Przeskocz do zawartości

9 grudnia 2009

View Comments Napisz komentarz
  1. Marcin
    gru 9 2009

    Nie… nie mówcie, że użyliście takich stockowych zdjęć – przecież im nikt nie ufa! Te sztuczne uśmiechy, prawie hi-key i modelowe postawy to główny elementy „discardu” wśród bardziej wyedukowanych wizualnie użytkowników

  2. gru 9 2009

    Marcin: Bierz pod uwagę grupę docelową. Gospodyni domowa, małe miejscowości – to ludzie, którzy oglądają reklamy proszków. Dla grafików byśmy zrobili inaczej ;)

  3. gru 9 2009

    fajnie, że można sobie od kuchni obczaić jak się to robi. Mi się nie podobają tylko te kalendarze, są jakby z innej bajki :)

  4. Marcin
    gru 9 2009

    @Paweł jasne, ale pokaż mi gospodynię domową, która wygląda jak szwedzka modelka (co innego, ze zapewne każda chciałaby taką być:). Czy jednak odbiorcy iGazu będą się z tym utożsamiać? Osobiście wątpie…

  5. gru 9 2009

    mi się ta babka kojarzy z Magdą Cielecką :)

  6. gru 9 2009

    @Dominik Szewior: Masz rację, trochę są :)

  7. gru 9 2009

    @Marcin: Będę się przypatrywał. Jeśli masz rację, zmienimy na brzydszą, grubszą i mniej-blond ;)

  8. Marcin
    gru 9 2009

    Nie wiem, może to ja – chyba mam alergie na sterylne zdjecia ludzi, ktorzy bardziej przypominaja meble z Ikei niz zywe stworzenia…

  9. gru 9 2009

    @Marcin – mimo identycznego imienia, zdanie i opinię na temat tej pracy mam znacząco różne od Twojego.
    Użyte zdjęcia i „woskowość” twarzy pokazuje aspiracyjność marki i trafia do aspirujących klientów.

    Stockowe, może nieco sztuczne zdjęcia pojawiają się często, nie ze względów budżetowych (brak kasy na sesję foto), ale z powodu oczekiwań konsumentów! Oni chcą aspirować do właśnie takiego wizerunku!

  10. gru 9 2009

    @BrandDoctor: Ciekawa dyskusja się zrobiła :) Trafiłem kiedyś na takie badania w branży kosmetycznej. Badano kosmetyki dla kobiet dojrzałych. Zwykle te kremy reklamują i tak 25-latki :) Kobiety twierdziły, że wolałyby reklamy z kobietami w ich wieku, ale potem w badaniach fokusowych lepsze recenzje zbierały kremy z… młodszymi paniami na opakowaniach :)

  11. gru 9 2009

    Ładny czysty projekcik, szczególnie podobają mi się „plakietki” w domu, w firmie. Tylko kalendarz (środkowy, ostatnie zdjęcie) wydaje mi się troche przekombinowany, typografia ginie na tak bogatym tle;)

  12. gru 9 2009

    @Paweł, i te młodsze były jak z muzeum Madame Tussaud? :)
    W sferze kosmetyków trochę te stereotypy przełamało DOVE, ale jak spojrzeć na branżę to wygląda jakby na DOVE się skończyło…
    Cóż mamy pewne kanony urody i aspiracyjności. Wszyscy się denerwują, że w reklamach oglądają nierzeczywiste kobiety, ale jak przychodzi co do czego to okazuje się, że prawdziwych nikt oglądać nie chce. Hmmm…

  13. gru 9 2009

    Co do kalendarzy to są bardzo dobrze zrobione pod kątem domowych użytkowników butli z gazem, myślę, że spokojnie mogłyby zawisnąć w kuchni i nie szpecić np. zdjęciem butli gazowej. Ale nie widzę ich w miejscach gdzie wykorzystuje się wózki widłowe :) coś bardziej męskiego by się przydało.

