Zaniedbałem Was trochę w kwietniu i efekty widać jak na dłoni — wzrost bloga po raz pierwszy się zatrzymał… Cóż, blogowanie to ciężka praca. Riddle pewnie się ucieszy ;)
W kwietniu blog zaserwował 165.753 strony podczas 77.209 wizyt z 24.559 lokalizacji. Daje to średnio 2.573 wizyty dziennie (5.525 stron dziennie). Najwięcej wizyt (3.536) zanotowałem 25 kwietnia. Najmniej — 2 kwietnia (awaria statystyk, 18 odwiedzin) ;)
Hitem kwietnia, podobnie jak marca, była Stancja u pani Krysi — wpis obejrzano 8.194 razy. Kolejny na liście popularności Nielegalne Windows będą się przypominać co godzinę wyświetlono tylko 1.617 razy. Dalej różnice też nie są już tak znaczne — Mój artykuł w Polityce (niestety bez podania źródła) uplasował się na trzecim miejscu z 1.530 wyświetleniami, a „stary wyga” Otwarte formaty plików został wyświetlony 1.235 razy.
Moda na panią Krysię zbliża się już do końca i mam nadzieję, że blog wróci do stałego, regularnego wzrostu…
Niewiele się zmienia w rankingu przeglądarek — króluje niepodzielnie Firefox, za nim MSIE i Opera. Kolejne na liście są Safari oraz Konqueror. Nasz znajomy z Firebirdem 0.6 uaktualnił go do wersji 0.7 (10 hitów), mamy też jednego użytkownika Lynksa :)
Na liście stron, które kierowały do bloga pierwsze miejsce zajmuje sieciowy czytnik Netvibes, następnie Google (z frazą „stancja u pani Krysi”) oraz wykop.pl i 10przykazan.com.
Wśród wyszukiwanych fraz również czołówkę okupuje pani Krysia i jej stancja: wszelkie odmiany zapytania o stancję u pani Krysi zajmują pierwsze pięć miejsc. Kolejne to „plik odt”, „google video”, „paweł tkaczyk”, „cień wiatru” i „jajah”. 87 zostało tu skierowanych z frazy „byk nadchodzi” ;)
Cóż mogę powiedzieć, ten moment musiał kiedyś nadejść… Pozostaje mieć nadzieję, że większość z Was zagląda tu jednak po coś więcej, niż film o stancji pani Krysi ;) Ja ze swej strony obiecuję, że postaram się więcej bloga nie zaniedbywać :)



