The Blog

Nowe szkolenia, czyli ogłoszenia parafialne

Żebyście potem nie narzekali, że późno mówię i termin Wam nie pasuje ;) Od września zaczynam intensywnie szkolić.

W dniach 11-15 września odbywa się kolejna edycja szkolenia na temat tworzenia identyfikacji wizualnej. W programie mamy m.in. teorię na temat tworzenia takiej identyfikacji, sporo na temat kontekstów interpretacyjnych i wyzwań stojących przed projektantem logotypów, a część praktyczna to stworzenie całkiem sporej księgi identyfikacji wizualnej. Z tego, co wiem, są jeszcze wolne miejsca, więc chętnych jak zwykle odsyłam do pani Gosi z IT Media.

Druga sprawa: tak jak w zeszłym roku, poproszono mnie o prowadzenie zajęć podczas Akademickiego Kursu Typografii na Uniwersytecie im. Kardynała Wyszyńskiego w Warszawie. Prowadzę pierwszą część kursu, poświęconą typografii reklamowej i akcydensowej. Zatem od października do grudnia każdy weekend spędzam w Warszawie. Informacje na temat rekrutacji można znaleźć na stronie AKT.

Powoli przymierzam się również do kursu skierowanego nie stricte do grafików, ale dla ludzi z działów marketingu, zajmujących się kreacją marki i opieką nad nią. Kurs jest dwudniowy, w Warszawie. Będziemy poruszać zagadnienia związane z kreacją marki, tworzeniem komunikacji marketingowej, opieką nad marką oraz jej odświeżaniem. Szkolenie również będzie organizowane przez IT Media, ale ponieważ robię je pierwszy raz, nie ma jeszcze grupy i terminu. Porozmawiajcie z panią Gosią, a na pewno wszystko doprecyzujemy.

One more thing. Ostatnim razem narzekaliście, że Warszawa daleko. Chciałem zatem powiedzieć, że jeśli zbierze się grupa w innym mieście, nie ma żadnego problemu. Prowadziłem szkolenia w Poznaniu i gdzieś w górach w okolicach Wisły — ważne jest, aby byli chętni. W razie pytań, wiecie gdzie mnie znaleźć.

Tags:

Bądźmy w kontakcie

Zapisz się na powiadomienia o nowych wpisach lub połącz się ze mną w sieciach społecznościowych.

  • Pingback: Ja, RAFi - o mnie i o was » A Ty, kasujesz?

  • http://worldof.walth.hostdmk.net walth

    Hmm jak sądzę Rafiego żadna praca autora bloga nie byłaby w stanie zadowolić. W takim momencie nie ma dyskusji a przerzucanie się „prawdami”. Coś w stylu: „moja prawda jest mojsza! a nie bo moja jest najmojsza! osz wy a moja jest obiektywnie najmojsza i już!”. Nie rozumiem, co Rafiego pcha do takiej zajadłości, szczególnie, że jakoś nie umie podać obiektywnych racji za tym, że Paweł Tkaczyk nie jest kompetentny w tym co robi… Dziwnie to się czyta.

  • http://worldof.walth.hostdmk.net walth

    Hmm jak sądzę Rafiego żadna praca autora bloga nie byłaby w stanie zadowolić. W takim momencie nie ma dyskusji a przerzucanie się „prawdami”. Coś w stylu: „moja prawda jest mojsza! a nie bo moja jest najmojsza! osz wy a moja jest obiektywnie najmojsza i już!”. Nie rozumiem, co Rafiego pcha do takiej zajadłości, szczególnie, że jakoś nie umie podać obiektywnych racji za tym, że Paweł Tkaczyk nie jest kompetentny w tym co robi… Dziwnie to się czyta.