  14. gru 9 2009

    @Oleck85: Tak, dla pewnej grupy odbiorców nawet butla nie byłaby potrzebna, gdyby była rozebrana pani ;)

  15. gru 10 2009

    Przykład kremów pokazuje, że pomiędzy deklaracją a działaniem jest spora przepaść – nie ma żadnej zależności. Prowadziłem kiedyś badanie świadomych preferencji konsumenckich na kremach do twarzy. W samym teście respondenci uznali, że krem do twarzy powinien być naturalny i nie testowany na zwierzętach. W fokusie lepsze recencje zebrał krem specjalistyczny z naturą mający guzik wspólnego i uwaga – testowany na zwierzętach :-)

    Generalnie badania, w których próbujemy dotrzeć to twardych wyników (tzn. jak jest? jak ma być naprawdę?) są „dość” ryzykowne. Badać moim zdaniem możemy tylko albo aż komunikacje – co ludzie gadają…

    tyle :-)

  16. gru 10 2009

    Na pewno byłby to popularny i ceniony kalendarz w tych kręgach ;)

  17. gru 16 2009

    Nie bardzo rozumiem połączenie motywu płomienia z tymi gwiazdkami (rozumiem, że grafik myśli sezonowo i dał się ponieść świątecznym wibracją).
    Ja bym poprzestała na motywie płomienia. Co do rodzinki na zdjęciu to mi się nie podoba bo są sztuczni i jacyś tacy bez „…”, hmn? Może lepiej dać kobitkę owiniętą w mufkę? Coś co kojarzy się z tematem ogrzewania, ale nie bezpośrednio. Jak dla mnie w tych materiałach jest za dużo różnych motywów. Zdjęcia, różne logotypy, tekst, szata graficzna, można dostać oczopląsu i nie można się skupić na jednym motywie. Kalendarze do mnie nie przemawiają.

  18. gru 17 2009

    @Julka: Gwiazdki nie mają kojarzyć się ze świętami (w grudniu, kiedy piszesz komentarz, rzeczywiście mogą, ale logo skończyliśmy chyba latem), ale mają dodawać płomykowi „elementu niezwykłości” – to nie jest zwykły płomyk ;)

  19. Julka
    gru 17 2009

    Ja bym zostawiła płomyk w spokoju.) Bez fajerwerków w postaci gwiazd. Pozdrawiam

  20. maj 13 2010

    @mariusz wszołek – Dokładnie tak jest i nie dotyczy to tylko marketingu, ale w ogóle badania całej kultury (rozumianej szeroko). To, o czym wspominasz w odniesieniu do kremów, wychodzi przecież też ewidentnie przy wszelkiego sondażach przedwyborczych. To podstawowy problem metodologiczny nauk humanistycznych, który przez wiele dyscyplin nadal jest kompletnie nieuświadamiany, albo poprostu ignorowany. Badać możemy tylko sferę deklaratywną – „to co ludzie mówią” lub to co „mówią, że myślą”. Nie mamy możliwości badania ich rzeczywistych motywacji. W praktyce ich odpowiedzi we wszelkich tego typu badaniach bardzo często, choć nie jest to przez nich oczywiście uświadomione, są mocno uwarunkowane kulturowo. Konkretnie chodzi mi o to, że ludzie odpowiadają tak, jak myślą, że ‘powinno się odpowiadać’. Kultura narzuca im te odpowiedzi, a takie odpowiedzi sa przejawem samej kultury.

Trackbacki i pingbacki

  1. paweltkaczyk.midea.pl: Marketing case study: Rebranding IGAZ | Paweł Tkaczyk | flaker.pl
  2. popularne-strony: Marketing case study: Rebranding IGAZ | Paweł Tkaczyk | flaker.pl
  3. Strategia komunikacji marki – prezentacja z AdConference « Paweł Tkaczyk

Powiedz, co myślisz, wpisz komentarz.

(required)
(required)

Uwaga:Znaczniki HTML są dozwolone. Twój adres nigdy nie będzie udostępniony.

Zapisz się na powiadomienia o komentarzach

blog comments powered by Disqus