Jak McDonalds namawia do picia kawy?
Ta sama kawa może smakować inaczej, w zależności od tego, kto ją serwuje. Na tym właśnie polega potęga marki. Przekonuje się o tym boleśnie McDonald’s, wprowadzając na rynek swoją sieć kawiarni McCafe. W jaki sposób gigant fast foodu zamierza walczyć ze swoim własnym wizerunkiem?
Sieć McDonald’s kontynuuje swoją konsekwentną drogę do rozszerzenia marki poza „fast food”. Po olbrzymiej zmianie, jaką było wprowadzenie śniadań (w naszym kraju restauracje ze śniadaniami pojawiły się kilka lat temu), zmianie wyglądu restauracji (o której pisałem w 2006 roku), sieć szykuje kolejną rewolucję: bary kawowe, które mają stawać do konkurencji z kawiarniami Starbuck’s.
Okazuje się jednak, że aby McCafe okazało się sukcesem, nie wystarczy po prostu serwować tam kawę. Percepcja marki przez samych użytkowników sprawia, że McDonald’s ma jeszcze długą drogę do przejścia, ale na szczęście zdaje sobie z tego sprawę.
Czego McDonald’s nauczył się od Starbuck’s? Na pewno zaangażowania użytkownika w proces tworzenia produktu. Starbuck’s wyrósł na „kawie robionej na zamówienie” — przy procedurze zamawiania kawy obowiązkowym pytaniem jest „Jak mam ją Panu/Pani przyrządzić?”. Klient może wybrać, ile chce cukru, ile śmietanki itp. Dzięki zaoferowaniu takiego wyboru czuje, że nie dostaje produktu „z automatu”, ale coś przygotowanego specjalnie dla siebie. W McCafe obowiązuje ta sama procedura.
Nie zmienia to jednak faktu, że kawa w McCafe nie jest postrzegana tak samo dobrze, jak kawa u wyspecjalizowanej konkurencji. W Polsce pierwszą McCafe otwarto w 2008 roku w Poznaniu. Od razu znaleźli się tacy, którzy na forach internetowych zaczęli „wieszać psy” na kawie z McDonald’s:
porażka………….nie zaistnieją na rynku kawowym.to jakiś absurd,kawa z ‘guzika’ ;| nie dorównają jakością innym kaiwarniom. rysowanie wzorków syropem to ZERO a nie sztuka. sztuką jest art latte!
żałość. (źródło)
Albo:
idź sobie np.do coffee heaven. tam kawę przygotowuje się ubijając tamperem,a następnie wsadzając głowicę do ekspresu ciśnieniowego.nie jest to kawa ‘z guzika’/z automatu.
W Ameryce McDonald’s trafił na te same problemy i celnie zidentyfikował ten rodzaj konsumentów, nazywając ich coffee snobs, czyli „kawowymi snobami”.
Wydaje się, że firma ma sporo racji: spora część użytkowników rzeczywiście nie potrafiłaby pewnie w „ślepym teście” rozróżnić smaku tej samej de facto kawy podawanej w McCafe i Coffee Heaven, bardzo liczy się dla nich samo otoczenie, czy rytuał podawania kawy, a w efekcie dostają ten sam produkt, tylko droższy (kawa w McCafe ma być tańsza od tej w Starbuck’s czy Coffee Heaven).
W USA sieć próbuje pokazać się właśnie jako „nie-snobistyczna kawa” — porządnej jakości kawa, która jest wystarczająca, by postawić Cię rano na nogi czy wypić ją z przyjacielem, ale niekoniecznie aspirująca do bycia „najlepszą kawą świata” (obietnica, której Starbuck’s też nie jest w stanie spełnić). Do tego argument o zaoszczędzeniu kilku złotych (dolarów) dziennie na filiżance tej samej w sumie kawy… Wydaje się działać.
Na potrzeby tej kampanii powstała specjalna strona, unsnobbycoffee.com, na której McCafe prezentuje swój punkt widzenia, pokazuje jakość swoich kaw, a nawet pozwala napisać „list do przyjaciela-snoba” z próbą przekonania go do oszczędzenia paru groszy w McCafe…
W Polsce firma nie ma jeszcze konkurencji ze strony Starbuck’s, ale jest np. Coffee Heaven. Czy powstanie polska wersja strony unsnobbycoffee.com?
A Ty? Gdzie pijesz poranną kawę? I z czego ją przygotowujesz? :)





Rzeczywiście ciekawe jak rynek kawowy rozwinie się w Polsce. Póki co pozycja Coffee Heaven jest raczej nie do ruszenia. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że gigant Starbuck’s nie zdecydował się jeszcze otworzyć lokalu w Polsce mimo iż AmRest może tego dokonać już od ponad roku. Zdecydowała o tym silna pozycja CH, której nie podkopuje nawet promocja „Cafe w biegu” kawa za 5 zł na wynos, czyli właściwie połowę taniej niż w CH. Zobaczymy jak w tym wszystkim odnajdą się McCafe…
Coffee Heaven tak naprawdę ma słabe te kawusie.. takie lelum polelum dla laików. Prawdziwa Kawa to Pożegnanie z Afryką…ale tam trzeba usiąść i smakować, a nie pochwycić papierowy kubas i do pracy.
