The Blog

„Musisz mieć” czy „warto mieć”?

W ubiegły weekend prowadziłem wykłady na Uniwersytecie im. Kard. Wyszyńskiego w Warszawie, w ramach Akademickiego Kursu Typografii. Podczas zajęć rozmawialiśmy m.in. o argumentowaniu w reklamie. Linia „musisz mieć” (argumenty nieracjonalne typu „owczy pęd”, „moda”, „bo było na reklamie”) versus „warto mieć” (argumenty bardziej racjonalne, typu specyfikacja techniczna, oszczędność czasu itp.).

Większość z nas racjonalizuje decyzje o zakupie — nawet jeśli ulegamy modzie, szukamy argumentów na poparcie swojej decyzji (osoby, które słyszały wykład myślą teraz pewnie o dziewicach ;)). A ja chcę zadać Wam przewrotne pytanie: co kupujecie dlatego, że „musicie mieć” (czyli: racjonalne argumenty przeciw zakupowi na Was nie działają)? Miejcie odwagę się przyznać :)

  • http://www.glazar.info gekon

    „Muszę mieć” Maca :)

  • http://www.glazar.info gekon

    „Muszę mieć” Maca :)

  • http://costa.kofeina.net CoSTa

    wszystko jak leci – byle dało się odpalić w mojej ps2 lub było fajnym gadżetem dla mojego mini :).

    a, no tak… kasa… no cóż, to problem podstawowy i weryfikuje w znaczniej mierze moje „muszę to mieć”. drugi istotny problem to żona, która weryfikuje stan mojej kasy.

    i tu dochodzimy do pojęcia „wirtualnego ‘muszę to mieć’”, na nasze przekładajacego się na „ślinię się na widok”. kwestia miecia schodzi na plan dalszy ale za to rozbudowuje się niezmiernie wyobraźnia i świat wewnętrzny.

    innymi słowy: pawle, ja już nic nie muszę mieć! ja to już od dawna mam! może nie fizycznie ale jakąż satysfakcję czuję po drobnej wyobrażeniowej sesji z moim makbookiem…

    to tyle w temacie „muszę to mieć” :)

  • http://costa.kofeina.net CoSTa

    wszystko jak leci – byle dało się odpalić w mojej ps2 lub było fajnym gadżetem dla mojego mini :).

    a, no tak… kasa… no cóż, to problem podstawowy i weryfikuje w znaczniej mierze moje „muszę to mieć”. drugi istotny problem to żona, która weryfikuje stan mojej kasy.

    i tu dochodzimy do pojęcia „wirtualnego ‘muszę to mieć’”, na nasze przekładajacego się na „ślinię się na widok”. kwestia miecia schodzi na plan dalszy ale za to rozbudowuje się niezmiernie wyobraźnia i świat wewnętrzny.

    innymi słowy: pawle, ja już nic nie muszę mieć! ja to już od dawna mam! może nie fizycznie ale jakąż satysfakcję czuję po drobnej wyobrażeniowej sesji z moim makbookiem…

    to tyle w temacie „muszę to mieć” :)

  • http://mcv.jogger.pl/ mcv

    Ostatnio musiałem mieć pianino. Takie małe, cyfrowe. Konkretnie: http://tinyurl.com/ybezny ;-)
    Wcześniej to był odtwarzacz iAudio X5? Generalnie muszę mieć elektronikę, która ładnie wygląda. ;-)

  • http://mcv.jogger.pl/ mcv

    Ostatnio musiałem mieć pianino. Takie małe, cyfrowe. Konkretnie: http://tinyurl.com/ybezny ;-)
    Wcześniej to był odtwarzacz iAudio X5? Generalnie muszę mieć elektronikę, która ładnie wygląda. ;-)

  • http://xna.pl Mateusz

    muszę mieć Xbox-a 360, ale tak jak CoSTa ten zakup weryfikuje rodzina – czyli nie mogę sobie na niego pozwolić tylko ze względu na kasę. Następne z musiania to Działka i Dom…
    W sumie jako praktykujący ZEN i ćwiczący ShimGumDo to bardzo nie ładnie, że mam takie zachcianki/przywiązania ;)

