The Blog

Nowe kanony piękna?

BusinessWeek zaprezentował ciekawy artykuł o zmieniających się kanonach piękna w reklamie. Czy i u nas takie zmiany będą widoczne?

Trend na Reality Ads (jak je nazywa BusinessWeek — od Reality TV) zapoczątkowała marka Dove z ich Campaign for Real Beauty. Prawdziwe kobiety, z prawdziwymi „krągłościami”, a nie anorektyczne modelki z wystającymi kośćmi policzkowymi poruszyły Amerykę.

Debora Boyda z chicagowskiego oddziału agencji Ogilvy and Mather (autorów kampanii) wspomina telefon od rozemocjonowanego ojca, którego córka dopiero co skończyła kilkumiesięczną walkę z anoreksją. Przez łzy dziękował agencji za pokazanie w kampanii reklamowej „prawdziwych” ludzi. „Dla mnie to była najwyższa nota, jaką mogła osiągnąć ta reklama” — mówi Boyda w wywiadzie dla BusinessWeek-a.

Ale nie tylko o emocje chodziło twórcom tych reklam. Okazuje się, że przełamanie „chudego” tabu doskonale sprzedaje produkty. Marka Dove zyskała na rozpoznawalności, a witryna Campaign for Real Beauty odnotowała olbrzymi wzrost oglądalności. Ludzie naprawdę identyfikują się z „prawdziwymi kobietami” i ich „prawdziwą pięknością”. I to nie tylko kobiety — panowie również czują się związani bardziej z „modelką”, która wygląda jak ich żona, ich własny kanon piękna.

Nietrudno się domyślić, że trend znalazł naśladowców. Na początku sierpnia amerykański oddział Nike wypuścił kampanię, w której „prawdziwie piękne” kobiety opowiadają o różnych częściach swojego ciała. Czyli to jednak działa! ;-)

Na własnym podwórku również mamy do czynienia z powiększającym się „autentyzmem” reklam. Kampania Domu Maklerskiego Pekao pokazuje jego prawdziwych pracowników i ich pasje — jedną z nich ma być pomnażanie Twoich pieniędzy. Reklamy szamponów Shamtu stylizowane na uliczną Reality TV — może trącą sztucznością, ale pokazują trend.

W dobie coraz większej konkurencyjności coraz więcej marek — postrzeganych do tej pory jako luksusowe — chce trafić „pod strzechy”. Mercedes i BMW wypuszczające małe auta miejskie? Dziesięć lat temu byłoby to nie do pomyślenia. Tak samo jak Karl Lagerfeld projektujący dla „masowej” sieci H&M. Jednak dziś staje się to rzeczywistością, a ta rzeczywistość zmiania naszą percepcję.

Zamiast marzyć o luksusowym mercedesie należącym do bliżej nieokreślonego opalonego milionera, marzymy o miejskim Mercedesie należącym do naszego sąsiada. Nie pociąga nas już ubranie Karla Lagerfelda sfotografowane na wiotkiej modelce przez światowej sławy fotografa — chcemy tę bluzkę Lagerfelda, którą wczoraj kupiła sobie nasza przyjaciółka.

Wraz z „udomowieniem” luksusowych marek, „udomowiliśmy” też ich wizerunki. W reklamach chcemy widzieć siebie — takich, jakimi jesteśmy dziś lub jutro. Bo dziś lub jutro zamierzamy dokonać zakupu. Czeka nas coraz większa parada „prawdziwego piękna”.

Czy doczekamy się zatem pana Kazia, z brzuchem po piwie i podkoszulku bez rękawów, który w starym fotelu przed telewizorem reklamuje nowy ketchup? Mam nadzieję, że zatrzymamy się w odpowiednim miejscu tej „ewolucji” ;-)

  • http://www.intertuba.pl/ tytus

    reklama generalnie będzie sie zmieniać i to z kilku powodów.
    po pierwsze: coraz trudnie dotrzeć do ludzi. przyjelismy już taką dawkę reklam że sie uodporniliśmy na jej wszechogarniającą obecność.
    po drugie: niedługo okaże się że reklamą telewizyjna na którą wydaje się milony jest mało skuteczna. poprostu przełączamy kanał gdy sie pojawia, wychodzimy do kuchni albo odwacamy się do małżonki i pytamy się „co słychać”.
    po trzecie i najwazniejsze: coraz mniej czasu spędzamy przed telewizorem a coraz więcej przed komputerem.
    reklamodawcy muszą wymyślać bardziej wyszukane formy reklamy żeby dotrzeć do odbiorców.
    epatowanie reklamą na siłe jest mało skuteczne i zleceniodawcy nie długo zrozumieją że bardzie wartościwi odbiorcy to ci którzy sami będą chcieli obejrzeć reklamę bo jest śmieszna, inteligentna, bo za nią kryje się strona www gdzie znajdą konkretne informacje.
    kilka ciekawych reklam znajdziesz tutaj