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    walth: O, widzisz… RAFi zmienił wpis na swoim blogu, ale pinga już nie da się pozbyć. Przydałyby się przeprosiny za to kłamstwo, ale podobno „za dużo wymagam”.
    Dyskusja o kasowaniu (lub nie) komentarzy jest u RAFi-ego. Polecam zwłaszcza kawałek „to nie kłamstwo, to czytnik źle linkuje” ;)

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    walth: O, widzisz… RAFi zmienił wpis na swoim blogu, ale pinga już nie da się pozbyć. Przydałyby się przeprosiny za to kłamstwo, ale podobno „za dużo wymagam”.
    Dyskusja o kasowaniu (lub nie) komentarzy jest u RAFi-ego. Polecam zwłaszcza kawałek „to nie kłamstwo, to czytnik źle linkuje” ;)

  • http://worldof.walth.hostdmk.net walth

    @[b]Paweł[/b] mi się wydaje, że to nie było kłamstwo tylko głupia pomyłka. Bo to zbyt grubymi nićmi szyte by było. W każdym razie jakieś przeprosiny się należą bo jednak pomyłka czy nie, była „koronnym” przykładem wpisu. Szkoda, że tylko jeden taki przykład był.

  • http://worldof.walth.hostdmk.net walth

    @[b]Paweł[/b] mi się wydaje, że to nie było kłamstwo tylko głupia pomyłka. Bo to zbyt grubymi nićmi szyte by było. W każdym razie jakieś przeprosiny się należą bo jednak pomyłka czy nie, była „koronnym” przykładem wpisu. Szkoda, że tylko jeden taki przykład był.

  • http://komarnicki.webd.pl Paweł Komarnicki

    Hmmm cóż, przyznam, że Rafi (nie biorąc pod uwagę brzyskiego stylu) zwrócił uwagę na ważną rzecz – przecież z toku tej rozmowy wynika, że każdy (geez, nawet ja ;) ) może prowadzić takie szkolenia. Starczy narobić dookoła siebie szumu medialnego, rzucić jakiś cytat książki (nie do Ciebie Pawle), wykreować się na guró i można wojować…

    Mnie zawsze zastanawiało Pawle jak to jest, że nigdy nie widziałem u Ciebie otwartego Photoshopa :D No chyba, że sprawdzałeś przed wysłaniem pracy do klienta czy nic się nie sypie :)

    Ja nie będę się silił na szukanie kompetencji Pawła, ale tylko się zastanawiam np. ile „jego” było w kreacji wielu rzeczy (skoro „jego” portfolio firmy jest oczywistą pracą innego grafika :P) – a ile tak naprawdę napiętego marketingowego mundurka (oczywiście no offence – to taki paradoks, który mnie zastanawia :D)

  • http://komarnicki.webd.pl Paweł Komarnicki

    Hmmm cóż, przyznam, że Rafi (nie biorąc pod uwagę brzyskiego stylu) zwrócił uwagę na ważną rzecz – przecież z toku tej rozmowy wynika, że każdy (geez, nawet ja ;) ) może prowadzić takie szkolenia. Starczy narobić dookoła siebie szumu medialnego, rzucić jakiś cytat książki (nie do Ciebie Pawle), wykreować się na guró i można wojować…

    Mnie zawsze zastanawiało Pawle jak to jest, że nigdy nie widziałem u Ciebie otwartego Photoshopa :D No chyba, że sprawdzałeś przed wysłaniem pracy do klienta czy nic się nie sypie :)

    Ja nie będę się silił na szukanie kompetencji Pawła, ale tylko się zastanawiam np. ile „jego” było w kreacji wielu rzeczy (skoro „jego” portfolio firmy jest oczywistą pracą innego grafika :P) – a ile tak naprawdę napiętego marketingowego mundurka (oczywiście no offence – to taki paradoks, który mnie zastanawia :D)

  • Will

    A ja jestem swietny nurek-teoretyk, bo niestety boje sie wody ;)
    Zapisy na kurs nurkowania u Pani Pelagii :P

  • Will

    A ja jestem swietny nurek-teoretyk, bo niestety boje sie wody ;)
    Zapisy na kurs nurkowania u Pani Pelagii :P