  • http://xna.pl Mateusz

    muszę mieć Xbox-a 360, ale tak jak CoSTa ten zakup weryfikuje rodzina – czyli nie mogę sobie na niego pozwolić tylko ze względu na kasę. Następne z musiania to Działka i Dom…
    W sumie jako praktykujący ZEN i ćwiczący ShimGumDo to bardzo nie ładnie, że mam takie zachcianki/przywiązania ;)

  • http://jabba.pl/bellois Bellois

    „Większość z nas racjonalizuje decyzje o zakupie”

    - Ja bym powiedział, że większość podejmuje decyzje emocjonalne, szuka dla nich jakiegoś podparcia, ale są one nadal emocjonalne.

    - Specyfikacja techniczna i oszczędnośc czasu to dwa zupełnie różne argumenty. Pierwszy opisuje cechę, a drugi skupia się na korzyści. Chyba łatwo stwierdzić, który będzie skuteczniejszy :)

  • http://jabba.pl/bellois Bellois

    „Większość z nas racjonalizuje decyzje o zakupie”

    - Ja bym powiedział, że większość podejmuje decyzje emocjonalne, szuka dla nich jakiegoś podparcia, ale są one nadal emocjonalne.

    - Specyfikacja techniczna i oszczędnośc czasu to dwa zupełnie różne argumenty. Pierwszy opisuje cechę, a drugi skupia się na korzyści. Chyba łatwo stwierdzić, który będzie skuteczniejszy :)

  • kot maurycy

    Od dwóch dni racjonalizuję zakup „żywej” choinki, która jest najbardziej koślawą choinką świata, a którą, pomimo tej przywary, w nagłym odruchu altruizmu i współczucia, kupiłem.

  • kot maurycy

    Od dwóch dni racjonalizuję zakup „żywej” choinki, która jest najbardziej koślawą choinką świata, a którą, pomimo tej przywary, w nagłym odruchu altruizmu i współczucia, kupiłem.

  • http://netto.blox.pl/ Marcin Jagodziński

    staram się nie musieć. to jest właśnie najgorsze w tego typu reklamie: ograniczanie wolności (bo jak ktoś coś musi, to już nie jest w pełni wolny). dlatego podkręcam mentalne filtry.

  • http://netto.blox.pl/ Marcin Jagodziński

    staram się nie musieć. to jest właśnie najgorsze w tego typu reklamie: ograniczanie wolności (bo jak ktoś coś musi, to już nie jest w pełni wolny). dlatego podkręcam mentalne filtry.

  • http://btd.livenet.pl btd

    zabawki, zabawki ;-)
    No i rzeczywistosc zwykle z wielkim hukiem sciaga mnie na ziemie. I zostaje jak Costa napisal slinienie sie na widok. No ale ok, moze w koncu przed trzydziestka jak to zgredy mowia ‘dorosne’ (haha nigdy w zyciu)

  • http://btd.livenet.pl btd

    zabawki, zabawki ;-)
    No i rzeczywistosc zwykle z wielkim hukiem sciaga mnie na ziemie. I zostaje jak Costa napisal slinienie sie na widok. No ale ok, moze w koncu przed trzydziestka jak to zgredy mowia ‘dorosne’ (haha nigdy w zyciu)

  • http://futomaki.pl futomaki.pl

    Ja musze mieć obiektyw 105 ze stabilizacją i macro Nikona :) Ale faktycznie, zycie weryfikuje chęci – za dużo jest rzeczy, które są naprawdę potrzebne. Nawet żadne próby racjonalizacji nie pomagają…

  • http://futomaki.pl futomaki.pl

    Ja musze mieć obiektyw 105 ze stabilizacją i macro Nikona :) Ale faktycznie, zycie weryfikuje chęci – za dużo jest rzeczy, które są naprawdę potrzebne. Nawet żadne próby racjonalizacji nie pomagają…

  • http://ifeelfine.blog.pl m

    W moim przypadku hasła typu „Musisz to miec” budzą odruchowy bunt.

