Marka „Trzeźwość”
Organizacje pożytku publicznego powinny inwestować nie tylko w budowanie marek dla swoich instytucji, ale także dla swoich celów. Czy „cel” może być marką? Skoro marką może być pozbawiona znaczenia nalepka „Intel inside”, to może być nią także jakieś zbiorowe dążenie, np. „trzeźwość”. W jaki sposób wziąć się za kreowanie takiej marki? „Społeczny case study”…
Jak robi się to dzisiaj?
„Ostatnie badania pokazują, że w ostatnich latach coraz więcej młodych ludzi sięga po alkohol” – niedosłowny cytat z dzisiejszej odezwy biskupów z okazji corocznej sierpniowej kampanii trzeźwości w Kościele katolickim. Co jest nie tak z tym komunikatem? Całkiem sporo…
Jeśli dowiadujemy się, że coraz więcej młodych ludzi zaczyna nadużywać alkoholu, dowiadujemy się o jakimś zataczającym szerokie kręgi zjawisku. Jeśli byłbym młodym człowiekiem, pomyślałbym „dlaczego ja nie jestem tego częścią?”. Reguła ta nazywa się „społecznym dowodem słuszności”. Mówi w skrócie: jeśli wielu podobnych do mnie korzystało z danego rozwiązania i odniosło korzyści, przyniesie ono korzyści także i mnie. Pokazywanie, że „młodzi ludzie nadużywają alkoholu” sankcjonuje niejako te nadużycia. „Częścią bycia młodym człowiekiem jest nadużywanie alkoholu” – to jest niezamierzony komunikat wysyłany w świat.
Dowód? Badania pokazują, że w roku ogłoszenia abolicji podatkowej, więcej ludzi unika płacenia podatków. Dlaczego? Myślą: „skoro unikanie podatków jest tak potężnym zjawiskiem, że trzeba na to uchwalać ustawę, to znaczy, że wiele osób to robi, zrobię i ja”.
Picie alkoholu jako marka
Picie alkoholu jest jedną z tych czynności, które podejmujemy ze względu na tożsamość, przynależność czy aspiracje, a nie ze względu na realne potrzeby. Aby rozpocząć walkę z nadużywaniem alkoholu, należy rozpocząć kampanię przywiązującą tę czynność z jakąś „negatywną tożsamością”, z klubem, do którego nie chcielibyśmy przystąpić.
Jak? Bardzo prosto. Alkohol tradycyjnie był narzędziem… podboju narodów. Rosjanie rozdawali go za darmo każdemu, kto chciał brać, w taki sam sposób postępowali Europejczycy, kiedy próbowali zdobyć dominację w obu Amerykach. O wiele łatwiej narzucić swoją wolę społeczeństwu, które co wieczór leży pijane w rowie, niż takiemu, które na trzeźwo analizuje swoją sytuację. Oczywiście niektórzy w podbijanych narodach dokładnie wiedzieli, co się święci. Ale inni brali darmowy alkohol i przedkładali „poddaństwo i pijaństwo” nad „trzeźwość i niepodległość”.
Alkohol = „bierny i mierny”. Jeśli udałoby się uczynić z trzeźwości element naszej tożsamości narodowej, przemówiłoby to przynajmniej do niektórych. Można oczywiście uderzyć w mocniejsze argumenty, stworzyć „wrogów” (od zawsze wiadomo, że najlepiej jednoczyć przeciwko komuś), których możemy się bać i dziś („dziadek w Wehrmachcie” pokazuje, że ta strategia działa bardzo gładko) i powiązać picie z „oddawaniem się w ręce wroga”. Patriotyczna rozmowa przy wódeczce dostanie zupełnie nowego wymiaru…
Piję, więc jestem (studentem)
Kolejny problem to rozprawienie się z grupami, które „tradycyjnie piją”. Tu również picie jest jakimś elementem tożsamości. Studenci zdobywają specyficzny „mir” czy też sławę wśród sobie podobnych za swoje pijackie wyczyny. Ale czy do tego na pewno potrzebny jest alkohol? Badania przeprowadzone w USA pokazują, że większa część „alkoholizmu” to legenda – studenci byli proszeni o ocenienie, ile wypił ich „szalejący na parkiecie” kolega. Ten sam kolega był potem poproszony o opowiedzenie, ile wypił. Jednocześnie fakty były weryfikowane przez obserwatorów na imprezie, którzy skrupulatnie liczyli, ile kto rzeczywiście w siebie wlał. Co się okazało? Liczba „oceniana” i liczba „wspominana” były kilkakrotnie wyższe od rzeczywistej. Czyli: student, który wlał w siebie 2 piwa i świetnie się bawi jest oceniany jako ten, który wlał w siebie co najmniej 5. Następnego dnia opowiada, że wypił co najmniej 5… Rozprawienie się z mitami jest pierwszą częścią kampanii, którą należałoby podjąć.
