Optymalizacja w wyszukiwarkach – jak wybrać firmę?
Wasza ulubiona agencja reklamowa opublikowała nowy artykuł w swojej bazie wiedzy. Tym razem tematem jest optymalizacja w wyszukiwarkach. Jak oceniać oferty firm tym się zajmujących? Jak nie dać się naciągnąć? Miłej lektury :)





- Zawsze daje gwarancje miejsca w pierwszej 10 wyników, nie podaje klientowi czy będzie to miejsce 1 czy 10.
- Stosuje tylko stare dobre metody ( cholernie czasochłonne ale skuteczne, czytaj zero automatów, skryptów itp )
- Opłata miesięczna ( klienci wolą roczną lub półroczną )
- Pozycjonuje tylko w google ( najlepiej pozycjonuje mi sie strony, które sam wykonałem, bardzo lubie pozycjonować Mambo )
- Nie zucam się na wszystkie zlecenia
A ja odpowiem, że jeszcze tego nie wiem. Na razie zgłębiam swoją wiedzę, a Twoje artykuły są w tym bardzo przydatne. Pozdrawiam. Tak przy okazji, znasz ciekawe blogi na temat pozycjonowania i marketingu internetowego? Chętnie poczytam.
rek: Dobre praktyki. Ale czemu tylko Google?
Agata: Skrobnij maila, podeślę Ci kilka linków (za dużo tego, żeby do komentarza wrzucać).
dlatego google bo najłatwiej :)
„Serwis z dobrą zawartością oraz czystym kodem sam się wypromuje w wyszukiwarkach i będzie się na ni?”
tu się mylisz, sam czysty kod ( ja rozumiem piszesz o zgodnosci ze standardami ) i zawartość nie pomogą w wypromowaniu np w google.
Choć przyznam że znam taki jeden przypadek, strona którą tworzyłem miałazostać wypozycjonowana pod fraze gdzie ilośc wyników była na poziomoe 36 tys. Zanim zacząłem pozycjonować strona pojawiła sie w pierwszej 10 wyników.
To jednak jak dla mnie wyjatek. Tak naprawde kiedy przychodzi do pozycjonowania strony gdzie liczba wyników sięga np 5 mln zaczynaja sie schody. Bo nie sztuka jest umiescić strone w tej pierwszej 10 wyników sztuka jest utrzymać zdobytą pozycje.
Uważam jednak, że czysty kod napisany zgodnie z podstawami ( alt, tilte, dobry anchor, odpowiednio dobrane słowa kluczowe w tekscie strony- czytaj nie za duzo, h1, h2 i inne ) ułatwia życie.
królu, trochę przyzwoitości, toż to prawie tłumaczenie z google :D
eof: Tłumaczenie czego z Google? Wiem, że każde słowo mojego artykułu można znaleźć również np. w Słowniku ortograficznym, ale jeśli już krytykujesz, to podaj źródła :)
Pierwsze primo: Komentujesz fragment trackbacka, a nie pełnej odpowiedzi, co generalnie nie ma większego sensu :>
Drugie primo: Stwierdzenia „dobry kod i zawartość nie pomogą” słyszę tylko od laików, marketoidów oraz osób zajmujących się SEO i właściwie tylko od tych trzech grup. Na ogół łączą się one z zapewnieniami, że jedynie dzięki SEO (magia?) można zrobić coś, dzięki czemu serwis zagości w 1 dziesiątce Google. Cóż…
Trzecie primo: Jak do tej pory nie korzystałem z usług firm SEO, a i sam nie robię niczego, co wykraczałoby poza pisanie porządnego kodu i porządnych informacji. Nie znoszę nieetycznego SEO, które sprowadza się w finale do spamowania wyszukiwarek, więc nie stosuję tego u siebie. Jak na razie nie mam problemów z trafianiem do 1 dziesiątki Googla czy paru innych silników.
Hasło #1 – polskie.
Serwis powstał rok temu, działa na serio od ciut ponad pół roku i od początku ma mniej więcej takie same wyniki.
Google: 4 miejsce na 1,120,000
Hasło #2 – angielskie.
Serwis powstał pięć lat temu, ale od dwóch lat pod tym adresem nie ma nic konkretnego. Ściślej nie ma tam nic poza komunikatem o pracach nad odbudowaniem serwisu, co rzeczywiście powoli ma miejsce (na localhoście).
Google: 3 miejsce na 1,830,000
MSN: 1 i 2 miejsce na 767,815
Yahoo!: 4 miejsce na 2,740,000
AltaVista: 5 miejsce na 2,730,000
Przypominam – to są wyniki dla serwisu, który od dwóch lat własciwie nie istnieje, a konkurencja i owszem.
Czwarte primo: Gdy podaję powyższe przykłady i udowadniam bzdurność ślepej wiary w jedynie słuszne SEO, zaczynają pojawiać się warunki. Bardzo różne zresztą, przykładowe trzy poniżej:
- tematyka serwisów nie jest odpowiednia (jakby to miało wpływ na wyszukiwanie wśród bezpośredniej konkurencji serwisu);
- słowa kluczowe nie takie (zawsze najbardziej ogólne hasło w danej tematyce i podstawowe przy wyszukiwaniu);
- liczba konkurencji za mała (jakby była różnica przy 10 tysiącach i 10 milionach wyników, gdy mało który user wychodzi poza pierwszą setkę);
Ostatnio zmieniają się jedynie kryteria ilościowe, bo jeszcze niedawno problemy miały się pojawiać przy 100 tysiącach wyników, potem był milion, teraz widzę pięć milionów. Niedługo skończą się cyferki ;)
to ja tez chce linki;)