  • http://ifeelfine.blog.pl m

    W moim przypadku hasła typu „Musisz to miec” budzą odruchowy bunt.

  • http://piotr.mikolajski.net Mikołaj

    Jeden z moich, nieżyjących już, wykładowców, zwykł tak odpowiadać studentowi, który nieopatrznie wystartował do niego ze stwierdzeniem „ale Pan musi”:

    Muszę, to ja się wysrać i umrzeć, resztę mogę.

    Może to brutalne, ale było baaaardzo skuteczne. Jako że jestem już po trzydziestce ;), to także „nic nie muszę” i kupuję tylko to, co jest mi rzeczywiście potrzebne w danej chwili.

  • http://piotr.mikolajski.net Mikołaj

    Jeden z moich, nieżyjących już, wykładowców, zwykł tak odpowiadać studentowi, który nieopatrznie wystartował do niego ze stwierdzeniem „ale Pan musi”:

    Muszę, to ja się wysrać i umrzeć, resztę mogę.

    Może to brutalne, ale było baaaardzo skuteczne. Jako że jestem już po trzydziestce ;), to także „nic nie muszę” i kupuję tylko to, co jest mi rzeczywiście potrzebne w danej chwili.

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Bellois: Racjonalizacja to właśnie wynajdywanie argumentów na poparcie podjętej już (i rzadko racjonalnej) decyzji ;)
    Mikołaj: Bardzo dobre podejście, ale nie wierzę, że nie masz takich rzeczy, które chciałbyś mieć, mimo sprzeciwu racjonalistów. Przecież to jest właśnie istotą marzeń ;)

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Bellois: Racjonalizacja to właśnie wynajdywanie argumentów na poparcie podjętej już (i rzadko racjonalnej) decyzji ;)
    Mikołaj: Bardzo dobre podejście, ale nie wierzę, że nie masz takich rzeczy, które chciałbyś mieć, mimo sprzeciwu racjonalistów. Przecież to jest właśnie istotą marzeń ;)

  • http://blog.vmario.xt.pl vmario

    Moje decyzje dotyczące zakupów często odbywają się na zasadzie „muszę to mieć”, ale mam wrażenie, że to ja sam sobie narzucam, że coś muszę mieć. Przynajmniej mam taką nadzieję.

    Niemniej, trudno mówić tu o racjonalności. Dziś widziałem książkę, na którą mnie stać, ale której nie powinienem kupować, bo jednak jest zbyt droga – przecież chciałem zbierać kasę na rower. Jak tylko to pomyślałem, zacząłem sobie wymyślać powody, dla których muszę ją kupić. Podstawowym i prawie że jedynym argumentem było: „bo tak!”.

  • http://blog.vmario.xt.pl vmario

    Moje decyzje dotyczące zakupów często odbywają się na zasadzie „muszę to mieć”, ale mam wrażenie, że to ja sam sobie narzucam, że coś muszę mieć. Przynajmniej mam taką nadzieję.

    Niemniej, trudno mówić tu o racjonalności. Dziś widziałem książkę, na którą mnie stać, ale której nie powinienem kupować, bo jednak jest zbyt droga – przecież chciałem zbierać kasę na rower. Jak tylko to pomyślałem, zacząłem sobie wymyślać powody, dla których muszę ją kupić. Podstawowym i prawie że jedynym argumentem było: „bo tak!”.

  • http://polskiblogger.pl Fanatyk

    To zależy jakie dobra się kupuje i jak zamożny jest klient.
    Racjonalizacji częściej dokonują ci mniej zamożni – jak mniemam.

  • http://polskiblogger.pl Fanatyk

    To zależy jakie dobra się kupuje i jak zamożny jest klient.
    Racjonalizacji częściej dokonują ci mniej zamożni – jak mniemam.