Jonathan Ive jest projektantem, który stoi za olbrzymim sukcecem produktów Apple. To on stworzył w 1998 roku kolorowego iMac-a, który na zawsze zmienił sposób patrzenia na komputery i ich szare obudowy. Design Museum publikuje ciekawy wywiad z Jonathanem.
Wywiad (do przeczytania tutaj) opisuje rozwój Jonathana jako projektanta oraz jego współpracę z Apple. Oprócz tego bardzo ciekawym fragmentem jest jego opinia na temat tego, co czyni produkty firmy z Cupertino takimi wyjątkowymi. Pozwolę sobie przetłumaczyć fragment:
Co wyróżnia produkty, które projektuje twój zespół?
Wydaje się, że ostatecznym czynnikiem jest fanatyczna dbałość o rzeczy mniej oczywiste: obsesyjne przywiązywanie wagi do detali, które często przeoczamy, jak kable czy wtyczki. Weźmy iMac-a, nasza walka o uczynienie go mniej ekskluzywnym toczyła się na kilku poziomach. Przykładem szczegółu jest jego uchwyt. Podczas gdy jego główną funkcją jest oczywiście uczynienie produktu łatwym do przemieszczenia, uzupełnieniem jest natychmiastowe „połączenie” z użytkownikiem przez odwzorowanie kształtu jego dłoni. (…) Widząc przedmiot z uchwytem od razu rozumiesz fizyczny aspekt jego natury — mogę go dotknąć, przesuwać, nie jest zbyt cenny.
Wbrew pozorom ta fanatyczna dbałość o szczegóły nie cechuje jedynie projektów przedmiotów użytkowych. Cała filozofia usability — czy to w produkcjach internetowych, czy papierowych layoutach — to właśnie ta „fanatyczna dbałość o szczegóły mniej oczywiste”.
Zdaję sobie sprawę z realiów rynkowych na naszym podwórku — bardzo często projektujemy coś na ostatnią chwilę, nie mając czasu na dopieszczanie detali. Dlatego tak ważne u projektanta jest zrozumienie podstaw „użyteczności”, wpojenie ich tak głęboko, żeby każdy projekt — nawet robiony „na szybko” — spełniał ich kryteria.
A Klientom trzeba uświadamiać, że im więcej czasu dadzą nam na dopieszczenie detali, tym lepszy projekt otrzymają :)