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Paweł Komarnicki: Masz absolutną rację, takie szkolenia może prowadzić każdy — nikt przecież nie twierdzi, że szkoleniowcy to jakaś zamknięta klika nadludzi z wiedzą tajemną.
    Jedyne, czego potrzebujesz to wiedza oraz umiejętność jej przekazania. Można wtedy zgłosić się z ofertą do firmy szkoleniowej, przejść rozmowy kwalifikacyjne i się zatrudnić, albo (jak w moim przypadku) zostać zaproszonym. Co oczywiście nie zwalniało z rozmowy kwalifikacyjnej — moim zdaniem nie ma nic gorszego, niż wykładowca z wiedzą, który nie potrafi przekazać jej innym. Dobrze pamiętam takich ze studiów :)
    Zatem jeśli chcesz, nic nie stoi na przeszkodzie — zgłoś się gdzie trzeba, przejdź rozmowy i (jak to określiłeś) „możesz wojować” ;)

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Paweł Komarnicki: Masz absolutną rację, takie szkolenia może prowadzić każdy — nikt przecież nie twierdzi, że szkoleniowcy to jakaś zamknięta klika nadludzi z wiedzą tajemną.
    Jedyne, czego potrzebujesz to wiedza oraz umiejętność jej przekazania. Można wtedy zgłosić się z ofertą do firmy szkoleniowej, przejść rozmowy kwalifikacyjne i się zatrudnić, albo (jak w moim przypadku) zostać zaproszonym. Co oczywiście nie zwalniało z rozmowy kwalifikacyjnej — moim zdaniem nie ma nic gorszego, niż wykładowca z wiedzą, który nie potrafi przekazać jej innym. Dobrze pamiętam takich ze studiów :)
    Zatem jeśli chcesz, nic nie stoi na przeszkodzie — zgłoś się gdzie trzeba, przejdź rozmowy i (jak to określiłeś) „możesz wojować” ;)

  • http://worldof.walth.hostdmk.net walth

    Moim zdaniem szkoleniowca szybko zrewiduje życie. I o ile raz mu się może udać poprowadzić szkolenie to za drugim razem już nie zostanie zaproszony/poproszony/czy co tam jeszcze do takiego kursu, bo opinie były nieprzychylne i już. Owszem, każdy może zostać szkoleniowcem, ale nie przesadzajmy, bez wiedzy to się nie naszkolimy nikogo choćbyśmy się zakichali na śmierć :) Moim zdaniem samo to, że autor tego bloga prowadzi któreś już z kolei szkolenie świadczy o tym, że wiedzę ma. Nie rozumiem Rafiego i jego pyskówki :|

  • http://worldof.walth.hostdmk.net walth

    Moim zdaniem szkoleniowca szybko zrewiduje życie. I o ile raz mu się może udać poprowadzić szkolenie to za drugim razem już nie zostanie zaproszony/poproszony/czy co tam jeszcze do takiego kursu, bo opinie były nieprzychylne i już. Owszem, każdy może zostać szkoleniowcem, ale nie przesadzajmy, bez wiedzy to się nie naszkolimy nikogo choćbyśmy się zakichali na śmierć :) Moim zdaniem samo to, że autor tego bloga prowadzi któreś już z kolei szkolenie świadczy o tym, że wiedzę ma. Nie rozumiem Rafiego i jego pyskówki :|

  • http://komarnicki.webd.pl Paweł Komarnicki

    Paweł – może za prawdziwą kasę świetnie przekazujesz wiedzę :) Ale wiesz co ja myślę o szkoleniu z siatek w inDesignie? :P

    Poza tym masz rację – trzeba wiedzieć jak przekazać wiedzę i (sprawdzone przez życie) szkoleniowcy wbrew temu co myślimy też się uczą, tyle że przed szkoleniem :) Wiedza to taka rzecz, że bardzo łatwo ją zdobyć i równie łatwo stracić. I akurat to, że ktoś prowadzi szkolenie z czegoś tam (chociażby pilotaży F16) nie znaczy, że jest w tym dobry :) Sorry, ale taka jest prawda :)

  • http://komarnicki.webd.pl Paweł Komarnicki

    Paweł – może za prawdziwą kasę świetnie przekazujesz wiedzę :) Ale wiesz co ja myślę o szkoleniu z siatek w inDesignie? :P