Jak? Skoro alkohol i dobra zabawa chodzą w parze, to dlaczego nie zrobić kampanii pokazującej „prawdziwą świetną zabawę”? Hasło „maksymalnie 2 piwa” i świetna impreza. Wykresy pokazujące „poziom zabawy” po 1, 2 piwach (rośnie), po 3, 4, 5 (nie rośnie, a potem spada ze względu na problemy żołądkowe) przemówią do wyobraźni przynajmniej niektórych. Pozwolą także „brać poprawkę” na kolegę, który opowiada, jak świetnie bawił się po wlaniu w siebie 8 piw…
Anty-autorytet
Sprawa kolejna: antyautorytety. Skoro pokazywanie statystyk w kampanii – jak pokazałem wyżej – przynosi efekt odwrotny od zamierzonego, to co w takim razie pokazywać? Znowu: posłużę się konkretną grupą docelową, czyli studentami. Zobrazowanie hasła „studenci piją” za pomocą zaskakującej historii z antyautorytetem. Jak? Pomysł: przysłowiowa „impreza w akademiku”, ludzie świetnie się bawią, telewizory lecą z okien, całość opowiada narrator spoza kadru. Ostatnia scena: narratorem okazuje się student na wózku, który złamał kręgosłup skacząc „za telewizorem”. „Nigdy więcej nie zdarzyło mi się balować na lepszej imprezie” nabiera nowego znaczenia…
„Picie alkoholu” jest marką, elementem stylu życia. W taki sposób pokazują to reklamy alkoholu – piwo pijemy, by intensywniej przeżywać sportowe emocje albo „zacieśnić więzi” z przyjaciółmi (z przyjaciółkami w przypadku piwa dla kobiet). Tak pokazują picie koncerny alkoholowe. Walka z tym poprzez pokazywanie statystyk jest z góry skazana na porażkę. Dopóki organizacje odpowiedzialne za promowanie trzeźwości nie wezmą się z głową za „markę trzeźwość”, będziemy narzekać na pijanych kierowców, pijących studentów i Polaków pijących na umór…
-
http://twitter.com/paweltkaczyk paweltkaczyk
-
http://twitter.com/paweltkaczyk paweltkaczyk
-
http://secondgate.pl zx
-
http://secondgate.pl zx
-
http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk
-
http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk
-
http://notatnik.mekk.waw.pl Marcin Kasperski
-
http://notatnik.mekk.waw.pl Marcin Kasperski
-
http://secondgate.pl zx
-
http://secondgate.pl zx
-
hoody
-
hoody
-
http://orest.tabaka.eu Orest Tabaka
-
http://orest.tabaka.eu Orest Tabaka
-
http://matipl.pl matipl
-
http://matipl.pl matipl
-
http://notatnik.mekk.waw.pl Mekk
-
http://notatnik.mekk.waw.pl Mekk
-
http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk
-
http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk
-
http://orest.tabaka.eu Orest Tabaka
-
http://orest.tabaka.eu Orest Tabaka
-
http://notatnik.mekk.waw.pl Mekk
-
http://notatnik.mekk.waw.pl Mekk
-
Gal Anonim
-
Gal Anonim
-
Loopy
-
Loopy
-
http://orest.tabaka.eu Orest Tabaka
-
http://orest.tabaka.eu Orest Tabaka
-
http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk
-
http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk
-
http://blog.zarazinski.pl/2009/08/marka-cud-o-obchodach-bitwy-warszawskiej-z-disco-polo-w-tle/ Marka cud – o obchodach Bitwy Warszawskiej z disco polo w tle | Zaraziński BLOG




