The Blog

Kobiety ignorują Twojego Twittera

Twitter by @respres Wiem, tytuł jest trochę prowokacyjny, ale takie mniej-więcej są wyniki badania przeprowadzonego w kwietniu 2010 w Ameryce przez serwisy SheSpeaks oraz iVillage. Badania dotyczyły tego, jak zachowują się w sieci kobiety. Wyniki mogą niemile zaskoczyć tych, którzy „zachłysnęli się” social media ograniczonymi tylko do „musimy mieć stronę na Facebooku”.

Badania pokazują, że połowa ankietowanych kobiet „śledzi” wybrane marki za pomocą kanałów social media. Najbardziej popularne branże to jedzenie i napoje (36%), marki z kategorii „zdrowie i uroda” (32%) oraz marki związane z domem, prowadzeniem domu (25%). Na dalszych miejscach znalazły się marki sklepów (jak Wal-Mart czy Tesco). Co ciekawe, kobiety deklarują, że mają różne motywacje do śledzenia marek produktów i sklepów. W przypadku marek produktów najczęściej wymienianym powodem zainteresowania były „informacje o nowych produktach”, natomiast sklepy przyciągają konsumentki „informacjami o wyprzedażach”. Jeśli prowadzisz kanał social media dla jednych lub drugich, możesz chcieć dostosować swoją strategię.

Twitter i Facebook przegrywają z forami i kuponami

Jeśli Twoja strategia social media ogranicza się do obecności na serwisach społecznościowych typu Facebook i Twitter, to według badań tracisz pieniądze. Komunikaty publikowane w tych serwisach według powyższego badania przynoszą najmniejszą sprzedaż (tylko 29% konsumentek deklaruje zakup po przeczytaniu komunikatu marki na Twitterze, w porównaniu z 67%, jakie przynosi komunikat na forum internetowym).

Najwięcej decyzji o zakupie czy zmian zachowań konsumentów wywołują wpisy na forach internetowych, które gromadzą „im podobne” konsumentki. Wpisy na forach skłaniają do przyjrzenia się produktom w sklepie czy decyzji zakupowych. Niemal równą skuteczność mają… kupony, które można ściągnąć online, wydrukować i zrealizować w wybranym sklepie. U nas moda na takie kupony dopiero się zaczyna, powstają serwisy typu Grupust czy CitySniper, ale będziemy obserwować wzrost zainteresowania zarówno konsumentów, jak i marketerów, tą formą promocji.

Plotki o śmierci blogów mocno przesadzone

Na kolejnym miejscu jeśli chodzi o przyciąganie sprzedaży są tradycyjne działania e-PR, czyli artykuły w serwisach tematycznych i na blogach. Co ciekawe, artykuły publikowane na oficjalnych stronach firm czy marek mają – według respondentek – mniejszą wartość, niż artykuły na blogach. Dopiero na szarym końcu tej listy są publikacje na serwisach Facebook i Twitter.

Strategia i odrobina konserwatyzmu

Jakie zatem są wnioski z badania? Po pierwsze, Twoja firma musi mieć strategię social media. Publikowanie ad hoc przypadkowych treści na serwisach, które w danej chwili są „na topie” to prosta droga do wyrzucania pieniędzy w błoto. Po drugie pamiętaj o tym, że kobiety to dość konserwatywne i pragmatyczne konsumentki – nie zachwycają się nowym serwisem tylko dlatego, że akurat powstał, muszą w tym widzieć korzyść dla siebie. Dlatego nie zapominaj o tradycyjnych działaniach PR i pro-sprzedażowych. Po trzecie w końcu: mierz wyniki swoich działań. To także powinien być element zintegrowanej strategii. W czasie ostatniej konferencji WebWro rozmawialiśmy m.in. o wszelkiego rodzaju „magikach” od social media, którzy zapewniają „dostęp do dusz 10 mln Polaków zupełnie za darmo”. Nie daj się uwieść – takich ludzi sprowadza na ziemię prośba o podanie konkretnych liczb czy badań takich jak powyższe.

Tags: , , , , , , ,

  • http://www.misme.pl Patryk Kizny

    W pełni się zgadzam z Twoim stwierdzeniem, że konieczna jest strategia. Ostatnio niemal non-stop stykam się z firmami (i jest to znaczna większość naszych klientów), które ‘na hurra’ rzucają się na social media. Najczęściej zresztą na własną rękę. W 5 minut powstają strony na facebookach, pojawiają się tweety, blipy, kontent na youtubie, itd… Tylko niestety zwykle brakuje jasno określonych celów działań i metod. Jeśli nie będzie strategii i to dobrej strategii, a nie jakiejkolwiek, to ludzie nie będą mieli korzyści z kolejnych punktów styku z marką na social media. I zaczną odfiltrowywać kontent takich marek, co akturat w wypadku większości kanałów social media jest proste.

  • http://www.misme.pl Patryk Kizny

    W pełni się zgadzam z Twoim stwierdzeniem, że konieczna jest strategia. Ostatnio niemal non-stop stykam się z firmami (i jest to znaczna większość naszych klientów), które ‘na hurra’ rzucają się na social media. Najczęściej zresztą na własną rękę. W 5 minut powstają strony na facebookach, pojawiają się tweety, blipy, kontent na youtubie, itd… Tylko niestety zwykle brakuje jasno określonych celów działań i metod. Jeśli nie będzie strategii i to dobrej strategii, a nie jakiejkolwiek, to ludzie nie będą mieli korzyści z kolejnych punktów styku z marką na social media. I zaczną odfiltrowywać kontent takich marek, co akturat w wypadku większości kanałów social media jest proste.