    Poza tym masz rację – trzeba wiedzieć jak przekazać wiedzę i (sprawdzone przez życie) szkoleniowcy wbrew temu co myślimy też się uczą, tyle że przed szkoleniem :) Wiedza to taka rzecz, że bardzo łatwo ją zdobyć i równie łatwo stracić. I akurat to, że ktoś prowadzi szkolenie z czegoś tam (chociażby pilotaży F16) nie znaczy, że jest w tym dobry :) Sorry, ale taka jest prawda :)

  • http://www.chomiks.com Artur Chomiks.com

    Przygladam sie te dyskusji i staralem sie byc bezstronny do momentu kiedy interlokutorzy rzucili sie sobie do gardel. Pax, pax!

    Pawel – Rafi zapytal sie (tak to zrozumialem) jakie merytoryczne przeslanki stoja za tym, ze organizujac platny (nie malo, przyznaj sam) kurs osoba, ktora sie na niego zapisze zdobedzie konkretne umiejetnosci. Na poparcie poprosil Cie o dowody np. prace z portfoilo. Sam bawiac sie grafika przejrzalem dokonania firmy MIDEA i z calym szacunkiem – nigdy ale to nigdy nie uznalbym Ciebie za osobe (powtrzam – po przejrzeniu portfolio firmy MIDEA – moze jest gdzies inne, ale o nim nie wiem) od ktorej za 2500 pln dowiem sie czegos co pozwoli mi sie stac lepszym grafikiem. Ten wpis nie ma (mam nadzieje, ze tak zostanie odebrane) ataku ad personam. Chcialbym jednynie powiedziec, ze rownie jak Rafi nie do konca jestem przekonany co do Twojej osoby jako odpowiedniej by wykladac tego typu zagadnienia – portfolio jest sorry, ale na poziomie b. malej agencyjki i dla malych klientow.
    „Show me the money” jak krzyczal Cuba Gooding Jr. w pewnym filmie. No wlasnie – przekonaj mnie dlaczego mialbym chciec wydac dwa i pol tysiac złotych na szkolenie prowadzone przez Ciebie?

  • http://www.chomiks.com Artur Chomiks.com

    Przygladam sie te dyskusji i staralem sie byc bezstronny do momentu kiedy interlokutorzy rzucili sie sobie do gardel. Pax, pax!

    Pawel – Rafi zapytal sie (tak to zrozumialem) jakie merytoryczne przeslanki stoja za tym, ze organizujac platny (nie malo, przyznaj sam) kurs osoba, ktora sie na niego zapisze zdobedzie konkretne umiejetnosci. Na poparcie poprosil Cie o dowody np. prace z portfoilo. Sam bawiac sie grafika przejrzalem dokonania firmy MIDEA i z calym szacunkiem – nigdy ale to nigdy nie uznalbym Ciebie za osobe (powtrzam – po przejrzeniu portfolio firmy MIDEA – moze jest gdzies inne, ale o nim nie wiem) od ktorej za 2500 pln dowiem sie czegos co pozwoli mi sie stac lepszym grafikiem. Ten wpis nie ma (mam nadzieje, ze tak zostanie odebrane) ataku ad personam. Chcialbym jednynie powiedziec, ze rownie jak Rafi nie do konca jestem przekonany co do Twojej osoby jako odpowiedniej by wykladac tego typu zagadnienia – portfolio jest sorry, ale na poziomie b. malej agencyjki i dla malych klientow.
    „Show me the money” jak krzyczal Cuba Gooding Jr. w pewnym filmie. No wlasnie – przekonaj mnie dlaczego mialbym chciec wydac dwa i pol tysiac złotych na szkolenie prowadzone przez Ciebie?

