Podcast „Mała Wielka Firma”, odc. 12: Zapytanie ofertowe
Jeśli w Twojej firmie wszystko jest na swoim miejscu, Klienci zaczynają pukać do Twoich drzwi. A częściej „pukają” wirtualnie do skrzynki pocztowej, przysyłając zapytania ofertowe. Samo takie zapytanie to jeszcze nie jest powód do świętowania, takiego „wstępnie zainteresowanego” Klienta trzeba zdobyć. I o tym właśnie razem z Markiem Jankowskim opowiadamy w tym odcinku.
Czy na każde zapytanie należy odpowiadać? A co, jeśli Klient pyta o usługę, której nie świadczysz (albo towar, którego nie sprzedajesz)? Co to jest „kwalifikacja” Klientów? Co pisać w odpowiedziach? Jak zdobywać rekomendacje od innych? Wszystkie te mądrości, plus jeszcze parę innych, zmieściliśmy w półgodzinnej audycji.
A kto dziś jest naszym gościem? Zamiast sławnych polityków czy sportowców, pomaga nam dzisiaj dwójka sympatycznych, bliżej nie znanych indywiduów: pan Zenek (przedsiębiorca i ojciec) oraz pani Jadzia, asystentka prezesa. Wszelkie podobieństwo wyżej wymienionych do prawdziwych postaci jest zupełnie przypadkowe.
• Posłuchaj online (MP3)
• Posłuchaj tutaj (kliknij niżej)
Wiedz jednak, że odpowiedź na zapytanie ofertowe to dopiero pierwsza część „cyklu zdobycia Klienta”. Jeśli oferta się spodoba, Klient będzie chciał się z Tobą spotkać. O spotkaniach z Klientami mówimy w kolejnym odcinku, stay tuned…
Komentarze jak zwykle mile widziane :)





Drobne pytanie techniczne – czy moglibyście numerować podcasty już w nazwach plików? Dzięki temu będę miał pewność, że zawsze są po kolei :-)
Antoni Łuchniak: Robiliśmy tak na początku. Ale okazało się, że niektóre odcinki lądują w koszu (nie spełniają standardów jakościowych) i numeracja się miesza. Ludzie narzekali, że coś im umknęło… Jeśli chcesz mieć pewność, że masz wszystko, kliknij na ikonę podcastu w bocznym pasku blogu – masz link do spisu wszystkich odcinków w RSS. A jeśli masz czytnik RSS, możesz dodać ten spis do czytnika, nowe odcinki ściągną się automatycznie i nie będziesz musiał się martwić :)
Powtórzę to, co napisałem o Marka. Ten odcinek jest świetny i życzę sobie i Wam kolejnych podobnych :D
Bartłomiej Dymecki: Dzięki :) Staramy się.
Paweł Tkaczyk: Bloga mam w RSSach, więc nic mi nie umyka :-) Pozostaje więc „żmudne” i „męczące” numerowanie samemu ;-)
BTW – świetne są Wasze podcasty, oby tak dalej. Należą się Wam wyrazy uznania za chęć dzielenia się wiedzą, w dodatku nieodpłatnie, i w dodatku wiedzą bardzo przydatną i sensowną :-)
Czy zanim dostanie się zapytanie ofertowe nie należy samemu wyjść z ofertą? Nadal w większości branż to sprzedający zabiega o kupującego a nie odwrotnie. „Jeśli w Twojej firmie wszystko jest na swoim miejscu, Klienci zaczynają pukać do Twoich drzwi.” Sama reklama nie da efektu „pukania klientów do drzwi”. W mniejszej skali (przykładowa pizzeria) klienci nie przysyłają zapytań ofertowych. W większej skali (np większe firmy, instytucje czy urzędy) nie przeglądają gazet czy blogów stricte w poszukiwaniu zleceniobiorców. Do nich samemu trzeba wysłać ofertę, później podtrzymywać kontakt, przypominać się, żeby właśnie przy kolejnym zleceniu wysłali zapytanie ofertowe. Samo stwierdzenie „jeśli w Twojej firmie wszystko jest na swoim miejscu” nic nie wnosi. Chyba kierujecie podcast do tych małych firm, którzy często sami muszą być handlowcem/sprzedawcą czasem i producentem i chyba nie zaczynają dnia od przesiewu inboxa na jakie zapytanie ofertowe odpowiedziec a na jakie nie. Proponuję i wręcz domagam się rozbudowania działu skutecznego pozyskiwania klientów, choć i pozostałe kwestie poruszane przez Was są nie mniej ciekawe. Pozdrawiam, Wasz wierny słuchaczo-czytacz.
Grzegorz Wieczorek: Masz rację, przez „wszystko na swoim miejscu” mieliśmy na myśli także i reklamę. O niej robimy w tej chwili kilka odcinków. Jednak pamiętaj o tym, że zapytanie ofertowe nie jest bezpośrednią odpowiedzią na Twój mailing. Prawda jest taka, że z tą sytuacją mamy do czynienia bardzo rzadko. Zwykle Klient dostaje Twoje reklamy, a przychodzi do Ciebie, kiedy czegoś potrzebuje. Może to być i pół roku później… Tak jak z pizzerią – nie ma co liczyć na to, że Klient zaraz po otrzymaniu ulotki promocyjnej przybiegnie do Ciebie co tchu. Przyjdzie wtedy, kiedy będzie głodny. I wtedy musisz go przyjąć :)
Zgadza się. Jednak sprzedaż, tak mi się wydaje, działa na zasadzie akcja-reakcja. Wy przeskoczyliście od razu do reakcji, wspominając tylko, że trzeba się reklamować. Dobrze, że nadrabiacie zaległości i będą odcinki temu poświęcone. Piszesz „Zwykle Klient dostaje Twoje reklamy, a przychodzi do Ciebie, kiedy czegoś potrzebuje.” – wspomnijcie też jak zrobić, żeby klienta nie zniechęcić reklamami :)
Cały czas mam na myśli nie tylko reklamę internetową.
Witam,
bardzo ciekawy i wartościowy materiał, w przystępnej formie. Dziękuję i gratuluję.
Przy okazji chciałabym coś zasugerować. Mianowicie jako typowy wzrokowiec preferuję formę pisaną od mówionej. Oczywiście rozumiem wszelkie zalety podcastu (jak choćby możliwość słuchania podczas robienia czegoś niewymagającego wielkiego skupienia)… ale przynajmniej skrótowa forma pisana byłaby bardzo przydatna. Zarówno do czytania, jak i np. przejrzenia po upływie jakiegoś czasu, aby przypomnieć sobie zawartość. Co Panowie na to?