The Blog

Darmowy e-book „Optymalizacja witryn internetowych”

Przed Nowym Rokiem na blogach mnożą się wszelkiego rodzaju podsumowania i prognozy. Ja spróbuję „trochę z innej beczki”, dam Ci coś, co pomoże Ci lepiej planować wizerunek firmy. Twoja firma ma witrynę internetową, prawda? Czy wiesz, jak „wycisnąć z niej” jak najwięcej? Jak sprawić, żeby ludzie nie tylko ją odwiedzali, ale stawali się Twoimi lojalnymi Klientami? Jak mierzyć efektywność Twojej obecności w Sieci?

To wszystko jest w darmowym e-booku, który przygotowaliśmy, aby pomóc właścicielom firm i ludziom od marketingu wycisnąć więcej z ich witryn internetowych. To nie jest książka dla programistów, nie znajdziesz tam kodów i innych tricków. Zamiast tego, spróbowaliśmy odpowiedzieć na pytanie „Co możesz zrobić z witryną Twojej firmy, aby była czymś więcej, niż wiszącą ofertą reklamową?”. Znajdziesz tam najlepsze praktyki, które działają – testowaliśmy je na sobie i naszych Klientach.

Jak zdobyć tę książkę? Kluczem jest… Facebook. Dlaczego? Ponieważ wierzę, że rok 2010 będzie rokiem ekspansji Facebooka i wzmożonych działań reklamowych tamże (a miało nie być noworocznych przepowiedni, przepraszam, to była ostatnia). MIDEA ma swoją stronę na Facebooku. Aby zdobyć książkę, musisz wejść na tę stronę i „dodać się” do grona fanów. Z chwilą, kiedy liczba fanów osiągnie 500 (jest już niemal 300 i szybko rośnie, więc niewiele czasu zostało), każdy z fanów otrzyma swoją elektroniczną przesyłkę. Proste? Do dzieła zatem :)

A jeśli nie lubisz czekać, możesz przyspieszyć ten moment, zapraszając swoich znajomych do zostania fanami. Nic nie możesz stracić, zyskasz jedynie ich wdzięczność, jeśli tematyka e-booka jest dla nich interesująca.

Tags: , , , , ,

  • Pingback: paweltkaczyk.midea.pl: Darmowy e-book „Optymalizacja witryn internetowych” | Paweł Tkaczyk | flaker.pl

  • Adam

    To szantaż :P Bardzo chętnie bym się zapoznał. Nie da się inaczej zdobyć tej publikacji?

  • Adam

    To szantaż :P Bardzo chętnie bym się zapoznał. Nie da się inaczej zdobyć tej publikacji?

  • http://lebkowski.name Maciej Łebkowski

    Uh, uważam, że sprzedawanie miejsca na swojej liście znajomych (lub ulubionych) jest nieetyczne.

    Ale to może tylko moje podejście — osoby, która na facebooku dodaje jedynie prawdziwych znajomych (a nie kogoś, z kogo po prostu kiedyś tam poznałem), a do listy ulubionych marek dodaje… Ulubione marki, a nie te, które rozdają książki. ;)

  • http://lebkowski.name Maciej Łebkowski

    Uh, uważam, że sprzedawanie miejsca na swojej liście znajomych (lub ulubionych) jest nieetyczne.

    Ale to może tylko moje podejście — osoby, która na facebooku dodaje jedynie prawdziwych znajomych (a nie kogoś, z kogo po prostu kiedyś tam poznałem), a do listy ulubionych marek dodaje… Ulubione marki, a nie te, które rozdają książki. ;)

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    @Adam: W tej chwili się nie da. To swego rodzaju eksperyment facebookowy, więc póki co zostanie tak, jak jest.

    @Maciej: To kwestia definicji chyba i określenia granic. Ja nie traktuję FB jak świątyni prywatności, więc mogę dodawać osoby, które znam średnio lub w ogóle (jeśli ktoś chce widzieć, co piszę, czemu mam mu zabraniać?). Oczywiście ktoś inny może twierdzić, że do FB dodaje tylko „prawdziwych” znajomych, a granicę prywatności wykreślić gdzie indziej.
    Co do etyki: uważam to za wymianę. Dajesz mi odrobinę Twojej uwagi (bo poświęcisz ją czasem na przeczytanie tego, co MIDEA pisze na FB), w zamian dostajesz ode mnie wiedzę. Wymiana jest dobrowolna, więc gdzie tu brak etyki?

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    @Adam: W tej chwili się nie da. To swego rodzaju eksperyment facebookowy, więc póki co zostanie tak, jak jest.

    @Maciej: To kwestia definicji chyba i określenia granic. Ja nie traktuję FB jak świątyni prywatności, więc mogę dodawać osoby, które znam średnio lub w ogóle (jeśli ktoś chce widzieć, co piszę, czemu mam mu zabraniać?). Oczywiście ktoś inny może twierdzić, że do FB dodaje tylko „prawdziwych” znajomych, a granicę prywatności wykreślić gdzie indziej.
    Co do etyki: uważam to za wymianę. Dajesz mi odrobinę Twojej uwagi (bo poświęcisz ją czasem na przeczytanie tego, co MIDEA pisze na FB), w zamian dostajesz ode mnie wiedzę. Wymiana jest dobrowolna, więc gdzie tu brak etyki?

