Content is King
Tytuł postu jest oczywiście parafrazą stwierdzenia twórców wczesnych akceleratorów graficznych Voodoo (pamiętacie coś takiego?). W oryginale chodziło o „Framerate is king”, ale dziś będzie o zawartości blogów.
Seth Godin w swoim e-booku o blogowej kulturze rozróżnia trzy rodzaje blogów. Cat blog to typowy „blog o wszystkim” — o urodzinach kota, ostatnich randkach oraz przygodach w szkole i pracy. Czytam kilka takich blogów, ale nie tego szukam w sieci.
Z kolei boss blog to przydatne narzędzie menadżerskie — nieważne, czy jesteś przewodniczącym rady rodziców, szefem kółka kucharskiego czy dyrektorem finansowym w firmie — za pomocą takiego bloga w dość łatwy sposób informujesz określone grono ludzi o postępach w projekcie, umożliwiasz wymianę myśli i komentarzy. Takich blogów nie czytam w ogóle, bo po prostu nie jestem ich „targetem”.
Viral blog to internetowy dziennik zawierający interesujące treści, które szybko rozprzestrzeniają się w blogosferze. Autor nie tylko kopiuje content z innych stron, ale dokłada też własne — czasem kontrowersyjne — przemyślenia. Takie blogi lubię najbardziej. Lubię się uczyć — a w Sieci jest mnóstwo ludzi, którzy wiedzą o pewnych sprawach dużo więcej ode mnie. I chętnie się tą wiedzą dzielą.
Problemem jest znalezienie dobrego contentu (treści) w milionach blogów. Znakomita większość z tych kilkudziesięciu tysięcy, które powstają każdego dnia (wg statystyk Technorati) to jednak „cat blogi”. Nie oglądam telenowel więc mnie to po prostu nie kręci. Jak zatem znaleźć coś dobrego?
Blogowe wyszukiwarki (jak IceRocket czy Technorati) próbują klasyfikować blogi. Im więcej linków prowadzi do Twojego dziennika, tym wyżej znajduje się on w hierarchii Technorati. Blog, który właśnie czytasz na dzień dzisiejszy ma np. 38 linków z 20 witryn, co daje mu 99.447 miejsce w rankingu :)
To narzędzie ma jednak wady. Po pierwsze: „głosować” linkami mogą tylko właściciele blogów. A co z rzeszą czytelników, którzy szukają dobrego contentu, ale sami nie piszą? Oni też znają się na rzeczy, dlaczego więc nie pozwolić im także na wyrażenie opinii i wpływanie na ranking? Po drugie: ilość linków na blogach jest różna. „Cat blogi” linkują wzajemnie nawet do kilkudziesięciu innych dzienników, nie zważając na treść — na zasadzie „ty linkujesz do mnie, to ja do Ciebie”. To też ma spory wpływ na użyteczność rankingów.
A gdyby tak stworzyć centralny system, który pozwoliłby autorom na publikowanie informacji o blogach, a czytelnikom jednocześnie dawał możliwość oceniania ich? „Zalążkiem” takiego systemu (niestety nie w Polsce) jest np. witryna 9 rules network. Przystępując do sieci oświadczasz, że Twój blog zawiera interesujący content, redaktorzy oceniają jego merytoryczną zawartość, a potem publikują reklamę strony oraz linki do artykułów. Brakuje trochę możliwości oceniania zawartości, ale mogę powiedzieć, że content rzeczywiście jest wart uwagi. Autorzy pracują nad kategoryzacją katalogu, mam nadzieję, że wkrótce ją zobaczymy.
Ciekawe, kiedy podobne narzędzie pojawi się na naszym rodzimym rynku?
-
http://alien.vlos.org alienjr
-
http://alien.vlos.org alienjr
-
http://paulgoscicki.com/ Paul Goscicki
-
http://paulgoscicki.com/ Paul Goscicki
-
http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk
-
http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk
-
http://www.kierepka.pl Kierepka Mateusz
-
http://www.kierepka.pl Kierepka Mateusz
-
http://www.mikolajski.net Mikołaj
-
http://www.mikolajski.net Mikołaj
-
http://alien.vlos.org alienjr
-
http://alien.vlos.org alienjr
-
http://komarek.blogspot.com Paweł Komarnicki
-
http://komarek.blogspot.com Paweł Komarnicki
-
http://alien.vlos.org alienjr
-
http://alien.vlos.org alienjr
-
http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk
-
http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk
-
http://alien.vlos.org alienjr
-
http://alien.vlos.org alienjr




