniane w artykule Gadu-Gadu

  25. kwi 23 2008

    Autor nie myli dwóch pojęć :)

    Slogan na stronie WWW to właśnie tagline. O to chodzi w całym artykule.

Trackbacki i pingbacki

  1. Tekst o tagline - BelloisNadaje.pl
  2. Ogito blog » Blog Archive » Tagline
  3. Muzyka articles » Może tworzyć całość; Obiekt budowlany
  4. Pozytywne przykłady wysokiej użyteczności w Agito.pl | Dymecki.pl
  5. news.katager.info » Dobre praktyki - przykłady z Agito.pl
  6. Tekst o tagline - | Dymecki.pl
  7. paweltkaczyk.midea.pl: Czym jest tagline i jak z niego korzystać | Paweł | flaker.pl

Powiedz, co myślisz, wpisz komentarz.

(required)
(required)

Uwaga:Znaczniki HTML są dozwolone. Twój adres nigdy nie będzie udostępniony.

Zapisz się na powiadomienia o komentarzach

blog comments powered by Disqus