Dostałem kilka maili z zapytaniem, co z blogiem. Macie rację, należą się Wam wyjaśnienia.
Na pewno nie zrezygnowałem z pisania. Pod koniec kwietnia jednak MIDEA kończy projekt, nad którym siedzieliśmy niemal przez cały ostatni rok. Jak zwykle pod koniec robi się gorączkowo i pracuję do późna nawet w weekendy. Ucierpiało życie rodzinne, ucierpiał i blog. Bardzo się cieszę, że zaglądacie w poszukiwaniu czegoś nowego i obiecuję, że postaram się Was nie zaniedbywać. A tymczasem proszę o trzymanie kciuków jeszcze przez kilka dni ;)
Aha, na projekcie skorzysta też kilku blogerów. Ale o tym za kilka dni ;)



