Przeskocz do zawartości

21 maja 2009

Promocja na mikroblogu

Twitter – serwis mikroblogowy, który jest ulubieńcem mediów w USA. Nie bez powodu – podejście do komunikacji, jakie realizuje Twitter jest rzeczywiście rewolucyjne. Użytkownik zapisuje się na kanały informacyjne (mogą to być osoby lub tematy), które chce otrzymywać. Ma też gwarancję, że pojedynczy komunikat nie przekroczy 140 znaków. To nic innego, jak „permission marketing”, czyli marketing oparty o zgodę użytkownika.

OK, na początku chodziło o to, co robią nasi przyjaciele. Ale nikt chyba nie miał wątpliwości, że Twitter w końcu się skomercjalizuje…

Wiele firm/marek chciało przejechać się na medialnej fali, jaką serwis wygenerował. Problem, z jakim się jednak spotkali był następujący: jak tę medialną popularność przekuć na realne zyski? Czy posiadanie ponad miliona „followersów” (Ashton Kutcher, amerykański gwiazdor, zbliża się powoli do dwóch milionów) przekłada się jakoś na pieniądze?

Naked Pizza, amerykańska sieć sprzedająca „zdrową pizzę” (czy to czasem nie oksymoron?) przeprowadziła ostatnio ciekawy eksperyment. 23 kwietnia uruchomili promocję adresowaną wyłącznie do użytkowników Twittera, rozdając im kupony zniżkowe. Następnie zmierzyli transakcje realizowane za pomocą tych kuponów – promocja z Twittera dała im 15% obrotu tego dnia.

Nie znalazłem niestety informacji, czy kupony pochodziły od nowych Klientów, czy 15% obrotu wygenerowali dotychczasowi Klienci, do których firma dotarła za pomocą nowego medium… Nie zmienia to jednak faktu, że firmy powoli oswajają Twittera. W USA.

Jak jest u nas? Najbardziej popularnym odpowiednikiem Twittera w Polsce jest serwis Blip („hodowany” przez Gadu-Gadu). Według rankingu Top 99, najbardziej popularni użytkownicy mają ok. 500 „obserwujących”. Do miliona długa droga ;)

Czy oznacza to, że Blipa można ignorować? Moim zdaniem nie. W tej chwili serwis skupia najbardziej zaawansowanych użytkowników sieci, tzw. „wczesną mniejszość”. Ludzie ci niosą komunikaty znalezione na Blipie do bardziej popularnych kanałów. A młodość serwisu gwarantuje „mały tłok” jeśli chodzi o informacje reklamowe. Tylko korzystać ;-)

Oczywiście trzeba znaleźć odpowiedni model promocji za pomocą serwisów mikroblogowych. Jak dotąd są one przede wszystkim nośnikami informacji, ale przykład Naked Pizza pokazuje, że tu również tkwi potencjał. I pieniądze.

View Comments Napisz komentarz
  1. maj 21 2009

    Jakie gwiazdy, takie statystyki. Gdyby Doda zaczęła blipować, łyknęłaby Ashtona w 2 tygodnie.

  2. Wojtek
    maj 21 2009

    Marek: zartujesz prawda? ;-) Ilu uzytkownikow ma Blip, a ilu ogladajacych ma Ashton? Sadzisz, ze dla Dody blisko 2 mln ludzi zalozy konto na Blipie? Moze fajnie wyglada w reklamach Koral (chociaz w zyciu nie wymienilbym mojej dziewczyny na nia), ale zdecydowanie ja przeceniasz hehe.

  3. maj 21 2009

    Ja też uważam, że Blip to nadal zabawka dla bardziej zaawansowanych użytkowników. Jeśli Doda „pobłogosławiłaby” Blipa w mass mediach (tak jak zrobiła to Oprah), konta założyliby pewnie jej najmłodsi fani…

  4. maj 21 2009

    Polscy użytkownicy również zaczynają odkrywać Twittera i całkiem sporo osób ma tam większą aktywność niż na blipie – poza tym narzędzia około-twitterowe są lepsze niż około-blipowe (z oczywistych powodów popularności) więc cały experience jest milszy (przynajmniej dla mnie, wiele osób twierdzi, że blip jest 100x lepszy bo ma te wszystkie potrzebne i dodatkowe funkcje, których twitterowi brak – wg mnie, to właśnie sprawia, że blip ma wysoki próg dostępności dla regularnych użytkowników i przez to jest mniej popularny – a mówienie, że z popularnościa idzie spadek poziomu to tzw ‘polski bullshit’).

    Mnie można śledzić na http://twitter.com/f055

  5. maj 21 2009

    Twitter to twitter jeszcze przez jakiś dłuższy bądź krótszy okres będzie o nim głośno, do momentu w którym…po prostu znudzi się i zginie,zaginie śmiercią naturalną.
    W najnowszym Marketing&More był obszerny artykuł na temat biznesowego wykorzystania tego narzędzia. Kto nie czytał, moze zajrzeć tutaj

    http://aleksander22.wordpress.com/2009/05/11/o-twitterze-to-i-owo/

  6. maj 21 2009

    F055: Sam używam obu, ale Blipa bardziej intensywnie… Chyba ze względu na lepszą interakcję ze społecznością. Twitter to jednak narzędzie globalne. Ale zgadzam się z Tobą, że narzędzia (jak desktopowy klient na Maca, Tweetie) i dodatki ma o niebo lepsze.

    Adam Przeździęk: Dzięki za link, biorę się za czytanie (mam zaległości w papierowym M&M…

  7. maj 25 2009

    Paweł Tkaczyk: nie ma sprawy ! no w papierowym wydaniu czyta sie wg mnie o niebo lepiej niz siedząc przy komputerze i czytając z ich strony, poza tym nie ma tam wszystkich artów no i… brakuje tego kwadratowego formatu !

  8. makjuzer
    maj 25 2009

    Tkwi, ale „zasięg” jeszcze nie ten i opór duży. Chyba że dzięki akcjom #3000 i pojawienie się ^kominka blip zyska na popularności:)

  9. maj 25 2009

    Obawiam się, że ^kominek to też nisza. Potrzeba „pobłogosławienia” Blipa przez jakąś gwiazdę z „głównych” mediów. Doda, gospodarze „Szkła kontaktowego” czy inny Szymon Majewski mogą dla Blipa zrobić więcej, niż ^kominek i akcja #3000. Tylko trzeba ich wciągnąć ;)

Powiedz, co myślisz, wpisz komentarz.

(required)
(required)

Uwaga:Znaczniki HTML są dozwolone. Twój adres nigdy nie będzie udostępniony.

Zapisz się na powiadomienia o komentarzach

blog comments powered by Disqus