  • http://lebkowski.name Maciej Łebkowski

    Pawle, potraktuj mój komentarz jako mocno subiektywny, nie jako krytykę eksperymentu. Ja sam rozumiem, że większość osób ma tendencję do zapraszania wszystkich do grona swoich znajomych w serwisach społecznościowych, więc moje podejście jest tu raczej wyjątkowe.

    No i poza tym, że dla mnie wall na facebooku pełni bardzo ważną rolę (głównie w sensie prywatnym, najbliższych znajomych), to zastanawiam się czy ogólnie takie podejście — wpuszczania do siebie wszystkiego, co się przytrafi — jest dobrą strategią.

    Wszak reputacja i powiązania stają się bardzo silną „władzą”, o czym sam opowiadasz, więc moim zdaniem nie warto podejmować tu nieroztropnych decyzji.
    Oczywiście dla Ciebie taka sytuacja jest pozytywna, wątpie tylko w to, czy relacja zwrotna jest równie korzystna. Posiadanie pół tysiąca followersów jest pozytywne. A śledzenie 500 osób…? Dlatego właśnie staram się przed tym bronić. :)

  • http://lebkowski.name Maciej Łebkowski

    Pawle, potraktuj mój komentarz jako mocno subiektywny, nie jako krytykę eksperymentu. Ja sam rozumiem, że większość osób ma tendencję do zapraszania wszystkich do grona swoich znajomych w serwisach społecznościowych, więc moje podejście jest tu raczej wyjątkowe.

    No i poza tym, że dla mnie wall na facebooku pełni bardzo ważną rolę (głównie w sensie prywatnym, najbliższych znajomych), to zastanawiam się czy ogólnie takie podejście — wpuszczania do siebie wszystkiego, co się przytrafi — jest dobrą strategią.

    Wszak reputacja i powiązania stają się bardzo silną „władzą”, o czym sam opowiadasz, więc moim zdaniem nie warto podejmować tu nieroztropnych decyzji.
    Oczywiście dla Ciebie taka sytuacja jest pozytywna, wątpie tylko w to, czy relacja zwrotna jest równie korzystna. Posiadanie pół tysiąca followersów jest pozytywne. A śledzenie 500 osób…? Dlatego właśnie staram się przed tym bronić. :)

  • http://twitter.com/toja78 toja78

    @durantebrandao: optymalizacja witryn internetowych – pdf http://is.gd/5GJ6q
    This comment was originally posted on Twitter

  • http://mirekpolyniak.wordpress.com/ Mirek Połyniak – OPEN4net

    niestety mam podobne zastrzeżenia, co Maciej
    osobiście staram się nie nadużywać funkcji ‘zostań fanem’, bo o sile społeczności – a taką Midea chce chyba na FB stworzyć – nie świadczy liczba członków
    poza tym społeczność musi coś łączyć, a fakt otrzymania e-booka to trochę słabawe spoiwo

  • http://mirekpolyniak.wordpress.com/ Mirek Połyniak – OPEN4net

    niestety mam podobne zastrzeżenia, co Maciej
    osobiście staram się nie nadużywać funkcji ‘zostań fanem’, bo o sile społeczności – a taką Midea chce chyba na FB stworzyć – nie świadczy liczba członków
    poza tym społeczność musi coś łączyć, a fakt otrzymania e-booka to trochę słabawe spoiwo

  • Pingback: rupert: I nie! Nie zapiszę się do #facebook'a ani do naszej otagowany facebook | flaker.pl

  • Bystry

    Aby zdobyć książkę, musisz wejść na tę stronę i „dodać się” do grona fanów. Z chwilą, kiedy liczba fanów osiągnie 500 (teraz jest ponad 1900 osób), każdy z fanów otrzyma swoją elektroniczną przesyłkę. Proste? Do dzieła zatem :)

    Zaznaczam słowa Pawła Tkaczyka: …KAŻDY Z FANÓW OTRZYMA SWOJA ELEKTRONICZNĄ PRZESYŁKĘ… Czekam. Nie jest zaznaczone,że tych pierwszych 500 osób, ale KAŻDY. Wpisałem się na listę i …”pożyjemy – zobaczymy”

    • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

      Zaznaczam słowa „z chwilą” :) Link do książki poszedł do każdego z pierwszych 500 fanów w momencie, kiedy ich liczba osiągnęła właśnie 500. Na kolejną nagrodę musisz poczekać na następny konkurs :)

  • http://www.poranny-blog.net QBA

    Tzw. „portale społecznościowe” to chory wynalazek. Szkoda mi ludzi, którzy spędzają 90% swojego dnia poznając nowych „znajomych” na tego typu śmieciach.
    Nie dajmy się zwariować, nie odrywajmy się od normalnego życia!

    • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

      Myślę, że z portalami społecznościowymi – jak ze wszystkim. Trzeba umieć zachować równowagę i nie dać się zwariować. Czasem się przydają (mam lepszy kontakt z prawdziwymi znajomymi), ale nie ma co rezygnować z życia dla nich :)