Ja – piję w domu ;) Zalety bycia freelancerem ;)
A co do sieciówek – ja tam nigdy do nich specjalnie przekonany nie byłem – poza ‘byciem w podróży’. Wtedy kawa w papier daje radę.
A jak porządna kawa poza domem – to Pożegnanie z Afryką, jak już zostało napisane.
ja to chyba jestem tym coffe snobem ;), nie korzystam z McDonalda, ale zobaczymy moze skorzystam z McCafe.. natomiast lubie „Cafe w biegu” bo to najlepsze rozwiazanie jak sie ma przy sobie 2 mega zywiolowe dzieciaki.. nie musze czekac i mi ta kawa smakuje, moze dlatego ze daje napiwki? ;)
Tez w domu:).
Nawiasem mowiac nawet jesli strona nie powstanie, to McCafe z ogromna siecia (potncjalnych) lokali moze zalatac dziure miedzy „high-endowym;)” CH i dobrymi kawiarniami (z reguly w centrum), a tradycyjna polska zalewajka w odmianie Americano serwowana w styropianowym kubku.
Miałem napisać komentarz, ale wyszedł za długi. ;-)
http://bronikowski.com/396
O ile w kawę od Donalda nie wierzę zbytnio, o tyle w robienie sobie marki przez hasło „Help a friend kick their snobbish habit” nie wierzę zupełnie. Hamerykańce mówią na to „insulting”. Ja nazywam to chamstwem robionym rękami ewentualnych znajomych. Czy naprawdę nie można wymyślić czegoś bardziej konstruktywnego niż podsuwane pod nos liściki? Jeśli Mac chce obrażać swoich ewentualnych klientów snowbów, to wybrał najlepszą ku temu drogę. „Snob” parsknie na widok czegoś takiego i zostawi więcej kasy u konkurencji z czystej satysfakcji dania pstryka w nos sieci, która upiera się taktować go jak idiotę.
Uwazam sie za srednio-snoba kawowego, ale podejrzewam ze w Polsce McCaffe sie przyjmie. Znam naprawde sporo osob, ktore na slowo McDonald pierwsze co mowia „swietna kawa” (a wlasciwie mowili, bo od czasu gdy nescaffe zmienili na arabice jacobsa smak jest faktycznie gorszy). w tym i ja. lubilem maka za stara dobra kawe, teraz zagladam rzadziej (a wlasciwie zagladalem dopoki nie trafilem do rwandy, tu maka nie ma)
Ja już nawet nie mówię o tym, że McD chwali się że 100% kawy u nich to Arabica.
Przekręt totalny – to zwykły ekonomiczny Jacobs z duża ilością Robusty.
Snobizm snobizmem, a robienie klientów w jajko to co innego!
P.S. a propos Coffee Heaven
Niby taka pozycja nie do ruszenia, tymczasem taki Empik Cafe za chwilę będzie miał więcej placówek.
Tam daje w porządku kawę i nie zaniżają receptur.
Pełna kultura, a nie fast food.
Ja piję kawę w pracy;) – palarni kawy i inne kawy już mi nie smakują!
Jeżeli ktoś chodzi do sieciówek i chce napić się dobrej kawy, to przepraszam, ale ten ktoś jest naiwny. W Polsce jest wiele świetnych kawiarni i to zazwyczaj ukrytych w jakiś zakamarkach. Na pewno nie są to kawiarnie przy supermarketach, które idą na masówkę. Czasami się zdarza, że z początku się starają, ale po paru miesiącach jest dno…Więc szukajcie zakamarków w swoich miejscowościach a na pewno napijecie się dobrej kawki. Smacznego !!!
piję kawę w domu ;) z expressu ciśnieniowego , z dobrej kupionej zagranicą(polskie kawy sa duzo gorszej jakosci niz włoski, a nawet niemieckie) kawy.
w knajpie pije espresso (zazwyczaj podwójne). taka byle „caffee americano” jest nie dla mnie… Coffee haven uważam za drogą kawe…biorąc pod uwage to co serwują. dostajesz lanserską kawe to go ale samej kawy jest tam mało…
pozdrawiam kawiarzy!
kawy obecnie sa za srednio blisko 6zl. Jesli ktos chce pare kuponikow na kawe moge odsprzedac za pol cenki – przesylka oczywiscie gratis :) nr tel. 44 6353587pozdrawiam :)