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Artur: To jest trochę tak, jak z językiem. W pewnym momencie osiągasz taki poziom, że nie uczysz się już nowych słów. Żeby lepiej posługiwać się językiem musisz poznać kulturę danego narodu, jego historię, sztukę itp. Zaczynasz żartować w danym języku i rozumieć jego wiersze…
    Tak samo jest ze szkoleniem z marki czy identyfikacją wizualną. To nie jest wiedza, która przekłada się bezpośrednio na „znajomość słówek” (nie uczę tricków z warstwami czy nowych skrótów klawiaturowych). To jest wiedza „okołoprojektowa”, która uczyni z Ciebie lepszego grafika ale nie dlatego, że będziesz „wymiatać w Photoshopie” (znajomość programów graficznych to wymóg). Pozwoli Ci spojrzeć inaczej na pracę, którą robisz dla Klientów.
    Co do portfolio… Każdy ma prawo do własnej oceny. Zresztą masz trochę racji — nie jesteśmy wielką, międzynarodową agencją sieciową. Za to specjalizujemy się w bardzo konkretnej dziedzinie. Dzięki temu kiedy szkoliłem ludzi z jednej z największych sieciowych agencji (od stycznia do marca, na zamkniętych szkoleniach) to byli bardzo zadowoleni ;)
    Pamiętaj też o podejściu… Jeśli skreślasz coś a priori, nie wyniesiesz stamtąd wiele. Ja dzięki interakcjom ze studentami i Klientami uczę się każdego dnia.

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Artur: To jest trochę tak, jak z językiem. W pewnym momencie osiągasz taki poziom, że nie uczysz się już nowych słów. Żeby lepiej posługiwać się językiem musisz poznać kulturę danego narodu, jego historię, sztukę itp. Zaczynasz żartować w danym języku i rozumieć jego wiersze…
    Tak samo jest ze szkoleniem z marki czy identyfikacją wizualną. To nie jest wiedza, która przekłada się bezpośrednio na „znajomość słówek” (nie uczę tricków z warstwami czy nowych skrótów klawiaturowych). To jest wiedza „okołoprojektowa”, która uczyni z Ciebie lepszego grafika ale nie dlatego, że będziesz „wymiatać w Photoshopie” (znajomość programów graficznych to wymóg). Pozwoli Ci spojrzeć inaczej na pracę, którą robisz dla Klientów.
    Co do portfolio… Każdy ma prawo do własnej oceny. Zresztą masz trochę racji — nie jesteśmy wielką, międzynarodową agencją sieciową. Za to specjalizujemy się w bardzo konkretnej dziedzinie. Dzięki temu kiedy szkoliłem ludzi z jednej z największych sieciowych agencji (od stycznia do marca, na zamkniętych szkoleniach) to byli bardzo zadowoleni ;)
    Pamiętaj też o podejściu… Jeśli skreślasz coś a priori, nie wyniesiesz stamtąd wiele. Ja dzięki interakcjom ze studentami i Klientami uczę się każdego dnia.

  • http://www.chomiks.com Artur Chomiks.com

    Pawel,

    Dziekuje za wyrozumiałość :) Myślałem (nauczony doświadczeniem w polskiej ‘błogosferze’), ze zostane odsadzony od czci i wiary za komentarz. Okej – co do gustu to wiadomo – ‘de gustibus..’itd. Mnie sie nie do konca podoba to co robisz, aczkolwiek byc moze calkowicie a priori uznalem, ze „male portfolio – male umiejetnosci”. Wyjaśniłes mi to co chciałem wiedzieć – podczas kursu bardziej się skupiasz na „wiedzy okołoprojektowej” i super. Właśnie to mi wystarczy. Dzieki.

  • http://www.chomiks.com Artur Chomiks.com

    Pawel,

    Dziekuje za wyrozumiałość :) Myślałem (nauczony doświadczeniem w polskiej ‘błogosferze’), ze zostane odsadzony od czci i wiary za komentarz. Okej – co do gustu to wiadomo – ‘de gustibus..’itd. Mnie sie nie do konca podoba to co robisz, aczkolwiek byc moze calkowicie a priori uznalem, ze „male portfolio – male umiejetnosci”. Wyjaśniłes mi to co chciałem wiedzieć – podczas kursu bardziej się skupiasz na „wiedzy okołoprojektowej” i super. Właśnie to mi wystarczy. Dzieki.