10przykazan.com to bardzo cenna inicjatywa — zebrać w jednym miejscu najciekawsze blogi i stworzyć z nich coś w rodzaju „blogowej gazety”. Serwis nadal się rozwija, oto więc moje trzy grosze: czego mi brakuje?
Przede wszystkim brakuje mi tytułowych 10 przykazań :) Chodzi o jasny zestaw reguł, który pozwoli na dodanie bloga do serwisu. Autorzy twierdzą, że wierzą w moderację. W porządku, ale określając jasne reguły przyjmowania, oszczędziliby niektórym trudu zgłaszania bloga (a sobie pracy przy jego czytaniu). Plus o regułach wypisanych publicznie my, użytkownicy, moglibyśmy dyskutować i w miarę możliwości sugerować zmiany. A to byłoby tylko z korzyścią dla 10przykazan…
Po drugie bardzo brakuje mi kategorii blogów. Wiem, że niby są tagi (i cały ten Web 2.0), ale to jednak nie to samo. Zwłaszcza, że taguje się całe blogi, a nie poszczególne wpisy. To źle. Przydałby się mechanizm mapowania kategorii bloga na poszczególne tagi czy kategorie na 10przykazan.com. Dlaczego? Ano dlatego, że mój blog np. ma notki o reklamie (staram się go trzymać przede wszystkim w tych ryzach), ale są też ciekawostki z Sieci, jakieś kawałki mojego życia rodzinnego, kilka wtrętów o polityce… Większość blogów jest właśnie taka.
Prosząc o mapowanie wyobrażam sobie siebie — użytkownika 10przykazan.com. Chcę czytać o reklamie, więc zapisuje się na feed ze wszystkich blogów z tym tagiem. Ale dostaję też notki Pawła Tkaczyka o jego rodzinie, nowych usługach Google i polityce. Niezbyt fajnie — w końcu Paweł ma kategorie wpisów na swoim blogu, czemu 10przykazan nie odsiewa automatycznie polityki od marketingu? :)
Nie wiem, jak to rozwiązać technicznie — nie jestem programistą, tylko użytkownikiem. Ale bardzo przydałaby się możliwość nie tylko otagowania bloga, ale i poszczególnych wpisów. A gdyby jeszcze robił to za mnie jakiś automat (w którym na początku zdefiniowałbym mapowanie kategorii na poszczególne tagi), byłbym wniebowzięty.
Co dalej? Kiedy 10przykazan urośnie, autorom serwisu bardzo ciężko będzie „oddzielić ziarno od plew”. Również blogi, które kiedyś coś sobą reprezentowały pozostaną zaniedbane (widziałem to nieraz). Dlatego przydałby się jeszcze mechanizm pozwalający na ocenianie poszczególnych wpisów przez samych użytkowników. Dzięki temu będzie można wybrać kategorię (np. reklama) a następnie posortować listę blogów wg daty ostatniej publikacji, ilości linków, a przede wszystkim — ocen użytkowników. Wtedy naprawdę dobry content (czyli to, o co chodziło twórcom 10przykazan.com) sam się wywinduje ku popularności, a blogi, które tylko okazjonalnie publikują dobry artykuł wylądują tam, gdzie ich miejsce. Plus dostajemy do ręki mechanizm „samooczyszczania się” listy z blogów, o które twórcy przestali już dbać.
Kiedy kliknę na tag, chciałbym mieć dostęp do contentu, a nie listy blogów. W tej chwili pod tagiem „reklama” mam na przykład swój blog — ale wszyscy dobrze wiemy, że jest nie tylko o reklamie. No i po kliknięciu na tag i tak muszę przejść na mój blog. Z jednej strony to dobrze — generuje mi ruch bezpośrednio na stronie. Z drugiej strony zmusza mnie do większego klikania. Coś za coś…
Ostatnia sprawa — chciałbym w końcu mieć możliwość zasubskrybowania taga (z tymi wszystkimi dodatkami, o których pisałem wyżej — a więc taga dotyczącego pojedynczego wpisu, a nie całego bloga) jako kanału RSS. A więc wchodzę na 10przykazan.com, klikam na tag „reklama” — dostaję listę ostatnich wpisów otagowanych jako „reklama” z blogów należących do serwisu. Potem mogę sobie zasubskrybować tag albo np. tylko „top 10″ z listy najwyżej ocenianych.
Takie 10przykazan — moim zdaniem — miałoby szansę zaistnieć jako coś nowego nie tylko w polskiej blogosferze. A jakie są Wasze sugestie?




Pingback: narzekasz.pl
Pingback: : pawlik » 10p?
Pingback: Rózga Świętego Mikołaja...