  • http://www.dymecki.pl Bartek Dymecki

    W USA kupony to ogólnie bardzo powszechne rozwiązanie. Nie dotyczy tylko internetu. Kupony w ulotkach, kupony w gazetach… i są to nie kupony w rodzaju „kup za 200 zł, dostaniesz 10% zniżki w naszej luksusowej marce”, ale też kupony na zwykłe rzeczy, na zakupy w markecie… Nic więc dziwnego, że kuponowe rozwiązania pojawiają się także w Sieci.

  • http://www.dymecki.pl Bartek Dymecki

    W USA kupony to ogólnie bardzo powszechne rozwiązanie. Nie dotyczy tylko internetu. Kupony w ulotkach, kupony w gazetach… i są to nie kupony w rodzaju „kup za 200 zł, dostaniesz 10% zniżki w naszej luksusowej marce”, ale też kupony na zwykłe rzeczy, na zakupy w markecie… Nic więc dziwnego, że kuponowe rozwiązania pojawiają się także w Sieci.

  • http://www.doublemind.pl Joanna

    Jak zawsze inspirujace;)

  • http://www.doublemind.pl Joanna

    Jak zawsze inspirujace;)

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    @Joanna: Dzięki :)

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    @Joanna: Dzięki :)

  • http://adweb.pl Bartłomiej Juszczyk

    Zgadzam się. Nie pierwszy raz przychodzi do mnie Klient, który naciska na FB i tylko FB, nie przyjmujac do siebie, że same działania w FB niczego nie przyniosa bez wsparcia innych mediow. Marketing szeptany i ambsadorzy marki, w tym trendsetterzy – to i owszem, powód do zadowolenia i perspektyw promownaia tresci o firmie w social media.

    Natomiast co do blogosfery, z dużym zadowoleniem zauważam upadek kolejnych blogów pseudo-mikrocelebrytów, którzy pisza dla pisania i dla jedynie pwoszechnego poklasku, nie dajac informacji merytorycznych. W ciagu ostatniego polrocza, moj czytnik RSS, gromadzacy również takowych obnizyl sie o 5 z 30 blogów, które stały sie martwe – cóż, widac społeczny poklask był zbyt niski, co za szkoda…

    Tak, piszę to ze złośliwościa, szukajac stale krain merotorycznej dysputy w Internecie i blogosferze, a nie jedynie nadetych dupków, lansujacych swoje wystapienia, czy oczekujacych pochwały… To upada, dzieki Bogu.

    Pozdrowienia.

  • http://adweb.pl Bartłomiej Juszczyk

    Zgadzam się. Nie pierwszy raz przychodzi do mnie Klient, który naciska na FB i tylko FB, nie przyjmujac do siebie, że same działania w FB niczego nie przyniosa bez wsparcia innych mediow. Marketing szeptany i ambsadorzy marki, w tym trendsetterzy – to i owszem, powód do zadowolenia i perspektyw promownaia tresci o firmie w social media.

    Natomiast co do blogosfery, z dużym zadowoleniem zauważam upadek kolejnych blogów pseudo-mikrocelebrytów, którzy pisza dla pisania i dla jedynie pwoszechnego poklasku, nie dajac informacji merytorycznych. W ciagu ostatniego polrocza, moj czytnik RSS, gromadzacy również takowych obnizyl sie o 5 z 30 blogów, które stały sie martwe – cóż, widac społeczny poklask był zbyt niski, co za szkoda…

    Tak, piszę to ze złośliwościa, szukajac stale krain merotorycznej dysputy w Internecie i blogosferze, a nie jedynie nadetych dupków, lansujacych swoje wystapienia, czy oczekujacych pochwały… To upada, dzieki Bogu.

    Pozdrowienia.

  • Piotr Markowski

    A mógłbyś się podzielić kilkoma „merytorycznymi” blogami?
    Moj mail to: napkom[tu wiadomo co]tlen.pl

  • Piotr Markowski

    A mógłbyś się podzielić kilkoma „merytorycznymi” blogami?
    Moj mail to: napkom[tu wiadomo co]tlen.pl

  • Pingback: Młodych szukaj na MySpace a starych na LinkedIn (w USA oczywiście). « Internet Geek

  • http://twitter.com/fizmatenta Izabela Kuzyszyn

    Tak. Wciąż jednak są firmy, które robią ulotkę za darmo u znajomego…. itdalej i te właśnie myślą, że social media same się zrobią, jak się ma profil na fb. Zwłaszcza na Fb. Znam młodych właścicieli firm, którzy zupełnie nie pojmują do czego „to” służy, nawet po uprzednim wysłaniu instrukcji obsługi.
    Mnie to nawet zasmuca. Z drugiej strony – kupa roboty do sprzedania ;) No ale muszą chcieć. Nie ma nic gorszego, niż klient, który zamawia profil na FB … ;))

    Pozdrawiam