  • http://www.intertuba.pl/ tytus

    reklama generalnie będzie sie zmieniać i to z kilku powodów.
    po pierwsze: coraz trudnie dotrzeć do ludzi. przyjelismy już taką dawkę reklam że sie uodporniliśmy na jej wszechogarniającą obecność.
    po drugie: niedługo okaże się że reklamą telewizyjna na którą wydaje się milony jest mało skuteczna. poprostu przełączamy kanał gdy sie pojawia, wychodzimy do kuchni albo odwacamy się do małżonki i pytamy się „co słychać”.
    po trzecie i najwazniejsze: coraz mniej czasu spędzamy przed telewizorem a coraz więcej przed komputerem.
    reklamodawcy muszą wymyślać bardziej wyszukane formy reklamy żeby dotrzeć do odbiorców.
    epatowanie reklamą na siłe jest mało skuteczne i zleceniodawcy nie długo zrozumieją że bardzie wartościwi odbiorcy to ci którzy sami będą chcieli obejrzeć reklamę bo jest śmieszna, inteligentna, bo za nią kryje się strona www gdzie znajdą konkretne informacje.
    kilka ciekawych reklam znajdziesz tutaj

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Tytus: Adverbloga czytam na bieżąco w oryginale ;-) Zresztą — jak chwaliłem się jakiś czas temu — jestem nawet w spisie marketingowych blogów Adverbloga.

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Tytus: Adverbloga czytam na bieżąco w oryginale ;-) Zresztą — jak chwaliłem się jakiś czas temu — jestem nawet w spisie marketingowych blogów Adverbloga.

  • http://lifetime-lifelike.blog.pl taya

    reklamy?
    ojj wyewoluowały i to bardzo, parę miesiecy temu miałam na dysku te z lat osiemdziesiątych min sieci baltona… i o ile nad noca reklamozerców się zastanawiałam, to Baltone oglądałam jedynie z ciekawości robiąc sobie krótka lekcję historii.. dzisiejsze reklamy mimo, że wszystcy niby znieniają kanał jak się zaczyna blok jakoś przedostają się do naszego zycia odnosząc triumfy i wprowadzając nowe zwroty do języka potocznego…
    „w gruncie rzeczy uważam, że jesteś fajny”, „…fajny, dam mu buzi..”, czy „kopytko”
    … a na te niezwykle irytujące mnie reklamy internetowe mam swoją Krowę , która mnie przed nimi broni ;)

  • http://lifetime-lifelike.blog.pl taya

    reklamy?
    ojj wyewoluowały i to bardzo, parę miesiecy temu miałam na dysku te z lat osiemdziesiątych min sieci baltona… i o ile nad noca reklamozerców się zastanawiałam, to Baltone oglądałam jedynie z ciekawości robiąc sobie krótka lekcję historii.. dzisiejsze reklamy mimo, że wszystcy niby znieniają kanał jak się zaczyna blok jakoś przedostają się do naszego zycia odnosząc triumfy i wprowadzając nowe zwroty do języka potocznego…
    „w gruncie rzeczy uważam, że jesteś fajny”, „…fajny, dam mu buzi..”, czy „kopytko”
    … a na te niezwykle irytujące mnie reklamy internetowe mam swoją Krowę , która mnie przed nimi broni ;)

  • http://www.mikolajski.net Mikołaj

    Na reklamy internetowe to się Firefoksa z AdBlockiem używa ;)

  • http://www.mikolajski.net Mikołaj

    Na reklamy internetowe to się Firefoksa z AdBlockiem używa ;)

  • iza

    cześć… odezwij sie do mnie na maila. mam wielką proźbe i pare pytań =)

  • iza

    cześć… odezwij sie do mnie na maila. mam wielką proźbe i pare pytań =)